-
Posts
976 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BORA
-
[quote name='Behemot'][IMG]http://img125.imageshack.us/img125/9636/img58850hn.jpg[/IMG] Tamcia idealnie kolorystycznie pasuje do tych mebli :lol: Rozumiem, że to jej pokój? :cool3: [/quote] A w drugim pokoju dywan też pod kolor Tamci :evil_lol:
-
Ta wydzielina jest brązowa, bardzo jasna. To jest jej pierwsza i ostatnia cieczka, wiedziałam, że będziemy źle to znosiły i miała byc sterylka przed pierwszą cieczką, ale cieczka się pospieszyła :roll: Tak sobie myślę, że ropomacicze po pierwsze cieczce nie zdarza się często, więc to raczej nie to. Mam przeczucie, że w tym tygodniu się skończy :evil_lol:
-
Ale mnie wystraszyłyście tym ropomaciczem...:roll: Słyszałam, że przy pierwszej cieczce też może być...sama nie wiem jaki kolor ma ta wydzielina, teraz już jest jasny, prawie przezroczysty. Dopiero od dwóch dni psy się nią zaczęły interesować...
-
[quote name='Cathedral']BORA - kto powiedział, że Eukanuba jest lepsza? Bo nie ja. [/quote] Ja nie napisałam, że tak powiedziałaś. Tylko zapytałam czy jest lepszą karmą. To był taki przykład, że droższa karma ma taki sam składnik jak tańsza, sprawdziłam pierwszą lepszą karmę z tych droższych :evil_lol: Tak naprawdę to nigdy się nie dowiemy co tak naprawdę jest w tych karmach...prawie wszystkie psy jakie znam są karmione chappi, pedigree i też żyją...i dożywają 12-15 lat, to oczywiście nie znaczy, że ja będę tym karmiła swoje psy to tylko tak napisałam... Moim zdaniem purina dog chow i brit nie są tak samo słabymi karmami. Dog chow ma 4% mięsa a brit ponad 30% w zależności od rodzaju. Na razie Britem nie karmię, nadal karmię Acaną, zastanawiam się cały czas nad zmianą, bo uważam, że Brit jednak ma całkiem niezły skład.
-
[quote name='Cathedral']Popatrzmy z czego składa się karma Brit lub Purina Dog Chow... "produkty pochodzenia zwierzęcego" (pozostawiam pole do popisu dla wyobraźni) plus mąka (zboża). Wiem, że nie wszystkich stać na droższą karmę, ale jakbym miała niewiele kasy, to wolałabym już psu gotować.[/quote] Zboża czyli pszenica? A Eukanuba to lepsza karma, prawda? A w składzie też ma pszenicę :eviltong:
-
[quote name='Flaire']Mało który pies jest zadowolony. ;-) Ja tak sobie myślę o tym topiku i jeden wnosek, który wyciągnęłam na pewno, to że definicja słowa "kaganiec" w słowniku (moim również - jest taka sama) jest wyjątkowo durna. :roll: Przecież to, co czyni kaganiec kagańcem to nie jest materiał, z którego jest zrobiony, tylko funkcja zapobiegania gryzieniu! Jeżeli słownik podaje materiał, z którego kaganiec jest zrobiony, a potem ktoś wymyśli nowy materiał - np. plastik! - idealny do tego celu, to albo potrzebne jest nowe słowo na ten "kaganiec" z plastiku - bo to przecież nie jest już kaganiec ;-) - albo słownik staje się nieaktualny... Więc definicja, moim zdaniem, wyjątkowo kiepska. Dla prównania, sprawdziłam w angielskim [URL="http://www.m-w.com"]słowniku [/URL]słowo muzzle - o tym, z czego ma być zrobione to ustrojstwo nie ma tam ani słowa, jest tylko, że ma zapobiegać gryzieniu i jedzeniu.[/quote] To sam stwierdziłam jak przeczytałam definicję słowa kaganiec...często zdarza się tak, że słowa stają sie nieaktualne i definicje powinny być zmieniane. No właśnie ciekawe co by ten kierowca powiedział na plastikowy kaganiec, bo on właśnie rzucił mi hasło ze słownika...w sumie ten plastikowy to z daleko może wyglądać jak skórzany :razz: A ja wyciągam taki wniosek, że nie mamy przestrzegać tego co jest w słowniku tylko tego co jest w regulaminie, a skoro tam było napisane kaganiec i ja kupuje w sklepie coś i na opakowaniu jest napisane kaganiec to chyba jednak ja mam rację, a nie kierowca :evil_lol:
-
Nikt nic nie wie na ten temat? :roll:
-
[quote name='Taro']Taki oto kaganiec kupiliśmy Tarusiowi. Jest to pierwszy z wielu, którego nie ściąga, bo poprzednie tak zawzięcie ściągał nawet łamiąc przy tym pazury. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/49/ae013af18acc473a.jpg[/IMG][/URL][/quote] Ma taką minę jakby wcale nie był zadowolony z tego kagańca :evil_lol: Mojej Torci by nie pasował, ciekawe czy są takie na mniejsze psy. Nie wiem czy dobrze widzę, ale on chyba też nie zakrywa całego pyszczka z przodu?
-
[quote name='Taro']BORA, ja też miałam problem ze znalezieniem kagańca dla swojego psiaka. Z czystym sumieniem mogę polecić Ci sklep w Białymstoku, który jest naprawdę świetnie zaopatrzony i pan bardzo miły. Jest to sklep [B]"Cztery łapy" [/B]na ul.gen. Sikorskiego 6a lok. 27 . Mam nadzieję, że znajdziesz tam coś dla siebie, a i ceny nie są kosmiczne, a to również jest ważne ;) Pozdrawiam Małgorzata .[/quote] Dzięki :lol: I super, że nareszcie jest ktoś z Białegostoku :lol: Tylko ten sklep na drugim końcu miasta....z psem musiałabym jechać, żeby przymierzyć autobusem :evil_lol: Poszukam gdzieś bliżej mojej ulicy ;)
-
Pierwsza cieczka. A czy możliwe jest, żeby trwała tak długo dlatego, że pierwsza? Wybiorę się do weta zobaczymy co powie :roll:
-
Cieczka Tory zaczęła się 6 maja i trwa do dziś. To znaczy teraz już nie krwawi, tylko wydzielina jest bardzo jasna, ale nadal jest... Cały czas myślałam, że to już koniec, bo czytałam, że jasna wydzielina oznacza koniec, a ona już jest chyba z 2 tygodnie. Dzisiaj wybrałam się z tym do weta, ale wczoraj było święto i dziś krócej było otwarte, wybieram się w następnym tygodniu. Przez cały ten czas psy się nią nie interesowały tak jakby w ogóle cieczki nie było...do dzić :angryy: Dziś się zaczęło...na porannym spacerze łaził za nami pies, Oskar w domu też się zaintersował, siedział pod drzwiami od pokoju, w którym byłam z Torą i piszczał, później poszedł i gwałcił jej kocyk :shake: Czy ktoś może mi powiedzieć czy to jest normalne? Czym może być spowodowane?
-
[quote name='ASICA']szkoda że nie pasuje. moze innemu psu kiedys się przyda? mam nadzieje że na starośc nie zrobimy się dziwaczne:evil_lol: wredne i zgryżliwe:diabloti:[/quote] Nie wiem czy nie pasuje, tylko z tych wymiarów, które podałaś to wydaje się być za duży ;) Taki kaganiec najlepiej jak się przymierzy, bo ten, który mam to jest regulowany, zamawiałam przez internet i jest dobry ;) Ja też mam taką nadzieję, że się nie zrobimy, starsi ludzie mają swoje stare nawyki i zasady i tacy właśnie są. Czasami spotykam miłe, starsze panie, więc możemy mieć nadzieję, że będziemy należały do tej miłej mniejszości :evil_lol:
-
[quote name='Flaire'] Z drugiej strony, niemal równie często zdarza mi się sytuacja taka, jaka miała miejsce dzisiaj rano: kobieta, widzą mnie sprzątającą, robi wielkie oczy i mówi - mieszkam tu od 40 lat i pierwszy raz widzę, żeby ktoś sprzątał po psie. I niestety, ale to wiele wyjaśnia...[/quote] Taką sytuację też miałam ;) Powiedziała mi to kobieta, starsza, która była kiedyś w USA i mówiła, że tam to wszyscy sprzątają itd. Ona też ma psa i też sprząta i narzekała, że nikt nie sprząta. [quote name='ASICA']ja mam tak samo,podobno niezle się trzymam:evil_lol: wiesz najbezpieczniej się przyczepić do kobiety i to młodej:angryy: ja jak wyjde na spacer ze swoją dożyca i amstaffem to na 50% ktoś bedzie do mnie cos miał.(ostatni usłyszałam że mój pies nie powinien gapić się na przechodzących ludzi-bo jak ktoś się z nim zmierzy wzrokiem to pies się rzuci na niego!!! wykrzyczał mi to fachowiec od psów.(moj pies jest stary i prawie slepy więc żeby coś zobaczyć musi się dobrze wpatrywać) jak wyjdzie mój TZ to nikt mu uwagi nie zwróci choćby się z psem na srodku chodnika położył:evil_lol:[/quote] My kobiety zawsze mamy gorzej :evil_lol:
-
[quote name='Flaire']A mnie by gryzło sumienie, bo ja doskonale wiem, że halti to nie kaganiec i w tym przypadku kierowca miał rację. Oczywiście jego zachowanie to inna sprawa... Ale mnie się wydaje, że właśnie takie przypadki powodują, że potem już nawet ludzi z prawdziwymi kagańcami się czepiają. Więc ja specjalnej sympatii do Ciebie za to nie czuję. ;-)[/quote] Halti, no może mój to też jest halti, bo ma kółeczko, ale ja go kupiłam jako kaganiec nylonowy...pudełka niestety nie mam, bo nie sądziłam, że się może przydać... Jak ktoś nie lubi psów to sie przyczepi za byle co...nie widzicie tego? Taka sytuacja kolejna, sprzątam po swoim psie...Kiedyś na porannym spacerze Tora była w trakcie robienia kupki i jakaś baba się na mnie rzuciła, że trzeba posprzątać...rozumiem gdyby widziała, że odchodzę z tego miejsca, ale pies jeszcze nie skończył, a ja trzymałam torebkę w ręce, żeby posprzątać. Mam wrażenie, że zawsze dostaje się tym uczciwym i niestety tym, któzy wyglądają młodo, bo do starszej osoby pewnie by się przyczepiła. Ale co ja mam zrobić jak mnie biorą za dziecko? :evil_lol:
-
[quote name='ASICA']wymiary: długośc na dole(od nosa do środkowego paska)tam do zabezpieczenia w środku. 15 cm długośc na górze:12cm od zabezpieczenia w srodku do skórzanej osłony na nos. nie bardzo wiem jak zmierzyc obwód w środku:oops: znalazłam napis 4D[/quote] Czytałaś moją wiadomość? Napisałam tam wymiary. Te wydają mi się jakby zupełnie nie pasowały. 4D to może być za duży, bo na moim było 2. Długość na górze 12, jeżeli to ta sama to u mnie jest 8...
-
[quote name='joaha']W zime mialam identyczna sytuacje,jechalam wieczorem poznym z mym Grubaskiem 136,bus prawie pusty.Grubas byl w halterze,bo kupienie porzadnego kaganca dla boksera nie jest łatwe:roll: poza tym on jest zupenie nieszkodliwy.no i niemily Pan kierowca nakazał mi opuszczenie pojzdu razem z "buldogiem" jak go okreslił na moja stanowcza odmowe wylaczyl silnik i zadzwonil na policje,niestety nie mialam zbyt czasu na nich czekac wiec udalam sie do kierowcy z prosba o podanie danych do zlozenia skargi.Zostalam wyzwana od gowniar,wariatek z psami i dowiedzialam sie ,ze jego dane nie sa cyt "dla takich jak ty":mad: oczywiscie natychmiats zlozylam skarge opisujac dokladnie zachowanie tego idioty i po wielu wymienionyc listach z Ztm otrzymalam przeprosiny i orzeczenie,ze przepisy nie normuja okreslenia kaganiec,zatem moj halter jest jak najbardziej dopuszczalny.:evil_lol:[/quote] buldog :evil_lol: Oczekuję tego samego, przeprosin i mam nadzieję, że chociaż trochę zrobi mu się głupio i następnym razem będzie trzymał język za zębami :diabloti: [quote name='Flaire']Znalazłam, co prawda nie moją Misię, ale właśnie Leona Mokki w takim plastikowym kagańcu. Jest lekki, bezpieczny na mrozie i, jak widać na załączonym zdjęciu, można się w nim łatwo szeroko uśmiechnąć! :-) [IMG]http://www.std.org/~hania/kaganiec.jpg[/IMG][/quote] Podoba mi się, nawet do psa kolorystycznie pasuje ;) ale musze przyznać, że nigdy takiego nie widziałam :oops: Ciekawa jestem czy do tego by się przyczepił, bo pan wygłosił mi regułke (chyba jedyną jaką zna) że kaganiec to "skórzana lub druciana plecionka" a ten jest plastikowy :evil_lol: Wiecie co, wydaje mi się, że ten pan się przygotował skoro znał regułkę ze słownika i pewnie nie jestem pierwszą osobą, którą wyrzucił z autobusu :razz:
-
[quote name='KaRa_TC']Ja mam do moich czekoladek metalowy kaganiec i kiedys jakas starsza pani mi zwrocila uwage,ze pies sie meczy w upale w kagancu a jechalam autobusem;)[/quote] :lol: Kiedyś zakładałam taki kaganiec jak Tora zjadała wszystko na spacerach, łącznie z kupami i wszyscy podchodzili i kazali mi go zdejmować :evil_lol:
-
[quote name='ASICA'][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/1770/kaganiec6to.jpg[/IMG][/URL][/quote] Nie ma tam gdzieś na nim numeru? Na tym skórzanym poszukaj, na tej części, która przylega do nosa. Mam taki kaganiec, to znaczy to Oskara kaganiec. Dopóki nie kupiłam tego czarnego Tora właśnie w takim chodziła, numer 2, ale odgryzła ten skórzany pasek i kaganiec się zsuwa...:evil_lol:
-
[quote name='Flaire']No to są normalne kagańce, więc tak. Wstawiałam już kilkakrotnie zdjęcia Misi w takim kagańcu, ale chyba teraz nie znajdę... Mokka chyba ma te zdjęcia, więc może jak wróci ze Słowacji to Ci pokaże.[/quote] Nie widziałam tych zdjęć. Może podpowiedz,w którym temacie :cool3:
-
[quote name='Flaire']Hmm... Ja używam takich plastikowych. Są dostępne w wielu rozmiarach, psy otwierają pyski bez problemu. :niewiem:[/quote] Nie widziałam takich, ale zakrywają cały pysk? ASICA wysłałam prywatną wiadomość ;)
-
[quote name='Katcherine']a co powiecie na sytuacje kiedy jechalam rok temu linia 192 z Pragi na Pola mokotowskie z dwoma moimi psami- siedzialy grzecznie na wolnym miejscu przeznaczonym dla wozkow, gdzie tez niestety jest feralka ogrzewajaca autobus. oba w metalowych kagancach, spokojne grzeczne...i Pan Kierowca okazal swoje niezadowolenie wlaczajac w upal OGRZEWANIE????? ja sie nie odezwalam bo traktowalam to jako prowokacje do awantury ale sami pasazerowie zwracali mu uwage ...bez rezultatu...[/quote] Widać kolejny, który nie lubi psów...ja bym stanęła w innym miejscu o ile oczywiście byłoby gdzie, bo czasami jest tłok w autobusie, ale jeżeli akurat byłby luz to bym stanęła daleko od tego ogrzewania :lol:
-
[quote name='Flaire']Masz rację - pies miał kaganiec, więc kierowca nie miał racji. ALE... Ja osobiście bardzo odradzam takie kagańce. Jeśli jest "dobrze" (czyli prawidłowo) dopasowany, to pies nie może szeroko otworzyć pyska, co w taki upał, jak mamy dzisiaj jest po prostu niebezbieczne. A jeśli kaganiec jest dopasowany tak, żeby pies mógł pysk otworzyć, to i ugryźć może, więc kaganiec mija się z celem. (Oczywiście w tym przepisie nic nie jest na ten temat napisane, więc teoretycznie kaganiec, który pozwala psu pogryźć współpasażerów jest wystarczający...) :roll: Więc zaopatrując psa w bardziej tradycyjny kaganiec rozwiążesz dwa problemy naraz... ;-)[/quote] Masz rację ;) Specjalnie kupiłam taki kaganiec, żeby mieć jakikolwiek, żeby nikt sie nie przyczepił, ale żeby pies mógł oddychać i specjalnie go dziś poluzowałam, bo jest naprawdę gorąco. Nie lubię kolczatek i kagańców, które utrudniają oddychanie psom... Jak jadę z psem autobusem to ustawiam ją tak, żeby mieć nad nią kontrolę, bo wiem, że ona by nie ugryzła, ale mogłaby polizać i ktoś by się wystraszył :evil_lol: Zawsze staję tak, żeby nikomu nie wchodzić w drogę. Pasażerowie są zazwyczaj mili, coś zagadają, popatrzą na pieska, uśmiechną się ;) Zastanowię się nad innym kagańcem...ale gdzie ja znajdę taki, który spełni wszystkie oczekiwania :cool1: [quote name='PALATINA']Ups... A ja tez z takimi jeżdżę w autobusie. Oczywiscie doskonale wiem, że mozna w nich pogryźć, ale ma być kaganiec, to jest kaganiec - Przynajmniej tak zawsze myslałam. Jeżdżę często i jeszcze sie nigdy nikt nie doczepił -może dlatego, że moje psy niepozornie wygladają - takie milusie i puchate ;) Szukam od ponad roku tradycyjnego kagańca, w którym pies mógłby otworzyc pysk i nic - Są takie, ale dla duzych ras -mniejszych nie. Są czeskie (CHOPO dla sznaucera średniego - cel mych dążeń), ale Czesi nie chcą 2 sztuk wysyłac do PL (sklep internetowy). Ech...[/quote] Ja też tak myślałam, że kaganiec to kaganiec...może gdybym miała psa, których ludzie się boją (psa morderce :evil_lol: ) to bym kupiła inny kaganiec. A mój pies jest czarny, więc pewnie zły i mocno gryzie :razz: Też bym chciała taki kaganiec :roll:
-
[quote name='ASICA']Bora jaki rozmiar ma twój kaganiec?? mam na zbyciu nowy metalowy-raczej mały. podaj rozmiar pyska-może bedzie pasował:oops:[/quote] Rozmiar L, taki dokładnie jak w linku podałam, kupowany w krakvecie. Na Torę pasuje mniej więcej taki jak na pudla średniego. A jaki rozmiar tego metalowego? Podejrzewam, że dla Tory rozmiar 2 by pasował.
-
[quote name='ASICA']myśle że skarge powinnaś złożyć-najlepiej na piśmie. podaj numer autobusu,trase na ktorej to stało,numer boczny wozu. kierowca zachował się w sposób chamski i niekulturalny. przecież mógł zwrócić ci uwage spokojnie i kulturalnie. beznadziejne zachowanie należy bezwzglednie tępić. to nie są czasu komuny kiedy pani w warzywniaku robiła łaske ze sprzedaje stare kartofle. uważam jedno i zawsze to wszystkim powtarzam: jesli ktoś nie chce pracować to niech się zwolni!!!!!! humory niech zostawi w domu,czy to kierowca autobusu czy pani w sklepie kultura wobec drugiego człowieka obowiązuje wszystkich po równo. ps.jak dla mnie jest to kaganiec,wprawdzie wole takie plecione skórzane-są przewiewne(maja praktycznie same oczka:evil_lol: )a zakrywają cały pysk.[/quote] Tak samo uważam, jakiś sfrustrowany typ, który tylko czeka na okazję, żeby się na kimś wyżyć... Skargę złożę, oczywiście trzeba na piśmie, podać swoje imie i nazwisko oraz adres, ale niech mu się oberwie chociaż trochę...niech zrozumie, że czasy się już zmieniły. Jeszcze, żeby to był duży pies, a to kundelek 45 cm i 17 kg... Nie widziałam nigdzie do kupienia takich skórzanych, plecionych, zamawiam zawsze w krakvecie a są tylko takie, które nie zakrywają całego pyska...chodziło mi też o to, żeby pies mógł normalnie oddychać, dzisiaj tak gorąco, że jęzor miała wywalony i ledwo siedziała... Teraz to już sama nie wiem czy mam tłumaczyć wszystkim, że to kaganiec czy znowu wywalać kasę na kolejny, który komuś też może się nie spodobać. A poza tym to niedługo czeka nas podróż pociągiem 500 km i nie wyobrażam sobie, żeby pies miał cała drogę w kagańcu siedzieć :roll: Będzie miała kaganiec na dworcu i podczas wsiadania i podczas kontroli, zapytam podróżujących razem z nami czy można zdjąć...
-
Dobrze mogą sobie korygować, ale póki co mam prawo złożyć na niego skargę. To, że facet nie lubi psów i pewnie wziął mnie za gówniarę nie upoważnia go do takiego traktowania... Ja staram się przestrzegać przepisów, bo nie lubię takich sytuacji, że ktoś się do mnie czepia i jak zmienią przepisy to będę się stosować, bo nie mam nic do kaganców, ale akurat takie druciaki średnio mi się podobają... Ciekawa tylko jestem co mogą zrobić facetowi... Mógł mi zwrócić uwagę, powiedzieć, ale nie krzyczeć na mnie i kazać wysiadać, ale czego mam wymagać od typa, który jeszcze żyje komunizmem....poza tym rozumiem gdyby któryś z pasażerów powiedział mu, że się boi i wtedy wyszedł, ale w autobusie prawie nie było ludzi....a on siedział zamknięty w pomieszczeniu dla kierowcy :shake: Aha, co do podciągania tego pod kaganiec...przecież w sklepie sprzedają mi to jako kaganiec...i ja mam za to ponosić karę? Jak zmienią przepisy to będę musieli zmienić wszystkie opakowania kagańców.... Najbardziej wkurza mnie negatywne nastawienie do psów we wszystkich przepisach... Coś tak czuję, że posiadanie psa sprawi, że szybciej zmuszę się do postarania się o samochód...bo nie chce mi się liczyć na łaskę takich idiotów... Przepisy przepisami, ale to wszystko zależy od człowieka...z psem jeżdżę bardzo często autobusem. Kiedyś wsiadłam z siostrą z pudelkiem bez kagańca, w wigilię, bo się spieszyłyśmy na kolację i zapomniałyśmy. Usiadłyśmy na siedzeniu z przodu kierowca nas widział i jakiś babsztyl się przyczepił, że pies bez kagańca, a kierowca nic, wieć jak widać nie wszyscy są chamami :lol: Taki pozytywny akcent na koniec długiej wypowiedzi ;)