Jump to content
Dogomania

Wilczocha

Members
  • Posts

    689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wilczocha

  1. A co było pieskowi, że musiał brać te tabletki ? Co do Szanti wymioty ustały, wiec potwierdza się, że tabletki jej źle służyły.
  2. Ona miała na recepcie Polprazol właśnie, ale w domu miałam Bioprazol i zadzwoniłam i zapytałam czy mogę to dać, a weterynarz powiedział, że tak bo to jest to samo. Co do pasty na odkłaczanie to tez o tym myślałam, ale weterynarz powiedział, że takiego czegoś lepiej nie, że olej parafinowy powinien być lepszy. Co do wymiotów na razie ustało. Bo normalnie o 10 już zaczynała. Może faktycznie te tabletki to robiły, a teraz będzie spokój. Będę obserwować. Aha i wyrzuciłam wszystkie sznurkowe zabawki do kosza i muszę kupić jej coś innego do przeciągania bo ona tak bardzo lubi się przeciągać.
  3. Ona dostaje na jedną porcje 100 gram 3 razy dziennie. A wymiotuje średnio 4 godziny po posiłku. Mam przeczucie, że to znów przez te tabletki Bioprazol. Przedwczoraj zażyła ostanią tabletkę. Wczoraj i przed wczoraj zwymiotowała 2 razy. Weterynarz poleca kupić jej olej parafinowy, może znów się czymś zatkała i obserwować. W poniedziałek ma wizytę u weterynarza. Potem dam znać co u niej.
  4. No niestety było dobrze do wczoraj. Znów zaczęła wymiotować tym razem po posiłkach. Ja się po prostu załamie.
  5. Nie pamiętam w jakim czasie suczka dostała swój pierwszy zastrzyk, ale na pewno był to miesiąc w którym miała dostać cieczkę i tak zostało do dziś, że dostaje w czerwcu i grudniu takie zastrzyki. Gojka musiała by iść do weterynarza się zapytać. Co do wirusów to ja swoją suczkę zamierzam co rok szczepić.
  6. Mówiłam mamie, ale jak grochem o ścianę. Sunia ma już 13 lat i nigdy nie była u weterynarza z jakimiś chorobami. Tylko na szczepieniach. Aż sama się dziwie, że jej nic nie dolega, a zastrzyki przeciwko cieczce dostaje od 2 roku życia. Niestety dzieli nas 600 km i nie jestem w stanie nic w tym kierunku zdziałać. A sterylizować chciała, ale weterynarz jej powiedział, że lepsze będą zastrzyki. Tak samo nie szczepi jej już od jakiegoś czasu na wirusy. Tylko na wściekliznę. Mówię jej, że powinno się szczepić co rok albo co 2 lata, ale poszła do weterynarza i jej powiedział, że jak pies wiekowy to już nic nie złapie. No i cóż ja mogę.
  7. Moja mama ma kundelkę i daje jej takie zastrzyki 2 razy w roku, przed każdą zbliżająca się cieczką. Działają tak, że cieczka się zatrzymuje nawet jak miała się dopiero co zacząć, apetyt robi się większy, a pies staje się leniwy. Przynajmniej tak jest z suczką mojej mamy.
  8. Poszliśmy sobie dzisiaj z koleżanką i z psami na spacer, po drodze zaszliśmy do Leviatana. Koleżanka weszła ja zostałam z psami i czkałam. Po jakimś czasie podchodzi do mnie jakiś facet i pyta: Osoba - Czy mogę się przejść z pani pieskami ? Chce zobaczyć jak chodzą. Ja - Nie... Osoba - No, ale takie ładne pieski, pewnie wystawowe ? Pewnie ładnie chodzą. Rasowe ? Na sprzedaż może ? Ja - Nie rasowe, mieszańce, sterylizowane i bez rodowodu. Coś jeszcze ? Osoba - yyyy...eeee aha ... I poszedł. Oczywiście pies koleżanki to rodowodowy silk terier, no ale na ściemniałam i sobie poszedł. Trochę strachu było.
  9. Te Maciek777 zwróciłam ci tylko uwagę odnośnie tego, że nie czytasz ze zrozumieniem, choćby tekst z behawiorystą. Daleko to do krytyki serio. Co do psa to moja Szanti tez miała lęk separacyjny który trwał do 6 miesiąca, a potem nagle zniknął jej ten lęk bo zobaczyła, że zawsze wracamy. Może z psami ze schroniska jest ciężej, bo nie wiadomo ile one tam siedziały same, nagle ktoś zabiera je do domu i są szczęśliwe, ale czują wielki nie pokój kiedy znowu zostają same gdy właściciele wychodzą. Szanti pomogło ćwiczenie w postaci codziennego wychodzenia najpierw na 30 min, a potem na godzinę. Nauczyła się, że zawsze wracamy.
  10. Maciek777 czytaj ze zrozumieniem. Zabawki nie działają na tego psa, nawet drugi pies nie działa, a z behawiorystą będą się dopiero spotykać.
  11. Wymioty póki co ustały. Wyniki badań krwi w porządku. Szanti bierze Bioprazol Max. Wcześniej jej to podawałam to wymioty się wzmogły. Teraz jest dobrze. Lekarz mówi ze to co zwymiotowała mogło być czynnikiem drażniącym. Ale żeby od 7 tygodnia życia miała to w żołądku ? Wierzyć się nie chce. No i ma brać te tabletki 10 dni. I zobaczymy co się będzie działo dalej. Kaganiec bym chciała jej kupić taki plastikowy pełny, ale zastanawiam się czy znajdę odpowiedni dla collie, bo one mają cienkie długie pyski.
  12. Aż oczy się mokre robią jak się ogląda takie nagrania. Kiedyś zostawiałam psy pod sklepem, teraz nigdy w życiu tego nie zrobię. Nie byłam świadoma, że coś takiego się dzieje.
  13. A czy zjada swoje kupy tylko w domu czy na dworze też ? Bo albo brakuje jej witamin i np żwacze wołowe mogły by pomóc, albo coś nie tak na tle psychicznym. Bo gdyby zjadała swoje kupy tylko w domu, a nie na dworze to znaczy, że chce usunąć to co zrobiła czyli wg niej zrobiła źle i np zostanie za to skarcona to zje szybko te kupę by nie zostać skarcona za to ze narobiła w domu.
  14. Bo jak pies zje na noc to w nocy może narobić kupę. U nas Szanti ostatni posiłek zjada o 23 i jak na razie tylko raz się zdarzyła kupa w nocy.
  15. Szanti dalej wymiotuje. Pojechaliśmy dziś do jeszcze innego weterynarza i w końcu pan doktor zbadał Szanti. Jedyny lekarz któremu coś się chciało. Zrobił zdjęcie rentgenowskie robione na boku w celu sprawdzenia czy nie ma ciał obcych. Potem, została pobrana krew. Teraz czekamy na wyniki badań krwi. Szanti na czczo musiała tam jechać i wymiotowała od 5 do 8, a potem od 11 do teraz. Teraz wyrzygała coś dziwnego. Jakąś zakudłaczoną od sierści kulkę z po wczepianymi kawałkami jakiś dziwnych szpikulców jak by kości. A ja jej nie daje kości, może na wybiegu coś dorwała. Wyszło to dopiero po kilkunastu wymiotach. Ciekawa jestem jak długo to siedziało i czy to była przyczyna wymiotów.
  16. O takie łapy chodzi ? http://forum.owczarkopedia.pl/miekka-lapa-t3008-10.html
  17. Dzień po sylwestrze. Skacowane drapieżniki polujące na swoją ofiarę XD https://www.youtube.com/watch?v=9iNxOWua2mw
  18. Oprócz tego, że parę razy oberwała od psa, a jeden rozerwał jej brew nad okiem do krwi to nie nic wielkiego się nie stało ..... Psy bywają nieobliczalne. Po prostu przechodzimy sobie swobodnie obok psów i wcale nie muszę jej targać, no chyba, że pies już sam do nas podejdzie bo jest bez smyczy to wtedy przystaje i obserwuje co się dzieje.
  19. Nie popieram trzymania obroży na psiej szyi cały czas, ale Szanti nosiła obroże stale przez tydzień czasu w celu przyzwyczajenia jej do tego. Po tygodniu obroża już nie była straszna.
  20. Raz mi się zdarzyło, że miałam puszczone Szanti luzem w parku i ona zobaczyła innego psa i do niego poleciała. Ja poleciałam za nią, szybko ją złapałam i przeprosiłam osobę, więcej nie puszczałam jej w parku. Gdyby ludzie tak samo się zachowywali, kiedy ich pies ich nie słucha jak się go woła i przepraszali za natarcie swojego psa to nie było by problemu, ale oni tylko się patrzą i twierdzą, że skoro ich pies skacze na mojego i wywala go na grzbiet to przecież nic się złego nie dzieje.
  21. Shila zjada ci te wielkie kości?
  22. A spróbuj mu tą karmę czymś wzbogacić. Np dodaj trochę jogurtu naturalnego czy kefiru.
  23. Dane o Szanti :P 7 miesięcy. Wzrost na chwile obecną to 54,5 cm Waga 17,5 kg.
  24. Z tego całego zgromadzenia tylko cavecanem zdaje się mnie rozumieć i rozumie to o czym mówię, a reszta uważa, że uciekam i unikam ludzi, a ja tylko omijam ludzi bardziej bokiem. Znaczy jestem na tym samym chodniku, ale biorę psa na swoją stronę i przechodzimy obojętnie. Polecam filmiki z galerii Szanti. Są to filmiki jak się Szanti świetnie bawi z innymi psami na wybiegu. I to, że mijam psy obojętnie na spacerze nie znaczy, że robię jej jakąś krzywdę psychiczną.
  25. Nie uciekam tylko przechodzę na drugą stronę chodnika. Po prostu nie każdy sobie życzy na ciągle zatrzymywanie się by psy się przywitały. Czasami pozwalam, a czasami nie. Uczę w ten sposób Szanti, że nie musimy się co chwile zatrzymywać bo pies idzie. Uczę ją by przechodziła obojętnie.
×
×
  • Create New...