oj atenko ja mam ten sam problem, bajtek od jakiegos czasu zmienil sie w psiego egzekutora i sciag z urzędu wszystkie większe psy...i tez strach o niego...juz nawet dobobil sie blizn na glowie...:shake:
na jednym treningu napewno się nie skonczy, musisz cwiczyc do skutku i pamietaj ze wykonywanie polecen na lince to inna bajka bo jak go spuścisz to moze sie okazać że wcale nie bedzie taki chetny, doksio taki byl cwaniak;)
jeśli lekarz mowi że nie pzrzyniesie to efektu to może warto zrezygnwać aczkolwiek ja bym zrobila na Twoim miejscu, wiem jak bylo z doksem, dzięki temu badaniu mozna wszystko bardzo dokladnie określic i moze leczenie byloby jeszcze bardziej trafne i lepiej ukierunkowane, ale decyzja nalezy do Ciebie..
dziewczyny to straszne co piszecie...
a nie mozna na to nic poradzic?
nigdzie tego zglosić?
jak nie maja nic do ukrycia to przeciez kontrola niczego nie wykarze...
jak dla mnie to rozpoczecie cwiczen jak maly ma noge w gipsie to zly pomysl bo ta lapke powinien odciazac poki co, zacznijcie nauke po zdjeciu gipsu, taka jest moja rada
doksio pod tym wzgledem byl niereformowalny, chodzil gdzie mu sie podobalo, ale przewaznie jak trzeba bylo isc do domu to wracal;)
bajtek za to jest bardzo grzeczny, nie ucieka, wykonuje komendy i ogolnie jest dzentelmenem:razz:
u mnie na osiedu jest parę BF ale powiem szczerze ze bajtek jako za nimi nie przepada, za to jak spotka ON-ka to szaleje z radości, srtasznie je lubi:lol:
[RIGHT] [/RIGHT]
[LEFT]fotka super:loveu:
masz szczęscie ciotka, ze sie poprawilaś;)
to teraz czekamy na fotki tej ulubienicy naszego czarnuszka:razz: [/LEFT]