Frotka
Members-
Posts
3242 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Frotka
-
Może przed zabraniem kropka zastanówmy się, czy uda się zebrać pieniadze na jego pobyt. Pies wymaga długotrwałego leczenia a za każdą dobę trzeba będzie płacić 15 zł (co oczywiscie przy cenach hotelowych nie jest kwotą wygórowaną niemieniej jednak nie wiem czy znajdą się w wystarczającej liczbie sponsorzy)
-
Nie mam nic wspólnego z ta akcją więc nie podawajcie kontaktu do mnie.
-
Tak. Mamy już wyniki hormonów. Ma zaburzenia w pracy tarczycy. Właśnie wróciłam z Adąa lecznicy. Pani Doktor bardzo dokładnie ją obejrzała, zmierzyła temperaturę (jest w normie), zerknęła w uszyktóre są trochę zaczerwienione, podała kolejny zastrzyk z iwermektyny i stwierdziła, że hormonami zajmiemy się w następnym tygodniu, kiedy skończymy zastrzyki. Chyba już po cieczce.
-
Fiziu- nie tylko nie będzie łatwo ale już nie jest. Martwie sie jak Ada przyjmie zmianę miejsca . Dostałam też nerwicy na punkcie tego, że w nowym domu jest suka rottweilera :scared:Podobno jest bardzo łagodna i opiekuncza do wszelkich stworzeń ale nadal boję się, czy dogadają się z Adą. Jutro czeka nas ciężki dzień....:placz:
-
-
-
[B][SIZE=4][COLOR=red]Arko, Doddy - bardzo Wam dziękuję![/COLOR][/SIZE][/B] Staram się z całych sił znaleźć miejsce dla tego psa. Na razie nic nie mam ale szukam intensywnie. Karina była dziś u tego hycla ale nie wiem co załatwiła, bo nie mogłam odebrać telefonu kiedy dzwoniła.
-
Są dwa problemy: 1. zbadanie legalności decyzji o uśpieniu, a w razie stwierdzenia, że była bezpodstawna zapobieżenie takim decyzjom w przyszłości 2. problem psa - jedyne w pełni bezpieczne wyjście to błyskawiczna adopcja :razz: Tylko kto się tego podejmie?
-
Jeśli wszystko pomyślnie się ułoży Ada trafi do nowego domu w środę rano. Bardzo, bardzo dziekuję Wellington za wielki zapas pieluch dla Ady na najbliższe miesiące. Jutro wieczorem wkleję zdjęcia z aportowania patyka.
-
Dwa dni temu do jednego z mieszkańców Żabiej Woli przybłąkał się amstaff - bardzo przyjazny względem ludzi, zadbany ale z wyraźnymi ranami po pogryzieniu. Pies wyglądał na zdrowego, miał apetyt, nie był osowiały. Osoba która go znalazła nie mogła go zatrzymać. Zadzowniła więc na Policję, która najpierw poinformowała ją, że pies zostanie umieszczony w funadcji Emir, po czym (po odmowie przyjęcia psa przez Emira z powodu braku wolnych miejsc) wezwała hycla wspólpracującego z Krzyczkami. Osoba która zgłosiła interwencję dzwoniła po pomoc do Kariny Schwerzler. Karinia nie mogła psa przyjąć (ma w tej chwili, w prywatnym domu 22 psy). Pojechała jednak za hyclem. Zaniepokoiło ją to, że zatrzymał się w lesie, ok. kilometra od miejsca odłowienia psa. Hycel podał jej swoje dane. Dzisiaj dzwoniła zarówno do niego jak i do gminy. Dowiedziała się, że pies nadal przebywa u hycla lecz wkrótce ma być uśpiony, w oparciu o opinię weterynarza i opinię bliżej nieokreślonej "osoby z organizacji pro-zwierzęcej". Pies wygląda tak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/140/409e6553832f81de.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/156/2842c7ef57cc05ad.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/156/82f33c3290dee5a7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/140/d240e0fd54b22c9d.jpg[/IMG][/URL] [B][SIZE=4][COLOR=red]Bardzo dziękuję Arce, Doddy i Murce.[/COLOR][/SIZE][/B]
-
Post skasowany.
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=4][COLOR=red]Fiziu -[/COLOR][/SIZE][/B] [B][COLOR=red]odwaliłaś kawał solidnej roboty z tymi ogłoszeniami.[/COLOR] :mdleje::klacz::klacz::klacz:[/B] Skąd jest ta Pani? Jeśli z Krakowa lub okolic to może ja bym przetrzymała. -
To może być uczulenie. Dobrze, że wypatrzyłaś zgrubienie na łapie. Może ma zapalenie stawów? Jeden z psów, ktore miałam na przechowaniu miał takie bulwy i było to bardzo zaawansowane zapalenie stawów. [B][SIZE=4][COLOR=red]Bea m - :Rose::Rose::Rose::Rose: DZIĘKUJEMY![/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][/SIZE][/B] [COLOR=black]Będę szukać transportu.[/COLOR]
-
Przyda się, jak najbardziej, tylko podaj mi proszę adres rodziców na PW. DZIĘKUJĘ ZA TRANSPORT JAYO!
-
Tak właśnie myślałam, że te prześcieradła, które odbieram od Ciebie od kilku tygodni:oops: odbiorą po sąsiedzku nowi właściciele (jeśli jeszcze będą potrzebne, bo Ada już prawie nie brudzi).
-
Być może w niedzielę Ada trafi do swojego nowego domu. Zamieszka w okolicy ronda mogilskiego, w domu z ogrodem i rottweilerką. Rottweilerka podobno łagodna, zobaczymy czy się polubią :razz:.
-
Pies jest bardzo łagodny wzgledem ludzi. Względme psów - nie wiadomo, ale chyba jest przyjazny.
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Nie ma wiecej zdjęć. Interwencja była zgłoszona jako znęcanie i coś jest na rzeczy bo warunki w jakich ta kobieta trzyma psy tragiczne. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Suka ma nie więcej niż 2 lata. To miejsce to bardzo uboga wiejska chatka kobiety, która żyje w skranej nędzy i zbiera wyrzucone psy. Ta suka przez wiele dni błąkała sie przy drodze. U tej kobiety jest od kilku miesięcy. -
W takiej "budzie", na łańcuchu, w okolicy Końskich mieszka[B] niezwykle sympatyczna[/B], młoda suka. Nie ma szczepień, nie była odrobaczana ani odpchlana. Jeśli możesz ją adoptować dzwoń do Kariny Schwerzler 509 507 704 605 185 181
-
Podnoszę i proszę o pomoc dla tego psa.
-
Tytuł zmienimy dopiero jak przekażemy Adę :p. Umarł kaukaz którego adoptowała siostra krakowianki.fr - Iwona. Tym samym zwolnilo się miejsce w tej samej rodzinie, ale w Krakowie. Być może Ada nie będzie musiała wyjeżdżać za granicę. Na razie o tym rozmawiamy.
-
Po interwencji Kariny pies został wzięty przez właścicieli do domu. Dostał leki przeciw grzybicy. Właściele zgodzili się na przechowanie go w domu tylko przez kilka dni bo "uczula im dziecko".
-
[B]Pies znalazł dom.[/B] Karina Schwerzler prosi o pomoc dla dalmatyńczyka z okolic Końskich. Pies ma ok. 2 lat, jest szczepiony. Na grzbiecie ma egzemę. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/134/aeba953bb8675451.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/153/cf0f19b31c227eb6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/154/2e91b9ea297b5848.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/134/82042ede9c2f4b1a.jpg[/IMG][/URL]
-
Powinny być okresowe testy psychologiczne i zdrowotne, tak jak pisze Mars. Dodatkowo, raz na jakiś czas powinno się sprawdzać poziom wiedzy myśliwych. Moje przykłady z ostatnich dwóch lat są takie: odnośnie wiedzy: mój sąsiad (oczywiście członek PZł) w centrum Krakowa, na ulicy, obok spacerujących ludzi i przejeżdżających samochodów rozstrzelał kilka srok (w tym dwie moje prywatne) po czym tłumaczył, że sroka to szkodnik a szkodniki należy eliminować w każdym miejscu, nawet w środku miasta. Większośc myśliwych z którymi o tym rozmawiałam oburzało się faktem strzelania w mieście, przy czym nikt nie kwestionował tego, że sroki należy eliminować. Zatrzymali się na etepie sprzed kilku dobrych lat, kiedy za parę łapek sroczych dostawało sie 2 punkty. Tymaczasem sroka podlega częściowej ochronie i na jej odstrzał konieczne jest zezwolenie. odnośnie zdrowia fizycznego: myśliwy (wsławiony rozstrzelaniem szczeników zamkniętych w worku) pobiera rentę z powodu ślepoty na jedno oko. Fakt ten uniemożliwia mu pracę ale nie uniemożliwia oddawania strzałów ponieważ oślepł po uzyskaniu legitymacji PZł odnośnie zdrowia psychicznego: przykłady opiszę jak będę mieć więcej czasu