-
Posts
2709 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by borsaf
-
[b]Ina[/b] To sie nazywa, skupic uwagę psa na sobie!!! Oba paszczury śliczne jak z obrazka
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Guapo[/b] to bardzo dzielny psiaczek. Trzymaj się malutki, to nie potrwa długo! -
[b]Bognik[/b] jak tam twoja sunia? Regonik robi postępy, hodzi lepiej ale... tylko pewnie dlatego, że wnuczki przyjechały i chodza ae mną na spacery. Nadal entuzjazmu w oczach nie widać przy wychodzeniu poza furtkę. Wogóle to on nie lubi chodzic nowymi trasami. Te ktore prowadza do parku już zna i chodzi lepiej, jakchce iśc w nieznane mu miejsce to siada i myśli. Najlepiej jest w domowym ogrodzie, tam szaleje,goni ogólnie zadowolony. Na spacery to pewnie bedzie chciał chodzic jak mu sunie zaczną pachnieć czyli za poł roku. Ze swoją poczekaj do cieczki pewnie teź jej sie odmieni.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
A tutaj jest dzisiejszy Regonik po wizycie u Niedzwiedzicy, czyli po trymowanku [URL=http://imageshack.us][img]http://img299.imageshack.us/img299/6580/poobciciu0226lo.png[/img][/URL] Tutaj Regonik "jak namalowany" [img]http://img299.imageshack.us/img299/2219/regoniknamalowany8vj.png[/img] -
To zdjęcie Regonika było robione 13.07, teraz jest nieco wiekszy. [URL=http://imageshack.us][img]http://img78.imageshack.us/img78/3451/regonik3td.png[/img][/URL][img] Ja na spacer kupiłam mu linke lekka 10m i jak pusta ulica to idzie na tej lince (oczywiście zwinięta wokół ręki) jak siada to rozkręcam linke , kucam i wołam go do siebie i wtedy rusza galopkiem. On nie jest łasy na smakołyki więc z tym mam biedę. Taki pies odkurzacz, ciekawy świata, jak opisala Zofia Mrzewińska swoją Raszkę ("Z kluczem do psa" to sie tak czesto nie zdarza. Nam trafiły sie egzemplarze których świat nie interesuje. Może to nasze psy maja racje? :wink: [/img]
-
Witam, To juz trzy takie "autystyczne". Ja mam 14 tyg airedale terriera pieska. Jak wasze pieski zachowuja sie w domu? Mój jest bardzo spokojny, od początku dużo w domu spi. Mieszkam z mężem sama, a tylko w weekendyjest u nas ruch jak dzieci i wnuki przyjeżdżają. Może to tym jest spowodowane, że na codzień jest cicho i przewidywalnie? Ten duży ogród to pewnie też jest jakąś przyczyną, choć poprzednia sunia, tez erdelka lubiła wychodzic na spacerki. I jak tu takiego socjalizować? Ja sie śmieję, że mu na dalsza trase musiałabym zafundowac przedszkole przed nami. Dzisiaj, poniewaz pogoda przekropna też siedzi w domu i śpi. Zeby mial choc troche ruchu to muszę specjalnie do niego podejść i go z a b a w i a c . Taki pies emerytów, a nie typowy terrier.
-
[b]Bognik[/b] jak ja cie dobrze rozumiem! Przecież twoja sunie to wypisz wymaluj mój Regonik. On ma obecnie 14 tyg wie jest młodszy ale ten sam problem. To wyglada tak, że on nie widzi potrzeby wychodzenia na spacery. Na mojego to sposobem sa dzieci. Jak widzi na ulicy to biegnie do nich i sie wita radośnie, a ja zadowolona ze kawałek ulicy mam za sobą. Najgorzej jest rano jak pusta ulica. Siada co pare kroków i myśli. Może go to stresuje? bo wtedy często ziewa. Nie boi sie samochodów, tir-ow, motocykli, wiec to nie jest przyczyną. Idziemy do parku i tam gania bez wytchnienia. Poza tym zauważyłam, że nie lubi chodzic nowymi trasami, wtedy częściej przysiada. Najlepiej, że w powrotnej drodze to on ciągnie do domu! Ja sie śmieje, że trafil mi sie psi autystyk. Mam pewnie lepiej od ciebie bo przy domu mam ogród i wychodze z nim 2x dziennie aby go socjalizować a nie z potrzeby. Ostatnio szedł ładnie na metkę, a na początku w ręke, w której trzymałam smycz brałam kijek z przywiązana zabawką i mu nia przed nosem machałam. Jak to musialo zabawnie wyglądac! ale pomogło zwłaszcza przy pustej ulicy.
-
Oto Bryś od niego zaczęła sie w rodzinie miłość do terierów [URL=http://imageshack.us][img]http://img75.imageshack.us/img75/3969/brys0an.png[/img][/URL][img] Nie byl prawdopodobnie żadnym rasowcem bo to czasy dawne, ale charakterek foxa miał. Myślę, że powoli wraca "moda" na foxy. Pojawiaja sie powoli. Nadal pokutuje opinia, ze sa agresywne ale to tylko stare dzieje. Obecne foxy nie sa takie zadziory jak Bryś, który żadnemu psu nie przepuścił. Im byl większy, tym lepszy do ataku. Zdziwilo mnie, że fox pogryzł dziecko, bo one z reguły bardzo były skore do zabawy z dziećmi. Co prawda jak dzieciaki sie biły na ulicy to Brys wskakiwał na nich i "gryzł" zawsze tego, który zwyciężał. Nigdy do krwi, a zreszta po takiej interwencji chłopaki rozbiegały sie szybko. Mój brat ma marzenie, aby w przyszłym roku, jak pójdzie na emeryture kupic sobie "Brysiołka". W zwiazku z tym mam do was pytanie: czy taki starszy pan da sobie radę z wychowaniem foxa? Czy nie mierzy sił na zamiary? Ganiac z nim nie będzie, na rowerze nie jeździ (chyba, że pies to zmieni). Napewno może codziennie wyjeżdżac z pieskim na pola i rzucac mu piłke, ale czy to wystarczy? Mieszka w Poznaniu wiec ma możliwości szkolenia. Pod innymi względami piesek miałby u nich jak u Boga za piecem.[/img]
-
Witam, Jestem gosciem w tym topiku ale żeby nie byc gołosłowną przesyłam fotki, które zrobiłam foxom na wystawie w Poznaniu w 2002 roku. Po plamach może ktos dojdzie czyje to psiaki. [URL=http://imageshack.us][img]http://img305.imageshack.us/img305/5913/fox16ru.png[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img305.imageshack.us/img305/6418/fox22pt.png[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img305.imageshack.us/img305/4159/fox39ml.png[/img][/URL]
-
Słyszałam wiele dobrego o tej pani od rodzinnych wetów z Wrocławia. Młoda, z pasją i profesjonalistka tak ja określili
-
Witam, Nie dajcie zamilknąć topikowi o foksach. Zawsze ze łza w oku czytam ten topik. Jakodziecko mialam foksa szorstkowłosego - Brysia. Czort to był niesłychany, zabijaka pierwszej wody i do końca swoich dni wulkan energii. Cudowny piesek! Od niego zaczęła sie moja miłość do terirow. Tyle że siły juz nie te i przeniosłam sie na erdele i sunie ale sentyment do foksów pozostał.
-
[b]Flaire[/b] Pisze ten post z pewna rezerwa, ale czytam o tych lękach piesków i serce mi sie kraje bo wiem jak to wygląda z autopsji. Mój kaukaz bał sie panicznie sylwestra. Rezerwa stąd , że może pisze banialuki, ale chodzi mi po głowie jedna myśl: czy ktos , ew za granica, próbowal w tym przypadku hipnozy u psów? Jesteś na bierząco więc może w Stanach już tego próbowali? Ideałem byłoby, żeby to właściciel umial zahipnotyzowac psa i w trakcie seansu wmówic mu, że sie nie boi, że skacze z radosci. No cóz, to tylko takie moje marzenia, żeby biedne pieski nie musiały w sylwestra narkozy prawie dostawać.
-
Nieudana plastyka powiek-mam płacic??i co dalej robić??
borsaf replied to netka's topic in Okulistyka
Polecam klinike okulistyczna we Wrocławiu. Od Krakowa to może daleko, ale ja jechałam z moja sunia180 km. Safrunia nie miała typowej entropii ale dwa włoski dolnej powieki były na skutek urazu skierowne do środka i drażniły oko. Na białku widoczna była brązowe przebarwienie na skutek tego drażnienia. Wydawąło się, że zabieg będzie prosty bo blizna po urazie była widoczna, ok 1mm albo mniej. Rozciąć i zaszyc jednym szewkiem na nowo. Okazało sie, że ta blizna była głęboka, trzeba było robic repozycje mięśnia, operacja trwała ponad godzinę. Sunię wybudzona wiozłam do domu. Zadnych powikłań, żadnego ropienia. Po 10 dniach pojechaliśmy do zdjęcia szwów i oko jak nowe. Polecam klinike bo maja dobry sprzęt, a to w przypadku okulistyki bardzo ważna rzecz, i profesjonaliści sa w każdym calu. Nazwisko profesora w tej chwili uleciało mi z głowy ale jak kogoś by to interesowało moge poszukać. Znajomym też uratował oko u foxa, który wpadł na kolec i taki kolec utkwil mu w oku na pol cm, krwiak itd. -
Zastanowiły mnie twoje słowa, że jak jest czas, że dużoje... Moja poprzednia sucz właśnie mnie tak do rozpaczliwych kroków doprowadzała, że miała swoje okresy jedzenia i niejedzenia. Mam zwyczaj notowania w kalendarzu wszystkich, odbiegających od normy zachowań (polecam!). Otóż okazało się, że to u niej występowało cyklicznie jakos po cieczce chyba po miesiącu, nie pamiętam. Jak porównałam zapiski to sie od razu uspokoiłam, to u Keri była norma, że w tym okresie nie jadła i chudła. Może twoja sunia tez robi sobie głodówki po cieczkowe?
-
Witam, Podam tu sposób na niejadki. Jak byłam zdesperowana całkowicie to sypałam suni cukier puder na karmę. Poniewaz lubiła słodkości to karme tez jadla bo wylizac sie nie dalo. Potem, jak żołądek sobie juz rozciągnęła to cukru juz nie dawałam. Jest to naprawdę sposób dla zdesperowanych, bo ten cukier!?? Drugi sposób to karmiłam sunie z ręki na spacerze kiedy biegała z pieskami. Zabierałam porcje do torby i na łące dawałam i o dziwo jadła! Jeżeli masz na podorędziu zaprzyjażnionego psa spróbuj karmic sunie przy nim, może z zazdrości zabierze sie do jedzenia. U znajomych była taka bokserka która do późnej starości nie tyła i była wręcz chuda, a swoje jedzenie zjadala.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Flaire[/b] Będę trzymac kciuki zeby sie wszystko udało i Misia powiła 10 Slicznych szczeniaków. To świetnie, że pomyślałas o takim ojcu. Przydadzą sie w Polsce obce geny zwlaszcza, że jak piszesz pies byl świetny. -
[b]Wojtek[/b] zdjecie jest stare z zeszlego roku. Niestety Keri juz za Teczowym Mostem. Nie wiem czy Regonik jej w urodzire dorowna, to byla naprawde ladna sucz i taka duza jakie lubie. Albo sie strula albo ja otruli, ze wskazaniem na to drugie bo sunia na smyczy chodzila.
-
Oto moje koty strategicznie na dachu garazu [URL=http://imageshack.us][img]http://img38.imageshack.us/img38/5078/koty4ny.png[/img][/URL] pod nimi Keri szykujaca sie do gonitwy [URL=http://imageshack.us][img]http://img38.imageshack.us/img38/1856/keri2et.png[/img][/URL]
-
[b]Flaire[/b] Te koty to przygarnieta mama - Melania, dorosła kotka i jej miot, a właściwie coreczka ktora zodtała - Szarotka. Tak do końca to sama nie bardzo toleruje koty w domu i one sa wpuszczane do pokoju wolnego w suterenie i tam sobie mieszkaja, po mieszkaniu nie chodza. Stad prawdopodobnie biora sie te klopoty. Z drugiej strony, jesli maja biegac po ogrodach to niech sie psow boja i uciekaja przed nimi. Dawalam sobie rade z Kercja i kotami, dam rade z Regonem tyle, ze to uciazliwe.
-
[b]Ina[/b] Vigo piękny piesior. Jak wspaniale pływa. Moje obie suczki nie chciały do wody wchodzić powyżej podwozia. Regonika musze do wody przyzwyczajać wcześniej to może polubi. Na tym pierwszym to właśnie Vigo terrorysta. Napisz maila ble ble chocby na oba adresy to sprawdę czy zablokowało Twoj adres, czy tylko załacznik.
-
Witam, No, ja nie dalam sobie rady z airedalem i kotami. Może dlatego, że koty są znajdy i nie siedzą w domu zamknięte tylko chodza po ogrodach,a do domu przychodzą tylko jeść i spać. Na moje wołanie przybiegaja jak pieski ale niech tylko pokaże się Regonik 11 tyg, erdel prychają i uciekaja na drzewa. On chce sie z nimi bawic tak jak ta mała welshowna 5 tyg. i gdyby stanęły, prychnęły to by je zostawil w spokoju. Koty jednak mu chyba nie dowierzają i uciekają więc zabawa w gonienie jak znalazł. Jak jeszcze dyszkantem poszczeka to panika w kocich ślepiach. Troche to będzie uciążliwe dla mnie jak pies dorośnie. Musze wtedy pilnować gdy go będę wypuszczac na ogród, czy koty teren opuściły. Taka to już ich kocia natura.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Ina[/b] sprawdzałam 5 razy - nic nie doszło, żaden post. Mam tylko od Martini, za który dziękuje. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Ina[/b] Vigo super piecho, naprawdę nie wazelinuję. Wklej tego nadjeziorem, którego outlook zatrzymał - dalabym podpis Vigo - terrorysta :lol: JA TEZ KCE DUZEGO LIZAKA !! -
[b]Martini i Darkstorm[/b] Witajcie w rodzinie. Regonik też jest po Saszy i tym razem po Prima Aspiracji. Tez "za krycie" odbierany w Czerwonaku. To wychodzi, że brat przyrodni, po innej matce.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Flaire[/b] nie czytaj! - piszę do Misi. Misieńko, znajdź sobie odpowiedniego faceta jak najszybciej i machnijcie pańci już te szczeniaki. Jak widac , to ona na ulicy same szczenięta dostrzega, jeszcze ciąży urojonej dostanie. :wink: