Jump to content
Dogomania

AśkaK

Members
  • Posts

    4351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AśkaK

  1. Kinga, czy na 3 kg wołowinki po 25 zł może być?:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Dzowniłam do esperanzy, jest jeszcze w schronisku ale Moniki już nie złapałam, szkoda bo Ninka dzisiaj ode mnie chyba wyfrunie, więc malucha jakiegoś mogę wziąć. Esperanza już wie, więc jeszcze Witokretki informuję - jak będziecie jechać w tygodniu, to łapajcie dla mnie szczeniora! Ja w środę i czwartek mam najgorsze zajęcia na uczelni, z których nie mogę się zerwać i pojechać do schronu, ale na szczeniorka będę po południu czekać lub TZ będzie w domu - no na pewno ktoś z nas dwojga. Jeszcze telefonicznie się dogadamy oki? A esperanza mówi, że urodzone w schronisku maluchy marzną, mama już nie chce ich karmić i w ogóle kiepsko to wygląda.:-( Mają teraz ok 4-5 tyg, jest ich siedem. Jeśli weźmiesz Maćko jednego lub nawet dwa szczeniorki i ja jednego, to trochę suńkę odciążymy i może chętniej będzie karmiła resztę.:oops: Ale dla wszystkich przydałyby się domy, bo przy tej zimnicy to...:shake: Szczeniorki w Węgrowie padają jak muchy z przeziębienia.:-( Co mam zdtobić z tymi 600 zł na budy? Od razu do Moniki na konto przelać? Aaa, Moniq, budy koniecznie niech będą ocieplane! Styropian jest chyba w schronisku, sprawdziłaś dzisiaj?
  2. A czy ktoś ma nr do gallegro? Czy ona jest jeszcze w tej chwili w schronisku? Dzisiaj w sprawie Ninki dzwoniły dwie osoby, Pan przychodzi zaraz Ninkę zobaczyć, a pani jest zainteresowana siostrzyczką Ninki jeśli przeżyła..? Chodzi pani o sunię, zaraz prześlę jej zdjęcia maluchów ale nie wiem, co napisać, które psinki jeszcze są..? No i moze możnaby zabrać te dwie pozostałe sieroty do W-wy? To beznadziejne, że one tam umierają z zimna.:-( I nikt naprawdę nie chce się zdecydować na przyjęcie takiej kruszyny na tymczas..? A Ninka wczoraj wieczorem dokazywała, dziś rano też, nadal nie chce jeść ale myślę że wieczorem, najdalej jutro apetyt jej wróci. Była mocno zarobaczona a i lek na robale powoduje gorsze samopoczucie i to niestety norma, że schroniskowe szczeniaczki po odrobaczeniu nie jedzą.:oops: Myślę, że leczenie jest zakończone lub ewentulanie jutro jeszcze na wszelki wypadek mała dostanie ostatnią dawkę antybiotyku.
  3. Przez tą smutną wiadomość zapomniałam napisać co u Ninki.:oops: Ulubionym miejscem jest nadal "podłóżko" :evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/7600/kopiadsc01326ub7.jpg[/IMG][/URL] Ale dzisiaj już były wyraźne postępy, lepszy humor też i Ninka tak hasała z naszymi piesami: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/8031/kopiadsc01270sh2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/3713/kopiadsc01287ow7.jpg[/IMG][/URL] Całusek.:loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/6544/kopiadsc01291qa6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img246.imageshack.us/img246/1015/kopiadsc01301tj7.jpg[/IMG][/URL] Niestety apetyt ma zerowy, jest słaba i większość czasu śpi, jest też bardzo chudziutka.:oops: Dziś rano wymiotowała robakami, jest też biegunka ze śladami krwi co świadczy o zapaleniu jelit z powodu robali. Przechodziłam przez to już kilka razy więc spokojnie cioteczki, trzymam rękę na pulsie, na razie wszystko wskazuje na to że idzie ku lepszemu i spodziewam się, że jutro mała zacznie jeść. Jednak te bidy co zostały w schronisku są już w niezłych tarapatach - przeziębione i zarobaczone.:-( PONAWIAM PROŚBĘ O POMOC DLA SZCZENIACZKÓW !!! Tymczasem oto nasz niejadek: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/5743/dsc01329fb8.jpg[/IMG][/URL] Miska stoi, a Ninka chowa się pod łóżko. Pod łóżkiem też ma z resztą dwie dyżurne miseczki, jedną z wodą a drugą na papu. Cuduję już z czym się da, ale ani kurczak z ryżem ani sam się niuńce nie podoba, ani peedigree pal puszkowe (specjalnie kupiłam, licząc że te zapachowe wabiki jakie są w peedigree zwabią Ninkę :roll: ), ani obiadek dla niemowląt gerbera, ani szynka nawet.:oops: Dziś wypiła tylko odrobinę mleka z ryżem. Wiem, że mleko to nie jest rozwiązanie na dłuższą metę, bardziej chodziło mi żeby zjadła trochę tego przemyconego ryżu. Ale ryż wypluła, wychłeptała tylko mleko i to też niewiele. Nie znoszę odrobaczania szczeniorków, zawsze się tak męczą bidulki.:-( Mama Dorota, tytuł już zmieniam ale jest już jeden wątek ogólny szczeniorków i tam prawie nikt nie zagląda mimo dramatycznego tytułu.:-(
  4. O matko, to jeden maluszek odszedł..?[']:-( :placz: Który..? O nieee...:-( Kto się zlituje? Boże, ja naprawdę nie mogę już drugiego wziąć, kasowo i miejscowo nie wyrabiam.:oops:
  5. Limonka, ja psiaka w razie czego na allegro wystawię, dzięki! Ale na razie nie można go ogłaszać - wszystko przez te formalności.:diabloti: :roll: Kate, Łysek na szczęście ma wszystkie zęby, ja miałam na myśli to że taką minkę zrobił jakby był szczerbaty.:oops: Ale szczerbulkiem nie jest na szczęście. Pragnę też podkreślić - Łysek ma te wyłysiałe placki tylko i wyłącznie z powodu pcheł, które męczyły go bardzo, bardzo długo i była ich tak wielka ilość, że poraniły psiakowi całą skórę. Dlatego w końcu zaczął tracić sierść.:-( Ale skóra już się goi, a futerko kiedyś pięknie odrośnie - a będzie to miękki, lekko falujący, średniej długości włos. Tak wiec Łysek zapowiada się całkiem-całkiem.:loveu: Tylko trzeba mu stworzyć warunki na to, by odżył.:oops: Najbardziej niepokojący jest stan psychiczny psiaka. Bo sierść przecież odrosnie, a dobrze karmiony psiak szybko nabierze ciała. Ale psychiczny uraz może pozostać na całe życie. Łyskowi potrzeba teraz dużo spokoju, miłości i tolerancji. Nie wiadomo, jak Łysek reaguje na inne psy, czy boi się ich tak jak ludzi, czy może właśnie psi towarzysz dodaje mu odwagi i polepszy jego samopoczucie. Na razie weci nie chcieli narażać Łyska na dodatkowy stres więc nie kontaktowali go z żadnymi psami. Nie wiadomo więc, czy jeśli Łysek pójdzie do domu tymczasowego w którym są inne, większe psiaki, to czy wpłynie to na jego stan dobrze czy źle. :oops: Eh, ten biedny Łysek...:-( Może ktoś zechciałby odwiedzić Łyska w weekend?Z miseczką kurczaka z ryżem?:cool3: Ja pojadę w poniedziałek. Lecznica mieści się na skrzyżowaniu ul.Rosoła i Ciszewskiego, blisko SGGW. Psiak ma tam dobra i czułą opiekę, niemniej odwiedziny od czasu do czasu są mile widziane.:p Byleby nie po 10 osób na raz ;) , bo nam Łysek całkiem ze strachu jeszcze wyłysieje.:oops:
  6. :-( Biedna Bernisia, jej szanse na adopcję w tej sytuacji bardzo maleją.:oops:
  7. Laro i ja Cię odwiedzę:p , ale w przyszłym tygodniu bo teraz nie mam zajęć!:eviltong:
  8. O rany! Znowu mam zaległości, ale nie spodziewałam się że aż tyle!:oops: :lol: Całą historyjkę walecznego pokemona przegapiłam!:evil_lol: Ola, super to opisałaś, nie wiem już nawet którą fotkę komentować. :-D :-D :-D Ale że też na zawał nie zeszłaś w tym lesie, jak taki stwór na Ciebie wyskoczył!:evil_lol: Ja to bym wiała, a Ty miałaś odwagę jeszcze fotki cykać!;) A jak tam szeleczki, jutro przymiarka?
  9. Karilka, taki szczeniaczek powinien szybko znaleźć nowy dom. Pomogę Ci malucha ogłaszać, wystawię aukcję na allegro. Jednak trzeba też się liczyć z tym, że jeśli psiaki są chore - co jest bardzo prawdopodobne :oops: - to trochę czasu potrwa zanim szczeniak dojdzie do siebie u Ciebie i całkowicie wyzdrowieje, tak by można go było wyadoptować. Nasza sunia - ta, z którą Ninka jest na zdjęciu - jest wielkości właśnie sznaucerka miniaturki. A Ninka jest póki co mniejsza od niej.:p
  10. Cerberek, helloł!:multi: :p Hihi, dobrze że Wam tych Egipczyków podrzuciłam to TZta mi już nie napastujecie.:evil_lol: :lol: ;) :eviltong: Oleńko, przystojniak pracuje dla Scan Holiday, a byliśmy w Hurghadzie.:p A koszulka jest tutejsza i ma z 10 lat.:evil_lol: Nie mam pojęcia gdzie ją kupił i chyba sam już nie pamięta.:lol: Sam w niej wygląda jak mały pulchniutki kangur.:evil_lol: :loveu:
  11. Podpisuję się obiema rękoma pod tym, co Ola napisała.:p Luiza, piękne wiersze, takie szczere. Idę po chusteczkę.:oops: :-( I halo! Luiza! Przecież teraz, w okresie Święta Zmarłych wszyscy popadają w zadumę. To czas refleksji, wspomnień, zadumy, czasem żalu i łez za tym, co minęło... Więc to naturalne Luizko, że znów bardziej wspominasz Mamę, tęsknisz za nią i płaczesz.:glaszcze: I nie pisz, że jesteś słaba, bo jesteś bardzo silna i dzielna! Ktoś inny, mniej odpowiedzialny, mniej mądry, w Twojej sytuacji porzuciłby szkołę...Słaba osoba kompletnie by się załamała. A Ty masz siłe codziennie rano wstać i wykonywać wszystkie swoje obowiązki. Opiekujesz się Cerberem, dajesz sobie świetnie radę ze szkołą. Bardzo Cię podziwiam za to. Naprawdę Luiza, po stracie bliskiej osoby samo wstanie z łóżka to nie lada wyczyn! Bo człowiek popada wtedy w totalną depresję i nie ma na nic ochoty, nawet na wstanie z łóżka właśnie. A Ty sobie ze wszystkim radzisz! Głowa do góry!!!:p
  12. Dziękuję Kate!!! Facet na pewno nie dostanie Łyska z powrotem, ale musimy czekać na oficjalną decyzję i dopiero wtedy piesek może wyjść z lecznicy.
  13. Śliczne pysiunie! Czy są już na allegro? Mogę suczynki wystawić, do kogo podawać namiary?:cool3:
  14. Bodziulka, sorki przegapiłam pytanie!:oops: Jak jutro jesteś w Centrum. Mogę być ok 13.Acha! daj mi nr konta Marki.:p Dzięki serdeczne Ice :oops: :p :loveu: chwilami to nie wierzę, że tam byłam, naprawdę. W życiu się nie spodziewałam takiej wycieczki! Włochy, Grecja - to był szczyt marzeń. A tu nagle Egipt!:lol: Jeśli chodzi o mycie w umywalce, to kąpię tak wszystkie szczeniorki.:lol: Nie mamy wanny, a z brodziku uciekają. Ale Ninka taka maleńka wcale nie jest, tzn jest mała ale jak na swój wiek to całkiem duża. Po jej nieporadności wnioskuję, że ma ok 2 mies., a jest teraz już taka jak była Migotka w wieku 3 mies. A Migotka zapowiadała się na psa powyżej kolan, więc Ninka zapowiada się na duże psisko.:loveu: [quote name='Ola&Kora']A tego gościa po lewej to nie rozpoznaję :icon_roc: Czy też jakiś łasy na bakszysz? :eviltong: [/quote] To był nasz przewodnik.:p Egipcjanin, ale całkiem dobrze mówił po Polsku!:-o A koszulka z kangurkami należy do najulubieńszych dla TZta :evil_lol: , jest na niej jeszcze napis "There are no kangaroos in Australia".:evil_lol: :lol:
  15. [quote name='Ania W']A tak na marginesie, Hania, która przywiozła sunię do W-wy pisała mi ,że celowała w tę łaciatą (też sunia !) ale trafiła się Ninka. Szczęściara![/quote] Łaciatka ma orginalną urodę i na pewno szybko znalazłaby domek, ale ja cieszę się że dostałam Ninkę.:p Dzisiaj byłyśmy na kontroli u weta, niestety Ninka ma podwyższoną temp. (39,4) i nadal powiekszone węzły chłonne, więc dostała kolejną porcję antybiotyku, witamin i środka przeciwzapalnego. Jestem więcej niż pewna, że maluchy też są chore, zwłaszcza jeśli i mama zachorowała.:-( Czy można je w schronisku przenieść do ciepłego pomieszczenia? Przy tej zimnicy za pare dni może być za późno na ich ratowanie.:placz: Czy naprawdę nikt nie uratuje choć jednego szczeniorka? One są śliczne, szybko znajdą nowe domy!
  16. [quote name='pixie']rozmawialam wczoraj z wet z tamtej lecznicy w ktorej przebywa, przy okazji wizyty z moim psem [/quote] Pixie, czy odwiedzasz może lecznicę na Dobrej? To jest właśnie filia tej lecznicy na Ursynowie. Ja dziś byłam na Dobrej z Ninką i była akurat ta wetka, która we wtorek pokazała mi Łyska. No i wygląda to tak: Łysek na pewno nie zostanie wydany do schroniska tak z dnia na dzień. Weci są bardzo nim przejęci i nie pozwolą psiaka zawlec do schronu, chyba że naprawdę będą mieli nóz na gardle i Łysek nie będzie mógł już dłużej zostać w lecznicy. Niemniej dobrze, aby domek tymczasowy był "zaklepany" jak najszybciej, a osoba która weźmie psiaka na tymczas już teraz mogła odwiedzać go w lecznicy i oswajać ze sobą. Niestety, dopóki policja nie załatwi sprawy z byłym właścicielem, psiaka nie można zabrać z lecznicy. Natomiast mile widziane są odwiedziny.:p Jednak ze względu na stan psychiczny Łyska, najlepiej by przychodziły stale te same osoby, góra 2-3. Jeśli ktoś zdecyduje się przyjąć Łyska na tymczs, to dobrze by właśnie ta osoba przychodziła, no i ja będę wpadać. Mile widziany kurczak z ryżem i mafefką.:p Teraz o samym Łysku - psiak ma ok.4 lat, ogólnie mimo wychudzenia i wyłysienia nie jest w złym stanie. Jak nabierze ciałka i odrośnie mu futerko, będzie pięknym a'la sznaucerkiem średnim. Największa bieda jest z jego samopoczuciem psychicznym i na to już potrzeba dużo czasu... Nie piszę tego, by kogokolwiek zniechęcić, po prostu jeśli ktoś zdecyduje się wziąć Łyska na DT musi mieć świadomość, że wyadoptowanie psiaka do nowego domu może potrwać długo. Nie wchodzi więc w grę domek tymczasowy na tydzień-dwa.:oops: Potrzebny jest tymczas bezterminowy.
  17. Hej, napiszcie coś więcej, gdzie są suńki obecnie, w jakim ta malutka jest wieku itp. Trzeba suczynki rozreklamować, ale do tego potrzeba więcej informacji. No i fotki by się przydały. Halo, halo!:p
  18. A ja do dziś nie byłam w stanie tu zajrzeć.:-( Wiedziałam, że Babunia na dniach trafi do DT którejś z Was kochane dziewczyny i nie zaglądałam przez chwilę na wątek...A potem w subskrypcjach zastałam zmieniony, tak smutny tytuł. I nie miałam odwagi wejść.:placz: Tak smutno, że odeszła w schronisku...:placz: Jednak teraz jestem już spokojna, skoro dla Babulinki nie było już nadzieji na wyzdrowienie i ona cierpiała, to było jedyne wyjście.:-( Teraz już nic ją nie boli, hasa sobie po łące, a bystre, sprawne już oczka wypatrują motyli, które łapie w mały pyszczek i wypuszcza, bo łaskoczą skrzydełkami w podniebienie. Wierzę, że to właśnie je wszystkie spotyka po Tamtej Stronie...Śpij babinko spokojnie.[']
  19. A w Egipcie jeszcze były takie fajne rzeczy: Kolosy Memnona: (to te dwa po bokach, ten w środku też kolos - kolos AśkiK :evil_lol: ) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/9168/dsc03291rf6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img54.imageshack.us/img54/3152/dsc03294ai5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/6868/dsc03296oc2.jpg[/IMG][/URL] Potem pojechaliśmy nad Nil. Po Nilu kursują takie bajeczne, turystyczne łodzie. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/6159/dsc03306vw4.jpg[/IMG][/URL] No i popłynęliśmy taką łódką na drugą stronę Nilu na obiad w restauracji. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/5229/dsc03307dc8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img54.imageshack.us/img54/1861/dsc03310zn6.jpg[/IMG][/URL] Szeeeroki jest Nil. Jak morze! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/2952/dsc03315gt3.jpg[/IMG][/URL] Po obiedzie zawieźli nas w miejsce, które przyćmiło swym ogromem wszystko inne, co widzieliśmy dotychczas.Była to starożytna świątynia w Karnaku. Po drodze też mijaliśmy ruiny innych zabytków: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img67.imageshack.us/img67/793/dsc03330st5.jpg[/IMG][/URL] A to właśnie świątynia w Karnaku. Całość otaczają mury mierzące teraz 24 m - niestety aparat nie objął całości, za duże.:-o Kiedyś, w czasach świetności, mury te sięgały 40 m!(czyli...12 pięter!:crazyeye: :crazyeye: ) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/8761/dsc03350aa5.jpg[/IMG][/URL] Wewnątrz murów kilkanaście rzędów wielkich, gigantycznych kamiennych kolumn. Zdjęcia tego nie oddają, ale ja poczułam się tam jak maleńka mrówka. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img423.imageshack.us/img423/3628/dsc03396ra9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img226.imageshack.us/img226/6296/dsc03380tn6.jpg[/IMG][/URL] Tak cudnie zachowały się na kamieniach kolory: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/5028/dsc03499ld2.jpg[/IMG][/URL] A każda kolumna od góry do dołu jest wyryta hieroglifami. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/104/dsc03504tw6.jpg[/IMG][/URL] Mój kolos przy tych kolumnach taki malutki.:lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img429.imageshack.us/img429/9278/dsc03492uy2.jpg[/IMG][/URL] A ja robię "Ups!" pod wielkim obeliskiem.:evil_lol: Obeliski robili z jednego bloku kamiennego, nie z fragmentów i potem musieli to przetransportować w dół Nilem, z miejsca skąd pochodził kamień do Karnaku. Jak oni to zrobili, nie mam pojęcia!:crazyeye: Obelisk mierzył ok.30 m i ważył kilkaset ton. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/7247/dsc03465ah6.jpg[/IMG][/URL] Te ruiny też należą do kompleksu świątynnego, ale nie daliśmy już rady tam dojść.Za daleko.:oops: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/4356/dsc03453pr0.jpg[/IMG][/URL] Pomnik któregoś tam Ramzesa...Ta mała figurka, którą ma miedzy nogami (ekhm! :roll: ) to postać jego żony - Nefretari. Podobno była najpiękniejsza.:p Postacie kobiet zawsze robili znacznie mniejsze, ba! -wielkim wyróżnieniem było, jeśli w ogóle jakaś kobieta doczekała się choćby skromnego pomniczka.:roll: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img264.imageshack.us/img264/8347/dsc03521kt4.jpg[/IMG][/URL] I Tzcik cały szczęśliwy! Czuł się tam jak rybka w wodzie!:loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/6260/dsc03389zq2.jpg[/IMG][/URL]
  20. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/692/kopiadsc01098mo2.jpg[/IMG][/URL] Uff, ukąpaliśmy to małe co tak słodko śpi powyżej. Same kosteczki wyszły, jak szczenięcy puch zmoczyłam wodą.:oops: Aaa, co ty mi robisz! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/715/kopiadsc01199yw5.jpg[/IMG][/URL] No i jak ja teraz wyglądam!:mad: :evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img212.imageshack.us/img212/9671/kopiadsc01201mo4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/2829/kopiadsc01203ij7.jpg[/IMG][/URL] Scurek.:loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img512.imageshack.us/img512/8266/kopiadsc01204ci4.jpg[/IMG][/URL] Suszenie scurka. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img212.imageshack.us/img212/5607/kopiadsc01210dz5.jpg[/IMG][/URL] Rudzio i Lusia nadzorują, czy Nineczce aby krzywda się nie dzieje.:mad: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/4659/kopiadsc01216mf0.jpg[/IMG][/URL] A Nineczka...nie wie co się dzieje.:oops: :evil_lol: :loveu: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/5609/kopiadsc01206qt4.jpg[/IMG][/URL] Nareszcie nie śmierdoli i można ją wycałować!:p
  21. Ale foty!!!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: :p Ja tak jak Madzia mam "koniki to moje ukochane zwierzaczki". Niestety też mam 5-letnią przerwę i wiem, że już nigdy do formy nie wrócę.:oops: [quote name='madzia i medor'] Tak dawno już nie jeździłam, ale tego się nie zapomina:eviltong:[/quote] Hihihi, nie zapomina się, ale jakie potem są zakwasy jak się po roku przerwy posadzi tyłek w siodło.:evil_lol: :lol: :placz: simbik, Texas jest świetny! No i cała fotorelacja z lisa extra, też bym tak chciała.:oops: Mizianko dla śpiochów.:loveu:
  22. Limonka, super, DZIĘKI!!!:p Dobermania, ja też coś wystawię, razem na pewno uciułamy! Wiecie co, ja się napatrzyłam już trochę na psiaki w schroniskach, ale naprawdę do tej pory nie widziałam takiej bidy jeśli chodzi o stan psychiczny.:shake: On merda ogonem do człowieka i robi przy tym minkę jak bezzębny stary dziadzio - jakoś tak zaciska pyszczek, jakby chciał wyglądać jak najłagodniej i jak najmilej, żeby mu tylko krzywdy nie robić. A przy tym trzęsie się tak, że aż chyba mu ustać trudno.:-( Obawiam się, że Łysek przez jakiś czas nie będzie się nadawać do adopcji, dopóki jego lęk trochę nie osłabnie. No i będzie potrzebował spokojnych, zrównoważonych opiekunów.
  23. [quote name='PiterW']Ale dobrze pamiętamy i będziemy zawsze pamiętać, że to dzięki Tobie i pozostałym dogomaniakom ma swój domek i że bardzo pomogliście nam w trudnych momentach (tzw. problemy wychowawcze). Nie tylko Dori ale i Muffinek jest Wam wdzięczny....[/quote] Milady, to wszystko zasługa Milady!!!:multi: :p Ona wiozła Dorianka ze schronu!:p Ja tylko "eskortowałam".;) [quote name='PiterW']Dorian ma swój wpis w Metamorfozach: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2368141#post2368141"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2368141#post2368141 [/URL] [/quote] Ja też od razu o metamorfozach pomyślałam! Cudowna przemiana! Najbardziej pamiętam jak chodził na ugiętych tylnych łapach, a teraz proszę, wszystko się wyprostowało!:multi:
  24. Ronju, takie buciki można kupić we wszystkich galeriach w Kakadu czy jak tam się te sklepy nazywają... W małych sklepach też widziałam. Mam taki bucik dla Rudego, ale obawiam się że dla Łapki będzie za duży (bo są różne rozmiary tych bucików).
×
×
  • Create New...