-
Posts
4351 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AśkaK
-
[quote name='Lara']mala Pikolinka jest u mnie! zdjecia zaraz... wlasnie dzwonil Pan Janusz, ze byla Pani po Pikulinke ... teraz mam wyrzut sumienia... moze powinnam byla ja zostawic i juz dzis bylaby w domu, ale skad moglam wiedziec :-( [/quote] Laro, dajże spokój!:p Świetnie że ją zabrałaś, na takie szczęśliwe zbiegi okoliczności przecież nie możemy liczyć. [quote name='Lara']Zglosila sie pani z Ostrowi, ktora zglaszala sie do nas na dniach ostrowi aby pomagac. Byla nieco urazona, ale nie az tak aby zrezygnowac z pomocy[/quote] Świetnie że będzie przychodzić. No to mamy wreszcie kogoś na stałe na miejscu! Ja chyba właśnie z tą panią kontaktowałam się przed wyjazdem, gdy miałam z Kasztelanką jechać do schroniska to kobitka chciała z nami podjechać, już byłyśmy umówione i wyjazd niestety nie wypalił. A może to jeszcze ktoś inny jest? [quote name='Lara']Wercia urosla za duza i zbyt pewna siebie, Pani i jej rodzina sie jej boja i musza oddac :angryy: Musimy przyjac ten "zwrot" ale co z nim zrobic? Najlepsze byloby miejsce gdzie jest pewna siebie osoba i psy, ktore naucza sunie posluszenstwa i pokaza hierarchie. [/quote] No tak, diablica już w wieku pięciu tygodni zapowiadała się na małego potfforka.:evil_lol: Uff...Czy oni są bardzo zdesperowani, czy też mogą jeszcze poczekać pare dni? I czy mała zołza jest zaszcepiona i może już wychodzić na spacery? Pytam ze względu na TZta - o ile pod jego nieobecność Werula mogła szczochać na naszą piękną klepkę ile chciała :evil_lol: , o tyle teraz, gdy TZ wróci za pare dni, dostanie białej gorączki jak zobaczy że mała leje na parkiet.:oops: W ostateczności wezmę ją do nas, na spółę z Rudym ;) wychowam to małe diablątko tak żeby nadawała się do kolejnej adopcji.Bo teraz to marne szanse, żeby po takiej "reklamie" od tych ludzi ktoś ją wziął.:shake: [quote name='Lara']Kupilam i zawiozlam dla dozycy 8 wielkich puszek i wor 10kg karmy z jagniecina. Wor karmy dla Lary - tez z jagniecina oraz dwa 15 kg wory karmy dla innych potrzebujacych stalej karmy a nie breji.[/quote] Nasza złota Lara...:loveu: Bardzo, bardzo się cieszę z Wyżełka, to był jeden z moich ulubieńców!:multi: Maćko, ja na śmierć zapomniałam o tym obrazku!:oops: TZ wsadził mi pudło na szafę, ja mała więc sięgnąć nie mogłam więc nie zaglądałam i zapomniałam że to tam leży. A będziesz 24.07 w Rio? Jak tak to bym Tobie przekazała obrazek?Szkoda kasy na przesyłkę. Witokretki, ja się jak najbardziej wybieram do Rio, dajcie tylko cynk o której.;) Czy to będzie jakaś impreza, czy takie nasze tylko spotkanie? A Trolcia...[']:placz: :-( Żal większy tym bardziej, że ta pani prawdopodobnie już nigdy więcej nie zdecyduje się na przygarnięcie psiny ze schroniska w obawie, że stanie się to samo.:oops: Kurde...czy to się nigdy nie skończy?Co trzeba zrobić, żeby wytępić tego przeklętego wirusa na amen?!Czy jest to w ogóle możliwe..?Bo skoro wirus utrzymuje się w organizmie wyleczonego psa przez jeszcze 90 dni - a takich psów przecież jest kilka w schronisku - to dezynfekcja pomieszczeń nic tu nie pomoże, jeśli tych psów się nie odizoluje skutecznie.Załamka.
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Eee tam, mi to nie ma za co dziękować!:p Ja losowi dziękuję, że Kirusia nie zabrała ta paskudna baba która pierwsza się po niego zgłosiła, i że ligia jeszcze nie zdążyła w tym czasie wziąć innego pieska - i tym zrządzeniem losu Kiruś ma teraz wspaniałą rodzinę!:multi: :p Chcemy więcej fotek!!!:multi: :lol: -
Helloł wszystkim!!!:p Oto jestem po dłuugich prawie trzech tyg niebytu...i czytam od 19ej wszystkie wieści a i tak nie doczytałam, na 401 stronie stanęłam. Oj, bardzo twórczy literacko jesteście kochani :lol: i to siem chwali!;) Jutro doczytam resztę i wezmę się za maile, a tymczasem przepraszam jeśli coś walnę nie na temat lub już nieaktualne, ale piszę za pamięci bo kilka tematów szczególnie mi utkwiło w głowie i wolę na chybcika napisać niż zapomnieć: 1.Odkażanie boksów by się przydało tak w ogóle i w szczególe i pod każdym innym względem. Nawet jeśli wirus nosówy szybko ginie poza organizmem, to wiele innych świństw jest w stanie przetrwać. Choćby jaja robali i pcheł oraz bakterie czy wirusy, które atakują chore, osłabione np.nosówką psy i powodują powikłania w postaci zapalenia płuc itp. Wiem, jednorazowe odkażenie na długo nie pomoże, ale skoro nadaża się okazja, skoro będą nowe boksy, to warto skorzystać i psy poprzenosić póki i te nowe kojce nie zapełnią się po brzegi nowymi psiakami. I znowu wiem - trzeba do pomysłu przekonać właścicieli.:roll: Ale kurde, gdyby się udało... Co do metod odkażania, musi to być sposób szybki, very skuteczny i bezpieczny dla psów, które przecież zaraz potem z powrotem wrócą do boksów (chyba że uda się, żeby nie wracały...:cool3: jeśli miejsca w nowych kojcach będzie dość). Nie wiem jak to jest z chlorem, czy nie pozostawia trujących oparów...no nic generalnie o odkażaniu na dużych powierzchniach nie wiem, ale jutro się dowiem. W stajniach itp wapnuje się podłogi i ściany i to podobno daje dobre rezultaty, ale trzeba czekać aż wapno wyschnie a i roboty jest trochę... Poza tym krat się nie wywapnuje, więc w schronie to raczej odpada. Poszukam jutro info na ten temat. 2.Bardzo mnie cieszy budowa nowych kojcy!:multi: Szkoda, że stanęła...:roll: Ale już połowa sukcesu jest, jeszcze tylko siatka tak? Mają tą siatkę? 3.Laro, ja myślę że ta Twoja piękna, wielka tablica będzie świetnie wyglądać na chodniku przed klubem Rio!:p :multi: Na noc mogą ją przecież chować do środka żeby nikt nie ukradł. Do tego w środku sztaluga Maćki - rewelacja! Na tej dużej będzie można ogłaszać terminy imprez i właśnie psiaki do adopcji. Super pomysł!:multi: :loveu: Ja mogę się podjąć aktualizji ogłoszeń, tzn jeździć do Rio np raz w tygodniu i zdejmować stare a wywieszać nowe. Mogę też robić część ogłoszeń razem z Magdarynką, możemy jakoś podzielić się pracą. 4.Na pedigripalowskie "Z psem za pan brat" musimy się załapać, działaj laro, działaj!:p Czy mogę w tym jakoś pomóc? 5.Dziś się dowiedziałam od esperanzy, że Wercię chcą z nowego domu oddać z powrotem.:angryy: Laro, Ty pewnie wiesz najwięcej, zadzwonię do Ciebie. No i jest kłopot, szykuje mi się wyjazd do chorego dziadka i swoich psinek nie mam z kim zostawić, muszę zabrać ze sobą. Szczeniaka już nie dam rady holować. Potem jedziemy na jakiś ślub. Nie mogę więc wziąć małej do siebie.:shake: 6.I na koniec małe sprostowanko: na allegro robiłam do tej pory aukcje charytatywne z symbolicznym woreczkiem karmy, od czasu do czasu wystawiałam jakiegoś psiaka. Był okres, że były też aukcje z gadżetami - obrazkami na ścianę tymi podarowanymi przez Korę, oraz z rzeczami ofiarowanymi przez Avii (Avii, gdzie jesteś, brakuje nam tu Ciebie...:-( ). Natomiast nie wystawiałam na allegro naszych gadżetów (koszulek, toreb, obrazków, smyczek itd). Chciałam to zrobić ale nikt (poza Witokretkami - zdjęcia smyczek są super!:p ) nie zrobił gadżetom porządnych zdjęć by można było je wystawić. Choć prosiłam, przed wyjazdem oferowałam,że wystawię,tylko fotki potrzebne... Felu, powiedziałaś że Ty się tym zajmiesz, przekażesz Maćce i Maćka wystawi. Czy coś w tej sprawie ruszyło? Jeśli nie, ponawiam swoją ofertę - zróbcie zdjęcia (ten kto ma rzeczy), krótki opis (rozmiar koszulki, wymiary torby czy ramki ze zdjęciem) i bardzo proszę przyślijcie do mnie na maila. Wtedy wystawię na dogo i/lub na allegro. Naprawdę nie stać nas na odwlekanie tego w nieskończoność. Ludki, pobudka! Musimy zarabiać kasę na bierząco, non stop, a nie tylko na imprezach okolicznościowych raz w miesiącu... Czy przez te 2 tyg ktokolwiek otworzył jakąś aukcję..? Cokolwiek..? Natomiast jeśli chodzi o breloczki (za zdjęcia których bardzo dziękuję Owieczce i Kasztelance:p ) i smyczki,to sprzedaż tych gadżetów otworzyłam na osobnym wątku na dogomani. I to zapewne Lara miała na myśli pisząc, że wystawiłam gadżety. Witokretki, bardzo Wam dziękuję za przejęcie "biznesu" ;) :p , mam nadzieję że udało się cosik sprzedać?:razz: Wszystkim życzę dobrej nocy w tym naszym pięknym kraju (oj, wiecie co...mimo wszystko jest piękny i wraca się tu z radością, przynajmniej ja, naprawdę bywa gorzej :oops: ) i obiecuję szybko nadrobić zaległości. Papa!
-
Opka mnie zachwyciła od pierwszego wejrzenia :loveu: , po części dlatego że jest podobna do naszego Rudaska: Jak Wy to mówicie na Opkę..? Zgredek..? No to my mamy drugiego!:lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img469.imageshack.us/img469/1791/kopiadsc06307dz2.jpg[/IMG][/URL] Tylko jest ciutkę mniejszy no i nie tak zgrabniutki jak laleczka.;) I pycholek rudy a nie czarny. Też chcieli z Rudaska zrobić boksera, ogon cięty.:-( Przeczytałam dziś cały wątek Opeczki i tak trafiłam tutaj...i patrzę, a tu drugie cudo!:loveu: W dodatku marzenie mojego życia, dog niemiecki! Ale macie cudną psią rodzinkę!!!:p
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Jestem, wróciłam!:p I z wielką radością biegusiem zmieniam tytuł wątku. Takie fotki, takie wieści!:multi: A z siusianiem to nawet u juz dojrzałych psich facetów różnie bywa - mój ma 6 lat i nadal jak mu się nie chce nogi zadzierać, psika z przykucu.:lol: -
Acha, jeszcze jedna prośba zanim wyjadę, tym razem do wszystkich. [B]Plissss, zagladajcie na watek małej Werci[/B] (która robi się coraz większa i chyba mamę przerośnie :evil_lol: ), oto link: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1835828"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1835828[/URL] Wercia jest teraz u Maji (nick kora) na tymczasie, ma tam superancko i 2-mies. "braciszka" do zabawy, niemniej pilnie szuka stałego domu.Na pewno Maji przyda się pomoc w szukaniu tego jedynego.;) Dzięki!!!:loveu:
-
ARKA, my to wszystko wiemy i jeśli byś prześledziła posty kilkanaście stron wcześniej (czego nie wymagam oczywiście bo to kupa szukania i czasu), gdy nosówa dopiero zaczynała zbierać żniwo, widziałabyś z jakimi dylematami się borykaliśmy, ile dyskusji na ten temat przeprowadziliśmy i jak staraliśmy się znaleźć najlepsze wyjście. W sytuacji tego schroniska jedynym możliwym i jednocześnie najmniej szkodliwym działaniem jest jak najszybsze szczepienie psów nowo przybyłych. "Jak najszybsze", czyli wtedy kiedy ktoś z nas może pojechać - a dzieje się to często, zwykle 2 razy w tyg. lub przy dobrych wiatrach częściej. Jeśli z czasem uda się wstawić tam lodówkę (na to potrzeba zgody włascicieli i transportu dla lodówy) i uda się wydębić od nich uczciwe oświadczenie (a o uczciwość tam trudno:angryy: ), że wszystkie psy nowo przybyłe będą od razu szczepione przez pracownika, wówczas będziemy mogli zostawiać im zapas szczepionek. Jak na razie nie ma na to warunków. [B]Witokretki[/B], do Was szczególna prośba.:p Założyłam wątek breloczkowy i dołożyłam tam też zdjęcia smyczek, są już pierwsi chętni.:cool3: Czy macie czas i ochotę na to by pod moją nieobecność "zarządzać" tam:razz: i sprzedawać ludziom smyczki i breloczki? Mogę breloczki jutro przynieść do Lolka i Wam przekazać.A smyczki to przecież Wy macie.:p Ludkom zgłaszającym się na wątku wystarczy podać nr konta by przesłali kaskę, a potem -to już mniej przyjemna część :evil_lol: - zanieść towar na pocztę i wysłać w bąbelkowej. Cały dochód na psiaki, mi się nic nie należy.;) A to link do wątku: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26847"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26847[/URL]
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Hahaha, Kiruś jak na prawdziwego facecika przystało ma skórę, ma komórę...jeszcze fury tylko brakuje.;) :lol: Strasznie się cieszę!!!!!!!:multi: :p I jestem w szoku, że tyle sie zdarzyło w ciągu zaledwie dwóch dni kiedy tu nie zaglądałam. Cały wachlarz emocji mam za sobą, bo najpierw się :angryy: :mad: na babsztyla z Pragi, potem odetchnęłam że mimo wszystko Kiruś jest w bezpiecznych rękach (i z Larcią, co mu na pewno baaardzo odpowiadało :loveu: ) i na koniec taka radość!!!:cunao: :BIG: Fotki, bardzo poprosimy fotki!!!!!:p -
Witokretki, ozłocić Was i Waszą wetkę za takie pomysły to za mało!:loveu: :lol: Oszczędność będzie wielka na tych szczepionkach, wystarczy spojrzeć ile w ciągu paru dni przybyło nowych psiaków. Zamiast 75 zeta na 10 psiaków wystarczy 20 zeta!:-) (ale mundra jestem matematyk co?:lol: ) W sumie racja z tą bazą danych... A czy w schronisku oni w ogóle coś wpisują do kompa? Optymalnym rozwiązaniem byłoby, gdyby każdy zaszczepiony pies miał w schronisku swoją książeczkę zdrowia wypełnioną tak jak Ty to zrobiłaś Laro.:loveu: (numer, płeć, opis, ew. imię) Wtedy to by była prosta piłka - pies wychodzi ze schroniska razem z książeczką i numerek można przyczepić innemu, nowemu psu, bez obaw że się pomyli - bo przecież dwóch książeczek z tym samym nr psa nie będzie w schronie, skoro ta poprzednia z poprzednim psem wywędrowała. Wystarczy więc na bierząco sprawdzać, czy każdy numer ma swoją książeczkę z odhaczonym szczepieniem. Jeśli jakiś nie ma, to znaczy że jest nowy i szczepimy!Proste co?:grins: Ale jestem genialna nie?!:mdrmed: :shiny: Książeczki możemy sami drukowac prawda?
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Heh, to ostatnie jest bomba ze szczerzują onkowatego psiaka.:evil_lol: Kurde, to nosówka moze dawać nawet takie objawy?:-o Matko święta, czego się jeszcze po tej chorobie spodziewać?!:crazyeye: :shake: Kiruś będzie łorsowiakiem!:multi: :cunao: :Cool!: A jaka dzielnica...?:cool3: Bo ja to czycham aż w końcu jakiś psinio zawita na Powiśle.:lol: I doczekać się nie mogę...Już na Karmelka miałam nadzieje, a tu Ronja go przechwyciła!;) -
A dlaczego Zorro jest w boksie?!!!:crazyeye: :angryy: :placz: Znowu! Ledwo wyszedł i doszedł do siebie to znowu go wsadzili.:placz: :angryy: Dziewczyny, wszystkie psiaki które wkleiłyście (prócz dożki Sary,dwóch astków, tego ujadacza kudłatego czarno-brąz. z tylnich boksów no i Zorra rzecz jasna) dla mnie są nowe. Czyli [U]nie były szczepione![/U] Bo ostatnie szczepienia odbyły się 3.06, przy okazji Dni Ostrowi i wtedy tych wszystkich psinek nie było. Proponuję by na bierząco, po każdorazowej wizycie w schro. każdy pisał jakie są nowe psiaki. Jeśli nie będzie miał zdjęć, to nr psiaka i opis. I powinniśmy się jakoś informować, które psy zostały zaszczepione. Mam pomysł na tabelkę w wordzie ze zdjęciami i krótkim opisem psów i nr, którą możemy systematycznie uzupełniać i po każdym uzupełnieniu rozsyłać sobie nawzajem - aby każdy miał aktualną. Bo w schronisku bałagan. A i zapisywanie tylko numerków psiaków - tak jak do tej pory to było robione - po dłuższym czasie nie zda roli, bo psiaki przychodzą i wychodzą ze schroniska i numerki wędrują do innych. Postaram się wyrobić i zrobić taką tabelkę i rozesłać Wam jeszcze przed wyjazdem. Chyba że to głupi pomysł i nie zda roli? Ale jakoś przecież musimy odhaczać zaszczepione psy tak żeby każdy wiedział... Zakładam wątek czarnemu astkowi.:-( On jest piękny i kochany, dwa tyg temu jeszcze był żywy i cały w skowronkach jak się do niego zajrzało. A teraz nawet nie wstał do Was..?:placz: Biedulek.:placz: A taktyka szczepień bardzo mi się podoba.:p
-
Babelek - cudowny maluch - ma juz swoich "czlowiekow" na wylacznosc :-)))
AśkaK replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Bąbelek zuch!:multi: Bąbelek pogromca latających smoków!:evil_lol: ;) :lol: A jaki on ma brzusio pękaty, jak balonik!:loveu: Jak bąbelek właśnie!:lol: Bąblusiu, nie płacz tylko grzecznie pozwól mamusi się pryskać, kąpać, nacierać i co tam jeszcze Ci trzeba robić;) żeby futerko odrosło. Bo choć jesteś słodki jak łysy niemowlaczek, to w zimie będzie Ci w bąbla zimno!:evil_lol: -
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://upload.miau.pl/1/72396.jpg[/IMG] :loveu: :loveu: :loveu: :multi: Ja to chyba sama wybiorę się na Gagarina, niech mi też takie białe ząbki zrobią!;) :loveu: Kiruś wypiękniał niesamowicie. Laro, domek w Warszawie się szykuje? -
Ta fotka jest chyba u mnie, wieczorem poszukam. Ale teraz na pewno jej do Ursusa nie zawiozę.:shake: Dopiero po powrocie mogę się z dziewczyną spotkac. Gratuluję wczorajszego wyniku!:p :multi: A gdzie relacja z imprezy..?:mad: ;) Niektórzy co nie byli są ciekawi. :razz: Dużo ludzi? Dużo Dogomaniaków? Jakaś muza była, jakieś przekąski..? No i czy kaska głównie ze sprzedaży pochodzi, czy może ludki raczej do puszki wrzucali?
-
Witokrety, Owieczka :sadCyber: :placz: :modla: Brak słów na to jak wiele zrobiłyście dla Czarka. Witokretki, tak Wam współczuję (choć to złe określenie, bo przecież nie było mnie tam z Wami, nie przeżyłam tego wszystkiego, nie widziałam...) i dziękuję jednocześnie. Owieczko, masz wielkie serduszko że mimo choroby i tak ciężkiego stanu Czarka przyjęłaś go do siebie. Jesteście Wielkie dziewczyny. Dyskusję z wetami popieram oczywiście jak najbardziej. Śmierć Czarka chyba na długo pozostanie nam wszystkim w pamięci...Na bardzo długo.:-( Jedyne co teraz możemy zrobić to wyciągnąć wnioski, tak jak Witokretki to zrobiły i doskonale podsumowały. Na przyszłość już nie damy się tak łatwo zwieść ładnymi słówkami (niedouczonych) wetów. Szkoda, że ceną za to jest życie Czarusia.:shake: :-(
-
Ja w czwartek nie mogem :oops: , jadę do szkoły na 11 wręczyć nagrody: I MIEJSCE - kalendarz nr 5 II MIEJSCE - kalendarz nr 6 III MIEJSCE - kalendarz nr 2 Dobrze że napisałaś Laro o tej budzie! Do budy nie dam!:shake: :lmaa: Nie Wercię! No jak to by miało być - póki mała to w domu, a jak podrośnie to do budy ją wygonią. A dzieciak po tym czasie akurat się znudzi i pies będzie całymi dniami siedzieć sam na ogrodzie... No nic, pogadam, zobaczę, jeszcze mają zadzwonić. Może się uprzedziłam niepotrzebnie, jakoś słowo "buda" źle na mnie działa. :roll:
-
Hmm... z punktu widzenia Zolly to na pewno lepiej, żeby wzięli szczeniaczka. Ale z punktu widzenia biednych schroniskowych psiaków...:-( Ja zawsze namawiam ludzi, którzy wahają się między pieskiem ze schroniska a "normalnym", na tego ze schroniska. Bo ludzi gotowych przyjąć takiego pieska jest niewielu...:oops: A takich, co chętnie wezmą szczeniaczka, nie trzeba długo szukać. Zolly, jak się miewają maluchy?:p
-
Kolargolek?! Jupiii!!!!:multi: :multi: :multi: :p Fraszka w nowym domku!!!:cunao: :BIG: A Werci też się domek szykuje:cool3: , ale okaże się w weekend więc na razie cicho-sza. A jak się nie okaże to... KTO PRZYJMIE WERCIĘ NA TYMCZAS NA 2 TYGODNIE??? Po powrocie, jeśli do tej pory nie znajdzie domku, mogę wziąć ją z powrotem do nas. Pliss, ratujcie bo jak domek nie wypali, to Werkę będę przemycać do samolotu w plecaku.;) I na pewno mnie aresztują, bo ona minuty nie usiedzi i jak się znudzi, zaczyna poszczekiwać i podskakiwać.:lol: Trudno mi będzie naściemniać, że to tylko moja komórka z włączoną wibracją.:evil_lol: Legion, czy są jeszcze szanse na beżowe torby?:cool3: Niejaka Bodziulka nie może się już doczekać na taką, z boksiem na wydruku.:p
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lara'][COLOR=green][B]Czy moge prosic o zmiane tematu watku? :cool3: [/B][/COLOR][/quote] Tak, tak, już wczoraj miałam zmienić w związku z tym, że już żadnego Śliniaka nie ma!:multi: :lol: JAKI ON PIĘKNY!!!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: Jaki pysio cudniulki!:loveu: Kiruś ma tak słodko fafelki ułożone, w uśmiech :iloveyou: Myślałam wcześniej, że to przez chore zębulce tak mu się pysiek rozciapciał. Ale nie! On tak po prostu słodko ma!:loveu: Laro, piękne zdjęcia!!! Oj, ja też bym za takim przystojniaczkiem płakała... Ale grunt że już teraz psiaczka tylko same dobre rzeczy czekają.:thumbs: -
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
O kurka, Laruś, dobrze że to Ty Kirka odbierałaś osobiście i że przygotowałaś się na zapas, jak ja bym przykładowo pojechała to chyba własną kapotę bym musiała im zostawić i skarpetki.:evil_lol: A nie 690 zł. Kurka, dużo wyszło.:placz: Czy my się kiedyś pozbieramy?:shake: A fotki miodzio!!!:loveu: "Się wstydzę ciutkę" mnie rozwaliło!!!:lol: :lol: :evil_lol: :loveu: -
Babelek - cudowny maluch - ma juz swoich "czlowiekow" na wylacznosc :-)))
AśkaK replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Hahaha, biegający Bąbelek, haha, filmik rewelacja!!!:loveu: :multi: :lol: -
Nie no, nie do wiary, wygląda na to że Czaruś wpadł z deszczu pod rynnę.:angryy: :diabloti: :mad: Rozumiem że mogli zasugerować się ujemnym testem na nosówkę i lepszym samopoczuciem Czarka, ale jak mogli nie zauważyć że pies jest odwodniony?!:diabloti: Jak mogli nie podawać kroplówek?! Macie rację, szkoda komentować.:shake: Tylko żal cholernie, że była szansa psa wyprowadzić już z pierwszego stadium choroby. A teraz...teraz to diabli wiedzą jak będzie.:placz: Cała nadzieja w Witokretkowej wetce i Owieczce!:modla: