Jump to content
Dogomania

AśkaK

Members
  • Posts

    4351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AśkaK

  1. Laro,super że przetrzymasz Kiraka, mam nadzieję że jakoś sobie poradzisz kobieto kochana:Rose: z młokosem i wielce teraz atrakcyjną Larcią.:loveu: No i wspaniale że ma domek tymczasowy na pare dni dalej, Igusia duża buźka!:buzi: :Rose:
  2. Laro, czyli jednak Kirusia zabierasz?!:multi: :loveu: Super!!! Ale jak Ty sobie kochana poradzisz? Ło matko, złota jesteś że mimo wszystko go bierzesz! esperanzo, mnie od tygodnia w tej szkole zbywają :angryy: , już nie wiem jak z babą rozmawiać. Jest taka jedna antypatyczna w sekretariacie, odburkuje tylko, z nauczycielką nie chce mnie skontaktować. Piszę Ci pw. Maćko, Felu - co z aukcją gadżetów na allegro?Ruszyła tak jak miała ruszyć?
  3. Ja widziałam i ja mam zdjęcie!:multi: :eviltong: Oto fotki: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/8861/dsc064215nf.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/1442/dsc064205xl.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/1007/dsc064313ws.jpg[/IMG][/URL] Wercia prawdopodobnie odziedziczy po mamusi wiele cech, uszka ma klapnięte więc jak dorośnie też pewnie będą tak słodko wyglądać jak u mamy.(Dla mamy proponuję imię Uchatka:p , wkrótce zamieszczę jej zdjęcia i opis na stronie schroniska) Tata musiał być podobny do mamci, albo suńka niewiele z niego odziedziczyła. Będzie średnia, tzn grzbietem do kolan (taka jest mama, a Werka ma łapki dość drobne, więc nie zanosi się na wielkoluda:p ). Laro, byłoby super gdyby mała szybko znalazła dobry dom!:multi:
  4. Esperanzo, z Kirusiem niestety nic nie mogę pomóc :oops: tzn nie mogę dać domu tymczasowego. Natomiast mogę zrobić aukcję na allegro na hotelik dla Kiriego - ale nie jest to niestety żadna gwarancja na pozyskanie środków, tylko od dobrych ludków zależy czy ktoś zalicytuje, nie można też oszacować ile pieniążków się zbierze. Poza tym wyjeżdżam za tydzień, więc aukcja tylko tyle mogłaby potrwać. No i hotelik musiałby być bardzo wyrozumiały, właściciel musiałby zgodzić się na zapłacenie w późniejszym terminie. Ogólnie rzecz biorąc lipa. Piszę do Was maila w tej sprawie. Foksi trzeba chyba dać jeszcze szansę. Czekam na wpłaty za breloczki oraz z allegro... o tym też napiszę w mailu. W indeksie zrobimy chyba to co do tej pory - sprzedaż gadżetów, może jakaś prezentacja zdjęć psiaków, z kompa na ścianę? Taką prezentację ma Fela, na ja chybcika mogę zrobić nową ale nie mam sprzętu, potrzebny byłby laptop i rzutnik. Czy oni mają coś takiego w lokalu? Albo ma ktoś w domu? ;) Czy możemy wchodzić z psami? Mogłabym zabrać Wercię. Z resztą, piszę wszystko na maila!
  5. zolly, maluszki możesz przenieść i to nawet jest wskazane jak najszybciej, żeby nie marzły w nocy i nie zmoczyły się w czasie ewentualnej ulewy, jak napada im do tej dziury. Jeśli sunia pozwoli, to spokojnie i delikatnie przełóż każde maleństwo do tekturowego pudełka, tak żeby widziała maluchy i mogła je w tym pudełku powąchać. Dopiero gdy już wszystkie przełożysz, przenieś je powoli w wybrane miejsce, na przygotowane uprzednio legowisko. Sunia cały czas powinna móc iść obok Ciebie i móc zaglądać do pudełka, to zmniejszy jej stres. Odradzam przenoszenie szczeniąt pojedynczo, podczas gdy reszta zostaje w norze. Sunia będzie się wtedy bardzo denerwować, biegać od jednego miejsca do drugiego, być może zechce też z powrotem przenosić do nory szczeniaki już położone na posłanku. Najlepiej wszystkie razem.:p Acha, jeśli sunia będzie warczeć i bronić maluchów (ale nie powinno być tak źle, skoro pozwoliła Ci zrobić fotki maluchom z tak bliska) to druga osoba powinna przytrzymać ją na smyczy, ale też możliwie blisko żeby widziała że maluchom nie dzieje się krzywda i potem razem z Tobą powinna pujść na miejsce, gdzie będzie nowe legowisko. Dbaj o to, by sunieczka miała teraz pełnowartosciową karmę, nie ogranizaj jej jedzenia, taka chudzinka a musi wykarmić 7 maluchów. A o wyadoptowanie się nie martw! Szczeniorki, nawet kundelki, z reguły szybko znajdują domy. Już teraz możesz je ogłaszać, na allegro i na dogo na "psy w potrzebie" koniecznie je wrzuć. W razie czego pomogę!;) Tylko plis, nie pisz że są rasowe.:evil_lol:
  6. No to na biegiem szukamy domku tymczasowego. Zmieniłam tytuł wątku, może akurat jakaś dobra dusza przeczyta... W sumie to i domku stałego można już szukać..?:razz:
  7. Bąbelek ma tak fikuśnie pomarszczony nosek że...:loveu: :loveu: Marka, jak Ty wytrzymujesz?!:lol: Ja to bym chyba nic w domu nie zrobiła, ani prania, ani obiadu, ani nawet tv bym nie oglądała, tylko ściskała i całowała to pomarszczone pyszczydełko.:lol!: :iloveyou:
  8. Jak mu fajowo urosła grzywka!:loveu: :loveu: :loveu: Kto by pomyslał, że łysawy kiedyś Karmelcio nabierze takie futra!:crazyeye: :lol: Wygląda wspaniale! Cieszę się, że z tym drapaniem doszliście do ładu. Czyli to jakieś uczulenie?
  9. O rany. Nie rób nam tego Czarusiu, zdrowiej wreszczcie! Ja wczoraj napisałam Owieczce, że już wszystko dobrze i że w poniedziałek pewnie wyjdziesz.:oops: Niech zrobią te badania, ale jeśli nic nie wykażą, to ja bym zabierała Czarusia. On może być przygnębiony tym siedzeniem w lecznicy, nawet najlepsze warunki nie zastąpią prawdziwego domowego ciepełka. Psiaki szybciej dochodzą do siebie w domowych warunkach... Owieczko, jak myślisz?:razz:
  10. :-( :-( :-( Biedna, piękna Majeczka. Nie wiem Laro, naprawdę nie wiem... Te ataki to dla Maji pewnie wielkie cierpienie, prawda?Więc albo leczenie, albo...:placz: ?Gdyby ludzie mieli pieniądze, można się chwytać wszystkiego, skonsultować gdzieś jeszcze itp. Ale tak... Jeśli ona bardzo cierpi i na 100% nie ma sposobu na zapobierzenie atakom, to ...:placz: Ale może dla Maji to nie jest bardzo bolesne? Ja nie wiem, nie znam się na tym zagadnieniu, ale ludzie przecież jakoś z padaczką żyją, nawet leczeni miewają ataki i z tego co wiem, nie są one bolesne i człowiek nie pamięta nawet co się z nim działo. Ataki są raczej groźne tylko z tego względu, że jeśli przydaży się to komuś na schodach czy na środku ulicy, to może dojść do wypadku. Ale Maja jest przecież na spacerach pod stałą opieką, a w domu chyba nic jej nie grozi... Ale tak jak napisałam, nie znam się :oops: , tyle co w gazetach wyczytałam i w tv widziałam. Może głupoty gadam. Na pewno tak częste ataki są bardzo przykre dla właścicieli i dla Maji, bo pewnie budzi się z nich zdezorientowana. Ale jeśli ją to nie boli to może jest szansa? Wszystko na tym świecie o pieprz... kasę się rozchodzi...:placz: :-( Oto link do aukcji Werci: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=110828223"]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=110828223[/URL] Dziękuję za wszelką "reklamę".:p Laro, w sprawie amstaffka trzeba zadzwonić koniecznie do pracownika i zapytać czy pies w ogóle jeszcze jest. Tak jak Wam pisałam, na festynie w Ostrowi nasze stoisko odwiedził łysy gościu, który podawał się za pierwszego właściciela psa. Nawet podał jego imię ale zapomniałam. :oops: Koleś powiedział, że pies mieszkał z nim i rodzicami w bloku. Ale jakoś gdy psiak podrósł, doszli do wniosku, że "nie mają warunków" "no i pies skacze na ludzi".:diabloti: :angryy: Oddali go więc znajomym do domu z ogrodem i podobno uciekł. Trafił więc do schroniska z łapanki. Możliwe, że ten łysy typek odebrał już psiaka ze schroniska, mimo wszystko był żywo zainteresowany i powiedział że pojedzie. Trzeba to sprawdzić. Jeśli astek nadal jest, to nie ma co się zastanawiać i czekać na lepszy humor byłego właściciela aż raczy przyjechać i psa zabrać, tylko psiaka wyadoptować. Ale tak jak pisałam to pies wymagający szkolenia (oduczenia skakania, pewnie też ciągnie na smyczy itp.) i stabilości - po takich przeżyciach już dość mu zmian i niepewności. Nie toleruje innych samców i o tym też należy dziewczynie powiedzieć. Do ludzi ten psiak jest boski, ale trzeba go okrzesać. Laro, myślę że warto spróbować, ale uprzednio trzeba z laską dobrze obgadać adopcję, to jak widzi wspólne życie z takim psem, czy będzie gotowa cierpliwie go oduczyć złych nawyków i czy poradzi sobie na spacerach (agresja do innych psów). Być może dziewczyna idzie za modą (i to warto wybadać pytaniem "dlaczego akurat ta rasa?" i "jakie cechy psychiczne tej rasy najbardziej pani odpowiadają?":eviltong: ) ale to nie musi oznaczać, że będzie złą panią.:p A może zwyczajnie akurat astki jej się najbardziej podobają i odpowiadają, bez względu na modę. Spróbować można, z odpowiednią dozą ostrożności.;) No i podstawowa kwestia - czy ona pojedzie po psa osobiście i od razu zabierze go do domu? Tylko taka opcja wchodzi w grę.:roll: Przepraszam że tak chaotycznie, godzina robi swoje.:sleep2: Idę lulki, czyli spać.:lol:
  11. Ja to nic po filmiku nie napiszę tylko :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :loveu:
  12. Oj słodziutka jest, słodziutka.:loveu: Ale zadziorka wstrętna - na rączkach nie lubię, na kolankach nie lubię, spać w łóżku nie lubię...Jak nie szczenię normalnie!:crazyeye: :lol: Dzięki temu nie mam co prawda pisków w nocy i wysypiam się dobrze, bo mała idzie sobie grzecznie spać na swoje posłanko zamiast gramolić mi się na głowę.:p Ale jak na mój gust dziczka jest jeszcze straszna i trzeba ją trochę porozpieszczać, żeby zobaczyła jak to fajnie u ludzi.;) Mi się najbardziej podobają te fotki::loveu: Jestem malutka i słodziutka... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/7559/160620060065db.jpg[/IMG][/URL] ...ale pod tą uroczą powłoczką kryje się mała diabliczka!:evil_lol: Szczekam... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img60.imageshack.us/img60/7558/160620060082bb.jpg[/IMG][/URL] ...i gryzę!:evil_lol: :loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/3500/160620060072dh.jpg[/IMG][/URL] Magdarynko, dzięki za pomoc ale Wercię już właśnie wystawiam obok innych aukcji na rzecz psiaków.
  13. A z wetami to już tak jest, musimy się pogodzić z tym że nigdy nie ma idealnej zgodności.:oops: Grunt żeby całokształt się zgadzał;) . A w przypadku czarusia całokształt jest wielce obiecujacy i oby tak dalej!:multi: Czaruś do domu, Czaruś do domu!:multi: :terazpol: :Dog_run:
  14. Kuwet nigdy nie stosowałam.:oops: Ale wydaje mi się, że w miejsce kuwetki mozna zastosować np.szerokie i dość płaskie tekturowe pudełko wyściełane folią i gazetami. Pieskom wszystko jedno, czy siusiają na dywan czy do drogiej plastikowej kuwety, zwłaszcza takie maluchy żadko biorą pod uwagę nasze zyczenie i zakup może się okazać straconymi pieniędzmi. Bo może być tak Wando, że zanim nauczysz maluszki załatwiania się do kuwety, to one już znajdą nowe domy.:p Ja rozkładam po prostu gazety na foli w kilku miejscach, tam gdzie zauważyłam że szczenię lubi siusiać. Z czasem ograniczam ilość takich miejsc do jednego-dwóch, a gdy szczenię znowu chce nasiusiać gdzie indziej, przenoszę je szybko na gazety ( o ile zdążę zauważyć:eviltong: ).
  15. Lara, dziękuję za fotki!!!:loveu: :calus: :B-fly: Jutro malutką Wercię (nie Klusię, nie Bubę, tylko WERCIĘ :diabloti: ;) :lol: ) pokażę światu. Jest młodziutka, ale swój rozumek i charakterek ma i dlatego jest taka fantastyczna.:loveu: Dlatego domek musi być z tych najlepszych, "psiarzowych", czyli uświadomionych w wychowaniu buńczucznego szczeniaka. Od jutra szukamy!:p Jutro niestety nie jedziemy.:oops: Ale wierzę że uda się pojechać z kręceniem filmu w przyszły weekend. A Lara (sunia) jest niesamowita po prostu!:iloveyou: :loveu: Tak cierpliwa :-o :lol: , tak łagodna...ach! Sunia ideał!Zdjęcie ma w konkursie murowane 1 m-ce, zgłoś koniecznie Laro! Choćby do "Mojego psa". Zgłosisz..? Obiecaj!:mad: ;) Ja już padam, więc spadam.;) Kolorowych snów.:sleep2: :p
  16. Ja też stawiam na dziadka-teriera. Albo nawet na tatę!:p
  17. :calus: Igusia, duża buźka za odwiedziny u Kirusia!:loveu: No proszę jaki fajny Kiruś się robi, bardzo mnie to cieszy że już nie jest taki przestraszony.
  18. Czerwone szeleczki są the best! Jaki Bąbelek jest chudziutki:oops: , dopiero widać to na tych zdjęciach. Marko, zabrałaś go chyba w ostatniej chwili. A zdjęcie jak bobas śpi w białym kocyku...:placz: :loveu: Się wzruszyłam!:p
  19. Super Laro!:p Myszka jest urocza :loveu: , oby tylko ktoś chciał takiego dzikuska. A ja uprzejmie donoszę, że mała Wercia (tak chwilowo nazwałam kluskę, ale i tak mówię do niej po prostu "sunia") miewa się dobrze, została wykąpana i właśnie wygrzewa się u mnie na kolanach w kocyku. Robaki były, ale niewiele i tylko w jednej koopie, pcheł nie ma.:p Wercia jest dzikus i uparciuch, ale pracujemy nad tym.;) Dużo śpi, dużo je, a jak nie je i nie śpi to robi dużo "hau".:lol: :loveu: Słodki ma głosik. Poszczekuje głównie na Lusię, która stała się jej opiekunką i towarzyszką zabaw. Niech tylko spróbuje małą zignorować - Wercia od razu robi "hau, hau, hau". Czekamy dziś we dwie niecierpliwie na Larę i sesję zdjęciową.:cool3:
  20. Owieczko, wiesz że u nas kasowo czarna dziura.:oops: Ale może któraś z cioć-wielbicielek ma ochotę dorzucić grosik na pyszne mniam dla Czarusia..?:cool3: :p
  21. Nooo!:multi: Tylko jak tam się wkręcić?:roll: Myślicie że zechcą schronisko? No i do kogo uderzać z zapytaniem, czy możemy się rozstawić?
  22. Ja też mam daleko :oops: a bez autka jestem.:shake: A w piątek egzamin na dodatek:placz: . Halo, halo, kto może w piątek odwiedzić Czarusia?
  23. Jakiż on jest słodki :loveu: :loveu: :loveu: Ale czy ja dobrze widzę, że nawet pycholek ma łysy..?:oops:
  24. jnk, ja raz przyjechałam właśnie pare minut po 14 i czekałam bite 1,5 godziny... Chyba właśnie o 14 wymieniają się zmianowo i wtedy jest zaieszanie i wejść do szpitaliku nie można, bo weci przekazują sobie info o leczeniu psiaków itp. Konsultują się jednym słowem i chcą być wtedy sami.;) Więc bezpieczniej jest przyjechać wcześniej lub po 16. Ale może się mylę...tylko raz byłam, może akurat miałam pecha i to była wyjątkowa sytuacja tego dnia.:roll:
  25. acha...szkoda.:oops: Miśku, zdrowiej szybko bo już na ciebie czeka wspaniały domek tymczasowy!
×
×
  • Create New...