Jump to content
Dogomania

borsaf

Members
  • Posts

    2709
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by borsaf

  1. [B]Gosia[/B] nie bądx blondynka, zajrzyj na jej stronę, tam jest w całaj okazałości. Tu tez kiedys było zdjęcie, które mi sie bardzo podobało (Niedzwiedzica, nie zaprzeczaj!) w kurtce chyba niebieskiej i takim fajnym czerwonym szaliku, z Koką przy nodze.
  2. Witajcie, [B]Ali[/B] świetnie sie bawicie z Derysiem. U was nie jest jeszcze tak upalnie. Ja sobie nie wyobrażam tych hopek przy naszym 29 w cieniu. Idzie jeszcze wytrzymać bo mury po zimie i zimnej wiośnie jeszcze sie nie rozgrzały do czerwoności, a i lekki wiaterek byl dzisiaj, ale jeszcze jeden dzień i topimy sie jak słoninka na smalec. Młodego dzisiaj na ogrodzie woda z węża potraktowałam. Musiałam za obrożę trzymać ale stał nawet spokojnie. Potem była głupawka i tarzanko na trawie. [B]Gosia[/B] dobrze, że dzięki Luce jeszcze nie wisisz to pierwsze. Po drugie - jeszcze nie ma wyników więc nie kracz jak czarna wrona Po trzecie - wrzesień dla ludzi, tylko trochę wakacji zabiera, ale jakie sie doborowe towarzycho spotyka! Sama śmietanka, nie te terminowe kujony;) Z doświadczenia mówię, dwa razy zaliczyłam wrześniową sesję i żyję.
  3. [B]Niedzwiedzica[/B] piękne foty. Teraz będziesz mogła córcie poprosić i siebie też ufocić:evil_lol: Ale nam honorowych terierów przybywa hihihi
  4. [B]Bos[/B] Nie śpij! Załóż bryle! Pisałam [B]Traumeel[/B], to jest chyba firmy Heel i to jest homeopatyczny na urazy. Traumon może byc na "reumatyzm" i moze działac rozgrzewająco. Sprawdź w składzie leku!
  5. [B]Fritz[/B] piszesz, że nie wiesz, jak sie suki zachowują... Ja miałam dwie i w czasie cieczek nie zuważyłam jakiś zmian w zachowaniu. Oczywicie myślę o jakis duzych zmianach psychicznych. Suka więcej śpi, liże się i tyle. To uciekanie, czy jak sie jeszcze na wsi mówi"lata jak suka w cieczce" to raczej sie odnosi do kundelków, puszczanych luzem, które co rok sa szczenne.Nawet, gdybyś,wyobraźmy to sobie, chciała ja pokryć teraz to byłyby problemy, tak łatwo nie dopuściłaby do siebie samca, nawet w płodne dni. Czyli tych ucieczek nie musisz sie obawiać. Napewno nie przy pierwszej cieczce. Oczywiście chodzic tylko na smyczy i zalecam brac ze sobą kij, lub cos do odstraszania adoratorów bo bywają nie tylko natretni ale i zęby potrafia pokazać jak ich odpędzasz.
  6. [B]Wojenka[/B] Nadal ślemy z Regonem dobre fluidy dla Scratki. Ta gorączka troche mi nie pasuje do nowotworu. Raczej jakiegos paskudztwa bym poszukiwała zakaźnego, bakteryjnego itp. Gorączką ustrój się broni przed inwazja, a przy nowotworze z przerzutami jest tak osłabiona odporność, że nie ma juz sil na gorączkę. Jeżeli nie jakies babeszje, czy inne paskudztwa przenoszone przez kleszcze to najczęściej choroba jest w nerkach, one daja dużą gorączke (jeśli można tak powiedziec).
  7. [B]Flaire[/B] Ty tez spuchnieta? Ale sie narobilo! Bos kolano ma obrzekniete, Ty oko, tylko Wam fotke zrobić, kto ma wiekszą opuchlizne;) Na meszki nie mam porad, to paskudztwo tylko czas łagodzi, a trwa to dość długo niestety.
  8. [B]Bos[/B] Najpierw gratulacje dla Jazona!!! Potem "wyrazy współczucia" dla Ciebie. Paskudnie boli takie skręcone kolano. W domku powinneś mieć, dla psiaka chocby, Traumeel w masci. Posmaruj kolano, a najlepiej idź do weta i niech Ci da Traumeel w zastrzyku. Niestety, o ile sie orientuje, tylko u wetów można to w injekcji dostać, w aptece sa chyba tylko maść i tabletki. To jest typowy zestaw homeopatyczny przy urazach. Mam nadzieje, że obędzie sie bez powazniejszych ingerencji w staw. Trzymam kciuki.:lol:
  9. [B]Fritz[/B] Jeśli urlop zaplanowany, miejsca zarezerwowane to pewnie trudno by było to przełożyć na inny termin. Nie wiem jak długo maja cieczki szkockie panny. U moich erdelek to plamienie trwało do 21 dni (u Kercji). U Safry ok 10 dni. Najgorzej, że ten płodny okres przypadnie właśnie na pobyt w Chorwacji. Tylko na smyczy, na plaży też trzeba uważać bo kawalery się znajdą nie wiadomo skąd. Może teraz juz są jakiś lepsze środki bo te, które swoim suniom dawałam to nie skutkowały. Narobiło Wam sie kłopotu:shake:
  10. [B]Wojenka[/B] współczuję Ci bardzo bo chory psiak w domu to nic człowiekowi sie nie chce, robota w domu leży odłogiem, a najgorzej sie w pracy skupić. Niestety, opieki weterynarze nie daja, a urlop też nie z gumy. Sle pozytywne fluidy by Scratka wyzdrowiała. Trzymajcie się!
  11. [B]bo[/B] czy te rosyjskie erdelki takie dobre, czy tak dobrze zrobione?
  12. Dobrze, że młody juz wybiegany i śpi bo teraz to strach by bylo na ulicy sie pokazać, takie tam wrzaski słychać!
  13. [B]Gugu[/B] nie becz! Oni z Niemcami wygrają!
  14. Tatuś to jak figurka z porcelany. Maluchy z kolorowymi miseczkami sa powalające. A pilnuja swoich miseczek?
  15. Teraz dopiero sie Janasowi dostanie. Przecież cała Polska chyba mu zawodników wybierała!
  16. Szkoda chłopaków, ale to tak jest jak sie nie docenia przeciwnika. [B]Coztego[/B] ten pomysl z TV czeska przekazałam córce do Wrocka, zaraz przełączyli. Oni są w takim miejscu, że czeska oglądaja lepszą niz polską, a do tego bez komentarzy hihihi:evil_lol:
  17. [B]Scratka[/B] twarda jesteś, byle babeszji sie nie dasz! Ja przez zawirowania rodzinne 10 dni opóźniłam zakroplenie Adventixu i 4 kleszcze z Regona wyciągnęłam. Tera mam spokój ale juz w kalendarzu zaznaczone i jednego dnia nie puszczę. Na całe szczęście w naszej okolicy babeszji nie ma dużo.
  18. [B]Kori[/B] najlepiej zrób fote psiaka, a my tu nadamy mu tytuł honorowego teriera i wszystko bedzie lege artis
  19. [B]Zachraniarka[/B] nie powiększaja mi się te szelki jak klikam. Czy to jest model, który ma na grzbiecie taką jakby pętelkę podwuższającą kółko do zaczepienia? Widziałam boksera w takich szelkach. Regonik miał kupione szelki jak był mały bo potrafił wyskoczyc mężowi z obroży jak wsteczny włączył. Potem jak mu szyja i głowa urosła to już nie potrzebował uprzęży. Teraz chodzi w obroży takiej z łańcuszkiem, rogza. Kłopot w tym, że ten łańcuszek zawsze jest cięższy i pod broda zwisa i jak doczepie linkę to szybko się mu dostaje między nogi. Jak wejdzie pod przednią to Regon troche skosem chodzi, a jak zupełnie pod tylne się linka dostanie to się boje, że jak go przytrzymuje to go kiedys wykastruje bez weterynarza:evil_lol: Musze wiec często mu ta linke wyplątywac spod nóg. Gdyby na grzbiecie do szelek była zapieta to może by sie tak łatwo pod nogi nie plątała?
  20. Witaj Elu, Pewnie w każdym domu tak wygląda. Do tego przegrywamy narazie! Ja piłki noznej nie lubię, dla mnie jest za brutalna. Idę oglądac jak mój mąż wrzeszczy bo to oznacza jakąś sytuacje podbramkową. Za to spacerek miałam dzisiaj super. Wybrałam sie w II połowie meczu poprzedniego i nad jeziorem prawie nikogo nie było. Młody mógł pobiegać sobie na spuszczonej lince, porzucałam mu do wody piłeczkę, a potem poszliśmy na łąkę za blokami gdzie się pieski spotykają. Tam ma zaprzyjaźnione mixy, tyle, że małe, ale i tak biegają jak torpedy. Udany spacerek, ponad 2 godziny, U nas nie pada i prawie ciepło ale chmury i brak słoneczka sie odczuwa.
  21. Toż to pewnikiem Chips w walce z potworem. Nie dalej, jak dzisiaj byłam na Długiej, ale juz ma sie ku lepszemu. Tylko jeszcze gorączka mu nieraz wyskakuje i dokładnie nie wiedza skąd, gdzie jest ognisko, które sieje. Najważniejsze, że mózg wrócił do normy sprzed operacji.
  22. [B]Vigor[/B] maluchy przepiękne, a płakać długo nie będziecie bo z tego, co czytam to do fajnych domków trafiły. Zawsze mi żal było Regonika, że on taki samotnik, nie bylo wokół żadnego szczeniaka do zabawy. Wasze sunie będą w lepszej sytuacji bo jedna będzie miała Luckiego do figlowania, a druga tez młodego, skorego do zabawy. To wspaniałe domki.
  23. [B]Niedzwiedzica[/B] widać,że głupie mysli Ci po głowie krązą;) Klatki! Chyba dla Was, bo przecie nie dla Koki i Hesi!. Ciepło sie robi to możecie sie do namiotu przenieść, a suniom całe łóżko zostawić.
  24. Witam serdecznie, Ale mam zaległości przez te kilka dni! Wczoraj Ulka pojechała do Wrocławia na 10 dni, bo potem, na Mundialu będa znowu w Gnieźnie: męska część rodziny wylosowała bilety i jadą do Niemiec. Narazie mam komp do własnej dyspozycji ale wczoraj mnie tez telepalo i z aspirynka do łóżka sie zapakowałam. U nas chmurzyska przeokropne ale kropla deszczu nie spadła i w ogrodzie sucho. 5 km dalej potrafi z tej chmury popadać, a u nas tylko z niej lodowaty wiatr dmucha. W chałupie zimno, ciemno, ponuro, nic robic sie nie chce bo człowiek opatulony w polary musi chodzić, gorzej niż zimą. Co do tych specjałow psich, to je sekatorem na podwórku cięłam bo z domu mnie wygonili tak śmierdziało! Ale Regonik miał uciechę bo je bardzo lubi. Młody zarasta i jutro ma skubanko zapowiedziane. Wypróbuję trymer od Niedźwiedzicy pożyczony i może jakos młodego utrzymam we względnej formie, że nie zarośnie jak po zimie.
  25. [B]Vigor[/B] rosną szczylki jak na drożdżach, a jakie suodkie mordeczki. Już niedługo do nowych domków pójdą, aż żal oddawać. Niedzwiedzica po swoich do dzis buuuuczy, że rodzina nie pozwoliła ze dwóch sztuk zatrzymać.
×
×
  • Create New...