Jump to content
Dogomania

Aisa_

Members
  • Posts

    265
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aisa_

  1. [quote name='pumilo']Aisa, ten ostatni pomysł jest świetny. Ja tak zawsze robię ze szczeniakami. Wstaję, ubieram się ze szczeniakiem pod pachą albo ktoś go trzyma i biegiem na dwór. Jak zaczyna sikać na dworze, to chwalić. Powinno zadziałać. Siostra eM nie ma już praktycznie wcale problemu z siku w chałupie. I jeszcze lejek musi sobie skojarzyć, że wyjście na dwór, to najpierw siku, później zabawy z kumplem i spacerki. Daj znać jak poszło :-)[/quote] [FONT=Garamond][SIZE=3]Niestety kiedy wstałam (o 7) na podłodze było już swieże ciepłe siku.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3](nie pytajcie skąd wiem :mad: ).[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]I co prawda dla zasady od razu poszłam z nim na dół, ale nic z tego...[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Po prostu spróbuję wstać dzisiaj o 5, czy 6... (wish me luck)[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Pumilo, nie wiedziałam, że jednak zdecydowałaś się na małą z tego samego miotu. Wow, jestem pod wrażeniem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]To ile teraz psiurów masz na stałe? :cool3: [/SIZE][/FONT]
  2. [FONT=Garamond][SIZE=3]Ech, mam nie lada problem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Już prawie tydzień jak mały chodzi na spacerki, a ani razu nie zrobił nawet siku! :-( [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Wiem, że tych topiców jest mnóstwo w wychowaniu, ale może jednak WY jakoś konkretniej mi pomożecie. :cool3: [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Otóż numer z przenoszeniem gazet blizej drzwi nie przejdzie, bo mały (mimo przenoszenia na gazetki i "dokarmiania" smkaołykami na gazetkach) raczej niespecjalnie wysilał się, żeby zrobić siusiu właśnie tam.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Miałam nadzieję, że zapachy i obserwacja Brycia sprawi, że zrobi chociaż kilka maleńkich kropelek, a tu nic. :shake: [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Nawet bardzo długi (1,5 godzinny) spacer po bulwarze nic nie dał! :roll: [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Sprawa jest jeszcze o tyle denerwująca, że eM robi siku jak tylko wchodzi do domu![/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Po prostu traktuje dom jak wielką ubikację, a spacerki jako okazję do zabawy, czy poznania świata, ale na pewno nie do załatwienia się.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Już sama nie wiem co mam robić![/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Chociaż mam jakiś pomysł na jutro. [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]eM śpi ze mną, wstaje dokładnie wtedy, kiedy ja idę do łazienki.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Po dordze robi siusiu, a potem towarzysyz mi kiedy się ubieram, żeby z nim wyjść. Może po prostu powinnam spać w ubrabniu (:lol: ), wziąć pół śpiącego Kundla na ręce i (bez Brycia! - Brytuś może być dla niego atrakcją na spacerze) szybko pognać z nim na dół.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Wtedy tak jakby "przymuszę" go do zrobienia siusiu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]To w sumie jest jakiś pomysł ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Spróbuję jutro rano, zdam relację, ale w razie czego cały czas czekam na jakieś rady.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Buziaki.[/SIZE][/FONT]
  3. [FONT=Garamond][SIZE=3]Rozweselił się, jakoś bardziej szczęśliwy na spacerkach skacze. Ale fakt faktem, że czasami jest lekko przytłoczony - mały go szarpie, warczy, gryzie...[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Dlatego pozwalam mu na "głupawy". Co z tego, ze troszkę tego malucha staranuje? Jemu to nic nie robi, żadnego uszczerbku na zdrowiu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]A przecież nie mogę karać Brycia za zabawy i dobry nastrój...[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Juro idziemy o 9 na bulwar. Ma być najlepsza pogoda (teraz wieje 42 km/h i są mżawki, albo nawet (!) mocny grad, odczuwalna temperatura -5C), będzie wiało 7 km/h i do 5C na plusie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Mam nadzieję, że wreszcie doczekam się siku na dworzu! :cool3:[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Buziole od shitków ;)[/SIZE][/FONT]
  4. [FONT=Garamond][SIZE=3]Coś tu jakoś ucichło ostatnio, pomyślałam, że może wstawię fotki małego ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Btw - nazwaliśmy go eM.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Wiem, ze jakość zdjęć jest kiepska, ale biorąc pod uwagę ruchliwość tego diabła (czasami wydaje mi się, że nie rusza się tylko wtedy, kiedy śpię:diabloti: ), jestem na prawdę dumna.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Z 200 zrobionych przeze mnie zdjęć tylko na 3 widać jakieś ogólne zarysy pyszczka. [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Here it goes:[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]1) Zrobione przy użyciu gitary :lol: - eM "boi się" struny E, a kiedy gram ma chwilowy "zastój"[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/2672/emomg8.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]2) Nie mam zielonego pojęcia jak udało mi się zrobić to zdjęcie, ale jest i nawet (!) cośtam z tego pyszczka widać :cool3: [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/5803/emo2ux6.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]3) Aby pokazać jak bardzo jest ruchliwy wstawiam zdjęcie z Bryciem. Fakt faktem - ja też się ruszyłam, ale to nic w porównaniu z tym co widzicie po prawej. Taka dziwna.... Hmmm... smuga? No właśnie. To eM, który postanowił zeskoczyć sobie z łóżka w ostatniej chwili :lol: [/SIZE][/FONT] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/387/embrytae2.jpg[/IMG] [FONT=Garamond][SIZE=3]Chodzimy już na spacerki (na dwie smycze :cool3: ).[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]eM biega u boku Brycia, więc większych problemów nie mam i dobrze sobie radzę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Ale niestety siusiu i kupki ciągle w domu :/[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]A na spacerku nie udało mi się ANI RAZU przyłapać go na chociaż małym siku gdzieś pod drzewkiem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]A nie będę przecież biegać z nim godzinę (w taką pogodę), żeby wreszcie potrzeba zmusiła go sama :evil_lol: [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Z Bryciem było jakoś łatwiej. Może dlatego, ze byliśmy sami i nie widział żadnej większej atrakcji?[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]eM jest skupiony na Bryciastym, skacze za nim i w sumie tyle tylko z tego, że się wybiega...[/SIZE][/FONT]
  5. Lonka, to o mnie bylo? Bo ja: 1) mam dwa psiury i ani jednej suczki :D 2) nigdy w życiu nie zrobiłam takiego zdjecia A wydawalo mi sie, ze to do mnie, bo nie ma na dogo zadnej innej Aisy ze swoja strona :D Tak czy inaczej to nie moj psiur. ;) Ah i ciekawe dlaczego ta sama kobieta w tej aukcji obciela pol zdjecia: [URL]http://www.allegro.pl/item156215727_york_oczekuje_na_suczki.html[/URL] Moze watermark? :D Smiech na sali jednym slowem... Kradziez perfidna...
  6. I jak tam z pieskiem? A może powstał jakiś inny wątek na jego temat, tylko ja go nie zauważyłam? :lol: Pumilo, piszcie co tam u Was, dawno nie było żadnych nowych wiadomości. Tak jakby wszyscy o tym zapomnieli...
  7. Aisa_

    Norwegia

    Tutaj mam link [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35813[/URL] o tych tatuażach. Czyli idę do weta na jakieśtam badania i oglądanie książeczki zdrowia (szczepienia, odrobaczania, odpchlania itd) i on wydaje mi paszport bez badań na przeciwciała?
  8. Ja mojego psiura, ktory alergię ma straszną i przeokropną (jedną bardzo ostrą na pchły, a drugą na różnego rodzaju pokarm) wyleczyłam [B]cielęciną z ryżem plus marchewką, czy innymi warzywami[/B]. ŻADNE suche "alergiczne" karmy nie pomagały. One wszystkie mają różne sztuczne konserwanty, na które pies może być uczulony. Dlatego właśnie je odradzam i polecam gotowanie domowe. Bez mieszania z suchym pokarmem. Dzisiaj (po roku męki z alergią) [B]mój pies może jeść już wszystko[/B] (nawet suche karmy). Bo cielęcina nietylko łagodzi alergię, ale także ją wycisza, czy może nawet (a przynajmniej w moim przypadku) ją leczy. Anyway: Życzymy z psiurami szybkiego powrotu do zrowia.
  9. Aisa_

    Norwegia

    [quote name='Lulka']jak chcesz do kraju, gdzie nie trzeba robic badan na przeciwciala to tylko poszport i czip-koszt 131 zł[/quote] czip? a tatuaze nie sa wazne do 2011 roku? a ten paszport? on nie jest wydawany tylko po badanaiach na przeciwciala? jak go w ogole uzyskac i gdzie? bede wdzieczna za wszystkie, wszystkie informacje :multi: much hugs:multi:
  10. Aisa_

    Norwegia

    A te paszporty trzeba mieć gdziekolwiek chce się wyjechać? (do wszystkich krajów europejskich?) Bo te badania dość drogie są... Rozumiem, że to jednorazowy wydatek, ale mimo wszystko...
  11. Ja na przykład przykładam słuchawkę od prysznica z ustawieniem tzw "szampana", (czyli spieniony, lekki strumień) i trzymając za brodę przykładam pod oczami (nie myję sierści o 1,5 cm pod oczami do samego oka, żeby go nie zalać szamponem, czy nie podrażnić oparami.). A jeśli chodzi o głowę (chociaż ja głowę myję jakoś rzadko - przynajmniej ten fragment, gdzie zbieram w kucyk), to po prostu używasz mało wody i odchylasz psu głowę do tyłu. Kiedy już spłuczesz szampon, zanim pozwolisz mu trzymać głowę normalnie lekko wyciśnij sierść. A przynajmniej ja tak robię, zabijcie mnie, jeśli robię coś źle ;)
  12. Dianthus, dziękuję za odpowiedź. Ja małego nie wykąpałam jeszcze ani razu, a to dlatego, że miał katarek, długo był leczony, jak na razie jest po jednym szczepieniu, a czeka go jeszcze drugie. Lekko go podmyłam (brzunio i siurek) ze dwa razy, jak była okazja (czyli rzadka kupka, bo dostałem kawałek mięska ;) i mi się wszystko zalepiło, a teraz dynda i co z tym zrobić? ;) ). Tylko go wywracam gdzieś na łóżku i czeszę, wycinam, już włoski spomiędzy paluszków. Ogólnie przyzwyczajam do pielęgnacji. Włosów z uszu jeszcze nie wyrywałam. Tzn starałam się, ale tego szatana się nie da dłużej przytrzymać niż 10 sekund :D. Brycia już lecę jak idzie - mam nawet te specjalne nożyczki ze szczypczykami. Znacznie łatwiej idzie. Palce często ślizgają się po woskowinie i to tylko takie przedłużanie roboty, nożyce pomagają.
  13. [quote name='SuperGosia'] Jesli chcesz, by piesek uczestniczyl w wystawach - musisz zakonczyc takie zabawy pomiedzy obydwoma psami.[/quote] Tylko jak niby to zrobić? A ja jeszcze spytam, bo jestem laik kompletny: O co chodzi z natłuszczaniem włosa? Od których mcy można natłuszczać? Jak często? Czym? :eviltong: Dzieki za odpowiedzi.
  14. [quote name='karolayna']Jak dla mnie to ta karma jest przeznaczona dla shih tzu tylko pod tym wzgledem ze tak napisali na opakowaniu :roll: po pierwsze mojemu Oliemu nie smakuje, a po drugie jakichs wspaniałych rezultatów nie widze, jesli chodzi o składnik to tez chyba wiele nie rozni sie od innych karm.[/quote] [FONT=Garamond][SIZE=3]Dzieki, o takiej opinii wlasnie myslalam.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Jeszcze troche popytam na innych forach co mysla o tych karmach canina "specjalnie dla ras".[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Jezeli nie rozni sie cena od standardowej karmy, a cos charakterystycznego dla rasy MA, to why not?[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Ale teraz musze przerzucic raz jeszcze etykietki i zobaczyc czy cokolwiek ciekawego tam jest.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Dzieki wielkie.[/SIZE][/FONT]
  15. [FONT=Garamond][SIZE=3]Cudny arystokrata![/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Piekne, dorodne futro i śliczne umaszczenie![/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Na pewno ktoś go weźmie, bo jest boski! ;)[/SIZE][/FONT]
  16. [quote name='SuperGosia']Ani pozytywne ani negatywne :evil_lol: Karma ta jest droga i po prostu nie opłaca się jej kupować, bo Tysiek przeżera te 18 zł w 2-3 dni :eviltong: Karmimy się Puriną Pro Plan Adult Ch&R w wersji dla małych psów.[/quote] [FONT=Garamond][SIZE=3]Mi to i tak bez różnicy :roll: Bryciak w 2-3 dni je kilogram cielęciny za 34 zł. (on waży 8 kg, więc może jeść więcej od innych shitków) Plus dojdzie nam mały, który będzie jechał na suchej tak czy inaczej. Dlatego też zastanawiam się nad przerzuceniem Bryciaka na suchą, wtedy miałabym oba kundle na tym samym (jak mały dorośnie) i w efekcie o jakieś 30% taniej. A myślałam nad tą dla shih tzu, bo może ma jakieś specjalne składniki jeśli chodzi o wygląd sierści, czy "zapobieganie" takim typowym shitkowym dolelgliwościom (jakieś konkretne sole mineralne, witaminy itd.)[/SIZE][/FONT]
  17. [FONT=Garamond][SIZE=3]Czy ktoś próbuje karmę Royal Canin Shih Tzu?[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Jakieś pozytywne / negatywne efekty?[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Nawiasem tylko powiem, że Bryciul też dostaje suche żarełko (tak jak mały) i nic mu nie jest. Chciałam pozostawić go przy gotowanej cielęcinie, ale sam rzucił się do gotowej karmy, trudno - przecież nie przypilnuję go, jak będą sami w domu z małym "zapasem" w miseczce (dla malucha, bo powinien jeść kilka razy dziennie).[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Najważniejsze, że jedząc suchą karmę nic mu nie jest.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Drugiego dnia Świąt dostał swędziawek i szalał niby tak jak przy zabawie - wycieral się o dywan , ale do tego wylizywał i wygryzał. I to tak panicznie zrywał się z miejsca. [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Wypatrzyłyśmy z mamą czerwoną do krwi skórę między sierścią i natychmiast posmarowalysmy mu co bardziej czerowne miejsca Elocomem (co prawda to steryd, ale nie mogłam przecież patrzeć jak sam się wygryza z bólu / swędzenia). Wieczorem skropliłam go jeszcze kropelką na pchły - i to było to. Bryciu musiał złapać na spacerze dosłownie JEDNĄ pchłę. I taka tragedia. A potem już nic, wszystko ustało.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Wysyłam link do filmiku. [/SIZE][/FONT] [URL="http://www.youtube.com/watch?v=Qmx_BGOsxPg"][FONT=Garamond][SIZE=3]http://www.youtube.com/watch?v=Qmx_BGOsxPg[/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Garamond][SIZE=3]Bryciak straszy na nim malucha. Ale to dobrze - nareszcie zaczyna go lekko temperować i nie pozwala mu sobą pomiatać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Nie oznacza to oczywiscie, ze się nie kochają.[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Niedługo wrzucę filmik Brycia liżącego ucho małego ;) (scena ociekająca różowymi króliczkami i serduszkami - sweet cute i love forever)[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Ah i na początku filmiku (link wyżej) piękna scena - maluch cały się trzęsie szczekając na mięso :loveu:[/SIZE][/FONT]
  18. [quote name='Vesna'][I]No niestety, mój piszczy jakąś minutę, szczeka i wydziera się na całą lecznicę...[/I] Wyobrażam sobie, miałam okazję coś takiego parę razy widzieć :roll: Jesli jesteś zdecydowana na podawanie tabletek i wiesz, że dasz sobie radę, to nie pozostaje Ci nic innego, jak poprosić weta o te tabletki.[/quote] Byłam dzisiaj, zrezygnowaliśmy ze sterydów (uff). Synulox - dostaje 1/4 tabletki dziennie, opleciona w miesku daje sie bez problemu zjesc ;) A do tego homeopatia plus kontakt z lekarzem, który prowadził jego leczenie juz w hodowli. On pobierał wymazy i robił badania, ale do niczego ciekawego nie doszedł. Bedziemy jeszcze malucha badać i zobaczymy co się da zrobić.
  19. [quote name='Vesna']Nie przypominam sobie, żeby psy bardzo przy nim panikowały. [/quote] No niestety, mój piszczy jakąś minutę, szczeka i wydziera się na całą lecznicę... [quote name='Vesna'] Piszesz, że konsultowałaś się u innego weta. Co on powiedział na temat tego sterydu (Dexametazon) bo szczerze powiedziawszy troszkę się zdziwiłam?[/quote] Powiedział tylko tyle, ze działa dwa dni i dlatego mały dzisiaj go nie dostał. Mówił też, że sterydy podane raz nic mu nie pomogą i, że powinnam iść na ten właśnie zastrzyk jeszcze raz. [quote name='Vesna']Z drugiej strony przerwanie leczenia lub zmiana sposobu leczenia bez konkretnych, bezpośrednich konsultacji u innego lekarza wet. też nie jest najlepszym pomysłem. Narazie mały katarek może się przeistoczyć w coś poważniejszego.[/quote] Wiem, zdaję sobie z tego sprawę. Głównie chodzi mi o ten antybiotyk, rzeczywiście jest z nim problem. Wolę go jakoś zabawić, pomęczyć chwilkę i jakoś mu "wcisnąć" tą tabletkę, niż tak go męczyć i narobić mu złych wspomnień z lecznicy... Jeżeli to rzeczywiście jest to samo i ma takie samo działanie, to leczenia chyba mu jakoś nie zaburzę.
  20. Witam! Mój 9tygodniowy szczeniaczek shih tzu ma katarek. Temperatura okej - 38,5 W krtani i płuckach pusto, tylko w jamie nosowej coś zalega. Pierwszego dnia dostał 3 zastrzyki. Synloux (antybiotyk), Wetastymina (jakiś wzmacniający środek) i steryd Dexame .. te...? No właśnie nie wiem ;) Dzisiaj to samo tylko bez sterydu (działa 2 dni, dostanie go jutro). Dzwoniłam do innego weta i dowiedziałam się, że Synolux można bez problemu zastąpić tym samym, czyli Synoluxem, ale W TABLETKACH! Jeżeli to jedno i to samo, to chyba poproszę weterynarza o tabletki. Zdecydowanie wolę to, niż minutę szczekającego szczeniaka na rękach i godzinę smutnego obolałego siedzenia w kącie. :-( (to jest gęste, a do tego podaje się domięśniowo, musi boleć.... :-( ) Mam jeszcze przyjść około 3 razy na ten zastrzyk, nie wiem czy dałabym radę... No więc pytanie - jak myślicie, zamienić zastrzyki na tabletki? A może w ogóle zaprzestać tych zastrzyków i zostać na samym Synoluksie doustnym? Nie wiem w sumie co mam robić. Małe to takie, nie chcę go faszerować sterydami. A do tego katar nie jest jakoś strasznie poważny i zaawansowany. Proszę o jakąkolwiek radę...
  21. Krótka relacja z powrotu do domu. W czwartek wieczorem przyjechaliśmy do hodowli Pani Barbary Taras. Czekając pobawiliśmy się z pięcioma (sześcioma?) wielkimi nowofundlandami. Jak tylko chciałam pogłaskać Kansunię (mamusię) zaraz przychodził jakiś zazdrosny niuf, aby obdarować mnie słodkim "pocałunkiem" :evil_lol: Po chwili rozmowy i pożegnalnych całusach maluch siedział już w samochodzie. Trochę czasu minęło, zanim Bryciasty zrozumiał, że ten mały "alien" zostaje z nami. Na początku zazdrość i ciekawość, a potem wspólne spanko :loveu: (szkoda, że nie miałam apratu) Ku mojemu zdziwieniu mały spał całą drogę. Mieliśmy jednak mały problem. Na tylnej kanapie ułożyliśmy dwie warstwy - folię, a potem kocyki. Po dwóch godzinach jazdy zatrzymaliśmy się, żeby jakos nakłonić małego do wysiusiania się. (wiadomo, nie da się specjalnie załatwić tych spraw bez stabilnej pozycji) Kolejne próby do niczego nas nie doprowadzały. Po 7 godzinach zdecydowaliśmy się na poważny krok. Przemyciliśmy malucha przez sklep na stacji benzynowej, położyliśmy folię i chyba z 8 gazet wyborczych :lol: na przewijaku w ubikacji. Maluch chwilę "biegał", aż wreszcie stanął w miejscu i pod jego nóżkami zaczęła pojawiać się żółta plamka :BIG: Dojechaliśmy, wybór łóżek i spać. :sleep2: A tutaj dowód na to, że nie kupiłam shih tzu, tylko dalmatyńczyka. O, proszę! :lol: [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/70/img1272at1.jpg[/IMG] [B]!UPDATE![/B] Link do krótkiego filmiku na Youtubie. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=1kgnRj1Qzqc[/URL] Tak mniej więcej się bawimy. Bryciak jeszcze tochę za duży na niego, ale nic złego mu nie zrobi. Mały położy się na pleckach i Bryciak daje mu spokój. A mały (jak widać) ogonek do góry i bawimy się dalej ;)
  22. [quote name='karolayna']To że ktoś mowi ze są po rodowodowych rodzicach, to wcale nie znaczy ze tak jest. Skąd mozesz wiedziec jakie pieski są rodzicami szczeniaków?[/quote] Poza tym, sam rodowód też niewiele gwarantuje. Piesek może nie być zbyt urodziwy i znacznie różnić się od wzorca rasy. Wystarczy skrzyżować takiego psa z rodowodową (ale niekoniecznie najpiękniejszą) sunią i oto efekt... Championaty, czy oceny doskonałe, bardzo dobre itd mogą potwierdzić, że pies jest w dużym stopniu zbliżony do wzorca. Ale rodowód tego nie potwierdza. (jeżeli każdy piesek z rodowodem jest tak samo "wzorcowy", to dlaczego nie wszystkie pieski otrzymują ocenę doskonałą?)
  23. [quote name='devegacja']SuperGosia-jaką cenę masz na myśli?:cool1: Jeśli psy będą jeszcze droższe to jaki los czeka te psiaki bez papierów? Bez obrazy ale zadziwia mnie twoja wypowidź. Myślisz że każdy człowiek, który wyda mase pieniędzy na psa będzie go dobrze traktować?:shake: A co z ludźmi którzy naprawdę kochają zwierzęta a nie stać ich na wydanie jednorazowo kilkaset zł?[/quote] Tu nie chodziło o konkretną cenę :roll: Wydaje mi się, że im większa różnica cen pomiędzy pieskami z papierami, a pieskami bez papierów tym gorzej. W tym wypadku pseudo hodowcom opłaca się rozmnażać szczeniaki, bo wiedzą, że będą mieć klientów. A jeśli różnica będzie mniejsza, to przypuszczalnie część ludzi zastanowi się nad tym, że kilka stów więcej za pieska z rodowodem to nie tak źle i wybierze tego z papierami. Właśnie wtedy pseudohodowcom zostanie taka sama "podaż", ale zmaleje popyt - i będą mieć problem. (te określenia wydają mi się być adekwatne, w przypadku gdy mówimy o rozmażaczach :angryy: . tak czy inaczej, jeśli kogoś tym uraziłam, to przepraszam.) A ludzie, którzy chcą mieć zwierzaka, a nie stać ich na taki wydatek niech wezmą pieska ze schroniska. W gdyńskim Ciapkowie bierze się chyba 50 zł - to na prawdę tak wiele? Pamiętaj, że na shih trzeba regularnie wydawać jakieśtam sumki, które później okazują się być dość dużymi.
  24. [quote name='lonka']Aisa a ty co tak cicho siedzisz?:diabloti:masz szczeniaczka jusz?:mad:chwal się kobieto:evil_lol:[/quote] :loveu: :loveu: :loveu: Psiak był już do odbioru we wtorek, miałam odbierać go jutro, ale niestety troszkę się pozmieniało. Problem polegał na tym, że lepiej jechać z nim samochodem, a mama w tym tyg wyjechała i w Krakowie jej nie było No więc lepiej poczekać tydzień, niż biednego stresować pociągami i (co gorsza) godzinną przesiadką na Warszawie Wschodniej. Mama i tak jedzie do Trójmiasta, więc ja "podjeżdżam" pociągiem, a potem zabieramy się już we trójkę. Jak tylko przyjedzie, powysyłam fotki i linki do filmików :cool3:
  25. [quote name=':)']Dzis jest ok. Mala juz lobuzuje. Je jak szalona i byla na spacerkach. Jest w porzadku. Teraz tylko czekac na jutrzejsza wizyte u wtereynarza. Zobaczymy,co powie.. ;)[/quote] Jak szaleje, to pewnie wszystko ok ;)
×
×
  • Create New...