Jump to content
Dogomania

Aisa_

Members
  • Posts

    265
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aisa_

  1. [quote name='niunka_71'] Ale cały czas byłam niezadowolona z decyzji, bo shih tzu sa faniejsze.. No i tak zostałam przy decyzji :) A co Ty nie masz co robić, tylko przeglądać moje wpisy, że haczyk znaleźć namnie ? Czy tu wszyscy są tacy jak Lidka .. ? Chyba skoczę na inne forum, bo jedna osoba narazie okazała mi prawdziwe zainteresowanie i chęć pomocy .. :([/quote] Echhh... No co ja będę mówić. Nasze podejście do kupowania piesków z pseudohodowlii jest i zawsze było takie samo. Nie mówiąc już o odwiecznym problemie, jakim jest brak odpowiedzialności i świadomości co to znaczy pies i jakie konsekwencje niesie za sobą posiadanie go. (nie wiem, to już jakaś choroba środowiskowa?) Wielokrotnie takie dyskusje kończą się poważnymi kłótniami i zamykaniem wątku. Dlatego nie będę już dłużej tłumaczyć naszych (lub przynajmniej moich) reakcji na Twoje posty. Po prostu musisz zrozumieć, że niektóre zachowania nie mogą spotkać się z naszą aprobatą. Myślę, że nie zostałaś przez nikogo niekulturalnie potraktowana i mam nadzieję, że odnajdziesz pomoc na innym forum. [quote name='anii']Hej hej Jak tam Wasze shihtzaki znosza upal?! Ja z Lumpem wychodze wczesnie rano i wieczorem, a i tak mi sie chlopak zgrzeje. :diabloti:[/quote] No cóż, moim pieskom nawet upał nie przeszkadza. Staram się po południu wychodzić na maksymalnie krótki spacerek, ale oni i tak fikają, bawią się, skaczą, szaleją. A potem w domu padają ze zmęczenia przy misce z wodą :lol: Poranne spacerki są króciutkie, nie spuszczam ich ze smyczy (poranki są u mnie bardzo parne i duszne, co chyba gorsze od wysokich temperatur). No i oczywiście dłuuugaaaśne spacerki koło 22/23. Chociaż czasem zdarza mi się wyjść na krótki spacerek o 22, a potem wyjść z nimi na godzinę o 1 :evil_lol: , bosko! :)
  2. Wybacz, że przytoczę Twoją poprzednią wypowiedź... [QUOTE]Witam ;-) ;-) ;-) Niedlugo (w marcu) stanę się posiadaczka yorka :multi: :loveu: Chcialabym wiedziec cos na temat szczepien.. [/QUOTE] - to wypowiedź z 03-02-2007 [QUOTE]Bo są piękne :smile: Poza tym juz od długiego czasu podoba mi się ta rasa i nie chcę żadnej innej.. :smile:[/QUOTE] Szybko zmieniasz zdanie, nie ma co...
  3. Borasolu używam do zmiękczenia sierści na pysku (kiedy rozczesuję, a nie myję wtedy spryskuję psa po długości rozcieńczonym szamponem ze spryskiwacza do kwiatów. ale, żeby nie podrażnić psyka stosuję w tych miejscach borasol, którym bez problemu można przemywać oczy.) Kupiłam żel 1all systems dobre 2 miesiące temu, ale staram się opóźnić używanie go - boję się, że za bardzo zniszczy sierść. Tak więc lecimy z papilotkami ;) Ale jak już zacznę używać - poinformuję o efektach.
  4. Jeśli chodzi o herbatę - to aż dziwne, że babcia przemywała nią przebarwienia. Kiedyś stosowano zimną herbatę do barwienia białych tkanin na beżowo... Tak samo robiło się, kiedy trzeba było "postarzyć" białą kartkę ;)
  5. Nie chciałabym generalizowac, ale wydaje mi sie, ze drogie salony dla psow (perfumiki, ciuszki, malowanie pazurkow etc) to po prostu pic na wode. Wlasciciele są tak zafascynowani swoimi psami, że chcą mieć salon, a, że na takowy ich stać, to mają. Z kwalifikacjami trochę gorzej... Najlepsza frzyjerka u której byłam to [B]pani weterynarz[/B]! Oczywiście wiele ukończonych kursów, etc. Ale co najważniejsze: Pani potrafiła idealnie dopasować cięcie do konkretnego psa. Bo ostrzyzenie psa wg kanonu to połowa sukcesu, sęk w tym, żeby na podstawie anatomii psa uwydatnić jego zalety i zatuszować wady. Zawsze byłam zadowolona ze strzyzenia i rozczesanych kołtuników, a i miło można pogadać, poradzić się (za darmochę :P) w sprawach zdrowotnych, poplotkować o kosmetykach, etc. Bo co weterynarz - to jednak specjalista ;)
  6. [IMG]http://img396.imageshack.us/img396/9112/dsc00019mnvh5.jpg[/IMG] Uważaj na takie podesty, bo sobie psiak łapki połamie! [URL="http://img396.imageshack.us/img396/9112/dsc00019mnvh5.jpg"][/URL]
  7. [quote name='freda']termin zgłoszeń przedłużono do [B][FONT=Tahoma][COLOR=#ff0000]31.05.2007[/COLOR][/FONT][/B][/quote] Na stronie zk tylko zgłoszenia są do 31 05, a opłaty do 20 05. To tak włąśnie jest, czy po prostu zapomnieli zmienić całą resztę? [QUOTE][B][FONT=Tahoma][COLOR=#ff0000]UWAGA ! Opłaty, za psy zgłoszone w terminie, wnoszone po dniu 20.05.2007 r., wynoszą 120 zł za każdego psa, bez względu na klasę i ilość zgłoszonych psów.[/COLOR][/FONT][/B] [/QUOTE] :roll:
  8. [quote name='Ewa i flatki'] Czy nie jest wymagane zalogowanie sie pod wlasnym nickiem i z wlasnymi danymi ?[/quote] Podziwiam osoby, które mieszkaja pod jednym dachem i tworzą sobie dwa konta, mimo, że piszą np na tym samym forum (dla przykladu pumilo i pumilo2 - matka i córka, a jednak mają osobne konta ;) ). Ale są tez osoby, które zakładają jedno konto w imieniu dwóch osób. Co prawda nie pamietam zbytnio konkretnych przykładów, ale powiedzmy "Marcin i Ela". Ale to chyba "legalne" bo przecież nikt nie ukrywa, że pod jednym nickiem pisze kilka osób ;) [quote name='Ewa i flatki'] wczoraj bylysmy w Radomiu na wystawie ( Vanta III BOG VIIIgr)[/quote] Gratulacje! :multi:
  9. [quote name='Lara']Mudik, czy Ty jestes wlascicielka tego salonu, ze tak bierzesz wszystko do siebie? :razz: [/quote] [quote name='Mudik']Nie będę brała udziału w Waszych gierkach,nie dam się sprowokować a dalsza dyskusja może mieć tylko swój finał w sądzie. [B]Właścicielka Salonu Spa[/B].[/quote] Jak widać ;)
  10. A to ciekawe. W galerii jest jedno zdjęcie, na którym widać stół trymerski w salonie (zdjęcie nr 1, na 4 stronie). Na zdjęciu jest też pani fryzjerka - ciekawe dlaczego jej twarz jest "spikselowana"?
  11. Mój młody w domu bez serka nie chciał się ruszyć, a na wystawie zdębiał i nic do pyska nie chciał wziąć, nawet świeżego mięska! :lol: A co myślicie o pozie wystawowej prowokowanej drapaniem u dołu plecków? :lol: Ostatnio sama stwierdziłam, ze to najskuteczniejsza metoda - Emuś pięknie się wygina i pyszczek wyciąga praktycznie pionowo w górę Ciekawa jestem jak by to wyglądało - stoimy do opisu, a ja drapię swojego psa po pleckach :roflt: :roflt: :roflt:
  12. No cóż, ja byłam z moim shitkiem na żaglach w majówkę '06. Pogodę mieliśmy kiepską, a Brytuś pierwszy raz na żaglach. Jakoś poszło, ale i tak kiepsko mi się pływało - ze świadomością, że w mesie siedzi mój biedny Bryciu i przy każdym przechyle przewraca się i kręci mu się w główce :-( Dlatego większość czasu ktoś siedział razem z nim w mesie. Tylko w kanałach braliśmy go na pokład i cały czas trzymaliśmy (!), ale nawet wtedy ubrany był w specjalny kapoczek. [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/4025/zagle1pq3.jpg[/IMG] Niedługo potem pomyślałam, że może mu przewiać uszka (aaaj, jak mocno wiało.. :shake: ) i zawiązałam na głowie jedyne co miałam pod ręką - efekt... :lol: [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/8471/zagle2ob7.jpg[/IMG] Jeśli chodzi o trzymanie psa w mesie, my ustaliliśmy to wcześniej z naszym czarterem i po prostu wzięliśmy na zapas stare, różowe prześcieradła :lol: Co prawda mój pies nie gubi sierści, ale błotko nanieść może. [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/5579/zagle3vw4.jpg[/IMG] Ja niestety nie wspominam tego wyjazdu dobrze. Wiem, że mojemu psiakowi było ciężko i strasznie mi tego żal :-( Jeśli chodzi o trzymanie psa w kokpicie - sama nie wiem. Przy słabym wietrze i niewielkich przechyłach pewno by to przeszło, ale pies i tak musi się ruszyć, a tam pełno lin, nogi itd. Nie polecam trzymania psów na półpokładach, czy na dziobie - a i to widziałam. Relingi relingami, ale to zabezpieczenie dla człowieka, pies się nie przytrzyma. Widziałam kiedyś kota na jachcie :lol: , ale kot ma większe wyczucie równowagi i jakoś bardziej mi pasuje do zeglowania. Ciekawe tylko, czy był nauczony chodzić na spacerki :lol: , czy miał po prostu kuwetę na gretingach.
  13. Aisa_

    Gdynia :))

    Ja z Zielonego z dwoma shitkami - samcami. Bardzo chętnie wybrałabym się na jakiś spacerek - mój starszy uwielbia duże psy i niczego się nie boi :cool3: , ale za to mojemu młodszemu przydałoby się trochę "rozruszania". Często chadzam z nimi na bulwar, ale spuszczam ze smyczy tylko wieczorami / baaardzo wczesnym rankiem. Myślę, że Polanka Redłowska to super pomysł. Dalej jest ktoś chętny na spotkanko? Bo widzę, że coś stanęło na niczym, a to jednak ciekawa propozycja.
  14. Aisa_

    Gdynia 15.07.07

    [quote name='Paaati_93']Jeśli ktoś potrzebuje handlera to pisać :)[/quote] Ja właśnie ciągle się nad tym zastanawiam. W Bydgoszczy sama wystawiałam swojego psa, ale mój stres chyba udzielił się i jemu, przez co nie chciał pokazać zębów :oops: (ale to szczeniak, więc sędzia był łaskawy i dał mu spokój ;) ) I tak myśle - czy powinnam wystawiać sama, czy prosić kogoś o przysługę / zapłacić. Wiem, że lepiej by było, gdybym sama go wystawiała - w odbiorze jest to bardziej "profesjonalne", ale w rzeczywistości jest zupełnie na odwrót. Nigdy się tym nie zajmowałam, nie znam się na tym i strasznie to dla mnie stresujące. A tak, to miałabym spokój - profesjonalnego handlera i mogłabym cykać piękne fotki :) Wiem, że Emuś potrafi ładnie się ustawić, potrafi pokazać ząbki i pięknie idzie, ale do tego trzeba jeszcze kogoś, kto ładnie go zaprezentuje, a kimś takim chyba nie jestem ja :shake: W tym roku będę jeszcze w Krakowie, w Warszawie, w Koszalinie, w Sopocie i w Poznaniu (we wrześniu w Warszawie chyba też, będzie wystawa naszej grupy IX FCI :multi: )
  15. Aisa_

    Gdynia 15.07.07

    [quote name='ChowChow']Wszystko zależy od wystawki - wstęp dla widowni jest zazwyczaj płatny, a z wejściem z niezłoszonym pieskiem wygląda różnie - z tego, co wiem, raczej się nie wpuszcza, ale czasem robią wyjątek, pod warunkiem, że piesek jest na smyczy i masz ze sobą potwierdzenie, że piesek jest zdrowy i zaszczepiony. Poszukaj - na pewno jest coś więcej o tym na forum ;).[/quote] Hmm, ja podam przykład Bydgoszczy. Wystawa była połączona z festynem. Czyli jednym słowem ludzie biegali, wszędzie muzyka, gofry etc. Najpierw mojego nie-wystawianego zostawiłam w hotelu, ale jak zobaczyłam liczbę ludzi z ostrzyżonymi shih tzu, "shih-yorkami" etc, to stwierdziłam, ze mój Brycio nie będzie gorszy i przyprowadziłam go dla towarzystwa do młodszego. Myślę, że większość zależy od charakteru wystawy i oddziału.
  16. Aisa_

    Gdynia 15.07.07

    Widzę, ze nasze grono się poszerza :multi: Wystawa może nie światowa, ale jednak na swoim i myslę, że warto :cool3: A może ktoś z Gdańska się do nas wybierze? W końcu nie mają swojego oddziału, a my się chętnie podzielimy hehe ;)
  17. [quote name='Blow'] a płatne automaty nie są dobrym pomysłem,bo tak se! ludzi nie można nakłonić do sprzątania,a co dopiero jakby mieli dokładac do interesu;)[/quote] Co do płatnych automatów - ja myślę, że to nawet niezły pomysł. Jest wielu ludzi, którzy nie boją się wyrażać swojej niechęci do pozostawiania psich odchodów na trawnikach. Wyobraźmy sobie taką sytuację: Chłopak idzie z ONkiem, ONek załatwia swoją potrzebę na trawce, efekt wiadomy :lol: Nieopodal przechodzi starsza pani rzucając uprzejmą, aczkolwiek dosadną uwagę na temat pozostawiania "efektu" na trawie. Chłopak lekko się peszy, bo nie ma woreczka, ale dostrzega automat i 50 gr w swojej kieszeni :cool3: i postanawia posprzątać po swoim psiaku. Druga opcja jest taka, że chłopak ucieka w popłochu hehe :lol: Mimo wszystko (z tego co wiem :P) ktoś z tego korzysta. Jutro obfotografuję "słupek" i kupię woreczek/siateczkę, bo sama nie wiem co tak właściwie tam jest :???:
  18. Aisa_

    Gdynia 15.07.07

    Wiem, że jeszcze duuużo czasu do wystawy, ale może jednak ktoś się wybiera...? Czasem odnoszę wrażenie, że na Dogo nie ma nikogo z Gdyni :roll:
  19. [quote name='Goldek']Kiedy będzie wystawione kto się zgłosił na tą wystawę? Przed paroma minutami wysłałam zgłoszenie:) :multi: Grupka 8 jest w niedzielę - dobrze, tylkołoniach! pytanko. Ile to będzie trwało? Bo na wystawę w Świerklańcu przyjechaliśmy z rodzicami na 10 rano, a Magiunia weszła na ring o 15... Najwyżej poćwiczymy z psem na błoniach, bo to jest chyba blisko... O ile się nie pomyliłam;)[/quote] Gdybym tylko ja mogła tak sobie "wyjść i poćwiczyć" :lol: Marzenia... Z moją ozdóbką caały czas czekamy na hali... (o ile jest na hali, bo na stadionie też jest ok, ale jak jest deszczyk... :cool3: ) Ostatnio mieliśmy na ringu koło 60 psów przed nami, wystawa zaczynała się o 10, chciałam przyjść koło 12, ale Siła Odgórna :cool3: Byliśmy więc o 10, trochę się obył z ringiem (jego pierwsza wystawa), ale do oceny poszliśmy dopiero o 13:30... A przecież mogliśmy spokojnie spędzić te 2-3 godziny w hotelu... A jeśli chodzi o wykaz psow i ringow, to będą nie wczesniej niz po przyjeciu formularzy i oplat, czyli po 20 maja.
  20. [quote name='serek']u mnie w miescie nie ma ani jednego kosza na psie odpady:angryy: widzialem takie kosze gdzies nad morzem nie pamietam gdzie :P[/quote] Może u mnie? Nie pamiętam czy były takie KOSZE, ale wiem, że w Gdyni mamy specjalne automaty z torebkami na psie odchody, które mogą przypominać kosze. I widziałam ich w centrum co najmniej 6. (A w centrum jest Park przy ul. Piłsudskiego i Bulwar, a więc miejsca uczęszczane zarówno przez turystów jak i ludzi z pieskami). Taka torebka stoi chyba 50 gr, niezbyt wygórowana cena, przypuszczam, że dali by niższą, ale dziwne by było tworzyć automaty z woreczkami za np. 6 gr :lol: Reszta pewno idzie albo na utrzymanie automatów, albo na personel sprzątający tereny zielone (raczej wątpię, żeby chcieli na tym zarobić, tak w gruncie rzeczy to leży w ich interesie). Wiem też, że jest program dotyczący tego tematu, kiedyś było w Gdyni pełno plakatów (nietylko na słupach, czy szybach, ale też (!) na billboardach :lol: ). Znalazłam na oficjalnej stronie Gdyni coś takiego [QUOTE] [B]Posprzątaj po swoim psie![/B] Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Gdyni z okazji Dnia Ziemi rozpoczyna kolejny etap akcji edukacyjnej "Posprzątaj po swoim psie", której podstawowym celem jest przypomnienie właścicielom psów o obowiązku sprzątania po swoich czworonogach. Kampania ma też rozpocząć proces zmiany postrzegania sprzątania po psie ze sprawy nieistotnej i wstydliwej na modną i będącą dobrze widzianym zwyczajem. Większość ludzi razi widok, psich odchodów na ulicach i trawnikach. Jednak o tym, że trzeba sprzątać po swoim psie, nie tylko we własnym domu, ale również wtedy kiedy załatwia się podczas spaceru, nie decydują wyłącznie względy estetyczne. Kampania ma zwrócić uwagę na następujące aspekty: - sprzątanie po psie świadczy o poziomie kultury osobistej jego właściciela, - sprzątanie po psie jest obowiązkiem każdego właściciela, którego nie przestrzeganie może narazić na upomnienie mandatem karnym przez Straż Miejską, - do sprzątnięcia psich odchodów można wykorzystać zwykłą torebkę foliową, - psie odchody stanowią niebezpieczeństwo sanitarne dla małych dzieci bawiących się w piasku lub na trawie, - psie odchody spłukiwane z ulic i trawników wodami deszczowymi trafiają wraz z nimi do gdyńskich rzek i potoków, stanowiąc jeden z istotniejszych czynników ich zanieczyszczenia bakteriologicznego, co z kolei ma wpływ na stan czystości gdyńskich kąpielisk, - wdepnięcie w psią kupę to jedna z mniej przyjemnych rzeczy jaka może przydarzyć się każdemu podczas spaceru. W projekcie specjalnie przygotowanego do tej kampanii plakatu wykorzystano pracę Hani Ellwart, uczennicy II klasy Szkoły Podstawowej nr 20 w Gdyni, laureatki miejskiego konkursu plastycznego dla uczniów gdyńskich szkół podstawowych. Zamierzeniem organizatorów jest, aby plakaty pojawiły się w większości gdyńskich bloków i kamienic. Do Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa mogą zgłaszać się osoby, dla których ważną sprawą jest czystość gdyńskich ulic i które będą chciały powiesić plakat w swojej klatce schodowej. Pamiętajmy, że do poprawienia czystości swojego podwórka czy ulicy możemy przyczynić się sami. Wystarczy tylko sprzątać po swoim psie lub zwrócić uwagę osobie, której pies załatwia się na ulicy czy trawniku. Dodatkowych informacji udziela Adam Kałduński z Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Gdyni, tel./fax: 661 71 75, e-mail: [EMAIL="a.kaldunski@miasto.gdynia.pl."]a.kaldunski@miasto.gdynia.pl.[/EMAIL][/QUOTE] Nie poruszono co prawda aspektu zanieczyszczania środowiska torebkami foliowymi, ale to i tak coś.
  21. [quote name='kaskaSz']Trochę to wkurzające, bo jak nie sprzątam to źle, bo zanieczyszczam, a jak sprzątam torebką foliową to też źle, bo też zanieczyszczam... bez sensu...[/quote] Jaki z tego wniosek? Naucz psa robić do kuwety :lol: :lol: :lol: Jak się tak dłużej zastanowić, to kiedyś daawno daaawno temu wszystkie zwierzątka (łącznie z ludźmi :cool3: ) załatwiały się po prostu na dworzu i tym samym użyźniały glebę. Teraz mieszkamy w wielkich skupiskach, wszystkie tereny miejskie służą raczej naszemu wypoczynkowi, a miejsca na psie kupy brakuje. Zostają nam tylko jakieś małe trawniczki, ale myślę, że wszyscy zdajemy sobie sprawę z konsekwencji gromadzenia psich odchodów na tak małym terenie. Wystarczy wyobrazić sobie taką sytuację: Roztopy, słonko lekko przypieka, przechodzimy chodnikiem koło małego, wąskiego, często uczęszczanego trawnika... :cool3: Ja to nazywam darmowymi kadzidłami :lol: Swoją drogą zastanawiam się też czy te kupy cały czas użyźniają glebę - karmimy nasze psy sztucznymi karmami, dajemy im chemicznie przetworzone smakołyki... Widziałam kiedyś "psią toaletę" - mały ogrodzony zielony teren, gdzieś w centrum jakiegoś miasta (nie pamiętam już gdzie to było :oops: ). To w sumie też jakaś alternatywa. Można by było stworzyć coś takiego na osiedlach, wygrodzić specjalnie przeznaczony do tych celów teren, a raz dziennie wyznaczona (i sowicie opłacona :cool3: ) do tych celów osoba sprzątałaby psie prezenty.
  22. Moj starszy raz mial juz ulamany pazurek, zrobil to na wieczornym noworocznym spacerku, więc, zeby nie jezdzic do weta chwycilam go ze szwagrem i ucięłam ten milimetr, który łączył pazurek ze skórą. Dobrze, że szwagier go trzymał, sama chciałam zrezygnować już przy pierwszym podejściu :oops: Na cale szczescie trwało to tylko sekundę, mały kawałek skóry i po krzyku, nawet nie pisnął. Zabandażowałam na żółwiowy i zabezpieczyłam obwiązując wokół klatki piersiowej. Zmieniałam bandaż codziennie i już po tygodniu było wszystko ok. Na moje nieszczęście dzisiaj przy zabawie zrobił sobie dokładnie to samo, tylko teraz nie ma ze mną nikogo, kto mógłby go przytrzymac... Obwiązałam bandażem (zeby się nie wylizywał) tak, jak pół roku temu, ale pazurek zostawiłam, jutro z rana do weta...
  23. [quote name='Eriu']U mnie raczej też nikt na osiedlu po piesku nie sprząta. Ja, choć suczkę będę mieć dopiero od przyszłego tygodnia, to już mam uzbierany całkiem niezły komplecik małych zrywek. Na kupowego zbieracza póki co pieniędzy nie mam (na początek są ważniejsze wydatki), ale też się tak zastanawiam, czy zakup taki jest konieczny. Już widzę w wyobraźni tajniackie spojrzenia, czy aby nie idzie nigdzie straż miejska (bo przecież koszy na kupki nie ma) przed wrzucaniem kupki do kosza. Co sądzicie: jeśli chodzi o dobro społeczne lepszy śmietnik czy kosz na śmieci?[/quote] Ja po prostu używam jednorazowych woreczków - chwytam przez "lewą" stronę, zawijam, zakręcam i wyrzucam do kontenera kiedy wracam do domu. To chyba najlepszy sposób, zbieracze kup są zbędne (a przynajmniej w moim przypadku okazały się niepotrzebne...). Nie wiem co prawda jak z właścicielami większych psów - ja np nie wyobrażam sobie łapać Kaukazkiej kupy małym plastikowym woreczkiem hehe :lol:
  24. Mało się coś pisze o kupach na wystawach (nie znalazłam żadnego posta na ten temat). Rozumiem, że pies się może zestresować ilością psów i hałasem, albo po prostu mu się "zachce", ale od tego jest właściciel, żeby posprzątać. Na ostatniej wystawie spotkała mnie taka sytuacja: Szłam za rodzinką z psem, który przy wejściu na halę rozkraczył się i załatwił swoją potrzebę od tak po prostu. Jaka była reakcja właścicieli? "Dobrze, że się teraz załatwił, przynajmniej nie zrobi nam na ringu" :crazyeye: Poszli i tyle, a kupa została na samym środku przejścia. Nietylko można było w nią wdepnąć, ale również pozostawiała ona swój charakterystyczny piękny zapaszek - po prostu perfum! Wiem, że jest tak na wszystkich wystawach, ale jak to wygląda? Ubieramy się w garnitury i żakiety, stroimy swoje psy w kokardy i ustawiamy je w pięknych pozach, a cała hala przepełniona jest obrzydliwym odorem... Czy to naprawdę tak wiele zabrać ze sobą jednorazowy woreczek?... Może i jestem przewrażliwiona na tym punkcie, trudno. Ale chyba mogę zwrócić na to uwagę? Tak jak zrobiłam to na wystawie, właściciele niestety tylko na mnie fuknęli i odeszli w popłochu:evil_lol:
  25. Wystawa całkiem ok, dobra organizacja i miły Pan Sędzia na moim ringu :mdrmed: ale niestety muszę trochę pomarudzić... Nie podobało mi się to, że Ring honorowy był na tej bierzni, ozdóbkom (a przynajmniej mojej ozdóbce :eviltong: ) gorąco w łapki i ciężko się stało... A obok taka piękna trawa... I niestety jak zwykle pełno kup na hali :shake: Ja rozumiem to, że pies się może zestresować, albo nie było czasu zabrać go na dłuższy spacer, ale od tego jest właściciel, żeby latać z woreczkiem i posprzątać po pupilu. Widziałam małe yoreczki, które w stresie zostawiały pod sobą mokrą plamkę, ale zaraz była ona przykrywana chusteczką i to jest super! :cool2: Ale te kilkanaście kup przy wejściu... :mad: Za to atmosfera wystawy była super, pewnie będę i za rok ;)
×
×
  • Create New...