Jump to content
Dogomania

AśkaK

Members
  • Posts

    4351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AśkaK

  1. Kate, myślę że o lepszy domek niż Ty znalazłaś będzie bardzo trudno.:p Domek, ogródek i Pan z kochającym sercem - czego jeszcze potrzeba?:multi:
  2. Kate, Piter, nie mam pojęcia co Wam doradzić.:shake: :oops: Cholerka no, już było dobrze... Może to faktycznie cieczki.:roll: Tutaj przydałby się dobry behawiorysta.:oops: Zmienię tytuł wątku ok?
  3. O, no widzisz Kinga, Fela się znalazła! To już teraz będzie dobrze!;)
  4. Kinga, pisz umowę odręcznie i tyle!;) Spoko-loko, kto powiedział że musi być drukowana.:lol: Tylko trochę Ci to zajmie...Jakbyś koło mnie przejeżdżała (Powiśle, Most Poniatowskiego) to ja też mogę druknąć. Do Sponsorki zadzwoń jutro kontrolnie czy się nie obraziła (180x15x1,22 = 3.294 jakby znowu pytała :roll: :evil_lol: ), wetów olej, jak tacy mundrzy to niech zasponsorują nam co miesiąc odrobaczanie dla wszystkich psiaków plus fajną karmę dla tych, które po schroniskowej breji tak chudną. (A'propos wetów- na mnie na Książęcej po akcji z Dudulkiem patrzyli jak na morderczynię i skończoną idiotkę, która wzięła się za ratowanie piesków tylko jest tak głupia że zamiast pomóc, tylko zaszkodziła.:roll:) Który to szpital (tatarek..?) i który pies ma przyjechać i kiedy? Jak Ciebie nie słyszą, to może kogoś innego usłyszą ;) , mam zadzwonić jutro i zaklepać miejscówę? PS. PUMA MA NOWY DOM !!! :BIG: Dudek dostał ostatni zastrzyk w małego dupalka i chyba tylko zez mu zostanie.:p
  5. Jasne Pati :p właśnie zapisuję sobie fotki na kompie, jak pozmniejszam to wstawię. A jak rozmowy z Eweliną?:cool3:
  6. [quote name='Magdarynka']Pewnie Leon czekał na Zirkę, bo ona też jutro do nowego domku jedzie...[/quote] To jutro opijamy!!!:multi: :p Podwójnie!!!:klacz: :cool2: Trzymam, oj mocno trzymam :thumbs: i do jutra nie puszczę! Ronja, Dudek nie ma wątku, bo nie bardzo wiedziałam jak i co napisać.:oops: Chyba tylko że jestem beznadziejna.:roll: :placz: No dobra, założę mu wątek żeby zdjęcia wklejać i po to,że może jak ktoś zajrzy, a będzie miał psa w podobnym stanie, to choć trochę nadzieji nabierze...Bo Duduś zdrowieje z każdym dniem,więc nadzieję jednak warto zawsze mieć. Trzymajcie dziś kciuki za Pumę,mamy odwiedziny dziś o 19.:cool3: Aniu14p, dzięki! W razie konieczności takich kombinacji będę Cię nagabywać.;) Ale mam nadzieję, że dziś będzie dla Pumy szczęśliwy dzień.:p Kolejnych szczeniaczków póki co dłuuugo, długo nie wezmę.:shake: Tak długo, aż nie zmienię lokum lub... psa.;)
  7. Cześć Aniu, dzięki serdeczne!!!:calus: Ale chyba tak nie da rady :oops: - ja czasem wychodzę po 7-ej, innego dnia kładę się spać grubo po pólnocy za to wstaję późno, wychodzę na uczelnię i nie ma mnie do 19. No i Dudusia nie można tak z miejsca na miejsce teraz nosić, ma mieć spokój, a jeśli myślisz o Pumce to ona wręcz przeciwnie;) , spokoju nie potrzebuje, a co więcej sama Ci spokoju w pracy też nie da.:evil_lol: Pati, trzymam kciuki za szybki dom dla jednej i drugiej panienki, podeślij mi ich fotki to powstawiam. Mimi mały gagatek, to było widać od razu, szkoda że męczy młodszą.:oops: Nawet nie zdążyłam się z Wami podzielić wesołymi zdjęciami Dudka :oops: Duduś z pełnym wyposażeniem - piłką, tygryskiem i moim kapciem.:lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/6126/kopiadsc02388cz6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img477.imageshack.us/img477/2793/kopiadsc02389jy7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img293.imageshack.us/img293/2166/kopiadsc02408ao1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img50.imageshack.us/img50/4730/kopiadsc02386ch4.jpg[/IMG][/URL] Taki byłem wesolutki.:oops: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/4807/kopiadsc02402ps3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/9168/kopiadsc02419aa8.jpg[/IMG][/URL] I taki dzielny: "A wy baby wstrętne, ja wam zaraz pokażę!":p [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img167.imageshack.us/img167/5516/kopiadsc02431fp6.jpg[/IMG][/URL] A teraz trochę tylko tuptam, a tak to większość czasu sobie leżę.:-( [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/6851/kopiadsc02553hc4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img462.imageshack.us/img462/4871/kopiadsc02556hh3.jpg[/IMG][/URL] Dziś ostatni antybiotyk, jutro dostanie zastrzyk o przedłużonym działaniu.Nie ma zagrożenia życia, ale rekonwalescencja Dudusia potrwa jeszcze długi czas. Bardzo proszę o pomoc z Pumą.:oops:
  8. Nie wiem Kinga co o tym myśleć, naprawdę. Że Nadzieja była w depresji, dodatkowo robale, może coś jeszcze ją wykończyło...to jestem w stanie zrozumieć. (Tylko proszę nie myśleć, że rozumiem Janusza, że nie zwrócił uwagi na taki stan suki, nie odrobaczył, nie dał czegoś lepszego do jedzenia..) Ale Chudy nie wyglądał ostatnio w schronisku na apatycznego, jak go wypuściłam to latał po korytarzu, aż trudno mu było zdjęcie zrobić. Apetyt mu dopisywał świetny, z resztą tak jak gdgt mówi i ronja, za jedzeniem się zabija. Że wymiotował w schronisku... jeśli tak, to aby te wymioty mogły go doprowadzić do takiego stanu jak teraz, musiał chorować tak jak piszesz min.2 tygodnie. I co, teraz nagle w lecznicy ozdrowiał, normalnie je i nie żyga?! Moim zdaniem wymioty w schronisku były spowodowane albo tym, że jedzenie jest tak parszywe, albo tym że nie jadł przez kilka dni co najmniej, lub jadł garstkę dziennie i żołądek mu się skurczył. I gdy dziewczyny dały mu wreszcie porządną porcję, to pies zjadał ile mógł, ale potem żołądek odmawiał posłuszeństwa i wszystko zwracał. Szczerze mówiąc ja teraz nie widziałam w schronisku dobrze odkarmionego psa. Duże brzuchy to owszem, mają suki w ciąży. Reszta psów jest chuda, może nie dramatycznie ale do prawidłowej wagi trochę im brakuje. Kilka w stanie wycieńczenia, kilka już odeszło...Dziewczyny, czego Wam potrzeba jeszcze? Może pan.J nie głodzi ich celowo, ale ze zwyczajnej głupoty, lenistwa, zapomnienia, albo tak mu się wydaje, że wystarczy sypnąć garść breji i z psem będzie ok. Fakt, sama pamiętam chude psy, które po paru tygodniach wyglądały lepiej (choćby Sofijka, ale ona była pod szczególnym dozorem Feli). Ale te same psy znowu źle wyglądają (Bronek). Nie wiem, czy pan J. ma takie swoje gorsze i lepsze okresy, że raz psy "tuczy" a raz głodzi i nie dba..? :cool3:
  9. Mam wielką prośbę o pomoc. Puma nie znalazła jeszcze domu - pani zdecydowana na nią (dwa razy dzwoniła przed zabraniem Pumy ze schroniska, by potwierdzić i sunię "zarezerwować", miała przyjechać w poniedziałek na wizytę) decyzję najwyraźniej zmieniła i już nie zadzwoniła ani nie przyszła. Tak to bywa, byłam przygotowana na tą ewentualność i nie byłoby problemu, gdyby nie wypadek z Dudusiem.:-( Dudek dochodzi do siebie i zaczyna łazić po mieszkaniu, nie chce juz siedzieć w pudełku, płacze. Ale jednocześnie jest bardzo słaby i delikatny, musimy na niego cały czas uważać. Nie wolno go urazić w główkę. A Puma szaleje, chce się z nim bawić, zaczepia łapami albo próbuje szczypnąć. Help! Od wtorku (czyli od wypadku) prawie stale jestem w domu, opuściłam obowiązkowe zajęcia by w domu kontrolować sytuację, ale w przyszłym tygodniu już tak nie dam rady. Czy ktoś mi pomoże, czy może ktoś wziąć Pumę do siebie chociaż do czasu, aż Duduś na tyle dojdzie do siebie, że zaczepki Pumy nie będą dla niego niebezpieczne??? Ona teraz jest już 2 razy większa od Dudka, naprawdę może mu zrobić niechcący krzywdę.:oops: W tej sytuacji nie mogę zostawić maluchów samych w domu. Nie mam też jak ich odizolować. O ile Rudy i Lusia śpią, gdy nas nie ma i Dudka nie będą zaczepiać, o tyle Puma szaleje non-stop, chce się bawić. Sytuacja wygląda tak, że Duduś musi być cały czas na łóżku, żeby go nie zaczepiała. Ratunku!
  10. Mela to dobre imię, tak nowi państwo nazwali przedostatnią sunię która była u nas na tymczasie i dziewczynka jest bardzo szczęśliwa.:p Bardzo się cieszę że do Nuki wreszcie uśmiechnęło się szczęście.
  11. Malagos, ja nie mam numeru i nie mam pojęcia, kto może go mieć.:oops: Może ktoś z dogo przeczyta i poda, otworzyłam wątek z zapytaniem: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2454662#post2454662[/URL]
  12. Szczeniaczków znowu jest 10, kolejne maluchy trafiły do schroniska. Esperanzo, jakie są te nowe szczeniaczki? Będą duże? W jakim są wieku tak na oko?
  13. Olcia, Puma jest wielgachną bambaryłą, dwa razy już większą od Dudulka! :evil_lol: Ma teraz 7 tygodni, a waży już z 5 kg (Lusia dla porównania 7kg). Była największa i najsilniejsza z miotu, spodziewam się, że jako dorosła dama będzie sięgać łebkiem do pół uda. Byłaby więc w sam raz dla Kory.:cool3: ;) Ja się znowu nie odzywałam dziewczyny, bo przeżyłam tu dramat z Dudulkiem.:-( Przedwczoraj późnym wieczorem Rudy pogryzł go w główkę, nie ma rany ale wystąpił wielki obrzęk, a Duduś wyglądał jakby konał.:placz::-( Mam potworne wyrzuty sumienia.:placz: Co prawda trudno było to przewidzieć, bo Rudego bacznie obserwowaliśmy przy każdym pobycie u nas szczeniaka i złościł się zawsze tylko w określonych sytuacjach - gdy szczenię podchodziło do jego michy, lub gdy właziło mu na głowę i szczypało w fafle,a on chciał spać. Tak więc tych sytuacji unikaliśmy, szczeniorki zawsze izolujemy gdy Rudy je w kuchni. Poza tym Rudy nigdy nie gryzł maluchów, nawet jak już wyprowadziły go z równowagi to marszczył się, kłapał zębami i straszył tylko. Ale mimo to bardzo mi źle, nigdy sobie tego nie wybaczę, nigdy też już nie weźmiemy szczeniaka na tymczas.:-( Atak był momentalny, psiaki łaziły po kuchni, Duduś zaczął wąchać leżącą na podłodze reklamówkę z saszetkami karmy dla szczeniąt i wtedy Rudy nagle go capnął za łebek. :-( Gdyby na miejscu Dudulka była Puma, pewnie skończyłoby się na strachu, pisku i małym guzie. Ale to był Duduniek, maleńki, kruchy jak chomiczek... Niewiele trzeba, by skrzywdzić takie maleństwo.:-( No i biegiem na pogotowie, nocne dyżury przy pudełku w którym śpi maluszek,spałam po pół godziny i przysięgam, mogę tak przez kolejny tydzień byle tylko Duduś wyszedł z tego bez szwanku. Rudego chwilowo bardzo nie lubię (choć kocham nadal), dlatego też nie mam ochoty o tym wstrętnym dziadzie pisać. Z Duduniem już dobrze, ma śliwę na pół łebka ale powoli wraca do sił, dziś już drepcze, merda ogonkiem, teraz śpi na poduszce na moich kolanach cichutko sobie pomlaskując. Obawiam się jednak, czy nie zostanie mu na zawsze jakiś drobny neurologiczny uraz, wczoraj w ogóle nie łapał równowagi, a łebek tak nienaturalnie odginał do tyłu.:-( Nie widzi też dobrze przedmiotów tuż przed sobą np miseczki z jedzeniem. Te objawy prawie już ustąpiły, ale ślad może pozostać... Nowy dom dla Dudunia będzie musiał być bardzo, bardzo wyjątkowy - by nowi opiekunowie zaakceptowali jego ewentualną drobną ułomność.:oops: Idę się powiesić, a wy ciotuchny zapalcie tu świeczuszkę nad taką jedną, co psiaki bardzo kochała, ale swoją głupotą jednego maleńkiego tak skrzywdziła.:-(
  14. [quote name='ronja'] Kochane, śliczne psisko. Ronja, na zdjęciach to on może tak nie chwyta, ale na żywca...nie da się nie pokochać!
  15. Czy tasiemiec czy pchły, czy zwyczajne zagłodzenie to wychodzi na jedno - Nadziejka zmarła w wyniku zaniedbania. Tych zaniedbań w schronisku nie maleje, a wręcz jak się okazuje przybywa. Ale chyba wszyscy się w tej kwestii rozumiemy, słusznie Kingo, nie ma co roztrząsać na forum. Dudek ma się dzisiaj lepiej (wczoraj było jeszcze bardzo źle :-( ) - merda ogonkiem, tupta za mną, przychodzi na zawołanie, zajada szyneczkę i obiadki dla dzieci gerbera z wielkim apetytem. Ja mam się gorzej(psychicznie :roll: ) bo gdy zagrożenie jego życia minęło, opadło ze mnie napięcie i jestem jak dziurawa dętka. Ale dętka ;) ma w domu adresówki od Lary, 50 szt., a dziś Milady przywiozła dwa duże materace i belę wykładziny dla schroniska (buźka Milady!:p ) - bardzo proszę o znak, jeśli ktoś może jak najszybciej zabrać te rzeczy jadąc do schroniska! To nie może u nas długo leżeć bo nie mamy miejsca, a wykładzina bardzo się teraz przyda do obicia otworów prawda? Materace muszę najpierw obszyć, ale myślę że w ten weekend się uwinę.
  16. Esperanzo, z Dudusiem lepiej! Choć serce mi ściska, jak na niego patrzę, mój okruszek kochany... (Dudek przedwczoraj wieczorem został ugryziony w łebek przez naszego Rudego. :-( ) Dziś już przychodzi na zawołanie, tupta powolutku, merda ogonkiem. Opuchlizna jest znacznie mniejsza, ale to i tak wielki guz.:-( Wiem, że teraz już będzie tylko lepiej, ale czy Duduś będzie kiedyś taki jak przed ugryzieniem, czy też pozostanie mu jakieś drobne trwałe upośledzenie...tego nie wiadomo, na to być może potrzeba wielu miesięcy.:-( Duduś pozostanie u nas oczywiście dopóty, dopóki całkowicie nie wyzdrowieje. Jeśli okaże się, że wymaga szczególnej opieki już na zawsze, to będziemy szukać dla Dudulka tylko wyjątkowego, naprawdę wyjątkowego domu...Z resztą jeśli nawet śladu nie zostanie po urazie - o co bardzo się modlę - to i tak nowy dom Dudusia wyszukam z największą starannością. Jeśli takowy się nie znajdzie, Duduś zostanie u nas, będziemy szukać tak długo jak trzeba.
  17. Maluszki tam marzną i głodują.:-( Bardzo prosimy o domki dla nich, choć tymczasowe.
  18. Boże, ona w ciągu tych trzech dni doszła do takiego stanu!:crazyeye: :placz: :placz: Co za diabelstwo siedzi w schronisku?!!! Felu, czy właściciel dokupił chociaż makaronu do tej mięsnej breji? Może to od żarcia właśnie psy się zatruwają?:placz:
  19. Kasiu, wetka już im drugą obdukcję wypisała i na pewno psiak nie wróci do tego dziada. Tylko przez niedbałość policji sprawa się przeciąga.:angryy: Nie wiem jak odnosi się do innych samców, bo na spacerze nie spotkaliśmy jeszcze ani razu innego psa. Do suczek zalotnie merda ogonkiem.:cool3:
  20. Straszny esperanzo.:-( I sobota była straszna. Ja wymiękam powoli...:shake: :placz: Czuję się potwornie winna, bardzo Dudusia pokochałam, powinnam była lepiej te worki zabezpieczyć żeby ani nasze psy, ani szczeniaki się nimi nie interesowały. Ale tak to jest w małym mieszkaniu.:-( :-( :-( Dyżurujemy z TZtem przy małym na zmianę, co 5 minut sprawdzam co z nim, spałam po pół godziny w nocy i przerwa, pół godziny i przerwa...I ja z chęcią tak jeszcze przez tydzień, byleby tylko wyzdowiał. :-( :-( :-(
  21. [quote name='esperanza']Właśnie do lecznicy w Radości jedzie Fela z bardzo slabą Nadzieją. Suka ledwie głowę podnosi. To nas 12 pies na tymczasie :crazyeye: ale nie mozna bylojej zostawić. Polowa z tych psów, czyli Lutek, Łapka, Leonia, psiak, który wymiotuje, Mimi-szczeniątko z problemami z łapką oraz od dziś Nadzieja wymagają leczenia, a my nadal mamy długi :-([/quote] Do listy chorych psiaków dopisuję jeszcze Dudusia :-( :-( :-( - mikrusiego szczeniaka którego mam na tymczasie. Dudek został wczoraj wieczorem pogryziony przez naszego Rudego w głowę :-( , nie ma ran ale wystąpił duży obrzęk, rokowania są ostrożne.:-( Jestem załamana. Nie pytajcie nawet, jak wielkie mam poczucie winy.:-( Nie można było tego przewidzieć ale ja i tak sobie tego nigdy nie wybaczę. Rudy zawsze odgania maluchy od miski, ale kończy się na burczeniu i nastraszeniu, poza tym podczas karmienia naszych psów szczeniaki izolujemy. Poza bronieniem własnej miski Rudy jest w kontaktach ze szczeniakami wyrozumiały i spokojny, a Dudka wręcz polubił i pozwalał mu na więcej, niż innym maluchom dotychczas. Sytuacja nie miała miejsca w trakcie karmienia (wtedy Dudka zawsze pilnowałam, by nie szedł do kuchni), ale wieczorem, gdy TZ uczył się w kuchni przy biórku (tylko się nie dziwić, że biórko w kuchni!), psiaki latały w tę i we w tę i Dudek zaczął obwąchiwać leżącą na podłodze torbę z karmą, a wtedy Rudy niespodziewanie go zaatakował. Nie zdążyłam Rudasa odwołać, to była sekunda...:-( Gdyby to była Puma, pewnie nic by się nie stało...Skończyłoby się na strachu i obślinionym łebku. Ale to był maleńki, kruchy Duduś.:-( Nie trzeba wiele, by uszkodzić takie maleństwo.:placz: Tak więc na tym zakańczam swoją działalność jako domu tymczasowego. Modlę się, by Dudek wyzdrowiał. Wczoraj w nocy byliśmy na pogotowiu, akurat trafiłam na Stańczaka, dziś pojechałam na Gagarina. Lekarstwem będzie tu czas, dziś jest lepiej niż wczoraj ale Duduś jest bardzo słaby.:-(
  22. ALE SUPERRRRR!!!!!!:loveu: :klacz: :BIG: Szkoda że nie chodzę do przedszkola i takie fajne panie z takimi fajnymi psiakami nie mogą do mnie przyjść!:lilangel: ;) :lol: Pokażcie rysunki, nie bądźcie wiśnie!:lol:
  23. [quote name='furciaczek']a to znajomy szczeniaczek bernardyna Gismo:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/210/bb7730a1e8b4fa2f.jpg[/IMG][/URL] [/quote] :evil_lol: Ups, troszkę się szczeniaczkowi z pysia ulało!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :lol:
  24. [quote name='simbik'] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/253/05fd79fae2424d60.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/253/f19d5e2428ed847d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/253/86daf1a9f96a719f.jpg[/IMG][/URL] A tak robi się dziurki w futrze Opy :diabloti: , szczęśliwie Teufel już wymienił swoje szpilorki na komplet stałych [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/208/0b43ed48a6f8311d.jpg[/IMG][/URL] Dziś natomiast Teufel skończył pół roku :multi: :multi: :multi: i na stronie hodowli Saxifraga mamy miły prezencik w postaci [URL="http://republika.pl/saxifraga/manteufel.html"][COLOR=blue]podstronki Manteufela[/COLOR]:lol: [/URL]. [/quote] Gratuluję stronki i buziaki z okazji pół-urodzinek!:lol: :multi: Ale te fotki Wam się udaly!!!:loveu: Teufel-szczypawka jest jalepsze!:evil_lol: No i wariacje na temat uszu!:lol: :loveu:
×
×
  • Create New...