Bea1
Members-
Posts
2056 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bea1
-
Buba - Sznaucerowata kruszynka, zdj. str. 7,8. MA DOM!!!
Bea1 replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
[quote name='Helga_psiaki']może wiesz coś jeszcze?? :diabloti:[/quote] wiem, ze jej Pani jak zobaczyla zjedzone buty..zmartwila sie tylko, ze juz drugich takich nie ma w sklepie w tym rozmiarze:evil_lol:, ogolnie Buba jest bardzo kochana i rozpieszczana, kanapa zostala przykryta jakims pledem na razie;).. malutka ma odrobine ograniczona powierzchnie demolowania ..czyli pod nieobecnosc Pani zamykany jest tylko pokoj ze skorzanymi kanapami, a sunia dostaje duzo roznych smakolykow do gryzienia aby sie czyms zajela;). Dziekuje mojemu kochanemu informatorowi ;)i mam nadzieje, ze wybaczy mi naruszenie praw autorskich:loveu: -
Buba - Sznaucerowata kruszynka, zdj. str. 7,8. MA DOM!!!
Bea1 replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
[quote name='AnkaG']Bea nie słyszeliśmy o wyczynach Buby ....:roll::diabloti:[/quote] a ja tak:evil_lol: -
Buba - Sznaucerowata kruszynka, zdj. str. 7,8. MA DOM!!!
Bea1 replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Z tego co slyszalam/moze juz ktos pisal wczesniej/, to Buba zjadla spory kawal skorzanej kanapy i super odjazdowe buciki swojej Pani/ nowiusienkie/:evil_lol:, ale i tak jest najwspanialsza na swiecie;) -
[quote name='tanitka']DEa , ten drugi jamnior jest u mnie zaraz wyślę Ci zdjęcia i info.[/quote] no wlasnie;)
-
[quote name='Dea']Mamy fotki? Jeśli tak to prześlij na [EMAIL="dea2@op.pl"]dea2@op.pl[/EMAIL] Mona jak mały się czuje???[/quote] zdjecie wyslalam, sprawdz prosze
-
[quote name='Dea']Mona w razie czego się poskładamy! Cholera najłatwiej uśpić, tacy weterynarze doprowadzają mnie do szału, przecież oni mają ratować takie biedaki:-( A jeśli badania są ok, to to może być coś łatwego do usunięcia, i mały może żyć i być szczęśliwy. Mona wiem, że podejmiesz dobrą decyzję, ale cioteczki mam w oczach Dudusia jak wygrzebuje się z koszyka w moim aucie, i cieszy się, że udało mu się wyjść i wyć mi się chce jak pomyślę, że ma umierać:placz::placz::placz: Czy jest do adopcji młody, rudy jamniczek gdzieś w okolicy? Bo odezwała mi się osoba z allegro w spr. Dudusia, może zaproponuję jej innego pieska?[/quote] mamy 90%/jamnika/ cudnego czekoladowego chlopczyka... ma ok1,5 roku..kocha rozdawac buziaczki...
-
jak Ci pomoc? moze pogadac z Pania Profesor?moze umowi Was jutro na AR z kims? i moze tak nie zedra? jak stoisz z pieniedzmi moze powinnismy zrobic skladke?jest nas tutaj troche..kazdy da pare groszy, a Tobie bedzie latwiej...przeciez USG, badania zastrzyki, weci ...to kosztuje majatek...napisz prosze.
-
:-(:-(:-(:-( Trzymaj sie Malenki....Mona jedz jutro na AR..moze faktycznie uwiezlo mu cos w przelyku...jestem pewna, ze cos mu gdzies przeszkadza..albo niedroznosc..albo tak jak mowisz przelyk...biedaczek:(,a tak swoja droga swietni Ci weci...nie ma co:shake:
-
[quote name='Dea']Mona ale wet podał kroplówkę dzisiaj tak? Jedziesz jutro do tego Wrocławia? Słuchajcie on siedział w schronisku ponad tydzień w takim stanie, nic nie wspomniano mi, żeby wymiotował, więc to chyba kwestia ostatnich dni. W aucie zwymiotował mi raz. Może coś w schronie połknął... Mona jeśli serducho ma zdrowe, to może rzeczywiście warto zaryzykować operację? P.S. Aby usunąć posta trzeba wejść na edycję postu i do zaawansowanych.[/quote] tez tak mysle, nie ma nic do stracenia. Mona pojechala z Nim do Katowic...trzymajmy kciuki..albo zwyczjanie kto chce niech sie pomodli za biedaka...bo chyba tylko to nam zostalo.
-
[quote name='basia']Może dr Gierek mógł by go obejrzeć. Mona, daleko masz do niego? Co do eutanazji .. Jakąkolwiek decyzję podejmiesz, będziemy z Tobą. Ty jesteś na miejscu, Ty najlepiej wiesz jak wygląda sytuacja .. nikt Cię nie skrytykuje .. ja na pewno nie ;([/quote] Basiu Mone nikt nie skrytykuje za decyzje jaka podejmie, wiemy jak walczy o tego biedaka.... Dudus umiera...wiec nie ma nic do stracenia:(..a dostanie ostatnia szanse...:-(
-
[quote name='Mona4']w nic takiego niebylo:oops: takie babskie poloteczki :evil_lol: akwiaty to z mojej dzialki dlaws dziewczyny. Dudus mial ciezka noc:-( ciagle wymioty,chociaz niema juz czym,podalam me leki przeciwymiotne ale nic niepomaga.Dzis zamiast kroplowki wet chcial go poddac eutonazji:placz:stwierdzil ze niema sensu psa meczyc.zabralismy go do domu,on tak jakby zrozumial te slowa i pokazuje ze jest silniejszy,chodzi po mieszkaniu,patrzy na nas,tymi smutnymi oczkami. cioteczki co robic!!!!!:placz:[/quote] Mysle, ze to jednak moze byc niedroznosc:(..operacja moze uratowac mu zycie, tak jak pisala bunia/ jeden z najlepszych wetow i psi dr Judym/ USA i RTG czesto nic nie wykaze..a objawy ma ksiazkowe:(...chirurg i to pilnie, bo moze miec martwice juz...Nie ma chyba i tak wyboru...On umiera..
-
Mona ma problem z dogo, ale dzwonila do mnie przed chwilka, z Dudusiem jest ciut lepiej....byla u dobrego weta, malec mial zrobione USG i EKG, to zdrowy psiak...tylko zaglodzony, zaniedbany:-(...zjadl odrobinke cielecinki i nie zwymiotowal, a minelo juz ok 50 minut...Cioteczki trzymajmy kciuki i musimy sie modlic aby wyszedl z tego. Mona jak sie dostanie na dogo, to na pewno wszystko napisze. Dziekuje Mona z calego serca, jestes wielka!:loveu:
-
Moze jest gdzies blisko chirurg i RTG? dla Niego jazda moze skonczyc sie tragicznie...:-(
-
[quote name='t_kasiek']Bea - tzn ze trzeba by było go operować najlepiej dziś !!!!!![/quote] tak, wlasnie tak mowi Pani Profesor z AR, pomaga mi w adopcjach ..kochana osoba, Ona tez znalazla dla Niego domek, ale maly juz ma...teraz bardzo przejmuje sie jego losem i musze jej ciagle mowic co sie dzieje...prosila, aby natychmiast zobaczyl go chirurg:(..moze mu cos stoi i dlatego nie przyjmuje juz nawet wody...to kwestia godzin i On moze odejsc...
-
[quote name='Mona4']basiu dziekuje. Narazie nam nic niepotrzeba,mam tu wspanialego weta ,kasuje nas minimalnie,,tylko po kosztach,wiec z tym niema problemuUmowil nas na poniedzialek z jakims dobrym specialista w Wroclawiu.Zobaczymy jak doagnoze tam postawia,moze sa szanse jego leczenia!! wyleczenia.Zrobimy wszystko co w naszej mocy aby go uratowac. Wczoraj jak go zobaczylam,to tak jak bym uwidziala mojego niezyjacego od 12 lat Dudusia! to jakby jego sobowtor,Tosamo powiedzial syn ,gdy weszlismy znim do domu. On ciagle spi,jest slaby,wymioty nieustapily pomimo lekow,on sie odwadnia !!niema czym juz wracac,wiec sama zolcią:-([/quote] Mona czytam to wszystko Pani Profesor i radzi aby natychmiast jechac do dobrego chirurga, bo to objawy typowej niedroznosci jelit/mogl cos zjesc/, potrzebna mu natmiast pomoc...czyli operaja..kazda godzina sie liczy, do poniedzialku moze nie przezyc, bo wystapi martwica jelit...we wroclawiu jest prywatna klinikna na Januszewickiej i mozna sciagnac chirurga, pomoge Ci.. moj tel 668-378-978.
-
Cioteczki szukam w miarę młodej jamniczki/najlepiej wysterylizowanej, ale jak nie, to nowa rodzina się zobowiązała/,fajni ludzie no i dom z ogrodem;)
-
Jamniczka Julcia z Pabianic już jedzie do domku;), jej nowa rodzinka sama postanowiła jechać po sunię i nie czekać ani godziny dłużej:loveu::loveu::loveu:, w schronisku nie było najmniejszych problemów/mimo kwarantanny do środy/, nowa rodzinka bardzo szczęśliwa i Julcia też;). Mam zdjęcia szczeniorka o którym wspominałam wcześniej, ale muszę przyznać, że z jamnikiem nie ma wiele wspólnego:oops:...ale i tak, to przeuroczy psiak;)
-
[quote name='Celina12']No to czekamy na zdjęcia..i link do wątku jak założysz nasza Kochana Czarodziejko :loveu::loveu::loveu: A czy Dumcię II pewna Cioteczka nie przywiezie do Wrocławia???? Jak się cieszę ,że Malutka będzie kochana....nie będzie oglądać świat zza krat...:-( Beatko jesteś KOCHANA!!!!![/quote] Dumka II ma kwarantanne do środy:( i nie uda się jej wydostać wcześniej:shake:, bo musi być zaszczepiona, w niedzielę schronisko w Pabianicach jest nieczynne i zresztą w weekend nie ma tam weta..echh, dlatego szukamy transportu na przyszły tydzień.. do Wrocławia.
-
[quote name='Celina12']Kolejny jamnik...mateńko co się dzieje???? Jakiego umaszczenia jest dzieciątko???:loveu:[/quote] wkleję fragment listu od mojej kochanej Pani Profesor, która prosi o pomoc;) czekam na zdjęcia malutkiej..nie wiem nic więcej oprócz tego co jest w mailu..dlatego napisałam wyżej, że "mam" jamniczka;) ale na 99% brązowa..bo byłoby napisane, że podobna do Pirusia;) Znalazłam 2 tygodnie temu przed moim domem, szczeniaka jamnika, suczkę w czerwonej obroży. Zaraz dałam ogłoszenia do schroniska, do gazety, wieszałyśmy z córką plakaty, ale niestety, nikt jej nie szuka. Jak Pani zapewne pamięta, mam już 2 psy, w dodatku jednego bardzo starego, które pragną spokoju, a szczeniak skacze im po głowach. Bardzo szukam dla Psotki dobrego domu. Piesek jest grzeczny, uroczy, ale energia go rozpiera.
-
[quote name='Celina12']:multi::multi::multi::multi:-jeju jak cudnie....Beatko jak będziesz wiedziała daj proszę znać jak bedzie miała na imię. Bedzie jedynaczką????:loveu::loveu::loveu:[/quote] Tak, jamnisia będzie jedynaczką;)Nową rodzinkę Julci?;) znam od ok roku, to bardzo fajni ludzie, będzie tam szczęśliwa. Kolejna sprawa "mam" jamniczka szczeniaczka- dziewczynkę, która pilnie szuka nowego domku, jest w domu tymczasowym, ale tam są dwie jamniczki staruszki/rezydentki/ i mała daje im mocno popalić, sprawa bardzo pilna. Czekam na zdjęcia Psotki.. zrobię jej topik, no chyba, że znajdzie szybciej domek:evil_lol: