Jump to content
Dogomania

14ruda

Members
  • Posts

    1626
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 14ruda

  1. Przeżylismy weekend z dwoma deklami:sweetCyb: W domku o dziwo był spokój(ostatnio całą noc szalały:tard:). Demon jest dzidzia i bawił sie cały dzień zabawkami.:loveu:Aicha olała "gówniarza" starszego od niej całe 4 dni:evil_lol: Ale spacer to masakra:mdleje: Jak te dwa kretyny są razem to nie ma zmiłuj dla zadnego psa który podejdzie.Efekt taki,że Demon chciał gryźć Muche,która Aicha uwielbia:mad:Ale był na smyczy i w kagańcu.Więc Aicha podczas zabawy z Muchą nagle się zjeżyła i na nią napadła:mad:Ugryzła ja w łapę do krwi franca jedna.Ściągnęłam szybko kretyna z Muchy i na glebe.Nie bede tolerować ZADNYCH zadym bez mojej zgody:x Jakby tego było małoleci między drzewami do nas jakiś ONek:mdleje: Się okazało,że to kumpel z osiedla z rocznym ponad psem(młodszym bratem Demona z tej samej chodoffli).Aicha go bardzo lubi.Niestety chciała mu spuścić łomotz Demonem:angryy: Więc Mucha z nim biegała a dekle na smyczach.Potem jak szliśmy Aicha zaczepiała Muchę,zapraszała do zabawy franca.:mad: Jak to jest,że Aicha ma tylu kolegów i z żadnym nie jest taka po...na.Demon bez Aichy też jest inny. A razem to takie zdemoralizowane :diabloti:
  2. Aicha 30 marca skończy 3 lata(jesoo kiedy to mineło?:-o).Ma siwe kłaki na brodzie.Śmiesznie to wyglada:evil_lol: W zachowaniu wahania:cool1:.Raz jest statecznym,grzecznym psem,i nagle jak bańka pęka jej chyba zaćmienie mózgu i mnie dobija:evil_lol:
  3. No.Więc jak to Ayshe chyba kiedyś mawiała,że lepsze od ONka są 2 Onki:evil_lol:To taki wspaniały weekend mi sie szykuje:diabloti: Od 6 rano:roll:Bierzemy Demonka,bo Pani jedzie na snołborda.A sie okazało,że to uczulenie,o którym pisałam,że niby na świerki to się objawia jak on jest sam:roll:I ciocia się zaopiekuje i zobaczę czy też dostanie wysypki.:p Żaden z naszych wetów nie określił co jemu jest.Wszystko jest na "może".Może uczulony,może tak reaguje na stres jak jest sam.Masakra!:shake: Zastanawiam się tylko jak je zmęczyć?Chyba spędzę dzień w lesie,bo chate to mi rozniosą wieśniaki nieokrzesane:mad:
  4. Dobrze ze ten owczarek nie wygląda jak kucyk Pony:evil_lol:
  5. Wszystkie odpowiedzi znajdziesz na forum policyjnym. [url=http://www.ifp.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=7729]Internetowe Forum Policyjne :: Zobacz temat - KYNOLODZY[/url] Tu o wymaganiach wobec psów: [url=http://www.csp.edu.pl/portal/csp/4/10/Zaklad_Kynologii_Policyjnej.html]Centrum Szkolenia Policji[/url] Krótkie odp. ad2-jest dodatek na psa,ale nie są to kokosy. ad3-obojętnie ad4-obojetnie,zalezy co przyjedzie na testy ad5-psa na emeryturze masz prawo zatrzymać w domu,jesli nie jest przetarg,pies słuzbowy rzebywa w kojcu chyba,że opiekun przewodników wyrazi zgode na trzymanie pieska w domu jesli są odpowiednie warunki ad6-zależy od stażu pracy i stopnia ad7-to w2 linku ad8-to jest PRACA nie zabawa ad9-najpierw się dostań do policji.Akurat jest dobór.Kilka miesięcy rekrutacja,potem pól roku szkolenia,3 lata przygotowawczej i możesz jechać(jak Cię puszczą) na min,2 miesiące na szkolenie(link 2):p
  6. Nie znam Waszego behawiorysty,pierwsze słyszę.Nie obraziłam go i nie mam takiego zamiaru:pNie będe zmieniać wypowiedzi,bo mnie o to prosisz.:-o Nie napisałam przecież nic złego.po prostu ciekawi mnie jak można układać terapię pieska nie widząc na oczy jak wyglądają jego relację z domownikami,osobami z zewnątrz,itd,itp. napisałaś,że z pieskiem mieliscie problemy wychowawcze.mniemam,że nie chodziło o brak posluszeństwa.Tymbardziej,że Twój piesek był "malutki":cool1:.Chociaż dla mnie to niezrozumiałe tymbardziej.Szczeniaka można kształtować od podstaw i niepotrzebny jest do tego behawiorysta tylko psie przedszkole i dobry szkoleniowiec. Wasze kłopoty się skończyły,piesek jest grzecznym przjecielem i cieszę się,że pomoc tego Pana okazała się owocna.:p Jestem tylko bardzo ciekawa czy komuś kto ma psa dorosłego,zaburzonego,agresywnego(wg włacicieli) też bedzie radził przez telefon.To tak samo jak radzić komuś "fachowo" tu na forum w takich przypadkach. Każdy z nas opisuje sytuacje podobne,podobne rozwiązania,ale w przypadku problemów,tzw.behawioralnych stwarzających zagrożenie dla psa jak i dla właścicieli nie wyobrażam sobie radzenia bez przyjrzenia się relacjom na własne oczy. Druga sprawa to psia psychologia stała się ostatnio bardzo modna:shake:.Ludzie przypisują swoim psom problemy behawioralne,a one w większości przypadków są po prostu niewychowane.:diabloti: Ludzie biorą sobie pieska,nie zdobędą się nawet na poczytanie na temat rasy,psiej psychiki,psiego wychowania,a potem z każdym problemem lecą do psiego psychologa,których coraz więcej. Osobiście uważam,że wystarczy dobra wola,konsekwencja i dobry szkoleniowiec aby poradzić sobie z większościa problemów jakie wymyslają sobie właściciele. EDIT:O teorii dominacji Pan Grzegorz dobrze prawi:pZadzam się z jego artykułem:p
  7. To rozmnażalnia,nie hodowla.:angryy: Poczytaj: [url=http://www.stoppseudohodowcom.org/]STOP pseudohodowcom! | STOP pseudohodowcom! Rasowy = Rodowodowy.[/url] [url=http://rodowodowy.republika.pl/]rasowy=rodowodowy[/url] W prawdziwych hodowlach(zarejestrowanych w ZK) nie łączy się długowłosego z krótkowłosym(jesooo:roll:),ponieważ ZK nie uznaje długowłocha jako rasy.Długi włos jest u Owczarka wadą. Często po krótkowłosych rodzi się piesek długowłosy i jeżeli taki ma być radzę poszukać w hodowlach ZK i tam kupić DONa. Długowłose owczarki są teraz bardzo modne dlatego rozmnażacze zarabiają na nich kase nie przestrzegając żadych zasad ani wymogów hodowli.
  8. A jakby powiedzieć im,że pies wyje z zimna i zakłóca ciszę nocna?:roll:
  9. [quote name='Sylwia K']Dla mnie świetny behawiorysta to pan Grzegorz F. Pomagał nam gdy Borys był malutki i sprawiał nam problemy wychowawcze. Mieszka w Szczecinie, ale [B]można się też telefonicznie skontaktować (my tak robiliśmy i byłam bardzo zadowolona ze współpracy i efektów[/B] jej :thumbs:). [/QUOTE] jak to radził przez telefon nie widząc psa na oczy?:-o
  10. Ja kupiłam piłke na sznurku,przypięłam do smyczy/linki i szalałam zachęcając sucz do pogoni.:razz: taka uciekajaca spod łap zabawka na pewno zachęci do polowania.:p
  11. :evil_lol::loveu: Nom.Aicha żarłaby cały czas.Ale se uzupełnia kilogramami śniegu:evil_lol:
  12. Wnerwić sie bedzie mozna w sobote.U nas ma byc na plusie.jak bedzie błoto i chlapa to dopiero mnie szlag trafi.:mad:Narazie jest nieźle.Aiszka bardzo uwielbia śnieg-w końcu to jej pierwsza prawdziwa zima.Można zjeść 10 kilo śniegu dziennie:diabloti:,wytarzać się,kicać i skakać.Przed wejściem do klatki kładzie sie w zaspie i nie daje się ruszyc:evil_lol: I nawet mnie nie ciąga jak mówie "poczekaj".Bo ciężko troche w mych chinśkich wysokich trampkach ocieplanych:diabloti:
  13. U nas - 12 stopni w dzień.Chyba z 10 lat tak nie było.Śniegu pełno.Aicha wymiata.Siedziałaby dobe w zaspie śniegu mimo,że ryj zamarznięty:evil_lol: Żre śnieg,wkłada głowe w zaspy i biega jak oszalała. Troche sie boje czy sie nie przeziębi,bo z mieszkania na dwór wylatuje i od razu nabiera śnieg ryjem. Moze profilaktycznie rutinoscoorbin jej dawać?Chociaz tyle dni nic jej nie jest to chyba da rade.:roll: Przy takim mrozie przynajmniej je bez ociągania.Dzis przyjeżdza worek nutry.mam nadzieje,że nie bedzie wybrzydzać:mad:
  14. :lol:Identycznie u nas .Aicha kładzie się na śniegu i czeka aż podrzuce śnieg butem.Wskakuje w zaspy i skacze na kulki śniegu,odbija się jak kangur dysplastyk jeden:shake: Foty super-nie ma jak zamarznięta mela zwisająca spod fafla:evil_lol::loveu:
  15. No u Aichy to postępujące.Cieczki juz daaawno nie ma i juz mieć nie będzie,bo wycięta:p
  16. No właśnie.A Klara w jakim wieku straciła czarny pigment? Axusia-ja tez uważam ze takie sucze powinny byc wykluczane lub kryte pod jakimis waruknkami,bo np.suka wysoko wyszkolona z wybitnymi popędami,która mogłaby dać dobre szczyle-szkoda nie skorzystać. Nie znam sie na hodowli wiec nie wiem czy dałoby coś poszukanie repa mocno przekazującego eksterier z umaszczeniem włącznie żeby był duży % ze przekaże. A czemu suki się tak wybarwiają a psy nie?
  17. Tak ostatnio się przyjrzałam,że rudzieje mi sucz coraz bardziej.Czarnej maści już prawie nie ma,bo pojawiły sie rude przesiania z boku.Czy to znaczy,że traci pigment?Gdzieś była o tym rozmowa,ale nie mogę znaleźć. Nie wiem zy tu dobrze widać bok-od brzucha idzie rude przesianie. Grzbiet zaczął się przesiewać w ok.5 miesiącu A tu 9 miesięcy Dla mnie ona może byc nawet zielona:loveu:Tylko ciekawa jestm jak to jest z tym umaszczeniem u niej. Swoją drogą w tych balejażazh pięknie mieni sie w słoncu na śniegu:cool3:
  18. No wczora 3 godziny łażenia po lasach,gdzie pełno świeżych śladów zwierzątek i było kilka wyłamań:razz:Ale nie zwiała.Wracała chociaż już półgłucha w półtransie.Nogi niosły do pańci do nogi,a łeb w chmurach:evil_lol:
  19. [quote name='ayshe']:diabloti:ruda-po prostu jak widzisznoswakcji i probe okladania pola-odrazu konczysz to wroc. jak pies jest od ciebie wiecej niz50 metrow to ja siadam i zapalam papieroska.:diabloti:.dryl PO nic nie pomoze;). [/QUOTE] Już wyłapałam jak radaruje pole-nos w ziemi albo w powietrzu,ogon jak antene,sztywny kark-wtedy jestem w stanie ją odwołać.Wystarczy wziąc patyczek:diabloti:Dlatego już jakiś czas był spokój.A wczora my zajęci patrzeniem na tego ptaka i ona to wykorzystała:mad:jak usłyszałam dudnienie to była ze 20 metrów już w pełni cwału. Muszę po prostu uważać,cały czas obserwować jej zachowanie i musi być cały czas zajęta czymś. Częto było tak że przy zabawie lub szkoleniu w lesie blisko pojawiała się sarna,którą ja widziałam a ona nawet nie wyczuła.Szalała dopiero gdy przechodziłyśmy w miejscu gdzie przebiegała.Wtedy próbuje odwrócić jej uwagę zabawą,komendami,smakiem.Z róznym skutkiem:roll: p.s.Ale jak sie zachować jak ona wraca?pochwalić ze wróciła do nogi?Nie odbierze tego jako pochwałe za ucieczkę? Czy zignorować?Bo już słyszałam rózne rady od wywrócenia psa przez kare,ignora po pochwałę. Bo np.jak wróci do nogi to nagroda,ale jak wróci w pobliże i bedzie krecić kółka?Raz tak zrobiła,ja zamiast podejśc ja złapać to powiedziałam "do mnie" a ona znów w długą w podskokach zeby wytarzac sie w sarnim gówienku:mad:
  20. A to nie jest pingwin tylko dzięcioł:evil_lol:
  21. Śniegu napadało:multi:Burak prawie 3 lata na karku wreszcie zobaczyła normalny śnieg:evil_lol: Poszlismy do lasu,patrzymy se z TZ na dzięcioła,a sucz w ułamku sekund w długą cwałem.:mad:Gardło zdarłam,TZ gwiżdze.Zrobiła wielkie koło i wróciła franca.Już myslałam,że udało mi się z nią ustalić:cool1:,że w lesie sie nie sp....la.Wystarczyło takie groźne "STÓJ"!!!!!!!!!!!! A dziś znowu.:mad: [B]Co robicie w momencie kiedy piesek wraca z wojaży?[/B] Ja dostałam zawału chociaż psa nie było 20 sek i na kilka skund zniknęła mi z oczu.Dostała zjebki:roll:Potem wojskowy dryl z komendami i puściłam ją w zupełnie inny miejscu,gdzie się bawiłyśmy.I był spokój. Nie wiem jak ludzie wytrzymują te psie wycieczki po kilkanaście minut za każdym wyjściem do lasu.
  22. Pati(juz za TM:placz:) dstawała tabletke jesli sylwestra spędzała w mieście.Nie pamiętam nazwy ale ogólnie spędzała ten czas w posłaniu pod stołem w kuchni lub na kanapie nakryta kocykiem,telewizor głośno i głaskanko. Bez tabletki bardzo sie stresowała,nic nie mogło jej uspokoić. Aicha (ON) 2 lata temu wychodziła z ojcem siku 15 min przed północą i żadne fajerwerki nie robiły na niej wrażenia:cool3:.Rok temu gówniarze zucili nam petarde.wybuchła nam pod nogami:angryy:.Potem o 22 wychodziłyśmy pod klatke na ostatnie siku.gdy otworzyłam drzwi wystrzeliła rakieta:mad:.I znów szczekanie. o północy sucza patrzała w sufit jak strzelali(bo na dworze widziała świtełka na niebie) i była niespokojna. U nas walą petardami od tygodnia:mad:.Sucza nie reaguje ani w domu ani na dworze,nawet na huk.Mam nadzieje ze damy rade bez szczekania.Ale jej nie beda potrzebne tabletki.myślę,że da się odwrócić jej uwagę zabawą lub jakimś dobrym smakolem,zwłaszcza,że impra w domu a na stole tyle szyneczki i kiełbaski:razz::diabloti:
  23. Właśnie.Rano biegałysmy w lesie.:cool1:Sie znaczy ja sobie funduje na razie marszobiegi albo taki wolniutki truchcik.Wieśniak najlepiej galopem by mnie ciągnął na lince:mad:Biega na lince,bo jak wyskoczy sarenka to ona widząc,że ja biegnę za nią stwierdzi,ze ja tyz poluje:evil_lol: No więc jakoś kłusuje 3 m przede mną grzeczny piesek:razz:. O ile nagle nie zatrzymuje sie pod nogami,bo ładny patyczek,albo kałuża zamarznieta i trzeba polizać:mad: Fajnie było.Słoneczko,bez wiatru,-4 stopnie.:loveu:
  24. zrobione:)
  25. U nas na osiedlu place zabaw dla małych dzieci są ogrodzone,więc sie koty nie szwędają.Ale place dla wiekszych dzieciaków gdzie też są piaskownice już nie mają płota i tam sobie co wieczór przyłazi czarny kotek i se szcza:mad:Aicha na balkonie spazmów dostaje,a on se naszcza,usiadzie na deseczce,umyje się i idzie w śmietniki.
×
×
  • Create New...