-
Posts
1626 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by 14ruda
-
[quote name='ayshe']chyba juz padla:diabloti::[/QUOTE] łeeeeeeeeeeeee tam to my też tak możemy:razz:Bo my siem lubi tarzać:diabloti:
-
Dobre:pja juz bym leżała na ryju z owczarkiem na plecach:evil_lol:Albo miałabym wybity nos,bo Aicha wychodzi z załozenia,że jak tu trza sie postarać to trza iść drugą strona,może tam bedzie łatwiej:diabloti:
-
Mikołakjkowe:diabloti: Szczekajace,bo "dawa kiełbe,ile mam w tej czapce siedzieć!:evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/419/de328f81d0a20adc.jpg[/IMG][/URL] A tu czapeczka leeeeeeciiii.DAWA TA KIEŁBASEEEEEEEEEE!!!!!:diabloti: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/303/e605567578902884.jpg[/IMG][/URL]
-
W sumie nie wygląda to źle.:p A co chodzenia na smyczy.Może potrenuj nową suczę chodzenia przy prawej nodze na "ładnie".Kiedy już bedzie umiał wykonywać to polecenie spróbuj dołączyc drugą sucz.po jakimś czasie sytuacja powinna byc już normalna,suczki się polubią i zaakceptują:razz: jeśli tak będzie bedziesz mógł je prowadzic na 1 smyczy na rozgałęźniku.Ale na załatwienie potrzeb każda sucz powinna mieć swobode. Trzymam kciuki:)
-
Każdy z nas może załozyć działalność gospodarczą(albo i nie:cool1:) i załozyć szkółke. Prawda jest taka,że coraz wiecej ludzi szkoli swoje psy,wzrasta świadomość,ale niestety kończy się na byle czym i byle jak.Właściciel mysli ze po takim kursie pies 10 lat bedzie posłuszny sam z siebie.:evil_lol: Chwała za to że ludzie chcą szkolic psy,ale wiekszośc po takim kursie nic z psem nie robi,nie powtarza.Nie pisze juz o metodach stosowanych,bo niestety wybieraja szkółke najbliżej i najtaniej a to co mówi "trener" jest święte.
-
U nas niestety na domkach dzików i sarenek stoja nastepne markety(takie miasto marketów i rond:angryy:).raz jakies zwierzątko podeszło zrobiło się zdięcie i atrakcja.Rzuciło się zarełko...dalej nie muszę pisać.Ostatnio locha z warchlakami(ale juz nie takimi słodziaśnymi w paseczki) wymiatała po grobach na cmentarzu. Ludzie sami są sabie winni. Nie wiem jak u Was ale u nas rządzą ...:mad:Teraz beda budować drogę przez środek wielkiego pieknego parku:angryy:Obok szkoły,przez ogródki działkowe.Przez park w którym bawia się dzieci z 3 osiedli,gdzie psiarze przechodzą do lasu,gdzie stoi amfiteatr.Głupota taka,że w pale mi się to nie mieści.Nie wyobrażam sobie wchodzic do parku i po 100 m zastać ulice z autami.:chainsaw::flaming:
-
[quote name='ayshe']kurs strozowania?obrona cywilna?!!!!:mad: znacyz sie ide i prosze zeby moj pies mnie bronil i oni to robia? obrone cywilna powinny robic tylko szkolenia dla mundurowych.ABSOLUTNIE jestem przeciwnikiem uczenia tego psow cywilnych.rowniez psow ochroniarzy.znaczy ciec pilnujacy parkingu moze miec psa uczonego rzucania sie na ludzi?ktos weryfikuje wlascicieli psow?taki pies to bron.czy ciec moze uzywac broni? brrrrr.:shake: [/QUOTE] U nas działa takie szkolenie od laaaaaaaaaaaaaaat.tresura psów obronnych:mad:I widać cieszy się popularniościa:angryy: Widziałam DONa po tym szkoleniu.prostowali mu psyche na naszym szkoleniu w ZK.Bo rzucał się na wszystko.Mieli też na PT teriera po tamtym szkoleniu.Podobno z tym to była masakra.Skoczne to wgryzało się we wszystko :shake: Cieć nie może uzywać broni.Tak samo jak na broń,tak samo na psa trza mieć pozwolenie w ochronie(wiem bo TZ pracuje). pozwolenie na broń ma.Gdyby firma chciała przewodnika z psem musiałby przejsc testy psychiczne jak to robi tera co 3 lata,a z psem musiałby jechac na specjalistyczne szkolenie psów dla służb mundurowych. Śmieszy mnie szkolenie dla ochrony.Mają broń.I i wystarczy,bo w razie napadu ma bank oni i tak nie mają prawa wejść do środka choćby bandycie strzelali.Muszą czekać na policje.Takie prawo:roll:
-
Straż ochrony zwierząt - Zielona Gora
14ruda replied to kryminalny's topic in Fundacje i stowarzyszenia
I jak tam?Do przodu?Zdawaj relacje!:razz: -
[quote name='Vini.']Ja tam swojej kagańca nie będę zakładać, nie widziałam jeszcze ani jednego yorka w kagańcu. Ja po swoim psie sprzątam, mimo, że mało robi. Dla mnie jest śmieszne, żeby dla yorka zakładać kaganiec.[/QUOTE] A york to nie pies?:evil_lol:Pies i jak trzeba to ma mieć kaganiec.To,że ja nie widziałam owczarka w kagańcu zwalnie mnie od nakładania go psu? ja bym sobie życzyła żeby osiedlowe yorki nosiły kagance na codzień ponieważ sa agresywne i nie raz siedziały wczepione w portki mojej suczy.:angryy: Moja sucza uwielbia ludzi.jest łagodna.Ale kaganiec nosi i wsrodkach komunikaji i tam gdzie jest to wymagane.Ostanio po osiedlu tez.jak ja taki mały napadnie dostanie kagańcem po grzbiecie.:diabloti:
-
ja mam tera fajnie bo przeprowadziłam się na osiedla na koniec miasta.mam po drugiej stronie ulicy lasy,mam laski,skwery przy ekranie dźwiękochłonnym odgradzającym ulice gdzie można z psem poćwiczyć.:cool3: Tylko już nam tu szykują wycinkę i podejrzewam,że za pare lat bede miała galerie handlową a nie las.:shake: A potem się dziwią ,że dziki terroryzują osiedla biegają całymi stadami za ludźmi:shake:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
14ruda replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Poszliśmy do sklepu.TZ po fajki ja zostałam na zewnątrz z Aichą.I w środku facet: -Piekny wilczur -To nie wilczur,to owczarek niemiecki -Nie ma takiej rasy!!!jest wilczur niemiecki róznowłosy:evil_lol: Nie ma jak znawcy:evil_lol: -
Ładna sucza:loveu:I tyż ma plamke na języku:p
-
Owczarek niemiecki a dogoterapia???
14ruda replied to folkemon's topic in Dogoterapia i psy asystujące
[quote name='ayshe'] tworzac legendy chcialam zauwazyc ze ja to po zdjeciach opisiach i literaturze[bogatej i oryginalnej]chcezauwazyc ze te onki w oddzialach niemeickich to byly onki FASZYSTOWSKIE:cool3::evil_lol: czyli OF:evil_lol: [/QUOTE] :lol::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: A może to byłe te wilczury niemieckie różnowłose,o których mówił pan u nas w monopolowym:evil_lol: -
Bo TZy są do zabawy.nie ograniczają,nie wymagają a za niewykonaną komendę i tak daja smakole:)Nie mówiąc już o smakolach za darmo np.w momencie ujadania na kota:)Nie musz pisać co to oznacza.
-
[quote name='wiska']a masz duzy dom?Bo u malych ras czasem jest to kwestia ,ze jakas czesc domu nie uwazaja juz za gniazdo i tam robia,co prawda u ONka o raczej niemozliwe,ale moze.....:razz:[/QUOTE] Ale tak nagle?Pies ma 6 lat.
-
CS.Pies nie ma poczucia winy.jeżeli to znaczenie to dla psa jest naturalna sytuacja.on nie przeprasza,że źle zrobił. Może jednak miała iejsce jakaś sytuacja skłaniajaca go do znaczenia?Może był u Was inny pies/suka/suka w cieczce/mialas kontakt z suką w cieczce?
-
Witamy:)Pokażcie swoje psiaki w galerii:)
-
U nas jest tak.TZ generalnie luzacko podchodzi do sprawy "starcie".I rzeczywiscie potrafi omijać niektóre psy na luźnej długiej smyczy i Aicha spojrzy i idzie dalej ciągnac TZa w miejsce gdzie wie,że ja pusci na zabawe. Ale potrafi go tez zaskoczyć wyrwaniem reki do psa czy kota,bo on po prostu jej nie czyta,albo nie patrzy.:) Ale jeżeli chodzi o komendy do Aicha go nie czyta.Konczy sie szczekaniem albo skakaniem po nim,co on uważa za zabawe,wiec ona wie ,ze z nim mozna se pozwolic na więcej;) Ale na przykład w lesie jak podejmie trop i ogłuchnie jak TZ sie wydrze to zaraz wraca.łeb w dół,wolnym kroczkiem do nogi.Sam głos po prostu przywołuje ja do porządku. Ja sie moge drzec i jakos to wrażenia na suczy nie robi.
-
Bo nie tylko trzeba dobrać metode do każdego psa.metoda zalezy też od sytuacji. U nas czasem wystarczy"równaj",czasem smakole,czasem piłka(patyk,szyszka,listek),czasem szarpniecie albo kolce załozone z obrożą skórzaną i nigdy nie było wiadomo co pójdzie w ruch. A czasem po prostu trza było złapac za obroże i przejść z drugiej strony coby sie krew nie polała jak pieseczek 40 kilo przeciągnął paniusie z zebami na wierzchu 3 metry po chodniku do nas.
-
Ja mam ONka w bloku mieszkanie 50m,wcześniej u rodziców mniejsze ale z drugim psem.generalnie dm jest po to aby odpoczywać.latem na balkonie:)Bawić tez sie w domu mozna w szukanie zbawek. Koleżanka ma hovka w mieszkaniu.I tez problemu nie ma.Mieszkanie nie jest do biegania tylko do odpoczywania. Człowiek przecież też wychodzi na spacer,siłownie,jogging,na balety. A w domu mieszka i odpoczywa:)
-
Szczeniaki zazwyczaj gryzą mocno swymi szpilkami,ponieważ nie maja wyczucia.Nikt ich nie uczył łapać,nikt nie reaguje na ugryzienie,do tego pewnie odpychające rozlatane ręce-Frajda na całego:) Wtedy malych zaczyna powarkiwać,doskakiwać uradowany a właściciel przerażony agresją i dominacją:) piesek nie rozumie,że ręce,nogi,skarpety nie są do gryzienia.Do gryzienia są gryzaki i zabawki.Trzeba zawsze przekierować pieska na gryzak zastepczy czyli zabawke czy kosteczke. Odganiając psa,zabierając rece,nogi piesek zaczyna sobie polować.jest to dla niego świetna zabawa. jeśli nie ma zaiteresowania zabawką roponuje przypić j do smyczy czy linki i ciągać.jestem pewna,że zamieni ręke na uciekająca zabawke czy to na dworze czy w domu.
-
[quote name='Goś'] Sorry,ale człowiek się przywiązuje...choćby i bronił się przed tym wszystkimi pazurami :eviltong:[/QUOTE] U mnie też tak było. W wieku 9 lat miałam wypadek.Cięzarówka przejechała mnie i psa na zielonym świetle(bez hamulców była sie okazało nagle).Byłam w szpitalu 2 miesiące,płakałam za Kubą zresztą jak wszyscy.Dzień przed moim wyjściem ze szpitala tata spotkał dziada niosącego 6 tyg kulke do utopienia.Zabrał szceniaka i tak była Dina,chociaż nie miało być żadnego psa. Dine otruto po 6 latach(był taki dzid co truł koty i psy).mama nie chciała absolutnie żadnego psa więcej. Tydzień później przytargaliśmy z ojcem Pati(za TM od lipca).Wystarczyło ja tylko postawić na dywanie.:)Była z nami 11 lat.Od 2 lat mam swoją Aichę i jestem na swoim.Ale u rodziców taka pustka... teraz jednak nie przyniose mamie pieska.mama pracuje,tata często wyjeżdża do szpitala.Szkoda psiaka.Za to juz mamy umowe,że jak mama pójdzie na emeryture adoptuje psiaka w potrzebie już dorosłego.Albo ze schroniska,albo jakąś bidę z dogo.:)
-
Moja sucza ma takie okresy zadymiania.nigdy nie podbiegła do innego psa,bo jest pod kontrolą,ale zaczęły mnie wnerwiać te mijanki z psami.:mad: Pieski na smyczach nie ułatwiają nauki,bo często są na flexi rozciągnietej na maxa i kiedy mi się udaja skupić psa na sobie ta ma w portkach yoreczka,pinczerka lub jamniczka.:angryy: Juz mi sie nie chce opier.... właścicieli.Kupiłam nowy kaganiec,wiekszy,jak koszyk wielkancny.:evil_lol:Jest bardzo wygodny,bo sucza go nie ściąga(jak to miało miejsce ze skórzanym). Teraz mam nowa strategię.Na spacerki w kagancu,ale luźna(ale nie za długa) smycz.jak smycz nie bedzie spinana pies się nie bedzie spinał.Bedziemy cwiczyć skupianie na sobie.A jak podleci jakiś pies najwyżej dostanie z kagańca po grzbiecie.:diabloti: bede spokojniejsza wiedząc ze moja nie ugryzie w razie czego.
-
A co robi spanielka poza wychodzeniem na siku i kupe?Biega z innymi psami?Cwiczy cos?Spaniel to pies pracujący.Musi coś robić.
-
On nie wiem że zrobił źle.karcąc go spowodujesz,że bedzie sikał kiedy nie bedziecie widzieli albo znajdzie inne miejsce gdzie nie znajdziecie winy tak szybko. Czy to jest znaczenie(sikniecie) czy pies po prostu opróznia pęcherz jak na spacerze?