witam, ostatni post mi wcielo, moze byl za dlugi? Krotko o moich pieskach 1-Safra, odeszla majac 10 lat na nowotwor sutka, 2- Borys odszedl w pol roku po Safruni na nowotwor skory,bardzo rzadki i zlosliwy, Borys byl kaukazem. Aluzja je zna, ja mam fotki ale nie umiem ich wkleic do posta (jestem za wczesnie urodzona na komputer). Bez at wytrzymalismy 4 dni i zawitala Kercja czyli warior wienna Bricassard, wnuczka Nony i Inga z Aluzji. Byla naszym ukochanym czlonkiem rodziny. Odeszla nagle w 2-gie swieto Wielkanocy. W klinice w Poznaniu stwierdzili ze prawdopodobnie zatrucie trutka na szczury.
Niedzwiedzica- tak, my sie znamy, znalas Kercje i ja trymowalas, a ta duuuuuza uroczystosc dopiero bedzie 18.06.(wesele). Dlatego nie mam jeszcze erdelka i przybedzie 20.06 po Ekstensivie p.Elizy i Prima AspiracjiIna- mialam to samo u Kercji- dosc szybko sie meczyla, za chwile przychodzila do siebie i biegala dalej.Planowalismy zrobic jej EKG we Wroclawiu, po weselu, niestety.. Dawalam jej homeopatie- PhosforC30 i to pomagalo. Phosfor dziala na psy dosc zywiolowe, nadmiernie cieszace sie wszystkim, takie co to emocje szybko wybuchaja i szybko gasna. Homeopatia jest nieszkodliwa, nie ma ubocznych skutkow, najwyzej jak zle dobrany lek to nie pomoze. pozdrowienia dla wszystkich