Frotka
Members-
Posts
3242 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Frotka
-
Nikt nas nie podbija....:cool1:
-
U nas w ogródku jest taki zakręt, który przylega do chodnika i na którym rosną świerczki. Ulubionymk zajęciem Ady było chowanie się pod tymi świerczkami, czajenie się aż ulicą będzie przechodził pies i wypadanie z "łułułu". Psy odwracały się z niesmakiem za to niektórzy ludzie byli bliscy ataku serca. Wyobraźcie sobie - idziecie ulicą (na dodatek rano i wieczorem w mgle, bo mieszkamy w mgilstym i wilgotnym dołku :shake:) a tu nagle wypada łyse coś, co porusza się jak Golum z Hobbitów i hałasuje.
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Nie wiem co się dzieje, ale moje posty "wariują". Znikają zdjęcia i numery telefonów.:roll: Kontakt w sprawie adopcji: 509 507 704 lub 605 185 181 Oktawia ma rację, lepiej jak najszybciej znaleźć dom dla tego psa niż pomagać kobiecie. -
Z góry zaznaczam, że Wellington ma bardzo wysokie wymogi adopcyjne.
-
Biszkopt został oddany przez wielodzietną rodzinę, która skarżyła się, że pies warczy na dzieci. [B][COLOR=red]Przechowuje go Wellington[/COLOR][/B] , u której Biszkopt zachowuje się w pełni normalnie (radośnie i ufnie) i nie stwarza żadnych kłopotów, poza tym że ma chorobę lokomocyjną, z czym Wellington próbuje walczyć, zabierając go na coraz dłuższe przejażdżki samochodem. Biszkopt jest młodym, niespełna rocznym psem. Może mieszkać tylko w mieszkaniu (lub w domu z ogrodem ale w domu a nie w ogródku) , w rodzinie która zapewni mu baaaardzo dobre warunki. Adopcja tylko w Krakowie i okolicach. Kontakt: [EMAIL="123.xenia@gmail.com"]123.xenia@gmail.com[/EMAIL]
-
Ja też do końca lutego nic nie dołożę, ale wyślę link do tego wątku do znajomych.
-
Krakowianko, gdy przyjedziesz na Święta przygotuj się na obszczekanie. Moją Siostrę, która wpadła na tydzień w styczniu obszczekiwała przez pierwszy dzień prawie przy każdym ruchu takim śmiesznym "łułułu" a potem podstawiała głowę do głaskania w nagrodę, że tak skutecznie tropi "obcych". W drugim dniu patrzyła na nią spode łba a w trzecim było już dobrze. Podobnie, kiedy siedziałyśmy w ogródku, obszczekiała psy, które przechodziły ulicą, a z ludzi - tylko listonosza ;).
-
[URL="http://www.blp.org.pl/"][IMG]http://www.blp.org.pl/inne/banerblp.gif[/IMG][/URL]
-
Jak zrobi się cieplej to sama będzie się pchała do ogródka. :evil_lol: Jeśli je, merda i przytula się, to znaczy, że się przyjęła.:multi: A czy już stróżuje i poszczekuje na obcych?
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Nie mamy domu. Mamy transport i to dopiero na początku marca. -
Czekamy, czekamy... Krakowianko - co z tym wpisem na który mam czekać. Już oczy zapałkami podpieram, przeglądam najgłupsze tematy na forum, żeby tylko doczekać tej chwili... Zlituj się i skrobnij coś :loveu:.
-
[URL]http://vegie.pl/topics157/1334.htm#15217[/URL]
-
Agnieszko, przesyłam do Vivy z kontaktem do Ciebie.
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Już zmieniam tytuł. W pierwszej połowie marca będę w Końskich. Mogłabym podrzucić Lusię gdzieś na trasie Końskie-Kraków, a Karina mogłaby podrzucić ją na trasie Końskie-Warszawa. W tym samym czasie będzie w Końskich Przystań Ocalenie więc otwiera się szansa na trasę Końskie-Tychy. Fiziu, Kasiu, Iwop, xxxx52, Erka - dziękuję że pamiętacie o Lusi. -
Jak jest z chodzeniem?
-
Z kotami na 100 procent będzie dobrze. U nas często spała w kocim koszyku.
-
Poproszę VIVĘ! żeby wrzucili go do newslettera. Znajdzie dom na bank. Tylko jaki kontakt do ogłoszeń (mail, telefon)? Do AgiG?
-
Ada dogadała się z psami. Myślę, że można już oficjalnie ogłosić, że zmieniła dom. :tort::BIG::BIG::BIG::laola:
-
Na razie poczekajmy kilka tygodni i śledźmy losy Ady, prosząc krakowiankę.fr o zdjęcia i relacje :loveu: Ada jest psem u którego psychika odgrywa bardzo dużą rolę. Wiem, że Krakowianka.fr i Iwoniam zrobią wszystko, żeby Ada dobrze się czuła i żeby bezboleśnie zaaklimatyzowała się w nowym miejscu. Może się jednak okazać, że Ada w nowym domu się nie "przyjmie" i nie będzie to dla mnie nic zaskakującego. Co do wizyt to nieśmiało apeluję, żeby wstrzymać się z tym do czasu pełnej akilmatyzacji Ady. Obecność nowych osób jest dla niej silnym stresem.
-
Doddy - jesteś codotwórcą. :Rose::Rose::Rose:
-
Beka - jeśli będziesz mieć jakąś sensowną propozycję to wyslij mi adres na PW. Pojadę sprawdzić warunki. W okolicach Krakowa jest cała masa pseudo-hodowli z owczarkami. Trzeba bardzo uważać.
-
Tak, Doddy. Od paru godzin Ada ma swoj dom. Pojechała do niego z wyprawką od Ciebie - zapakowałam jej wszystkie rzeczy, które przysłałaś, trzymałam je na specjalną okazję:loveu:. Niedaleko nowego domu Ady mieszka Wellington. Będzie nam raportować wieści "zza płotu". Poza tym nowa opiekunka Ady napewno będzie pisać. Pierwsze kroki Ady "na swoim" uwieczniła Magda Hejda z programu "Kundel bury". Będzie można obejrzeć je w internecie na stronie tvp3 Kraków. Za tydzień wprosiłysmy się z Magdą (i kamerą) na wizytę poadopcyjną.
-
Dzisiaj rano przekazaliśmy Adę. Biedna Ada całą drogę się trzęsła, z nerwów dostała w aucie biegunki. Widocznie czuła, że się denerwuję, bo zwykle chętnie i bez problemów jeździła samochodem. Kiedy obejrzała sobie nową rodzinę i obwąchała się z psami (oprócz rottweilerki, która bardzo miło ją przyjęła jest tam mały piesek) wyraźnie się uspokoiła i bez problemu została w nowym miejscu. Strasznie smutno bez niej....
-
Powinna powstać grupa wsparcia dla osób oddających psy do adopcji :placz::placz::placz:
-
Domek z ogrodem. Jeśli porusza się bardzo wolno to chodzenie wychodzi jej zupełnie "normalnie". Zwykle jednka bardzo się spieszy a jak się spieszy to wlecze tył, dlatego może bawić się tylko na trawie, bo na chodniku kaleczy nogi.