Jump to content
Dogomania

Rauni

Members
  • Posts

    1666
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rauni

  1. Oczywiście, że można przyjść towarzystko z psem kibicować, chyba na żadnych zawodach nie było z tym problemów? Pohopkować pewnie też się uda.
  2. Dlatego oprócz fotokomórki są osoby ze stoperami, w takiej sytuacji czas powinien być mierzony za pomocą stopera i powinien ruszyć, w momencie gdy pies przekroczy linię tej pierwszej przeszkody. W przypadku ominięcia należy oczywiście naprowadzić psa na przeszkodę, ale nie można go z powrotem usadzić. Odnośnie dotykania psa na torze, zderzeń etc. - pytaliśmy o to sędziego w Płocku z Leszkiem. Powiedział nam bardzo ciekawą rzecz, że mianowicie stara się obserwować daną parę jeszcze przed startem, patrzeć na styl pracy danej pary i to mu pomaga zadecydować, czy dane dotknięcie psa było całkowicie przypadkowe, czy też przewodnik w ten sposób próbował dość inwazyjnie nakierować psa na przeszkodę (czasem można zobaczyć takie "wduszanie" psa w tunel czy slalom np). Jeszcze jedną ciekawą rzecz nam powiedział odnośnie obserwowania pary poza torem: Bernard Huppe na przykład zobaczył kiedyś, jak przewodnik kopnął psa gdzieś tam w przerwie między przebiegami. Kiedy ten przewodnik z psem wystartowali, to Huppe podyktował dyskwalifikację po przeskoczeniu przez psa pierwszej przeszkody, za uprzednie brutalne potraktowanie psa.
  3. Z Sunday PT i agility A3. Z Vigo mam zamiar wreszcie się przymierzyć do zdania PT, Sunday zdawała, jak miała 10 miesięcy, a moje kudłate matolescu ma już 18 mies. i ciągle problemy z wysiedzeniem na dupce dłużej niż 3 sekundy :evil_lol: Agilitowo się szkolimy, i już było fajnie, ale przyszedł wypadek i teraz pomaluśku dopiero zaczynamy od nowa - mam nadzieję, że się na jakieś zawody jeszcze w tym roku wyrobimy. A oprócz tego wyłącznie dla własnej przyjemności i bez zadnych papierków uczymy się całego mnóstwa sztuczek, które do niczego nie są potrzebne, ale bawią w równym stopniu mnie i psy :lol:
  4. No, nareszcie doczekaliśmy się Wind :) JESZCZE JESZCZE JESZCZE!!!
  5. Wiemy wiemy :lol: Świat jest mały :lol:
  6. U nas proporcje mniej więcej 1:2 na korzyść tych przyjacielskich piesków. Chęć zabawy z innymi psami naturalna i pozytywna, niemniej jednak w tych okolicznościach przyrody (agresory po sąsiedzku plus wyraźna niechęć właścicieli) jednak powinnaś to uszanować i nie pozwalać na to, by Twój pies do innych podbiegał. A oprócz aportowania jeszcze możesz: ćwiczyć posłuszeństwo, uczyć sztuczek, bawić się w wyszukiwanie przedmiotów w trawie (to jest super: na ogół psy to uwielbiają, plus bardzo dobrze spala to psią energię :lol:).
  7. Już naprawdę niedługo, dacie radę! Vigo też gipsik znosił dobrze do czasu, a potem nagle zaczął się ciskać. Oczywiście moja wyobraźnia zaraz mi zaczęła podpowiadać jakieś czarne scenariusze, więc popędziłam do weta i konkluzja tej wizyty była taka, że pies po prostu już ma dosyć... ostatecznie gipsik był zdjęty trzy dni przed terminem, bo mały głupol go sobie połamał wskakując na biurko (to był ułamek sekundy, leżał sobie piesek spokojnie, aż nagle wpadł na pomysł "A może by tak poskakać?"). Trzymamy kciuki, byście obie z Uną wytrwały możliwie spokojnie. Co ten Wasz slalom ma takie dziwne wypustki?
  8. Cieszymy się, że się cieszysz :) A wiesz, ilekroć zdarza się, że z kimś towarzysko rozmawiam, że ćwiczę agility, to zaraz słyszę "a jedna taka moja znajoma/córka znajomych moich rodziców/koleżanka mojej koleżanki etc to też biega z dalmatyńczykiem :lol: jesteście najbardziej znanym duetem agilitowym chyba :lol:
  9. Wiesz, jeśli Twój pies rzeczywiście biega luzem i podbiega do każdego napotkanego psa, to mnie reakcje ludzi nie dziwią - ja też nie jestem zachwycona (ani moje psy) jak do nas podbiega wielki pies, a właściciel jest 50 metrów dalej i woła "On nic nie zrobi, on chce się tylko bawić", i nie przyjdzie takiemu do głowy, że moze moje psy się [B]nie chcą bawić[/B], albo ja nie chcę akurat w tej chwili, żeby się bawiły, bo na przykład ćwiczę z nimi posłuszeństwo. Sęk w tym, że niezależnie od dobrych chęci dużego, zabawa duży z małym nieczęsto wychodzi, bo taki duży pies jak machnie łapą to dla małego jest to bolesne. Niestety właściciele dużych psów tego nie rozumieją i moja spanielka na przykład została kiedyś boleśnie stratowana przez młodego rozbawionego boksera - no i co z tego, że był przyjazny, skoro i tak zrobił jej krzywdę i ona się teraz wobec dużych psów zachowuje niepewnie. Na moim osiedlu jest taka psia łączka gdzie się schodzą psiarze, w jednym kątku ci z mniejszymi psiakami, w drugim Ci z większymi i tam się pieski mogą bawić, za [B]obopólną [/B]zgodą właścicieli. Psie zabawy super sprawa, ale jak dla mnie psi savoir vivre powinien wyglądać tak, że właściciel się pyta, czy psy mogłyby się razem pobawić i dopiero wtedy psy spuszczane są ze smyczy. Tak w ogóle to proponuję, żebyś sama się trochę ze swoim psem bawiła, nie będzie się nudził na spacerach i wzmocni się Wasza więź.
  10. [FONT=Arial][SIZE=2][B]Od Zielonej Góry, Środy Śląskiej[/B] - po wjeździe do Wrocławia należy jechać cały czas prosto (ul. Średzka, Kosmonautów, Lotnicza, Legnicka). Gdy droga zmieni się z dwupasmowej w jednokierunkową (ul. Ruska), należy skręcić główną w prawo (ul. Kazimierza Wielkiego). Dalej za drugimi światłami wjechać w tunel, w którym prawym pasem jedziemy na Brzeg. Potem cały czas prosto (ul. Traugutta) jedziemy na Brzeg. Gdy zobaczymy na horyzoncie Mc' Donalda, natychmiast na światłach skręcamy w lewo w ul. Na Niskich Łąkach. Przed zakazem skrętu w prawo skręcamy w prawo, po czym w lewo z górki i jedziemy około 150 m pod bramę Ośrodka Szkolenia Psów ZKwP we Wrocławiu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][B]Od Poznania, Trzebnicy[/B] - Po wjeździe do Wrocławia należy jechać cały czas prosto i początkowo trzymać się kierunku na Warszawę (ul. Sułowska, Żmigrodzka, most Trzebnicki). Potem dalej cały czas prosto w kierunku centrum ul. Trzebnicką aż do momentu, gdy ta łukiem zacznie skręcać w prawo. Wtedy skręcamy w lewo w ul. Probusa dojeżdżamy do dwupasmowej ulicy, w którą lekkim łukiem skręcamy w lewo (ul. Drobnera). Na najbliższych światłach skręcamy w prawo i jedziemy cały czas prosto (ul. Św. Jadwigi, Piaskowa, Św. Katarzyny). Gdy zobaczymy kierunek na Warszawę, zgodnie z nim skręcamy w lewo. Potem cały czas prosto (ul. Traugutta) jedziemy na Brzeg. Gdy zobaczymy na horyzoncie Mc' Donalda, natychmiast na światłach skręcamy w lewo w ul. Na Niskich Łąkach. Przed zakazem skrętu w prawo skręcamy w prawo, po czym w lewo z górki i jedziemy około 150 m pod bramę Ośrodka Szkolenia Psów ZKwP we Wrocławiu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][B]Od Warszawy, Oleśnicy[/B] - Po wjeździe do Wrocławia należy jechać cały czas prosto (al. Jana III Sobieskiego). Na skrzyżowaniu w remoncie trzeba trzymać się prawego pasa i jechać cały czas prosto (ul. Krzywoustego, Kromera, Most Warszawski). Za mostem główną w lewo i cały czas prosto (ul. Wyszyńskiego). Trzeba się trzymać drogowskazów na Kraków, a za skrzyżowaniem z estakadami na światłach w lewo na Brzeg. Potem cały czas prosto na Brzeg (ul. Traugutta). Gdy zobaczymy na horyzoncie Mc' Donalda, natychmiast na światłach skręcamy w lewo w ul. Na Niskich Łąkach. Przed zakazem skrętu w prawo skręcamy w prawo, po czym w lewo z górki i jedziemy około 150 m pod bramę Ośrodka Szkolenia Psów ZKwP we Wrocławiu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][B]Od Katowic, Jeleniej Góry[/B] - Po wjeździe d Wrocławia (ul. Karkonoska) należy trzymać się kierunku na Warszawę (ul. Wyścigowa, Ślężna, Dyrekcyjna, Pułaskiego). Potem w prawo na Brzeg (ul. Kościuszki). Następnie w trzecią ulicę należy skręcić w lewo i następnie w prawo w ul. Traugutta. Na światłach skręcamy w lewo w ul. Na Niskich Łąkach. Przed zakazem skrętu w prawo skręcamy w prawo, po czym w lewo z górki i jedziemy około 150 m pod bramę Ośrodka Szkolenia Psów ZKwP we Wrocławiu.[/SIZE][/FONT] [B][FONT=Arial][SIZE=2]Niestety w niedzielę wjazd będzie najprawdopodobniej płatny.[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]Plan miasta dostępny pod adresem: [URL="http://plan.pl/wroclaw/mapa/index.php"]http://plan.pl/wroclaw/mapa/index.php[/URL][/SIZE][/FONT]
  11. Rauni

    Sztuczki

    A, jeszcze pracujemy nad zdychaniem :) I straszny mam techniczny problem, bo Sunday z natury bez przerwy macha ogonem, więc przy haśle pif paf leży całkiem nieruchomo, tylko ogonem wali o podłogę :) Vigo dla ułatwienia ogona nie posiada, za to jest tak żywiołowy, że na razie umie udawać nieżywego przez jakieś 5 sekund :lol:
  12. Rauni

    Sztuczki

    Sunday: slalom między moimi nogami gdy idę do przodu, slalom między moimi nogami gdy idę do tyłu, poproś zatańcz (obraca się w kółko stojąc na dwóch łapkach) podnoszenie na przemian lewej i prawej przedniej łapki na komendę optyczną turlanie się w lewo obrót dookoła własnej osi w lewo i prawo przechodzenie do lewej i prawej nogi w marszu za mną aportowanie przedmiotów po nazwie (piłka, smycz, klucze, komórka) odbijanie lekkiej dużej piłki lub balonika nosem przeskakiwanie na moją nogą (overek :) ) Vigo: to samo plus turlanie się w obie strony (w lewo na hasło kulaj się, w prawo na hasło arbuzie) chodzenie do tyłu ukłon przynoszenie smyczy, żeby zasygnalizować, że chce na spacer. Vigo strasznie długo lał w domu (tzn. sporadyczne wpadki, mimo częstych spacerów), a chęć wyjścia sygnalizował siadając cichutko w przedpokoju na krzesełku, czego na ogół nikt nie zauważał, tępym ludziom, czyli nam,potrzebny był jakiś czytelniejszy sygnał). Swoją drogą, tutaj mnie Vigo zaskoczył: uczyłam go najpierw przynoszenia smyczy na hasło: "przynieś smycz", potem zaczęłam to robić przed każdym spacerem, a do następnego etapu (przyniesienie smyczy, bym z nim wyszła) pies przeszedł spontanicznie na trzeci dzień. wskakiwanie na ręce wskakiwanie na plecy (plecaczek)
  13. U mnie na początku z dwoma psiakami było trochę ciężko. Młody chciał się bawić ze starszą suczką, a ona nie chciała i były spięcia, niegroźne, ale za to głośne. Na spacerach starsza suczka, wydawałoby się, że ułożona i w ogóle, cofnęła się do poziomu szczeniaka i miałam momentami dwa psy rozbiegające się w przeciwnych kierunkach :lol: W tej chwili widać, że psiaki się lubią, wraz z postępami młodego w szkoleniu starszej też się przypomniało, co trzeba, ale jedno mi totalnie nie wypaliło: moje psy w ogóle nie zajmują się sobą nawzajem, a jedynie obydwa domagają się uwagi ode mnie. Jestem super wyćwiczona w wahadłowym rzucaniu dwóch piłek dwóm psom, tak żeby się nie kłóciły o jedną :lol: Osobiście mam prawie dwa razy więcej roboty z dwoma psami niż miałam z jednym, plus na spacerach oczy absolutnie dookoła głowy...
  14. No i bardzo dobrze, Pajo powinna nasiąkać atmosferą i za jakiś czas nam wszystkim pokaże :multi: Zarys listy startowej znajduje się tu: [url]www.xtreme.dog.pl[/url]
  15. Mokka, nie zrobiłaś jakiejś literówki w adresie? Ten adres: [email]szkola@szkoladlapsow.pl[/email] jest na pewno dobry i działał jeszcze wczoraj, ale gdyby komuś jeszcze zgłoszenie wróciło, to wysyłajcie je do mnie [email]olga.maniewska@gmail.com[/email]
  16. Rauni

    przeszkody

    [quote name='PATIszon']Niom, mnie tyz sie podobaja. Nie wiem tylko czemu mam tylek niebieska farba pomalowany.....:mad:[/quote] To jeszcze nic... Jak swego czasu malowałam nasze przeszkódki na niebowo, to pomalowałam nie tylko siebie, ale jeszcze mi się spaniel pomalował i potem było trochę przykro. Sunday sobie przechodziła obok slalomiku świeżo malowanego, jak to Sunday, machając zamaszyście ogonem, mach mach i ogonek się przykleił do tyczki. Spaniel się zdenerwował i ze strachu się wokół tej tyczki obkręcił, przylepiając się na mur. Jak ją odkleiłam, to się znowu zaczęła cieszyć z życia i pac pac machnęła sobie po obu bokach niebieskie łatki...
  17. Rauni

    przeszkody

    Śliczności przeszkódki :)
  18. Hej kochani! Jeszcze raz prosimy o nadsyłanie zgłoszeń do 28.05.2006 - ułatwicie nam w ten sposób pracę - im szybciej się zgłosicie tym szybciej będziemy mogli wrzucić listy startowe na stronkę, a Wy będziecie mieli możliwość sprawdzenia, czy wszystko jest okay i ewentualnego wprowadzenia korekty. Zgłoszenia na maila: [EMAIL="szkoladlapsow@szkoladlapsow.pl"]szkola@szkoladlapsow.pl[/EMAIL]
  19. Zapomniałam napisać, że wyniki PPA będą liczone dla każdego dnia oddzielnie. Aha, będzie można się rozbić namiocikiem na terenie ośrodka bezpłatnie.
  20. Nasze koło wytrzymało powieszenie się na nim z impetem przez bokserkę tudzież parę bujnięć przez dzieciaka w chwili naszej nieuwagi. Znaczy wszechstronnie przetestowane. ;) Rozumiem, że swoje przeszkódki udostępniłabyś na plac zabaw dla dzieci? (a przez hopki super dzieciaki skaczą, widziałam w Płocku ;) ). A cóż ja takiego piszę, że rzekomo odstraszam od agility? Zgadzasz się ze mną, że instruktor powinien być - wszak taką właśnie modyfikację zaproponowałam do pomysłu Agaty Hanel, która prosiła o komentarze. [QUOTE]Czy na prawde uwazasz, ze pokonanie kilku hopkow na pokazie przez osobe postronna moze miec taki tragiczny w skutkach final?[/QUOTE] Osoba niech sobie hopki pokonuje, skoro chce, byle nie ciągnęła za sobą psa na siłę... :diabloti: Jak myślisz, ile z osób, które sobie wejdą samodzielnie na torek, użyje do zachęcenia psa do pokonania przeszkody smakołyka, a ile tylko smyczy? Ile osób nagrodzi czy choćby pochwali psa, jeśli tak czy inaczej przeszkodę pokona? W jaki sposób przeciętny laik zabierze się do uczenia psa pokonywania huśtawki? etc Co innego, gdyby ktoś z biorących udział w pokazie mógł zainteresowanym pokazać, jak się to robi - i czasem tak się zdarza, i super, ale najczęściej nie ma takiej możliwości. Osobiście, z ostrożności, wolę opcję, że ktoś sobie popatrzy, zainteresuje się i przyjdzie na trening w klubie, niz że ktoś wejdzie bez nadzoru na tor, niechcący zrazi psa do jakiejś przeszkody i potem będzie sobie pluł w brodę odpracowując jakiś swój głupi błąd. I nie powiesz mi, że popatrzenie nie wystarcza do połknięcia bakcyla - ja jeszcze nawet psa nie miałam, zobaczyłam agility na wystawie we Wrocku i już wiedziałam, że mój przyszły pies będzie to robił :loveu:
  21. Kto się wybiera na PIP do Wrocławia? (właśnie wymyśliłam, że chyba zgłoszę Vigo, a co, sprawdzimy, czy jest psem z instynktami...). Na stronie borderkowa wyczytałam opis prób, wynika z tego opisu, że tylko sheltie może podczas tych prób szczekać, no i tu jest nasz problem, bo jak znam Vigo, to on na pewno gębę otworzy... (kiedyś się spotkał z kozą, to owszem, próbował ją zaganiać, ale szczekał przy tym).
  22. Gdzie mieszkasz? Moze warto się rozpytać o psie przedszkole przy Związku Kynologicznym - we Wrocławiu na przykład jest ono zupełnie darmowe, trzeba jedynie być członkiem ZK (czyli zapłacić wpisowe i składkę, to wszystko jest koszt raptem kilkudziesięciu złotych). Naprawdę warto, by szczeniaka, a przede wszystkim Was - obejrzał ktoś doświadczony, pokazał jak się bawić, jak szkolić, ocenił zachowanie szczeniaka. Niektóre szczeniaki w dzieciństwie przypominają małe krokodyle, ale odpowiednio prowadzone uczą się używać paszczy do tego, co się panu podoba, czyli na przykład do noszenia piłeczki.
  23. To nawet nie chodzi o porąbanie ludzi, ale o zwykły brak wiedzy czasami, względnie automatyczne przenoszenie doświadczeń ze szkolenia posłuszeństwa na szkolenie agility, co często nie jest najlepszym pomysłem.
  24. [quote name='Agata Hanel']Atrakcją przyciągającą psiarzy miałby być ogrodzony teren z przeszkodami agility do korzystania [B]do woli[/B]. [/quote] Do tego fragmentu się odniosłam, nie z intencją torpedowania pomysłu jako takiego, ale raczej uwzględnienia pewnej modyfikacji. Wakacje z agility - super. Ale myślę, że osoba instruktora jednak jest niezbędna i nieoceniona, dodam, że instruktora, który zna się na rzeczy (bo na pewnym obozie, o którym rozmawialiśmy w innym topiku, instruktorzy byli...). O właśnie Mokka, dzieci :) Na kole można się też huśtać :). Małe pomysłowe Dobromiry mogłyby roznieść tor w drzazgi w parę dni :).
  25. Bo to jest ulica [B]Na niskich łąkach[/B], a nie Niskie Łąki :). Na stronie [URL="http://www.wroclaw.pl"]www.wroclaw.pl[/URL] jest mapa, na pewno pokazuje tę ulicę, właśnie sprawdzałam. Mapa czasami się zawiesza w godzinach szczytu niestety, ale jest dokładna. Można też szukać ul. Traugutta lub ul. Krakowskiej, bo ona od nich odchodzi w bok. Jeszcze dodatkowe propozycje noclegów: Hotel MIRLES, ul. Kazimierza Wielkiego 45, tel. 071 344 43 84 (w centrum miasta), pokój bez lazienki dwuosobowy - 60 zl, trzyosobowy 80 zl, bez oplaty za psy Hotel Burza ul. Wilcza 33 (boczna Krakowskiej przy wiadukcie)tel. 071 337 38 11, 071 337 38 12 pokój z umywalką, prysznicem i kibelkiem 2 os 90zł, 3os. 110zł, 4 os. 150 zł i niestety 15 zł za psa.
×
×
  • Create New...