Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. Wiem wiem - już nie strzelam do się ;-) Wypadki chodzż po ludziach - i kotach. Po prostu za 2 tygodnie będzie mały szpital u mnie i już. W środę będziemy się ciąć. Po przemyśleniu wszystkich plusów i minusów, rozmowie z wetami i ortopedami (od ludzi [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] ) zdecydowałam, że to lepsze rozwiązanie. Jeśli zerwie się ponownie - czego obawiam się najbardziej - to wtedy nie będę już więcej nic z tym robić. Ale teraz trzeba zaryzykować - kotek jest młody, całe życie przed nim, warto zawalczyć żeby było to życie sprawne i bez bólu. No a w następnych tygodniu tniemy Abi - sterylka i oczko, ektropium więc już nie tak poważnie jak entropia operowane ostatnim razem. A potem już żadnych takich :mad:
  2. No i doopa. Wielka i zimna. Czy też blada, jak kto woli. Teodor ma zerwane wiązadło krzyżowe w kolanie. Uraz występuje u kotów baaaaaardzo rzadko... No ale Teodorowi się przydarzył. Jestem bardzo rozdarta - co robić? Rekonstruować czy nie? Jestem właśnie po drugiej wizycie konsultacyjnej, rozmawiałam też z "moimi" ortopedami. Jakie jest ryzyko? Co się stanie gdy nie będziemy operować? Muszę wyważyć plusy i minusy, korzyści i koszty - i zdrowotne, i finansowe... A w ogóle to :flaming: O.
  3. A ja jeszcze wrócę do tych tam genów ;-) Nikt chyba nie twierdzi, że szkoleniem z molosa można zrobić owczarka albo z jamnika - dobermana. I nie mam tu na myśli wyglądu tylko charakter. Każda rasa ma cechy charakteru typowe dla rasy. Pies więc rodzi się z pewnymi cechami (genetyka) które następnie są kształtowane przez środowisko. Środowisko kształtuje charakter psa poprzez zachowania matki, wychowywanie początkowe przez hodowcę i na końcu przez właściciela. I jeśli coś nie zagra na jakimkolwiek z tych etapów - czy to u hodowcy czy potem, w domu u właściciela może pojawić się problem. Każdego psa trzeba wychować i każdego można zepsuć. Zupełnie niezależnie od rasy. I pies każdej rasy może stać się wspaniałym towarzyszem, jak i wręcz przeciwnie. Miałabym też pytanie do osób znających się na ttb - a takich kilka się tu zebrało ;-) Na czym polega ta inność charakteru bullterierów? Gdzieś na tym wątku padło stwierdzenie, ze są inne i "dla koneserów".
  4. [quote name='Marmasza']To proszę spróbuj tego kodeksu nauczyć oswojoną wydrę czy też wilka. Kura - to zupełnie inny poziom, ale i ona ma zupełnie inne zachowania (odnośnie ludzi) niż na przykład oswojony wróbel czy sikora. Mam wrażenie że się kompletnie nie rozumiemy. Zdolność do nauczenia się życia z człowiekiem a znajomość zasad to zupełnie co innego. Tak apropos dzikich zwierząt. Lew, wypuszczony na wolność po latach spotyka swoich opiekunów: http://pl.youtube.com/watch?v=c1t5r4T8AnA
  5. otóż to - nauczyć, wychować, udomowiona niekoniecznie zna zasady życia w domu ja jednak wolę kury nie mieć w domu ;-) mogę?
  6. [quote name='Marmasza']A dlaczego nie? Skoro psy żyją pośród ludzi od 30 czy 40 tysięcy lat, to chyba podstawową cechą dziedziczą jest dostosowanie do współżycia z ludźmi. Cechy genetycznie dziedziczone są działaniem tzw. doboru naturalnego (dostosowanie do typowych warunków życia) - w przypadku psów "typowymi warunkami życia" jest człowiek. Pies w odróżnieniu od cyrkowego tygrysa czy lwa nie jest zwierzęciem oswojonym (oswojenie nie jest przekazywane genetycznie) tylko udomowionym a to oznacza, że współżycie z człowiekiem jest uwarunkowane genetycznie (przynajmniej z tym, z którym ma kontakt w pierwszych dniach życia). udomowiona jest też kura co nie oznacza że chciałabym ją trzymać w mieszkaniu udomowiony nie znaczy, że zna "kodeks życia w ludzkim stadzie" jak to nazwałam bo tego kodeksu psa trzeba dopiero nauczyć - i to na tym polega wychowanie ;-) [quote name='Marmasza'] Genetycznie zdeterminowana cecha oznacza, że prawdopodobieństwo objawienia w typowym środowisku jest bardzo wysokie. I znowu ważnym jest "typowe środowisko" - ani las (czy głusza) ani kennel nie są typowym środowiskiem, w którym żyją ludzie (i ich psy). ach tak? a ja mam niejasne wrażenie, że na przestrzeni tych tysięcy lat "typowe środowisko" w jakim żyją psy (i nie tylko) uległo diametralnej zmianie
  7. Coś w tym jest. Teraz chodzę na spacery z 2 psami - a mieszkam w centrum miasta, dużego. Nie jest to Warszawa ale jednak ;-) Wcześniej psów było u mnie 4. I nie mam akcji pt "pies ugryzł mojego psa" czy "moje psy ugryzły innego psa". Nie mam do czynienia z walkami. Przez 6 lat regularnego bywania w psich parkach, spotkań z olbrzymią ilością psów nie musiałam rozdzielać sczepionych psów (mam super groźne rasy bojowe - tak dla przypomnienia). No kilka razy doszło do przepychanek w wyniku których psiaki miały zadrapania. I moja szarpej miała szycie - ale to wina takiej a nie innej delikatnej skóry. Każdy inny pies zgubiłby tylko kilka kłaczków z karku. Bardziej uważam? Dmucham na zimne? Nie podłażę pod inne psy? Trzymam swoje na smyczach a jak spuszczam to tylko w bezpiecznych warunkach? Może wszystko razem???
  8. [quote name='swan']to cuś co tam kwitnie to nagietki som :cool3:[/quote] ooo toto! nagietki! tak mama mówiła, że nagietki ale ja, jeśli chodzi o nazwy kwiatków na rabatce, mam pamięć dość mocno dziurawą... [quote name='swan'] a te rojniki, to ja nie powiem, żeby miękkie były, toż to gruboszowate jest, twarde jak kaktusik, tyle że bez kolców, więc Abi chyba na fakirkę się szkoli :evil_lol:[/quote] ooo toto! rojniki :evil_lol: ja tam nie wiem - może powinnam miękkie i wygodne posłania i materacyki wyrzucić i dechę gwoździami nabitą sprawić?? :hmmmm: [quote name='___karolina___']To po prawej to na pewno pies.[/quote] :eviltong: ale to fakt szarpej nie równa się pies... A Teoś był u weterynarza. Ponoć ma spuchnięte kolano. Ale wet nie był pewien... :roll: W każdym bądź razie Teo dostał Metacam, jak mu się nie poprawi do jutra pojedziemy na RTG.
  9. Wszystko to prawda. Ale znasz problem podstawowy "uśredniania" i statystyki? Jak włożysz jedną rękę do zamrażarki a drugą do piekarnika to średnią temperaturę masz całkiem przyjemną. W swoich statystykach nie zapominaj, ze psy to nie są mechaniczne zabawki. Z psami jest jak z medycyną - lekarstwo tysiącu osobom pomoże, ale jednej zaszkodzi. To nie jest tak, że tylko wychowanie a genetyka to już nie. Genetyka genetyką a wychowanie wychowaniem. Przecież oczywiste jest - i nie zauważyłam, żeby ktokolwiek negował ten fakt - że określone psy mają określone predyspozycje i cechy charakteru, temperament itp. Przecież to dlatego wybieramy na towarzysza psa takiej a nie innej rasy! Ale żaden pies w genach nie ma zapisanego kodeksu życia w ludzkim stadzie. Każdego jednego psa trzeba wychować. A wychowując kształtujemy psie zachowania, także te wrodzone. No chyba, ze ktoś zostawia psy same sobie - ale to wtedy pojawiają się problemy. I jeszcze jedno. Ja osobiście uważam, ze żaden pies nie jest dla każdego. Ani joreczek, ani jamniczek, ani pudelek, ani żaden ttb, ani cc ani kundel. ŻADEN! Każdego psa trzeba wychować, o każdego zadbać i zapewnić mu jak najlepsze warunki. Oczywiście duży pies zaniedbany, nie wychowany itp. to większe zagrożenie - dlaczego to dziwi co poniektórych, że większy i silniejszy może większą krzywdę zrobić??? Więc czemu zdziwienie, jak ktoś napisał - iks stron wstecz ;-) - że ttb nie jest psem dla każdego??? Nie rozumiem. Poza tym posiadanie psów nie jest obowiązkowe - jak ktoś nie umie psa wychwać to może po prostu nie powinien mieć psa? W OGÓLE?
  10. [quote name='furciaczek']Abiska goopia nie jest i wie ze w kwiatkach najwygodniej:evil_lol::loveu:[/quote] Oj zdecydowanie. Miękciutka podusia z rozchodnika plus to coś co tam kwitnie... mama mówiła ale ja nie pamiętam co to... :roll: - cód miód orzeszki, w porównaniu z tym piachem na ścieżce? Pf! [B]Dominika [/B]- witaj u nas! Podziękować za miłe słowa :-) Jeszcze kilka fotencji z wczoraj. Troszkę mizianka. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/5/d7a9140808e169d2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/269/310c9b0bbe1c5766.jpg[/IMG][/URL] Aż trudno uwierzyć - to pies i to też pies... :roll: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/270/35c16c24064307cf.jpg[/IMG][/URL] I co Pańcia? Będziesz rzucać?? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/5/a5c7e0c65eff5605.jpg[/IMG][/URL]
  11. anegdoty i przykłady z życia wzięte, doświadczenia właścicieli psów określonych ras, wypowiedzi hodowców są chyba jednak ciut bardziej wartościowe od teoretyzowania i gdybania?? teoretyzowanie jest dobre w pewnych dziedzinach życia, w takiej filozofii lub przy omawianiu wierszy ale w przypadku psów ważniejsza jest empiria pod moim miastem zza płotów szczekają duże psy w typie ON lub kaukaza podejrzewam, że ogarnia mnie ten sam strach co Ciebie strach w obliczu niewychowanego puszczonego psa samopas jest objawem zdrowym i normalnym - widząc takowego wybieram inną drogę i unikam kłopotu i ewentualnego pogryzienia
  12. No wiem... Też bym się nie pogniewała jakby były. Ostatnio dostałam zdjęcie Liczi, siostry Coli i Figi - Liczi mieszka w Radomiu i chyba też ma się baudzo dobrze... może być?? :cool3:
  13. bosze ty mój... a Ty nie zwracasz?? uwagi?? na powyższe?? :mdleje: może niech on rzuci palenie co? może się mu poprawi?
  14. Jaki nosek... uśmiechnięty :loveu: :lol: ;-)
  15. Wiem wiem, to jest DOGO-galeria... Ale... No,nie mogę się powstrzymać. Co dzieci robią na polu. Świeżo zaoranym :cool1: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/268/d58eda808752584e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/5/73176644f2725b26.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/268/fdf39c7d5b6e6ffd.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/351/3ea6312801858fba.jpg[/IMG][/URL] :loveu::loveu::loveu::loveu:
  16. [quote name='___karolina___'] Abisia poprostu kobiecieje :loveu:[/quote] :lol: faktycznie - doopka jest, fałdki na boczkach, prawdziwa rubensowska kwintesencja piękna :loveu: [quote name='CYNECZKA']:lol: ależ piękne foteczki Paulinko zrobiłaś !!!! Zapraszam ponownie do stajenki i na spacerek po okolicznych łąkach !! :p[/quote] podziękować :p się piszemy, z wielką chęcią :multi: No, wróciłam. Niestety 3 dni bez Pańciuni - i jest kłopot. Teodor ma kontuzję - tylna lewa nóżka jest niesprawna. Oczywiście - nie wiadomo co się stało, poszedł w długą i jak wrócił to tak miał. Dzisiaj już nie daliśmy rady dotrzeć do weta. Zobaczymy jak to będzie jutro. Bo kocio nie wygląda na obolałego, daje się macać i wyginać - ale jak chodzi to tej nóżki nie obciąża, tylko na 3 skacze... :-( Dostałam za to od mamy dowody. Teraz już się nie wykręcimy od odpowiedzialności :shake: Lala i Bari znają ogrodowy savoir-vivre i polegują na ścieżkach: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/351/119da94eadfc089d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/5/6a55d42bcb70a194.jpg[/IMG][/URL] ... ale Abi... Abi spać musi na środku rabatki... :roll: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/351/658f271a59976b5d.jpg[/IMG][/URL] No a na spacerku dzisiaj byliśmy wybornym. My trzy, moja mama, mała Zuzia i 2 psy mamy, Bari i Milka. Szariczek tym razem został w domu... z kotami ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/270/a1669b7254f90ee1.jpg[/IMG][/URL]
  17. :lol: Wiesz co. Ja to Tobie zazdraszczam tego Strzeszyna! Tam jest tak... spokojnie. Do tego śliczne lasy - często tam sobie podjeżdżam z łapami na spacery :cool3: Zmiany, zmiany... I u Ciebie, i u mnie. Ważne, ze na dobre :-) Buziaki!
  18. Emmm :oops: Ni ma... Bo ja z Pańciostwem Coli nie mam kontaktu enternetowego... Ale. Cola ma się znakomicie. I Pan i Pani - z którymi się regularnie widuję - Colindą są zachwyceni :loveu: Oj udało się nam i jej. Udało!
  19. Ja też sprzątam. Psi park to wg mnie doskonałe rozwiązanie w centrum dużych miast - w parkach, ogrodzonych, można swobodnie puścić psa luzem żeby pobawił się i wyszalał z innymi psami, bez ryzyka, że wpadnie pod auto. Psi pak nie ma wiele wspólnego ze sprzątaniem psich kup.
  20. Agape - tak samo jest w Barcelonie. Gdy byłam tam w zeszłe wakacje na urlopie nie mogłam się nadziwić. Dziesiątki pięknych zadbanych psów wszelakich ras i wielkości, bez kagańców, bez smyczy często. A grzeczne te psy. A zadbane. Kup na skwerach i chodnikach też nie ma. Ale za to przy samiutkiej katedrze - psi park wydzielony. Czy kiedyś i u nas tak będzie??
  21. [quote name='furciaczek']Czy mi sie wydaje czy Abi przytyla??:diabloti:[/quote] no chyba czas spojrzeć prawdzie w oczy Abisia utytła :shake: regularnie przybiera - po ok.2 kg na kwartał... ... ale jeszcze nie jest gruba?? Nie jest co? Jest po prostu MASYWNA, prawda? :diabloti: Właśnie wróciłam od mamy, do której odwiozłam zwierza. Kurde ale tu pusto. Jak można żyć bez czterołapów w domu?? :niewiem:
  22. Proszę Cię, Charly, nie jesteśmy na forum dla 5-cio latków. Chyba.
  23. nie z twojego pisania to nie wynika brzmisz natomiast jakbys chciała udowodnić, że duży pies może zrobić większą krzywdę niż mały i lubujesz się w przytaczaniu coraz bardziej makabrycznych przypadków "oskalpowania" przechodnia przez rottwailera
×
×
  • Create New...