U nas wszystko ok, ale jak juz pisałam dziewuchom brakuje działki. W niedzielę na chwilkę zostały same, ja byłam w ostatnim pokoju i zrobiły w domu totalną zadymę. Oczywiście to Lolcia była inicjatorką, a Mikusia naśladowała starszą siostrę, bo tak trzeba. Potargały i pogryzły w drobny mak gazety i porozrzucały po całym pokoju. Lolce z mordki zwisały strzępki jak weszłam...
A Lolcia jeszcze tylko nie miauczy, skacze po meblach, leży na mnie i używa łapki tak jak kot.