-
Posts
976 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BORA
-
Dzięki ;) Bardzo dobrze tam wszystko jest opisane. Zaraz doczytam do końca. Właśnie najgorsze są te nawroty...Oskar zachorował jak miał 2 lata, teraz ma prawie 4, pół roku temu zaczął się problem z wątrobą, teraz jest na specjalnej diecie i na razie jest ok.
-
Flaire a Twój szczeniak to airedale terrier? :) W avatarze masz chyba właśnie takiego.
-
[quote name='Flaire']Ja słyszałam, ale w Stanach. Tam zalecenia są takie, żeby szczepić tą szczepionką tylko w rejonach szczególnego zagrożenia właśnie boreliozą. Z tego co wiem, Polska nie jest obecnie takim rejonem, ale tu mogę sie mylić. Chroni tylko przed boreliozą, podczas gdy w Polsce, a szczególnie w Twoim rejonie, zagrożenie jest babeszjozą, nie boreliozą. Ale zgaduję, że to była babeszjoza, bo to właśnie babeszjoza daje takie problemy. A przeciw niej skutecznego szczepienia jeszcze nie ma. :-([/quote] Czyli jednak się nie zdecyduje w takim razie. A Oskar ma wpisane w książeczce piroplazmoza, nie wiem czy to to samo co babesjoza... Zostaniemy przy obroży przeciwkleszczowej, działa super, niestety raz za późno ją założyliśmy Oskarowi o kilka dni czy tygodni i zachorował...
-
Już teraz jest tak, że wychodzi i za każdym razem idzie i sika w tym samym miejscu. Też ją zabieram na podwórko od razu po przebudzeniu. W domu też jeszcze sika, ale nie oczekuje na nagrodę, więc chyba jeszcze nie kojarzy, że siku na podwórku=nagroda. Czy po jakimś czasie będzie kojarzyła, że siku na podwórku=nagroda i zacznie prosić? Jakoś tak mi się wydaję, że jej wszystko jedno gdzie sika. Mój Oskar to po kilku wyjściach na podwórko zrozumiał, że tam ma się załatwiać i siadał pod drzwiami i piszczał (ale to pudel, a ostatnio przeczytałam, że pudle są na drugim miejscu pod względem inteligencji u psów :evil_lol: ). Miałam jednak nadzieję, że Tora też tak szybko załapie :oops:
-
[quote name='Nor(a)'](pisząc to co wyzej chodziło mi o podkreślenie ze suka zachowywala się normanie (nie wyła leżąc plackiem ;) ))[/quote] Z tym wyciem też chodziło mi o wycie psa-samca :lol: No to chyba już teraz wszystko jasne :lol: A za jakieś 2 tygodnie jedziemy na ostatnie szczepienia i jeszcze raz zapytam o sterylizację przed pierwszą cieczką, albo nie zapytam, a powiem, że tak chcę i zobaczymy :evil_lol: Jeszcze chcę zapytać czy słyszał ktoś o szczepieniu na boreliozę? W książeczce Tory są wypisane różne rodzaje szczepionek i jest między innymi na boreliozę. Ciekawa jestem ile ona kosztuje i czy dobrze chroni przed chorobami pokleszczowymi. Pytam bo może bym się na taką szczepionkę zdecydowała u Tory, bo Oskar właśnie miał takiego kleszcza, od którego zachorował i teraz ma problemy z wątrobą i chyba nerkami.
-
Ja też chcę wysterylizować swoją suczkę, teraz ma 3 miesiące. Miałam zamiar zrobić to przed pierwszą cieczką, przede wszystkim dlatego, że w domu jest też pies, ale mój weterynarz, zalecił sterylizację po pierwszej cieczce. W sumie nigdy nie miałam suczki i chyba nie chcę wiedzieć jak to jest gdy ona ma cieczkę, jak sobie z tym radzić na spacerach, a przede wszystkim nie chcę, żeby mój pies się męczył i wył mi całymi dniami. Nie wiem czy da się przekonać weterynarza do sterylizacji przed pierwszą cieczką, gdy zawsze robi to po pierwsze cieczce czy lepiej poszukać innego...
-
W sumie nie wiem czy Acana narzuca konkretne ceny i czy koniecznie trzeba po tych cenach sprzedawać. Wydaje mi się, że to nic złego, że jest sprzedawana taniej. Producent nic na tym nie traci, tylko właściciel tego sklepu...
-
Nowa Rasa-Pies Okienny :evil_lol: Mój pies lub przesiadywać na parapecie i oglądać co się na świecie dzieje.
-
Kolejny spacerek zaliczony i wszystkie potrzeby załatwione i to w pół godziny. Teraz powinno być coraz lepiej :multi:
-
Wczoraj Tora rzeczywiście była podekscytowana, bo jeszcze poszliśmy z drugim psem i ona ciągle za nim chciała biegać, więc więcej nie idę z dwoma, tzn. na razie, dopóki ona się nie nauczy. A dzisiaj to wiadomo cały czas coś się dzieje, ruchliwa ulica, sporo piesków na spacerku, ale chodziła po trawie, wąchała sobie różne rzeczy...i nic. Zobaczymy co przyniosą kolejne spacerki i kolejne dni :roll:
-
U mnie to już po fakcie, bo szczeniaka przyniosłam do domu, jak starszy siedział sobie w domku. Ale u mnie z takie spotkanka nic by nie wyszło, bo mój Oskar na prawie wszystkie psy ostrzegawczo warczy jak do nich podchodzi...
-
Aha zapomniałam dodać. Jedyny plus tych spacerków jest taki, że po powrocie jest zmęczona i śpi około 2 godziny i nie lata cały czas z zębami wbitymi w nogawkę moich spodni :lol:
-
No i byliśmy wczoraj godzinę...Wszyscy zmarzliśmy a Tora nic nie zrobiła. To znaczy zrobiła siusiu na środku dywanu zaraz po powrocie. Dzisiaj z rana prawie 45 minut, też nic, po powrocie siusiu. Udało mi się ją złapać i jeszcze raz wynieść jak zobaczyłam, że zamierza robić kupkę. Przed chwilą kolejne 45 minut i nic, siusiu po powrocie w domu. Dłużej niż 45 minut ciężko wytrzymać, w sumie już nie -20, ale -9 to też nie za ciepło. Nie wiem jak mam ją przekonać, żeby się wysikała. Jej się na pewno chce, ale wstrzymuje. Wiem, że to dopiero kilka spacerków. Ale czy jest coś co mogłoby pomóc?
-
Wyrośnie z tego, ale kiedy to ciężko powiedzieć. Mój pies, który ma 4 lata woli sobie poleżeć w spokoju niż kogoś zaczepiać, a jest taki już od 2 lat, może trochę więcej, wiem, że nie pocieszyłam :evil_lol: Jak Sonia będzie już taka leniwa to pewnie będziesz tęskniła za tą jej szaloną naturą :lol: Behemot fajnie masz, pracować w domu to moje marzenie, które się pewnie nie spełni. A można wiedzieć co robisz?
-
Zaraz wybieramy się na spacer, na pewno będzie dłuższy. Bierzemy 2 psy i conajmniej godzinę będziemy chodzić :lol: Tylko teraz czekam aż mała się obudzi, najpierw zasnąć nie chciała, a jak zasnęła to śpi i śpi ;)
-
Przede mną jeszcze duuuuużo pracy. Wczoraj był spacerek-pól godziny, nic nie zrobiła, ale za to jak wróciła do domku to się ślicznie na dywanik załatwiła :evil_lol:
-
Też można powiedzieć mam z tym mały problem. Mamy psa-ma prawie 4 lata i od miesiąca mamy suczkę-3 miesiące. Niby nie jest tak źle, ale nie jest też tak jakbym chciała, żeby było. Oskar nie rzuca się na nią jak wylizuje jego miskę, bo jedzą razem i jak ona swoje kończy to jeszcze po nim wylizuje :lol: Strasznie się denerwuje jak ona do niego podbiega i podgryza mu uszy albo ogon, wtedy na nią warczy a czasem szczeknie, ale to tak tylko ostrzegawczo. Zastanawiam się czy będzie już tak zawsze czy on ją w końcu polubi jak nie będzie go gryzła i na niego skakała...
-
Ja ze swoją Torą spędzam każdą wolną chwilę :lol: Kilka razy w tygodniu muszę wyjść na uczelnię na parę godzin, ale wtedy nie zostaje sama. Nie wyobrażam sobie teraz, żeby miała sama zostać, chyba byśmy dywanów nie mieli, bo ona lubi je gryźć. A najlepsze jest to, że od dzisiaj zaczynam 3 tygodniowe ferie, bo moja uczelnia jest wyjątkowa i nie mamy sesji zimowej :multi: Będę miała czas, żeby ją nauczyć załatwiania się na podwórku, bo od dzisiaj zaczynamy, w końcu mrozy puściły :lol:
-
Behemot a kiedy zaczęły jej wypadać ząbki? Czy ten, który wypadł to już był ostatni? Trochę się przeraziłam, bo Sonia ma już chyba 5 miesięcy, myślałam, że ma już wszystkie stałe ząbki. U nas jeszcze się nawet nie ruszają, siedzą sobie sztywno :roll:
-
To chyba nie są jakieś takie dziwne komendy ;) Mój starszy piesek umie wszystko oprócz podaj lewą i prawą. Umie podaj łapę, podaje jedną, którą chce, a później podaj drugą i daje tą drugą, której wcześniej nie podawał. A drzewko obchodzi sam, bez komendy jak się zaplącze :lol:
-
Jak biała lub srebrna to może być Adult Light 19 za kg lub Adult Small Breed 21 za kg :lol: Takie są ceny w Krakvecie i takie same ceny są na stronie Acany, czyli wychodzi na to, że w tym sklepie u Ciebie jest taniej :lol:
-
Nie wiem jakie są ceny tej karmy w sklepach, o ile jest w sklepie :lol: Ogólnie za 1,5 kg w Krakvecie trzeba więcej zapłacić. Za 1,5 kg ceny od 18 do 21 w zależności od rodzaju karmy. A nie ma w tym sklepie opakowań 4 kg? Wyjdzie taniej ;)
-
Wiecie co? Może nie będzie z tym tak źle. Właśnie sie dopytałam jak to jest jak wychodzę. Powiedzieli, że na początku te jej piski trwały może z 15 minut, a teraz już tylko 5, więc chyba będzie coraz lepiej.
-
Tak, u mnie było tak samo. Tora na chwilę siadała, ale dosłownie po sekundzie wstawała i wskakiwała na mnie, żeby wyrwać mi smakołyk z ręki. Tak jakby się jej "za darmo" należał :lol: Warowanie idzie nam coraz lepiej. Ale chyba będę musiała zacząć ćwiczyć wołanie jej, bo zauważyłam, że często nie reaguje na swoje imię, a myślałam, że z tym jest ok...
-
Właśnie chyba w tym jest problem, że to jest mój pies...Tylko ja się nim zajmuje, jak ja jestem w domu tylko ja z nią siedzę, tylko ja ją karmię, bawię się z nią, na spacerki jeszcze nie chodzimy. Mamy już jednego psa i udało mi się jakoś przekonać, żeby ona z nami zamieszkała dopóki się nie wyprowadzę, wtedy ją zabiorę, zgodzili się, ale to mój pies i ja mam się nim zajmować. Mówiłam im, żeby czasami z nią przebywali to nie będzie tak za mną płakała, ale na razie nikt jej nie lubi bo strasznie gryzie :lol: Mówią, że to się zmieni wraz z jej wymianą ząbków, poczekamy, zobaczymy, może będzie lepiej. Wydaje mi się, że ona jeszcze jest mała i dlatego tak piszczy, ale w sumie boję się, że jej tak zostanie...