-
Posts
4351 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AśkaK
-
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
AśkaK replied to Milady's topic in Już w nowym domu
Tak, to jutro jest TEN dzień! Milady zabiera Seda do hoteliku!:multi: -
Masz rację fona, tytuł chyba już można zmienić.:p :multi:
-
Przepraszam, ale dużo spraw mi się na głowę zwaliło, chory Duduś, pobity psiak w lecznicy obok, impreza Stowarzyszenia :oops: . Z Łyskiem wspaniale, tzn. Łysio się doskonale czuje!:loveu: Byłam wczoraj na króciutko a dziś widziałam się z wetką (filia lecznicy jest obok mojego domu, więc zaglądam by o Łyska zapytać), zapomniałam wczotrj aparatu ale jeśli nie oddamy go jeszcze do naprawy, to w przyszłym tyg.zrobię nowe zdjęcia. Po konsultacji z wetką w środę okazuje się Kasiu, że jednak ubranka na razie Łyskowi nie powinno się kupować - co prawda Łysek szybko marznie na spacerach, ale to jest też czynnik pobudzający odrost sierści. Jeśli zaczniemy Łyska ubierać w kubraczek, to tym bardziej futerko mu nie odrośnie bo organizm nie będzie czuł takiej potrzeby.:oops: Teraz Łysek z zachowania jest nie do poznania!:p Radosny, żywy, kochany psiaczek! Ale sprawa się ciągnie i ciągnie.:angryy: :-( Wetka pogania policję, co 2-3 dni dzwoni dowiedzieć się kiedy Łyska można wydać. Policja wie już że na niego czeka domek... Kasiu,czy Brat nie rozmyśli się przez to czekanie...?:oops:
-
[quote name='emir']Mam pytanie: czy fundacja złozyła zawiadomienie do prokuratury? to ważne! EMIR[/quote] Raczej jeszcze nie.:shake: Być może p.Joanna będzie coś w tej sprawie działać, tzn na pewno będzie działać ale nie wiem kiedy. Chce nagłośnić sprawę w mediach, bo choć pies nie wygląda źle (nie ma wyraźnych, widocznych gołym okiem śladów pobicia np ran, nie jest wychudzony ani szczególnie zastraszony), to "właściciel" znęcał się nad nim bardzo brutalnie i przez długi okres czasu. Z zeznań miejscowych wynika np., że Klifford był wieszany.:placz: :angryy: :angryy: :angryy: :-( P.Joanna wzięła od weta obdukcję gdzie jasno są wyszczególnione wszystkie urazy oraz ich przyczyna - POBICIE. Ale sprawa będzie trudna, bo właściciel oczywiście się wypiera i znaleźli się już "świadkowie", którzy twierdzą że Klifford wpadł pod samochód i uderzył w znak drogowy.:angryy: Obdukcja i relacje innych świadków dręczenia Klifforda jasno temu zaprzeczają, ale w naszym radosnym kraju wyroki bywają różne.:angryy: EMIR, czy moglibyście coś pomóc w tej sprawie..?
-
Oluś, trzymaj się!!! Boże, co to jest, jakaś fatalna aura czy co nad wszystkimi wisi..? Wszędzie coś się nie układa.:-( Mój znajomy raz próbował, podciął żyły, odratowali go. A wydawało się, że to najweselszy chłopak na osiedlu, wszystkich rozśmieszał, chodził na imprezy, zapraszał do siebie do domu... Po kilku dniach uciekł ze szpitala i tym razem już mu się udało.:-( Czasem najweselsze osoby mogą pod powłoką uśmiechu nosić w sobie wielki smutek.:oops: Trzeba być bardzo uważnym, by to dostrzec... Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze Olu, jeśli ktoś w porę dostrzeże problemy Ani to ona na pewno się z tego podniesie. Buźka wielka dla Ciebie, tak troszczysz się o wszystkich wokoło...Kochana jesteś!:iloveyou:
-
Aniu :loveu: , dziękuję.:-( :oops: :loveu: Rudaskowi już wybaczyłam, to w koncu nie jego wina, tylko moja nieuwaga:-( :oops: , i tak był do szczeniorków zawsze bardzo cierpliwy. Dziś taki jakiś biedny jest, nieswój...uszka położone, chodzi skulony, jak wychodziliśmy na zakupy na chwilę to wyślizgnął się na klatkę za nami i tak kulił i uciekł pod same drzwi windy, żeby tylko go nie zostawiać.:oops: Moje kochane psisko po przejściach. Kto wie jakie demony dziś mu się przypomniały, że tak się kaja.:-(
-
:evil_lol: Żarty żartami, ale Luśka to naprawdę mała ściemniara, robi takie rzeczy pod naszą nieobecność że nie zdziwiłabym się, gdybyśmy kiedyś zastali ją przy komputerze.:lol: ;) Dzisiaj na przykład wyszliśmy dosłownie na 10 min. do sklepu. Przed wyjściem wysypałam na łóżko rzeczy z torby, bo musiałam tam plakaty upchnąć. Wracamy, a tu trzy długopisy rozgryzione.:diabloti: A pomiędzy nimi ulubiona zabawka Lusi i Rudego (ten żółty, gumowy, okrągły piesek). Rudy na łóżko nie wchodzi, Duduś nie dosięga, więc to wszystko sprawka Lusi.:diabloti: :evil_lol: Nie wiem, po co ona aż trzy długopisy nadgryzła zamiast np. jeden pogryźć doszczętnie..?Może chciała długopisy dopasować do pieska i zrobić jeżyka!:evil_lol: :lol: A jeszcze inna ciekawostka - ostatnio od kilku dni coś nam w mieszkaniu...śmierdziało.:roll: Po Dudusiu wszystkie kupki skrzętnie sprzątam, więc nie mogliśmy zrozumieć co tak za przeproszeniem wali. No i TZ wziął się za porządki...A że jest dokładny jak już ten raz w roku sprząta:evil_lol: , to postanowił też z psiej budki wytrząsnąć wszystkie paprochy. Podnosi budkę do góry, obraca otworem do dołu, a tu wylatuje...osiem czy dziewięć kawałków kupy!!!:crazyeye: :eek: Odkryliśmy więc źródło przyjemnych zapaszków.:-? Duduś najzwyczajniej w świecie zrobił sobie z budki toaletę!:great: :evil_lol: Ale nie to najgorsze! Najgorsze jest to, że ostatnio właśnie zauważyliśmy że Lusia jakoś tak chętnie sobie w tej budce przesiaduje:diabloti: :evil_lol: , choć do tej pory niespecjalnie ją lubiła. Mała, wstrętna świńtucha, zapaszkami kupy się zaciągała!:evilbat: No niemożliwa jest po prostu!:evil_lol:
-
No właśnie sobota...ale do poniedziałku może jakoś uda się wetów przekonać i psiaka w lecznicy przetrzymać.:oops: Chociaż to też dla niego męczarnia na tej smyczy.:-( Czy naprawdę nikt nie może choć na pare dni pożyczyć psiej klatki..? Za pare dni może uda się zebrać pieniądze i kupić nową. Więc ta pożyczka to nie na stałe, nie na kilka miesięcy ani tygodni, tylko na kilka dni...:oops: Wtedy Klifford będzie mógł zamieszkać u tej kobiety z dwójką dzieci (choć to też ostateczne wyjście, dzieci i taki pies po przejściach...).
-
KOKSIK w swoim domku, czyli koksiobezozakoceni :-)
AśkaK replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
Jak to, DAMA Bezunia zrobiła koopkę w domku..?:crazyeye: :evil_lol: :lol: Aż się wierzyć nie chce! Aniu, to na pewno Twoja wina:evil_lol: , oscypek musiał być nieświerzy ;) i damę przegoniło i ot, zdarzyło się nieszczęście! Natychmiast ją wygłaskaj mocno i powiedz, że przecież nic takiego się nie stało!:lol: Dama pozostanie damą, choćby nie wiem co!:evil_lol: Aura rzeczywiście teraz mało fotogeniczna :roll: . Ale w domu fotki można zawsze robić!:multi: :cool3: A tytulik bardzo fajny!:loveu: -
Ale wam dobrze!:cool3: :lol: Spotkacie się większym stadkiem!:loveu: A ja tu co, sama jak palec zostaję!:placz: Nawet TZ jutro jedzie do Włocławka!:placz: [img]http://manu.dogomania.pl/emot/pozegnanie.gif[/img] Ale zaraz, zaraz...[IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/027.gif[/IMG] JA WIEM! On się z Wami potajemnie umówił!:lmaa: ;) :evil_lol: Fotecki psepiękne. A ta moja ulubiona, pt. MÓJ MISIO KOALA.:loveu: :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images4.fotosik.pl/224/918bada83b6316b1.jpg[/IMG][/URL] (A jaka obróżka tam z boku wisi.:cool3: Myślę żeby taką Rudemu kupić, jak pies ma ćwieki na sobie to jakoś tak wszystkie paniusie z małymi i zadziornymi psiakami zaczynają łukiem omijać.:evil_lol: Nie to, żebym coś przeciw małym szczekaczkom miała ;) , nasza Luśka sama przecież taka jest.:roll: :evil_lol: Tylko te panie czasem takie niefrasobliwe...podchodzi, piesek szczeka bo się boi a ta go ciągnie w stado większych bo "niech się pobawi". No i po takiej ostatniej "zabawie" Tz miał rozkwaszony przez malucha palec, a amstaffka znajomej łapę do szycia.:shake: Mały szczekacz oczywiście wyszedł bez szwanku, choć sam był sprawcą awantury. Kupię ćwieki, to będzie spokój.;) Sorki za długą dygresję, ale tak mi się temacik nasunął jak tą obrożę zobaczyłam.:p )
-
W takim razie mam nadzieję Cerberku, że jutrzejszy dzień będzie dla Ciebie wesoły!:p :multi: Tylko pamiętajcie z Furciakową o nas i wieczorem koniecznie napiszcie całą relację ze spotkania!:p A Furciaczek z psiakami przyjeżdża? [SIZE=1]Tak mi przykro z powodu chomiczka.:-( Dziewczyny mają rację, lepiej troszkę odczekaj, wypierz wszystkie koce po których chodziły poprzednie chomiczki i dopiero wtedy przynieś do domu nowego chomisia. No i radziłabym zmianę sklepu - te biedaki muszą być już chore, gdy je kupujesz.:-( Najgorsze jest to, ze takiemu maleństwu nawet nie za bardzo można pomóc.:oops: Nie obwiniaj się tylko, że to Ty masz pecha, bo to wina sklepu że chore zwierzątka sprzedają.:-( Ja bym im rabanu narobiła.:angryy: [/SIZE] [SIZE=1]A Twoja Mama była piękna gdy była młodą dziewczyną, śliczne są te czarno-białe zdjęcia. I zdjęcie z Tobą gdy byłaś małą dziewczynką jest najbardziej wzruszające. Widać, że Mama była bardzo dumna z Ciebie i na pewno nadal jest. Z okazji Jej dzisiejszego Święta:[/SIZE] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img506.imageshack.us/img506/2407/swieca3daza4.jpg[/IMG][/URL]
-
Olcia, ale takie imprezki się samemu robi!:lol: Przy odrobinie wysiłku, jakbyście się z Cerberem i Martą skrzyknęły, to na pewno coś fajnego by z tego wyszło.:cool3: A mieszkanie w W-wie na bank znajdziesz takie, gdzie psiaka można mieć.:p Bodziulka, bardzo się cieszę!!!:multi: W razie czego podeślij mi na pw swój nr kom (mam w starym zepsutym telefonie :placz: tak jak wiekszosc ważnych numerow.:roll: ), gdyby impreza okazała się niewypałem (tfu!tfu!:evil_lol: ) lub z jakiś powodów skończy się wcześniej to Ci napiszę.;) Ale myślę ,że tam gdzie jest piwko, tam imprezki przed północą się nie kończą.:evil_lol: A teraz uwaga, uwaga, nabrałam was!:evil_lol: Nazywam się nie Asia, tylko Lusia i to ja tak naprawdę siedzę sobie po nocach przy kompie, jak Asia i Witek śpią, i wklejam zdjęcia i wszystko opisuję.:evil_lol: :lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/8476/kopiadsc02838mm3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/6240/kopiadsc02837ey1.jpg[/IMG][/URL] "No to napiszę coś teraz: R-u-d-y j-e-s-t g-ł-u-p-i":evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/6699/kopiadsc02835ih3.jpg[/IMG][/URL] I tylko tak dla niepoznaki w dzień udaję małego głupeczka.:evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/2169/kopiadsc02830br5.jpg[/IMG][/URL] Łaaa, no co ty, daj mi jeszcze przy tym kompie posiedzieć! [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img47.imageshack.us/img47/8205/kopiadsc02839fc9.jpg[/IMG][/URL] (Nie możemy się zebrać z oddaniem gruchota do naprawy i tak cykam po 2-3 fotki jeszcze, za każdym razem sobie obiecując "to już ostatnia".:evil_lol: )
-
[quote name='Cerber']heh no przecież widać jaki z tego Rudego to Terminator... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: po samym wyrazie pyszczorka...[/quote] :evil_lol: :lol: No, zwłaszcza na tej fotce na łózku wygląda baaardzo groźnie.:evil_lol: ;) Oluś, dziękuję kochana!:p Zobaczymy jak to będzie...Na razie muszę znaleźć dla Dudulka dobry dom, ochłonąć trochę, odpocząć.:oops: Liczę, że Ty przejmiesz moją schedę!;) :lol: Wiesz już, czy na studia przyjedziesz do Wawki czy gdzie indziej..?:cool3: A w ogóle to strasznie żałuję, że nie będziecie na niedzielnej imprezce tu w W-wie.:oops: Usia, jesteś z W-wki, przyjdź koniecznie!:multi: :p O 16.00 w jadłodajni Filozoficznej na ul.Dobrej 33/35, będą psiaki i aukcje i behawioryści i wet, no i ja będę!:cool3: :lol: Bodziulka, Ty to nawet nie próbuj się wymigać!:mad: :evil_lol: Furciaczek, Rudy ma ślepska brązowe z wielkimi czarnymi źrenicami, które rozszerzają mu się jeszcze bardziej na widok jedzenia.:lol: Ale na zdjęciach często wychodzą czerwone jak u królika :roll: :evil_lol: , a u Lusi zielone albo żółte...nie wiem od czego to zależy. Foteczki wieczorem, teraz lecę wieszać plakaty na niedzielną imprezę.
-
Kasiu, a jak duża jest ta klatka? Pies wazy ok 15 kg, sięga grzbietem pod kolano...więc taki maleńki nie jest.:oops: Myślę że klatka powinna mieć min.70 cm wysokości i powierzchnię min.1 m x 1 m. Zrobiłam przed chwilą zdjęcia Kliffordowi:Śliczny, średniej wielkości, trochę pręgowany na głowie burasek.:loveu: Cieszy się na widok człowieka, ale ból mu bardzo doskwiera i trochę nerwowo reaguje, gdy ktoś bliżej podchodzi. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img372.imageshack.us/img372/8695/kopiadsc02819sn8.jpg[/IMG][/URL] Wstał na chwilę, ale grzbiet ma cały obolały i wygięty w pałąk.:-( [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img486.imageshack.us/img486/9186/kopiadsc02812sc3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img486.imageshack.us/img486/4826/kopiadsc02813nv0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/2409/kopiadsc02814zc0.jpg[/IMG][/URL] Leży cały czas przypięty na krótkiej smyczy, łapki przednie i tylne z bólu bardzo pod siebie podkula.:-( [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/6348/kopiadsc02810mr7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/2872/kopiadsc02811lm5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img381.imageshack.us/img381/5826/kopiadsc02815ua5.jpg[/IMG][/URL] Bardzo was proszę, pomóżmy temu psiakowi!:placz: W lecznicy kręcą już na niego nosem :oops: , nie mają dla Klifforda miejsca! On leży w przejściu między pomieszczeniami. Potrzebuje klateczki i spokoju. W tej chwili nie ma dla niego nic - ani klatki, ani DT !:placz: Skoro nikt nie może pożyczyć takiej klatki, to może zbierzemy pieniądze na kupno nowej? Klatka kosztuje ok 150 zł. Jak będzie klatka, to już łatwiej będzie Klifforda gdziekolwiek umieścić.:oops: Jeśli nie chcecie wpłacać na konto tej Fundacji, to można wpłacać na konto naszego Stowarzyszenia NICZYJE - wtedy ja osobiście będę miała wgląd na co pójdą pieniążki i dopilnuję kupna tej klatki. Od siebie mogę dorzucić 20 zł, naprawdę więcej nie mogę.:-( Jak już klatka nie będzie Kliffordowi potrzebna, pojedzie do schroniska w Ostrowi Mazowieckiej lub posłuży kolejnej bidzie z dogomani. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img50.imageshack.us/img50/675/kopiadsc02816at9.jpg[/IMG][/URL] PROSZĘ, POMÓŻMY MU!!!
-
[quote name='mamabazyla'][IMG]http://img71.imageshack.us/img71/1850/sta60080gd5.jpg[/IMG] łożesz... Przyszła mi do głowy reklama coli... :cool3:[/quote] Dokładnie to samo mam skojarzenie!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :lol: "Bo przyjaciołom się UFO!".:evil_lol: :lol: A gdzie to panna Ola nam dziś zniknęła..?:cool3: Jakiś film z Deepem dziś leci..?:lol:
-
Byłam dziś z Dudusiem na umówionym rtg, był bardzo dzielny i cierpliwy, ani drgnął przy robieniu zdjęcia. Mądralek malutki.:loveu: Niestety dziura jest spora jak na takie maleństwo.:oops: :-( Póki co będzie się rozwijać normalnie, ale z wiekiem mogą przyjść jakieś komplikacje. :-( Do tego spotkałam w lecznicy kobietę z Fundacji pomagającej psiakom, jednego psa usypiała, drugiego pobitego przez "właściciela" zostawiła w lecznicy w b.złym stanie.:-( Okropny dzień.:placz: Sorki dziewczynki, że nasz wątek ostatnio nie kipi optymizmem, ale coś kiepsko wszystko ostatnio idzie.:oops: Na poprawę humoru archiwalne fotki.(dokładnie to majowe :p ) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/1273/dsc05409ra4.jpg[/IMG][/URL] Romeo i Julia.;) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/3306/kopiadsc05413as7.jpg[/IMG][/URL] No cóż :roll: ...nie zawsze miłość jest idealna. :evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/2559/dsc05415pc1.jpg[/IMG][/URL] Aaa-a-aa, kotki dwa! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/3470/kopiadsc05422gj2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/7569/kopiadsc05423uw9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/9224/kopia2dsc05424ga4.jpg[/IMG][/URL] Lusia, nasz mega-mózg, rozkłada TZ w szachy.:evil_lol: "Zaraz cię ogram, zobaczysz!" [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/862/kopiadsc05431xq8.jpg[/IMG][/URL] "Hmm...tylko który to pionek, a która wieża..?":hmmmm: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/307/kopiadsc05430fr9.jpg[/IMG][/URL] "...cholercia no, zapomniałam!" [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/238/dsc05437ay9.jpg[/IMG][/URL] "Ech, sam se graj, nudne te szachy!":evil_lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img83.imageshack.us/img83/7517/dsc05435it5.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='furciaczek'] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/223/c4322c175e119c85.jpg[/IMG][/URL][/quote] Ale ma ślepka maślane, rozmarzone.:lol: A tutaj minka najsłodsiejsza ze wszystkich!:loveu: :loveu: :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/259/2e6b47ac960b190c.jpg[/IMG][/URL] Pomarszczone czółko - to jest to!:evil_lol: :loveu: [SIZE=1]PS.Już miałam do tego nie wracać, bo to przecież galeria Furci i Prezia :loveu: ale tylko słówko - Luiza, nie nazwałam Ciebie egoistką, tylko sposób patrzenia na sprawę cieczkujących suczek. Nie napisałam też nigdzie, że jesteś bezmyślna.;) Zgadzam się, że każdy ma prawo do własnego zdania, tak jak Ty miałaś prawo napisać to co napisałaś, tak ja miałam prawo się do tego odnieść. Nie oznacza to, ze Cię nie szanuję, skąd takie pomysły?:crazyeye: [/SIZE]
-
[quote name='pati-c']Mimi-wariatuncio pojechala wczoraj wieczorem do nowego domku :laugh2_2:!![/quote] :laola: :BIG: To suuuper!!!!:bigcool: Bądź szczęśliwa Mimi rozrabiako!:loveu: Duduś też już się bardzo dobrze czuje, więc powoli zaczynamy szukać troskliwego, bardzo kochającego domku. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/6262/kopiadsc02766hu2.jpg[/IMG][/URL] :loveu:
-
Plakat wyszedł za mały i nieczytelny, więc dopisuję [B]program imprezy[/B]::p [B]- pokaz tresury psa Shado :cool3: adoptowanego ze schroniska, poprowadzony przez Ośrodek Szkolenia Psów "Cave Canem" - spotkanie ze specjalistką terapii zachowań psów Agnieszką Najszewską oraz z lekarzem weterynarii dr Arturem Dobrzyńskim (ten z "Mojego psa":cool3: ) - aukcja prac młodych artystów-plastyków na rzecz Schroniska w Ostrowi Mazowieckiej prowadzona przez Ewelinę Flintę - prezentacja psów do adopcji, kącik porad weterynaryjnych i wychowawczych oraz kącik dobrych zakupów - koncert zespołu "Columbus" ZAPRASZAMY!!!:multi: :multi: :multi: :p[/B] __________________
-
Dzięki ARKO!!! Już wszystko wiem, rozmawiałam przed chwilą z p.Joasią - to ma być klatka taka jak w lecznicy. Nieduża, ale też nie transporter. P.Joanna przeczytała mi orzeczenie weta, fachowo nie powtórzę, ale Kliffi ma na skutek pobicia odpryśnięte fragmenty kręgów lędźwiowych kręgosłupa i musi mieć ograniczone ruchy, bo nagły ruch może spowodować u niego dalsze obrażenia i paraliż.:-( Nie chodzi o to, by leżał bez ruchu, ale też by nie biegał ani nawet nie truchtał, by nie podskakiwał, nie próbował wdrapać się na łóżko itp. Prócz tego ma obity łebek :-( , bolesną szyję...A sk... który mu to zrobił wypiera się i kłamie, że pies wpadł pod samochód. :angryy: Tylko ze z obdukcji i rodzaju urazów jasno wynika, że uderzenia musiały spaść na psiaka z góry i to kilka razy z różnych kierunków.:angryy: :-( :-( Potrzebna jest klatka (nie transporter) i dom tymczasowy też.:-( Bo okazuje się, że ten Dt do którego Kliffi ma iść to dwójka dzieci, jedno z nich upośledzone, trzecie w drodze - więc dla tej kobiety jeszcze opieka nad chorym psem będzie dodatkowym wielkim obciążeniem.:oops:
-
PS.Przepraszam że tak chaotycznie opisałam całą sytuację, chciałam jak najszybciej bo potrzebna jest szybka pomoc.:oops: Klifford został na noc w lecznicy w klatce, ale po 1) każda doba w lecznicy bardzo drogo kosztuje, a po drugie psiak nie może przecież tak spędzić kolejnych dni czy tygodni.:-( W lecznicy nie ma dobrych warunków dla niego na powrót do zdrowia - zamieszanie, inne zwierzęta, wciąż obcy ludzie... Jutro dowiem się szczegółów co do stanu psiaka, zrobię zdjęcia.
-
DO TAKIEGO OKRUCIEŃSTWA ZDOLNY JEST CZŁOWIEK!:angryy: :-( :-( Do lecznicy na Książecej trafił dwie godziny temu skatowany pies. Klifford - tak mu na imię - był przez swojego "właściciela" wieszany, bity... Bezdomny, wynędzniały, został odratowany przez p.Joannę z Fundacji MAJA - był tak piękny, że p.Joanna nazywała go "ogrodowym rycerzem", bo biegając na ogrodzie tak dumnie i wysoko unosił ogon i patrolował teren niczym rycerz na warcie. Klifford został adoptowany, wszystko miało być dobrze. Jednak jego nowy właściciel okazał się oprawcą jakich mało!:angryy: Już wcześniej p.Joanna otrzymywała niepokojące sygnały o losie tego psa, prawo jednak w naszym pięknym kraju nie zawsze jest po właściwej, słusznej stronie, nie można było Klifforda odebrać. Aż o mało nie został zabity...:-( Dziś wreszcie udało się p.Joannie psa odebrać. Klifford jest w tragicznym stanie. Cały grzbiet stłuczony i obolały, łebek tak samo...:-( Nie może się poruszać tzn.zalecenie jest takie, by pozostawał w miarę możliwości w bezruchu - i tu wielka prośba do Was: PSU POTRZEBNA JEST NATYCHMIAST MAŁA KLATKA ! Jutro odwiedzę Klifforda i zrobię zdjęcia, dziś dopiero co wróciłam z wizyty z małym Dudusiem i obrócić do lecznicy z aparatem nie dam już rady. Proszę, pomóżcie temu biedakowi!:-( :-( :-( _______________________________ [COLOR=red][B]DOPISEK 25.11[/B][/COLOR] [COLOR=red]Jutro z Krakowa przyjedzie dla Klifforda klatka. [B]Niestety od poniedziałku pies nie ma się gdzie podziać.:-( Potrzebny jest bardzo Dom Tymczasowy dla Kliffka.:-( [/B][/COLOR]