Jump to content
Dogomania

Bella11

Members
  • Posts

    784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bella11

  1. Och jakie to śliczne maleństwo , jak dobrze że trafiła do tak wspaniałego domku . Tosiu teraz to już tylko będziesz mocno kochana i rozpieszczana :multi: :multi: :multi:
  2. Ja też mam takiego shih-tzu który nie chce jeść tak jak Twój jadł by tylko to co my , ja żeby zjadł suchy pokarm / Hills / robie mu takie małe kuleczki z pasztetu drobiowego i wciskam w nie suchy pokarm i to jedyny sposób na to żeby zjadł . Co do puszek i gotowanego to jest dzień że zje a na następny dzień już nawet nie chce podejść do miski .
  3. Czegoś tu nie rozumię , zazwyczaj wet umawia się na ściągnięcie szwów , chyba że są rozpuszczalne ale o tym też informuje a może wystarczy zadzwonić i się dowiedzieć . Nie może być tak jak jest w tej chwili Kasię musi ktoś zawieść do weta na kontrolę tylko pytanie KTO ?????
  4. Jaśminko .............................brak słów:( :( :( :(
  5. Bardzo współczuję wiem co teraz przeżywacie , miałam nadzieję że się uda , tak bardzo w to wierzyłam , my też straciliśmy suczkę na nowotwór kości to cholerstwo bardzo szybko się rozwija , i chyba żadnemu psu nie udało się , miałam nadzieję że w przypadku waszego pieska będzie innaczej.Trzymajcie się jakoś w tych trudnych chwilach jestem z Wami :placz: :placz: :placz:
  6. Mój wet nie bardzo chce w to uwierzyć że mój pies się tak wszystkiego boi i twierdzi że pewnie za bardzo go rozpieszczam
  7. Mój piesek znów odwrotnie boi się w domu wszystkich odgłosów , mieszkamy w bloku wyłapuje wszystkie odgłosy nawet kroki sąsiadów nad nami są dla niego powodem do paniki , wiejący wiatr lub deszcz ratuję się tym że włączone mam cały dzień radio albo TV ale jak wieczorem zgaszę wszystko to panika wielka ,trzęsie się , dyszy i chodzi nam po głowach gdy śpimy dopóki sam się nie uspokoi próbowałam już wszystkiego i nic nie pomaga też zastanawiam się nad jakimś uspokajaczem . Mój piesek to shih- tzu , wziełam go bardzo zaniedbanego i przestraszonego 10 miesięcy temu ze Schroniska wiem że miał nielekko w życiu skoro trafił w takie miejsce. Jest taki kochany i grzeczniutki tylko te jego lęki , czy macie jakiś sposób jak go z tego uwolnić ?
  8. Musi się udać mocno w to wierzę inaczej być nie może !!!!!!!!!!!!
  9. Co za radość duża :calus: dla Was i dla Jaśminki
  10. Mocno trzymamy:kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  11. Mój chodzi w szelkach fakt trochę się włos kołtuni w tych miejscach , spróbuję i kupię mu szelki Rogza może będzie ok
  12. Jaśminko musisz być zdrowa :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  13. Ale domyślam się że wszystko skończyło się pomyślnie nawet nie chcę myśleć że może być innaczej .
  14. A teraz miejsce gdzie śpisz sobie malutka tak ważne teraz dla nas
  15. Bardzo mi przykro , wiem jakie to uczucie to tak bardzo boli i wierz mi choć mojej Belli nie ma już 11 miesięcy nie ma dnia żebym o niej nie myślała i choć w moim domu jest już inny pies to tak bardzo mi jej brakuje nikt i nic nie jest w stanie mi jej zastąpić . Trzymaj się
  16. Ja też mam czasami takie wątpliwości czy zrobiliśmy wszystko co było możliwe żeby naszą Bellę ratować a jednocześnie wiem że postąpiliśmy słusznie nie pozwoliliśmy Jej cierpieć nie mogła cierpieć :shake:
×
×
  • Create New...