Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. Nero jest rónwie milutki jak Cezarek - lubi dzieci, pozwala robić ze sobą absolutnie wszystko. Jest ufny i radosny. Bardzo potrzebuje swojego człowieka. Jutro zawożę mu chrupki weterynaryjne, bo wygryzł tylną nogę.
  2. Rozmawiałam z tą Panią. Chce pieska jak najszybciej. Jest gotowa jechać po niego choćby jutro. Na razie ją wstrzymałam. Niby z Misą po zabiegu wszystko w porządku, ale wolę poczekać. Wstępnie umówiłam się z Fifek na piątek. W czwartek mają być wyniki. Fifek jest dobrej myśli. Mówi, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
  3. Na razie nikt nie pisze i nie dzwoni, ale pies jest tak piękny, że nie martwię się o adopcję:evil_lol: .
  4. Pani wie o guzkach i operacji, ale nie wie o nowotworze (o ile to rzeczywiście złośliwy nowotwór).
  5. To wszystko nie jest takie proste. Ta Pani niedawno straciła kogoś w najbliższej rodzinie, kto zmarł na nowotwór. Dlatego stan Misi musi być stabilny, żeby nie serwować tej Pani dodatkowych atrakcji, tym bardziej, że ona bardzo czeka na psa. Dlatego tak jak pisałam - z uwagi na tą Panią i z uwagi na samą Misię jestem przeciwna szybkiemu przewożeniu Misi i tak jak pisałam - opłacę jej hotel, choć zdaję sobie sprawę, że byłoby dla niej najlepiej gdyby była w domu.
  6. Pani jest zdecydowana w 100 procentach. Chce ją wziąc od zaraz. Osobiście jestem za tym, żeby posiedziała jeszcze trochę w hotelu. Nie wiem jak poważna była ta operacja, ale sądząc po wielkości tych guzów na zdjęciu to nie był taki mały zabieg. Wolałabym, żeby Misia doszła do siebie w tym miejscu,w którym teraz przebywa. Jak już dojdzie to pomyślimy o transporcie. Oczywiście pokryję koszty pobytu Misi w hotelu do czasu transportu. Przelew zrobię jeszcze dziś. Szczegóły proponuję omówić na priva. Fifku - prześlij mi swój numer stacjonarny.
  7. Ale jak? Podajcie jakieś pomysły. Może: "Nero rozpaczliwie szuka domu"? To zresztą prawda, cały czas siedzi sam w kojcu, na widok człowieka skacze pod sufit, a na dodatek wyłysiał na tylnej nodze od złego żywienia.
  8. Strasznie mała frekwencja na wątku o Nero. Na takich samych wątkach o rasowych psach (założyłam je dzień później) dwa-trzy razy więcej wejść :oops:
  9. Dodam tylko, że gryzła wyłacznie psy uwiązane na łańcuchach.
  10. Coś pięknego :loveu: :loveu: :loveu:
  11. Fifku, ta Pani nie stawia żadnych warunków :loveu: . To są moje własne warunki :oops:, napisane w opraciu o to, co wiem o tej Pani. Mocno, mocno trzymam kciuki :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  12. "Nie dogaduje się" to zbyt delikatnie powiedziane. Nawet nie chcę tu pisac jak narozrabiała.....:oops: W każdym razie - ten pies musi być jedynym psem w stadzie. A gdyby nim nie był to jest duże prawdopodobieństwo, że szybko nim zostanie. :oops:
  13. Obejrzałam galerię Tofki. Coś pięknego!
  14. Mało osób zagląda do bernardynki. Pamiętajcie o niej...
  15. Pamiętajcie o Nerusiu...
  16. A czy wyje jak zostaje sama? Ta Pani, co do zasady, będzie w domu. No, ale czasem będzie oczywiście wychodzić ;) .
  17. Pani sprawia wrażenie bardzo odpowiedzialnej. Nie znam jej osobiście, ale wydaje mi się, że to jest bardzo dobre miejsce. Miałam kundelka z wybitym okiem z interwencji. Ta Pani sama zgłosiła się że go przechowa. Chciala og nawet wziąć na stałe, ale w końcu nie udało mi się tego psa odebrać. Trochę wtedy rozmawiałyśmy i odniosłam wrażenie, ze jest to sensowna osoba. Prześlij mi na priva swój numer stacjonarny. Zadzwonię jutro po 20 to porozmawiamy.
  18. Sądząc po fotkach to ona ma te 7 lat na bank hi, hi :lol: . Choć na zdajęciach z agility całkiem dziarsko sobie skacze. Mam dom dla pudelki, ale nie mogłaby być zbyt duża (ze zdjęć nie mogę wywnioskować jakiej jest dokładnie wysokości). Co do wieku - im starsza tym lepsza. Trafiłaby od Krakowa, do koleżanki mojej Babci. Koleżanka młodsza od Babci o prawie 30 lat :oops: . Dopiero co przeszła na emeryturę. Mieszka sama, odwiedza ją czasem dorosły syn. W domu u tej Pani jest stary kot (zawsze miała koty). Nigdy nie miała psa (dlatego uzgodniłyśmy, że pies nie może być młody). Kupy, siki na podłodze, niszczenie, szcezkanie itd.. ją nie przerażają. Z wyciem mógłby być problem, bo Pani mieszka w bloku. Jeżeli Wasza pudelka odpowiada tamu opisowi to dom jest pewny.
  19. Agnieszko - dziękuję. Chyba zostaniemy przy pudelce z guzami z Katowic;) .
  20. Nero nadal czeka...............
  21. Och, Magdarynko, Magdarynko..... :loveu: :loveu: :loveu:
  22. Bernardynka ma mocną budowę, typową dla bernardynów krótką kufę, typowe bernardynowe umaszczenie i ogon w dół.
  23. Ok. 2-letnia bernardynka, znaleziona w lesie,w stanie skrajnego wyczerpania. Po długim leczeniu odyzyskała zdrowie. Jest łagodna w stosunku do opiekunów, spokojna ale nieufna do obcych i cięta w stosunku do innych psów. Pies odbioru osobistego w Zakopanem. BARNARDYNKA NIE ŻYJE
×
×
  • Create New...