Jump to content
Dogomania

lavinia

Members
  • Posts

    3263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lavinia

  1. Właściciel się nie zgłosił. Sunia jest jak najbardziej do adopcji, od zaraz nawet ( po wizycie przedadopcyjnej oczywiście :-) )
  2. dorwałam się na chwile do komputera w kafejce. Nie odbieram telefonów bo jestem w Austrii. Wracam jutro , mam nadzieję około południa, bo wyjezdżamy dziś w nocy. Sorry, ze nic nie mówiłam wcześniej, ale sama nie wiedziałam o wyjeżdzie. Od jutra rano znów jestem dostepna. Pozdrowienia z Kaprun :lol:
  3. janinko, napisz do mnie maila proszę, z informacjami o tobie, gdzie sunia miałaby mieszkać, jakie masz zwierzaki itp
  4. dziewczyny, Gizmo to pies specjalnej troski... trzeba mu szukać domu mądrze, tak by póżniej nie musiał wracać z adopcji..... nowe wiesci sa takie same jak stare - Gizmo jest ok. Dom w Łodzi jest jedynym w tym momencie poważnym kandydatem, ale i tu najpierw trzeba zrobić próbę, najlepiej w miejscu docelowym MaxAlexis - nie mam wieści o dzieciach, bo Pati nie ma dzieci, ciężko więc jest sprawdzić. Jednak po ostatnich wydarzeniach ( zjedzenie ptaszka i obgryzienie drzwi ) zaczynam się zastanawiać poważnie, czy Gizmo i dzieci to dobre połączenie. Bo odpowiedzialność za ewentualne pogryzienie dziecka spada na mnie....
  5. mała była u weta, Agata napisze póżniej co i jak Ogólnie nie ma niczego poważnego...ciąży też chyba nie ma..... krew w normie, problemem jest skóra, oczy itp, ogólne osłabienie odporności ale będzie dobrze !!!! kurczę - jestem nieprzytomna - nie widziałam, że Agata juz napisała o wecie .....sorry....
  6. godzinę temu Fizio - Mizio pojechał do nowego domu :loveu: Państwo młodzi, sympatyczni, denerwowali się dużo bardziej niż Fizio. Ja byłam lekko śnięta, bo spałam dziś 3 godziny tylko, ale udało się może nie przenośmy jeszcze wątku, dopóki nie minie dzień lub dwa dzięki wszystkim ciotkom za pomoc - Isadora, bez Twojego allegro nie byłoby tego nowego domu :loveu: dziś były jeszcze dwa telefony w jego sprawie, od bardzo fajnych ludzi, więc jeśli macie jakieś szczeniaki, to szybciutko mi je podeślijcie - pokażę zdjęcia tym chętnym
  7. bidulka mała....
  8. spotkań adopcyjnych będzie tyle ile potrzeba - to ma byc dom najlepszy z możliwych.... dziwne pytanie....
  9. Nataleczko, jestes brana pod uwagę.:loveu: od razu uprzedzam, że są jeszcze dwie inne osoby zainteresowane Szyszką odezwę się do Ciebie jeszcze dziś na pw
  10. Kasiu, czy Fifi urosła chociaż troszkę ?? widziałaś naszą nową podopieczną ?? [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/ile-zla-potrafi-wyrzadzic-czlowiek-buldozka-francuska-z-lasu-kropca-124278/#post11193655[/url]
  11. ona jest bardzo zaniedbana, tylko na fotkach tego nie widać - ma pogryzienia, wyłysienia, strupy, całe oczy czerwone, łapy czerwone, tragedia.... [quote]Co to będzie jak się okaże, że maluchy w drodze.[/quote] już sie boję, bo będzie to samo, co z buldozką Zuzią... - najpierw miała byc sterylka aborcyjna, ale było za póżno, więc cały miot miał byc uśpiony natychmiast po urodzeniu. Ale Zuzia się nie spieszyła z porodem i gdy tak jeżdziłyśmy do niej z Maupą codziennie, każdego z tych dni rwałyśmy włosy z głów..a na kartce z instrukcjami dla wetek bez przerwy były inne wpisy[I] - wszystkie do uśpienia - jednego zostawiamy - żadnego nie zostawiamy - zostają dwa -[/I] i tak w kółko.. w końcu chyba podjęłam decyzję ( już dokładnie nie pamiętam ), że nie zostawiamy ani jednego malucha. Zuzia urodziła, pani doktor przyjmująca poród powiedziała, że i tak żadnego by nie uśpiła, bo nie mogła tego zrobić..... więc zostały wszystkie..... ja wiem, że RACJONALNYM I ROZSĄDNYM wyjściem jest uśpienie slepego miotu, co jest oprócz rzeczy oczywistych, wskazane dodatkowo w sytuacji gdy suka jest tak zaniedbana jak ta. Ja to wszystko wiem..........
  12. ok, jak tylko będzie wiadomo na 100% dam znac :-)
  13. tak - od 3 do 6 :angryy: jestem taaaka wyspana, że hej :crazyeye: a jeszcze przed samą 3 gadałyśmy z Agata na gg, więc ona też nie spała
  14. co trzeba zrobic buldożkowi, zeby w panice i strachu uciekał na widok człowieka ?? zadaję sobie to pytanie cały czas - wczoraj w lecznicy była ze mną moja Doda i kiedy Kropka skulona i przerażona leżała na stole w gabinecie, Doda rozdawała wszystkim buziaki i wywalała się kołami do góry pod stołem... ja wiem, że Doda to kochany, zadbany pies, a Kropka żyła w lesie, samotna i opuszczona...wiem też, ze buldożek to pies, który chyba najbardziej ze wszystkich ras garnie się do ludzi.........jaki potwór sprawił, że sunię przez 3 miesiące trzeba było dokarmiać na odległość, bo na widok karmicielki wpadała w panikę i uciekała na oślep ?
  15. Agata, jak mała dziś rano ?? Trochę się martwię.... Napisz... Dziś będzie bazarek na niunię
  16. Fizio najprawdopodobniej dziś jedzie do nowego domu :-)
  17. Sunia koczowała przez 3 miesiące w lesie niedaleko Piaseczna. Podobno ktoś ją wyrzucił. Panicznie bała się ludzi - na widok człowieka uciekała do lasu, nie pozwalała do siebie podejść... jest przesłodka i wiem, że już wkrótce będzie się cieszyła z widoku człowieka.... Mam nadzieję, że zapomni o traumie, która ją spotkała. Jutro odbieram wyniki badania krwi. Jutro też, a raczej juz dziś Agata zrobi jej USG, bo mnie też martwi ten brzuch teraz będzie już tylko lepiej dzięki Agata :loveu:
  18. Sunia koczowała przez 3 miesiące w lesie niedaleko Piaseczna. Podobno ktoś ją wyrzucił. Panicznie bała się ludzi - na widok człowieka uciekała do lasu, nie pozwalała do siebie podejść... jest przesłodka i wiem, że już wkrótce będzie się cieszyła z widoku człowieka.... Mam nadzieję, że zapomni o traumie, która ją spotkała. Jutro odbieram wyniki badania krwi. Jutro też, a raczej juz dziś Agata zrobi jej USG, bo mnie też martwi ten brzuch teraz będzie już tylko lepiej dzięki Agata :loveu::loveu:
  19. Inez, da się...zawsze się da, w taki lub inny sposób. Tylko, że sama tego nie zrobisz, bo najpierw trzeba rozwalić cały śmierdzący układ Ja tym bardzie nie zrobię, bo trzeba być na miejscu cały czas i tępić tę zgniliznę dzień po dniu...... i jeszcze powiem Ci, ze wcale juz teraz nie mam pewności, że buldożkę uśpili - mogła pojechać do Niemiec. Z dwojga złego, lepiej dla niej, gdyby prawdą była ta druga opcja i tego sie trzymam..... gdybym chciała dopisywać sobie cokolwiek, to napisałabym o tym co robiłam w Szczecinie wtedy, kiedy tam byłam, czyli kilka miesięcy temu. Ze szczegółami. A napisałam dopiero teraz, bez szczegółów, bo poczułam sie urażona Twoim tekstem o nie zrobieniu czegokolwiek. Zastanów się, co piszesz.
  20. Inez, jeśli nie wiesz co było, a czego nie było, to nie mów, proszę byłam w Szczecinie - nikt, mimo próśb i wcześniejszych obietnic mi nie pomógł. Czego się dowiedziałam, to moje i powiem Ci szczerze, że u was jest jeszcze gorzej niż u nas jeśli chodzi o wzajemne pretensje, nienawiści i kopanie pod sobą nawzajem dołków. Cierpią na tym tylko psy. Niech każdy zajmie się swoim własnym ogródkiem - od tamtej pory usiłowałam i nie tylko ja wyciągnąć z waszego schronu jeszcze dwa buldożki, za każdym razem okazywało się, ze szły do domu tymczasowego u bliżej niezidentyfikowanych wolontariuszy, a póżniej znikały...ciekawe... a najciekawsze było to, ze te bulwy szły do wolontariuszy w dzień po moim lub kogos innego kontakcie ze schronem - dzwoniłam np we wtorek, zaklepywałam psa, póżniej dzwoniłam w piatek, żeby dograć szczególy i okazywało się, że mimo rezerwacji pies szedł do dt w srodę.....wynika z tego wyrażnie, że ani schron ani wolontariusze nie życzą sobie pomocy z zewnątrz.... A gdzie są te bulwy ?? i kto zarabia pieniądzę na sprzedaży rasowców ze schronu ? Zanim zaczniesz krytykować kogoś innego, może najpierw rozejrzyj się dookoła i zobacz co się dzieje...ja mam do Szczecina ponad 500 km...jest wiele osób na miejscu, które nie kiwnęły nawet palcem, by cokolwiek zmienic w schronie i w chorym systemie handlowania psami do Niemiec...a te osoby są tam ponoć po to, by zwierzęta ratować.....
  21. [B][COLOR="Magenta"]strona pierwsza została uaktualniona o kolejną buldożkę, szukającą domu[/COLOR][/B]
  22. zapomniałam napisać - na wieczny tymczas :evil_lol::evil_lol::eviltong:
  23. nic tak nie poprawia humoru jak poranne oglądanie fotek !!! Agata, ale masz zabójczą parkę Menrzusiu, kontakt mam sporadyczny z ludzmi od Harrego, który mieszka w Jarocinie, napiszę do nich dzis i poprosze o nowe zdjęcia. Balbinka sie nie odzywa, ale mam nadzieje, ze to tylko chwilowe. Nie mam kontaktu z Kasią, u której jest jedna suczka, ale kontakt ten odnowię czyli dzieci Figowe to; Balbina u Balbiny Dodi u MaxAlexis Harry w Jarocinie Porto u Netti Majka w Żyrardowie Suczka u Kasi w Warszawie Elmo u Elmo tak ??
  24. ale torpeda :-) popłakałam się ze śmiechu
×
×
  • Create New...