-
Posts
11901 -
Joined
Everything posted by iwonamaj
-
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
iwonamaj replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Aniu, jesteśmy z Tobą , Mikuniu nie daj się. -
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
iwonamaj replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Ola, działaj- my tu trzymamy kcuki. -
Wczoraj wróciliśmy ze świąt spędzonych u mojego brata 35 km od Warszawy.Mika oczarowała moją bratową i brata do tego stopnia że calkiem poważnie chcieli żeby została u nich. Przez cały czas nosili ją na rękach i tak ją rozpieścili że w drodze powrotnej rozrabiała jak nigdy.Mam kilka zdjęć.Kto mi pomoże je zamieścić?
-
Nasze dziewczynki w sobotę rano jadą na święta do Radoni koło Grodziska Mazowieckiego.Poznają tam swoje 2 kuzynki- Tosię ogromną psicę wziętą 2 lata temu z azylu, husky Nockę i 2 kocice-Różę i Pomidorka.Zostaniemy tam do wtorku i postaramy się zrobić zdjęcia.Życzymy wszystkim Dogomaniakom i ich zwierzaczkom miłych spokojnych radosnych świąt.
-
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
iwonamaj replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Transport pilnie potrzebny! -
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
iwonamaj replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
STRASZNE.O Boże żeby dało się go uratować. -
W sobotę byliśmy z dziewczynkami u weterynarza.Lolka została zaszczepiona przeciwko wściekliżnie a Mika przeciwko chorobom zakażnym.Były bardzo dzielne no i nie usłyszałam już o Mice "jaka ona chudziutka".Jest wszystko tak jakby od zawsze były razem-każda pilnuje swojej michy, spacerki też bez żadnych komplikacji, śpią już zawsze u Ani.Miały małą wpadkę w piątek- zjadły okulary pańcia, trzeba wymienić oba "zauszniki".No ale wykazały skruchę i zostało im darowane ;)
-
Dziś mija 4 tygodnie odkąd Mika zamieszkała u nas.Jest cudnie. Miałam 3 dni urlopu na porządki przedświąteczne i cóż... wszystko leży odłogiem a ja bawię się z myszkami, pichcę im, chodzimy na spacerki.Sielanka.
-
Musiało, ale dziś Ania śpi u siebie (na szczęście).
-
Dziś mija 3 tygodnie odkąd Mika jest z nami. Wczoraj Ania została na noc u babci i chociaż, zgodnie z radą Avii drzwi były otwarte, dziewczynki wybrały moje łóżko (70x180 cm).Cóż łóżko bez człowieka jest nic niewarte...
-
One też nie chcą, ale u nas w akcji biorą udział wszyscy domownicy.A jeśli w domu jest tylko jedna osoba, to zamyka się drzwi do pokoi a potem myje podłogę w przedpokoju i kuchni.I tak 3-4 razy dziennie.Ale one i to potrafią wynagrodzić.
-
Spacerki to mały problem- wygląda to tak, że gdy Grzesiek z nimi wraca (to jemu przypadł zaszczyt wyprowadzania dziewcynek) my Anią czekamy z ręcznikami i każda z nas łapie jedną i wyciera.A sąsiedzi mają ubaw.
-
Ależ z tej mojej małej cwaniara- zasypia u pańcia, potem przenoszę ją do siebie a o 3.00 rano płacze za Lolką.Chyba chce żebyśmy wszyscy po równo mogli się nią nacieszyć- i rzeczywiście cieszymy się ;)
-
Wracaj na 1 stronę.
-
Mika spała ze mną dziś, bo tak sobie wybrała.Nic na siłę.Wychowujemy je bezstresowo.Sprawdziło się wobec dzieci i porzedniej suni.Tym bardziej,że nie sprawiają żadnych problemów wychowawczych.A troszkę rozłąki dobrze im zrobiło.Są takie słodkie i kochane.Wszystko jest OK.
-
Dziś lalunie spały osobno- Lolka z Anią, Mika ze mną. Trzeba było widzieć rano to powitanie suniek. One już barzdo zżyły się ze sobą, chociaż to dopiero 2 i pół tygodnia odkąd Mika jest u nas.
-
Będę kusić, namawiać, zachęcać itp. Nawet nie wiesz,Danusiu ile radości dają dwa psiunie, a TY wydajesz mi się stworzona na Pańcię dwu małych suniek. Ile one dają radości- biegną na wyścigi witać domowników, pchają się razem na kolana, małpują się we wszystkim, robią niegrożne "walki psów bojowych", śpią wtulone w siebie.Trochę zamieszania jest tylko przy ubieraniu je na spacerek- wskazane 2 osoby, żeby jedna się nie obraziła, tak którą ubiera się jako drugą.Pomyśl o tym.
-
W czasie weekendu wreszcie mogłam poświęcić dużo czasu laluniom.Mika jest karmiona z ręki, wiem że to błąd ale bardzo mi zależy żeby jadła i przytyła.One ciągle albo śpią, albo się bawią więc nie mają czasu na jedzenie.Nie ma żadnych problemów- przy dwóch psach wcale nie ma 2 razy więcej obowiązków a na pewno jest 4 razy więcej radości.Dlatego zachęcam wszystkich- BIERZCIE DRUGIEGO PSIAKA, jeśli tylko możecie.
-
Dziewczynki świetnie się dogadują, bawią się i ładnie jedzą.Chodza na spacerki na długiej smyczy z rozgałężnikiem i robią furorę na osiedlu. Dziś Mika spała ze mną a Lolka z Ania, ale o 3.00 Mika zaczęła płakać i musiałam zaprowadzić ją do Loli, która też nie spała i najwyrażniej czekała na nią. W ogóle Lola jakoś bardzo wydoroślała odkąd Mika jest u nas.Mika już nie rzuca się na jedzenie i nawet czasem muszę ją karmić z ręki.Chyba troszkę nabrała ciałka, ale jak dla mnie to jeszcze za mało.Święta spędzimy wszyscy u mojego brata w Radoni koło Grodziska Mazowieckiego- obiecujemy zdjęcia. Za 2 tygodnie idziemy się szczepić- Lolka na wściekliznę, Mika na zakażne.Wszystko jest ok, kochamy je bardzo.Buziaki.
-
BETON - ma dom tymczasowy, szuka domu w Słowacji :)
iwonamaj replied to Azyl_Cichy_Kąt's topic in Już w nowym domu
Do góry! -
Hop do góry!
-
Dzieki za mizianko. Niestety nie mam aparatu i dopiero w czasie świąt będziemy robić małym zdjęcia. Ale uwierz że Mika jest szczęsliwa u nas. A my nie oglądamy tv, nie rozmawiamy tylko sobie na nie patrzymy.Buziaki.
-
Moje lalunie są maskotkami i ulubienicami całego bloku.Kiedy wychodzi się z nimi na dworek nigdy nie wiadomo kiedy się wróci.Każdy chce je wygłaskać i wymiziać.Mąż na początku wychodził z każdą osobno, ale wszyscy pytali o drugą więc połączyliśmy je smyczami i wychodzą razem.
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
iwonamaj replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pięknie napisane. Trzymaj się.Pozdrowienia. -
Wujek Michał oszalał tak jak my wszyscy. Cały czas jednak martwił się o swoją kicię, która została na 2 dni sama w domu. kicia nazywa się Bessa i ma 6 tygodni.Wczoraj miałam wiadomość że wszystko ok, dzielnie zniosła samotność i ładnie go powitała.Mika i Lolka rzeczywiście są trochę zazdrosne- kiedy wychodzą na spacerek 2 osoby muszą je równocześnie ubierać, bo inaczej jedna się obraża i nie chce wyjść.