super , że mu się tak udalo dobrze trafić :D
też chodzę z psiurami nad Wislę , będę się rozglądać za Frodo , Kraków duży , ale może kiedyś go spotkam :wink:
wszystkiego dobrego , piesku !
smutno , że nie ma szans na wyzdrowienie Fuksika :cry:
czyli trzeba mu stworzyć jak najlepsze warunki do funkcjonowania - a te, wiadomo , są zawsze we wlasnym domku u kochajacych wlaścicieli.
Fuksik szuka domku !
o matko , to już dziś ! czekam z niecierpliwością na wyniki tej konsultacji !
oby tylko rokowania były dobre !
Fuksik , bądź dzielny , to wszystko dla twojego dobra !
To nie tak ,że nie chcemy , ale moja Tosia -/tosa inu/-to trochę dla Gargusia za wielka ,a mały Tofcio wojowniczy do piesków .
pozdrawiamy gorąco mimo padającego śniegu , życzymy udanych spacerków szczęściarzowi Gargusiowi i jego kochającej pańci :D