Agnieszko , byłaś w schronisku u Barona ? co z nim ? wiesz coś więcej ?
Pajunia chciała się o nim coś więcej dowiedzieć , może jest dla niego jakaś szansa ?!!!
Baron , wracaj na pierwszą stronę !
Wierzę , że znajdzie się ktoś , kto ofiaruje ci cieply kącik w swoim domu i sercu ! kto pochyli się nad skrzywdzonym i zapomnianym psem ....
Trzeba mu dać czas , dużo czasu ....
pisalyście , jaki byl przerażony transportem , on potrzebuje spokoju , czlowieka , któremu powolutku zaufa .Nie poganiajcie go , niech sam się ośmiela .
Zobaczycie , będzie dobrze .
Morningrise, ty zaczęlaś temat Barona , odwiedzasz go w schronisku ?
co u niego ?
tu na forum kilka osób deklarowalo pomoc finansową /ja też/ , może warto by z tego skorzystac i dać mu szansę ?
czy nikt się nim nie interesuje ?
może wspólnymi silami da się mu jakos pomóc ?