Jump to content
Dogomania

Bea1

Members
  • Posts

    2056
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bea1

  1. [quote name='Kam']Filutka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74979[/URL] cholerka, niedobrze, ale może to stres spowodowany strachem, bólem, nowymi miejscami..[/quote] Nie jest to na pewno Mikołaj:evil_lol: pamiętasz?:diabloti:
  2. Kam a która to Filutka?:oops: podeślij proszę link;)muszę wiedzieć coś o niej.
  3. [quote name='Kam']dziękuję :loveu: a wracając do agresji: chce gryźć na poważnie, cz tylko "markuje" ?[/quote] gryzie niestety, Pani w schronisku mnie ostrzegała, że ma charakterek..ale ze mną była jak aniołek...może dlatego,że bardzo cierpiała:(
  4. [quote name='Kam']biedna rybka..pewnie się boi... kurcze też czekam, aż się ukaże ogłoszenie Filutki, wysłałam w sobotę, myślałam, że dziś wydrukują... Bea, jakby trafili Ci się jacyś fajni ludzie od jamniczki, a nie zdecydowaliby się na nią, może podeślesz im Filutke?[/quote] masz jak w banku;)
  5. To topik Megusi, jamniczka wczoraj na wszystkich warczała i pokazywała ząbki... chyba poczuła się lepiej i pokazuje swój jamniczy charakter, wieczorem zadzwonię i dowiem się jak się dzisiaj czuje. Od jutra powinna być już w GW, niestety na razie chyba nie nadaje się do adopcji.
  6. Agnieszko wybacz, ale dla mnie sprawa jest zakończona. Proszę skończmy dyskusję, bo ona do niczego nie prowadzi.
  7. [quote name='iwop']Bea nie rozumiem twojego postu...? Czy troska o psa jest czyms złym? ja widze niestety arogancję w twoim poście. A tez zyje juz prawie pól wieku... Nie rozumiem tej agresji :oops: przeciez agnieszka wyraźnie ci dziekuje...[/quote] absolutnie, nie...niestety najczęściej jest tak, że wszyscy dużo piszą, oceniają, krytykują a w rzeczywistości niestety zostaje garstka, która naprawdę pomaga.
  8. Masz okazję się wykazać i pomóc temu psu...to miejsce wykorzystam dla innej biedy, a Ty poczuj się proszę odpowiedzialna za jego los, pozdrawiam.
  9. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Domyślam się i chyba wszyscy tutaj doceniamy gest Twój i Pani Ewy.A to, że zadaję pytania to tylko i wyłącznie w trosce o dobro psa.Bo nie chciałabym, żeby ze Schroniska trafił do Schroniska, gdzie w boksie, w samotności miałby powoli umierać :shake: Ale to co mówisz dogłębnie zmienia stan rzeczy.Ok, zrobimy co w naszej mocy żeby pies dotarł do Oławy.I dzięki raz jeszcze.[/quote] czy Ty mnie uważasz za jakąś niepoważna smarkulę? :shake:przypuszczam, że mogłabym być Twoją matką i taka forma rozmowy mi nie odpowiada.
  10. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Powiedz mi, jaka to jest dokładnie miejscowość.[/quote] Oława, Agnieszko to tylko dobra wola kochanej Pani Ewy, wzruszyła ją historia tego biednego psa i chce pomóc, widziała też zdjęcia..ale, jak się trafi inna bieda szybciej..DT będzie już nieaktualny:roll:
  11. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Ta Pani Ewa ma jakieś a'la Schronisko ? czy jak to wygląda?[/quote] nie ma żadnego schroniska:evil_lol:
  12. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Super.Czyli gdzie ten DT?? Pod Oławą , tak ??Więcej Bea informacji, to postaramy się coś zorganizować.[/quote] To będzie boks, własna budka, jedzonko, spacerki i opieka weterynaryjna. W hotelach za ciężkie pieniądze psiaki tak nie mają. Będzie bezpieczny i będzie mógł tam zostać do czasu znalezienia nowego domku, lub do końca...musicie zdecydować..korzystam z Pomocy kochanej Pani Ewy jak mam nóż na gardle;), nigdy mi nie odmawia, bo ma wielkie serce.
  13. [quote name='Bella11']Agnieszko to nie chodzi o czytanie ze zrozumieniem , ale nazywanie oprawcami ludzi których się nie zna i nie wie co robią dla zwierząt to przesada , fakt jamnisia została pogryziona ,mocno nad tym ubolewam , Ale właśnie historia suni bardzo zniechęca do pomocy zwierzętą i następnym razem zastanowię się zanim poproszę o pomoc dla jakiegoś biedaka[/quote] Nie złość się:mad: Pani, która wydawała jamnisię była naprawdę ok, pomocna, serdeczna i bardzo miła. Mam jedynie uwagi do weta/nie dr Raka/ i pielęgniarza..a Tobie jestem bardzo wdzięczna, że pokazałaś jamnisię, zabrałaś do szczeniakarni..dziękuję bardzo.
  14. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Właśnie, powiedz Bea dokładnie, gdzie staruszek musi dotrzeć..a ten tymczas to taki do momentu znalezienia domu(dojścia do siebie) ?? czy kilku dniowy - tygodniowy ??[/quote] Liczymy się z tym, że On domku nie znajdzie :roll:dlatego może to nie będą rewelacyjne warunki, jednak będzie bezpieczny..pełna miska, wet i dożywocie..
  15. Megusia ma sie trochę lepiej, pije i zaczyna jeść...niestety tylko papki, bo praktycznie nie ma ząbków. To nie jest stara sunia, wg nas ma ok 8-9 lat. Jutro wizyta kontrolna u weta i kolejny antybiotyk, mała dzisiaj nawet potrafiła pokazać swoje niezadowolenie;)czyli kłapała resztą ząków jakie jej zostały:evil_lol: Gdyby ktoś pomógł jutro wyciągnąć tego staruszka i dostarczyć choćby na rogatki Oławy;) miałby tymczas:cool1: niestety naprawdę w tygodniu nie dam rady tego zrobić:placz:, a w sobotę wyjeżdżam na urlop.
  16. jest tez dziecko dobka, cudo ok 10 miesięcy..wsadzili go do jakiegoś boksu, potem szybko zmienili..bo zbyt silne psy, mam nadzieję, że nie został pogryziony:shake:
  17. [quote name='ulvhedinn']Jutro go obejrzymy i pofocimy... A jest jeszcze w schronie nowy nabytek- stary owczarek z wrośniętym łańcuchem:placz: Czasem, chol... nienawidzę ludzi....[/quote] dziękuję, jak się jamnisi poprawi, to jest szansa, że go zabiorę:roll:
  18. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Nie zastanawiaj się Bea nad tym i nie zadręczaj.. bo to nie ma sensu.. :shake:[/quote] masz rację, Ona jest bezpieczna, ma opiekę i musi walczyć..teraz ten biedak mnie martwi:( myślę o nim...
  19. Jamnisia ma przykrytą pupę białą szmatką/wylizywała/:( praktycznie lało sie z ran:(..nie uwierzycie, ale było tego tak dużo, że praktycznie wyglądało to tak jakby się zsiusiała:placz:.. mokry koc, szmatka i siedzenie w samochodzie...jak ją wyciągnęłam to lało się na chodnik dosłownie ciurkiem:shake:, boże ile Ona musiała wycierpieć...
  20. przepraszam za jakość zdjęć:roll:...byłam przerażona tym wszystkim, wałczyłam sama ze sobą..nie wiedziałam czy DT podoła z opieką nad jamnisią z cieknącymi ranami, miałam chwile wahania:placz: ale jestem szczęśliwa, że jej nie zostawiłam/dziękuję kochanej Panie Ewie za wszystko/...bo jutro nie byłoby chyba malutkiej.
  21. [URL="http://www.fotosik.pl"][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/27/39793259b74032ff.jpg[/IMG][/URL][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/27/22f4bf3a6552dd42.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/27/523a7e97e14dd77c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/27/d4a75ed9d32554b5.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/27/ca1d8642ddc02b6a.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/27/cf85bc96a871d429.jpg[/IMG][/URL]
  22. [quote name='saskia']:-( :-( Ja nie daję rady czasem czytac wątków na Dogo...Myślę często o psach, o których nie wiedziałyśmy, którym nie zdążyłyśmy pomóc. Przecież gdyby minęły dwa dni, tej jamnisi już by nie było:shake: Trzymam kciuki za jej zdrowie, mam nadzieję, że ma zdrowe seruszko i jakoś po operacji dojdzie do siebie. Bea, ten kundelek jest teraz na kwarantannie? A potem idzie na boksy, tak?[/quote] jest już na boksach..ale ma kwarantanne, więc ma ok 2 tygodni życia/bo to starowinka/.
  23. ten następny piesek to mały kundelek, nr 1128/07, boks A-16..był przyjmowany z interwencji jak byłam w schronisku, nie powiem co mną wstrząsnęło ...dobrze, że pielęgniarz zamknął drzwi, bo wykarmiony Pan doktor mógłby czasem/nie dr Rak/ dostać ode mnie czymś ciężkim...:placz:Piesek jest zagłodzony, przerażony i ma tyle życia co kwarantanny...myślę co zrobić..Wiem, że takiej biedy jest tam setki, jednak przykurcz łapek ze strachu, dramat w oczach i jeszcze coś hm..mimo strasznego głodu...brał ode mnie karmę po kuleczce, delikatnie...patrząc mi w oczy z pytaniem :placz:czy będzie już dobrze....jestem może histeryczka, ale tak to wyglądało. Potem podeślę zdjęcia Cioci KarOli..
  24. [quote name='tanitka']Uffff troszkę odetchnęłam. dziewczyny Bea1 potrzebuje na pewno naszego wsparcia finansowego, ta operacja natychmiastowa, rekonwalescencja i utrzymanie do czasu znalezienia domu... to jest pare złotych:shake: . Jeśli się Bea nie pogniewasz, prosze żebyś każdemu zainteresowanemu podała nr konta na wpłaty. Mnie pierwszej poproszę.[/quote] dziękuję kochana, na razie nic nie potrzebuję...nie mogę napisać tutaj jak zostało załatwione leczenie suni..Może faktycznie będzie potrzebne jakieś lepsze jedzonko puszki, karma...na razie tyle..
×
×
  • Create New...