Jump to content
Dogomania

14ruda

Members
  • Posts

    1626
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 14ruda

  1. Chorera,że nie ma bata na takich dziadów!Do roboty by się zabrał,a nie z psów zrobił sobie łatwy zarobek:angryy: Ja nie wiem,że takich skarbówka sie nie czepia!Tyle podatku dochodowego!:shake:A baby z jajkami na rynku sie czepiają. Pieski z linków moze ładne,ale to wielka niewiadoma. Mogą miec pełno ukrytych wad(bo skoro rodzice niebadani?). Pewnie krja wciąż tym samym psem,więc co to za hodowanie? Będzie dobrze jak pieski pobiegna za piłką:cool1::diabloti: Axusia-na pewno szkoleni!Umią siad,leżeć i daj łape:evil_lol:
  2. Bo ludzie są niepoważni.Przecież w razie czego ich piesek dozna krzywdy.Zawsze trzeba brać pod uwagę,że mogę nie utzymnać psa,może zerwać mi się smycz lub obroża:cool1:Piesek w ucieczce może wpaśc pod auto. A oni w kólko jaki ten mały jest groźny i się śmieją:shake:
  3. Moja Patina['] tez była mała. Chodziła bez smyczy i nie atakowała nigdy psów.po prostu ich nie zauważała.Ani ludzi,ani kotów.Taka po prostu była,a nie szkolona:cool1: Ale jak jakis wielki pies w samopasie próbował ją napastować to konczyło się ucieczką psa z Patiną na ogonie lub na podgardlu:diabloti: Jak Aicha była szczeniakiem trzeba juz było uważać,bo Patina bardzo ją broniła przed innymi psami.Stawała przyklejona do Aichy i pokazywała uzębienie:evil_lol: Jak Aicha dorosła role się odwróciły,bardzo pilnowała Patine. Ale na podwórku to Patina była dozorca i zaden obcy pies nie miał prawa tam się szwędać:evil_lol: A wszytkie sąsiedzkie mogły sie szwędać samopas.Zresztą tam u rodziców jakoś nie było problemów z jazgotami.2 wieżowce,pełno psów i jakoś w zgodzie zyły. Pomijajac 2 samce(juz dawno za TM)koleżanki i kolegi.One od szczeniaka się nienawidziły i tak 16 lat były starcia między nimi.
  4. Świadomośc mam i dlatego zyjemy sobie "pod stawy".jak sobie biegamy chwile za patyczkiem to reszta spacerków jest luxna,tzn.-Aicha bierze patyk w ryj i sama se biega,tu połazi,powącha,tu chwilaćwiczeń,tu kopanie dołka.Nic więcej zrobić nie mogę. Nie chcę zabierać jej siku pod blok,bo przecież mięśnie musi trzymać w formie,bo one trzymaja dupkie. Zamierzam uprawiać z nia dżoginga:razz:Po lesnym nietwardym terenie,kłusikiem.Ja muszę poprawic kondychę,a dla niej to jednak lepszy jest taki ruch spokojny.:roll: Zresztą daleko to my nie zabiegniem narazie:evil_lol: Pewnie ja padne po 400 metrach a ona weźmie patyk i pójdzie w długą bawić się sama:evil_lol:
  5. :thumbs:Trzymam kciuki!
  6. A chyba się nie zapowiada:shake:Z roku na rok cora gorsze mutanty bedą czekac w trawie:mad:
  7. Ja o tym wszystkim wiem.:cool1:Kiedy kupowałam Aichę nie wiedziałam o akcji r=r.wystarczyło mi zobaczyć na giełdzie lub pod wystawa psy.Nie było mowy o kupnie bez papierów.Tyle,że wtedy nie wiedziałam czym się kierować przy wyborze hodowli.Padło na ta z polecenia i jest suka. Jest jaka jest,ale bardzom siem koffay i se tak zyjemy oszczędniej i jest dobrze.pod względem charakteru naprawdę jestem zadowolona.:loveu: Nidgy w zyciu nie kupie psa bez papierów chyba ze przygarnę w potrzebie. Nastepny ON będzie wybierany juz bardzo świadomie. A co do weta-to napisałam-wet pierwszego kontaktu:diabloti:Jak dla mnie żaden wet nie powinien powiedzieć takiego zdania. W styczniu mam zamiar prześwietlic Aichę.Wiem ,że nie jest dobrze. Ale to że prawie 3 letnia suka aktywna nadal nie daje objawów to nie jest powód do radochy,że jednak nie jest tragcznie? Wet mi powiedziała ze w 3 lub 4 roku zycia może dać objawy. Równie dobrze mogłaby dać tera,bo aportuje,biega czyli robi wszystkie te rzeczy,których dysplastyk robić nie powinien(a co powinien 3 razy dziennie wokół bloku?) Ja juz nie wiem co wet to inaczej.Ja po porostu obserwuje swojego psa.jeżeli za duzo pochulała,potem tylko spacerki delikatne.Aż widzę że sama daje rade.I tak chyba bede robić,bo inaczej zwariuje:roll: p.s.nieawno pytałam o alergie,którą ma ON kumpeli(z pseudohodowli).Siem okazało.Uczulenie na świerk.:roll:A weź nie pojdz z psem do lasu czy przez las na łąkę.:shake:masakra.
  8. Dobre z tym garażem:evil_lol:W sumie zrobiłaś mu przysługe.Bo jakby wjechały kopary pod market to miałby większe straty:evil_lol:Kto by tam patrzał co to stoi i co jest w środku:diabloti: Ayshe!Zniszcz france:diabloti:Za dziecko bym nie podarowała:mad:ma cos do Was?Niech to powie Tobie prosto w twarz i Twoim sukom.Ale zanim bedzie z nimi rozmawiać każ jej przymierzyć rękaw:diabloti::evil_lol:
  9. Byłysmy se teraz u naszej osiedlowej wet pierwszego kontaktu po dragi na odrobaczenie.Rozmawiałysmy apropos Aichy stawów,że widać ze nie takie,ale że dobrze trzymana sucho,pływa,ble,ble,ble. No i mówie,że kiedy ją kupowałam nie miałam pojęcia o hodowlach,papierach,itd.na pewno chciałam z rodowodem,jeszcze lepiej,że hodowca jest członkiem SV i,że tak bardzo bałam się dysplazji,chociaż widziałam paiery,badania.:roll: Mówie,że niechciałam kupować psa bez papierów.A wet-lepiej by Pani na tym wyszła:roll: Niestety-nie każdy pies z pseudo i nie każdy z hodowli jest zły. Hodowcy robia takie przekety,że się w pale nie mieści.Wymyślają coraz to nowe sposoby. Wet opowiadała o babie,która "hodowała"yorki.Suka po 5 tyg karmienia szczeniat faszerowała suke hormonami zeby przyspieszyc nastepną cieczkę i krycie:angryy: Inna "hodowała"persy.jeden zdobywał medale(ale dawał wadliwe potomstwo),więc kryła bezpapierowym na papiery tamtego. Generalnie stało się tak iz hodowla w Polsce czegokolwiek stała się opłacalnym biznesem i coraz więcej ludzi się z tego utrzymuje.:angryy:
  10. [quote name='zerduszko']A co Ty byś wówczas powiedziała? Dla mnie to jest żałosne, ale żeby nei wyjść na żałosną, to często mówię do psa np. kamikaze wracaj, to rozładowuje napięcie ;) Idę sobie ja na szpileczkach z moją wypielęgnowaną sznaucereczką i ona mi startuje do dużego pana i jego duzego pito-asta. Mam opcję: wsadzić jej obcas w odbyt, ale sobie :zażartować" i przyprowadzić psa do porządku :razz:[/QUOTE] Pewnie:pAle ja piszę o konkretnych pieseczkach i konkretnych właścicielach,którzy albo wychodzą w szlafroczku na klatke a piesek na trawke i wymiata,albo na fajeczke pod klatke a piesek wymiata,albo spaceruja bez smyczy,a piesek wymiata,albo maja flexi 50 m i piesek wymiata:mad: te wszystkie pieski robią to po prostu ze strachu,lęku i atakuja na zapas.Ponieważ niektóre z nich przemieszczaja się po mieście od małego pod pacha albo w torebce nie miały szansy poznac duzego psa.:shake: Zeby nie było są też nowe nabytki na osiedlu,jest york,jest sznaucer miniatura(nasza sąsiadka:loveu:) i one jakoś od małego na smyczach wśród dzieci,aut,psów nawet na Aichę nie zwracają uwagi.I ona również.
  11. Piękna jest!:loveu:Życzę Wam duzo szczęścia!
  12. kołdra jest fajna:evil_lol:Mozna sie tam potarzać:razz:A niech sie tylko pod nią cos poruszy.Od razu jest atak i zabijanie ofiary:evil_lol: Moja posciel wygląda dosłownie jak psu z gardła wyciągnieta:diabloti:
  13. [quote name='Juliusz(ka)']Pójdę dalej z temacie: 'kaganiec'... Duży pies bez - źle, no bo jak to? TAKI pies bez kagańca?! Duży pies w - jeszcze gorzej: na pewno agresywny! dltatego musi nosić![/QUOTE] Ale tak jest bardzo częto.Jak moja wariatke lezie bez koszyka to ludzie normanie przechodzą obok.jak ma koszyk zaczyna się omijanie łukiem,jakieś napięcie:evil_lol: teraz łaziłyśmy po osiedlu.jest Mici:diabloti:Aicha w sekunde dostała szału:mad:,a ja w pól sekudny ją do porządku:diabloti: Mic zobaczył morde w kagańcu i zamiast wiać jak zwykle usiadł siobie tam gdzie podskoczył,zawinął ładnie ogonek i patrzy:evil_lol: p.s.Mici to kotek:cool1:
  14. :evil_lol: Czekamy na foteczki suczki:multi:
  15. :evil_lol:Moja wkłada ryj w kieszenie i torebki,siatki w poszukiwaniu czegoś do jedzenia:diabloti:
  16. Zeżarł wykładzine wkojcu,bo to pies salonowy jak sie okazuje:evil_lol:
  17. Albo teksty właścicieli do małych agresorów "ale ty jesteś groźny,no nie udawaj,chodź tutaj"kiedy taki mały wgryza się w portki mojego psa albo innego wiekszego na smyczy. Ciekawe jakbym tak pusciła obroże i mały groźny piesek zostałby przytrzaśniety o chodnik wielkimi szczękami:diabloti:
  18. [quote name='marta23t'] teoria dominacji istnieje. potwierdzają to psi psychologowie, behawioryści i osoby szkolące psy. [/QUOTE] jakos nie mam zaufania do tych wszystkich psychologów i behawiorystów:roll:Wolę dobrego szkoleniowca. [quote name='marta23t'] jeśli jej nie ma to jak wytłumaczycie psa, który nie schodzi z kanapy na polecenie czy prośbę ale wręcz manifestuje, że to jego? [/QUOTE] Ze jest niewychowany:cool3: [quote name='marta23t'] .z dużymi psami nie jest tak lekko.. skoro psy nie uznają człowieka za członka stada i nie dążą o dominację jak wytłumaczycie typowe objawy dominacji w stosunku do ludzi takie jak naskakiwanie samców na nogę, wbieganie na szczyt schodów żeby patrzeć z góry...?[/QUOTE] Dlaczego z duzymi nie jest tak lekko?Bo cięzko się przepychać w drzwiach?:evil_lol: Moje wszystkie spy wbiegały po schodach i patrzały na nie z góry.A wiesz dlaczego?:razz:Bo były uczone nie szwędania się beze mnie po klatce schodowej.po prostu czekały az wejde i biegły po nestepnych schodach. Oczywiście tworzymy z psem jakieś stado,ale on nie traktuje nas jak drugiego psa.Nie dopycha sie do gości czy ludzi na spacerze żeby im powąchać tyłki:evil_lol:Ufa nam,jest od nas zależny,zyje z wyznaczonymi przez człowieka zasadami,dlatego czuje sie bezpiecznie. Lilkie!Zdawaj nadal relację!Fajnie że sunia lubi dzieci:multi:
  19. [quote name='Sanderka']Małe pojecie o psach prosze Cie ... :shake: Zalozenie masz super ze psy zagoszcza w schronisku...Twoja pewnosc jest wielka. Wysluchac innych potrafie ale nie jak zarzucaja mi jakies bzdury...;|[/QUOTE] A twoja jaka jest?Ile było szczeniat?Do kogo poszły?masz kontakt z nowymi właścielami?Na pewno nie.Nie dowiesz się kiesy jeden z nich wyladuje na łańcuchy,w lesie,w schronisku.I tyle. Ale podejrzewam,że jesteś małolenia i rodzice podjeli decyzje o łatwym zarobku kosztem suki:angryy: Dorosniesz,zajdziesz w ciąże,pokulasz się 9 miesiecy,bedziesz rodzic kilka godzin to wtedy zrozumiesz jaki to wysiłek:p
  20. he,he.moja tez puszcza baki po chapi:evil_lol:czasem własnie karmy nagle brak w osiedlowych tylko to.Chociaż moja by to żarła tonami.jak ludzie fast food:evil_lol: Napisz jutro jak przebiegła nocka i spotkanie z dziećmi:p
  21. Może zapoznaj je poza domem z sunią,na spacerze.Niech jej nie napadaja z góry tylko spokojnie przykucna,pogłaskają z boku po łopatce,dadzą smakolka.A potem razem na spacerek.dzieci beda szalec to mozesz zaobserwować czy sunia bedzie chciała do nich dołaczyć czy raczej bedzie unikac.Musisz i wytłumaczyć,że nie wolno przy niej wymachiwac czymkolwiek skoro boi si e takich ruchów. bedzie dobrze,trzymam kciuki!:p
  22. Boższ co fa facet!powinien siedzieć wpierdlu i codziennie dostawać strzał w tyłek ze śrutu:angryy: Dla suni to nowa sytuacja i to bardzo zapewne nieznana.Musi koleznka się nauczyć jak się mieszka w mieszkaniu,po co smycz i kaganiec,po co kocyk,ze jedzonko sie nie skonczy,itd. Wet to podstawa.Niewiadomo czy tamten dziad ja nawet szczepił:shake: Zapoznać z domownikami,wziąć się za szkolenie u porządnego szkoleniowca,nawet jesli nie bedzie sprawiała problemów. Nie wiadomo co przezyła. Potzreba duzej cierpliwosci,łagodności żeby nabrała zaufania. trudno tak pisać przez forum.:roll:
  23. [url=http://pl.youtube.com/watch?v=pjKgzlSHk1M]YouTube - Aicha-Cwiczenia w domu[/url] [url=http://pl.youtube.com/watch?v=qEKnz9dy3KI]YouTube - Aicha0cwiczenia w domu 2[/url]
  24. My se tera ćwiczymy jak ze szczeniaczkiem:evil_lol:Na smakołyczki.casem lata jak perszing czasem jak nie ma ochoty na żarcie to słabiej. mam jakięs filmiki ,ale z domu.Bo nikt nie kce ze mna poksc nas nagrać.Tz ma zajete ręce-w jednej faja,w drugiej pifo.jak nie ma faji to ma patyka i sie bawia mendy:mad:A ja tu sie staram czegoś psa nauczyć. generalnie stwierdziłam,że ja sama sobie to moge nagwizdać.Więc ćwiczymy coś tam,niesportowo,żeby owczarek ćwiczył. zara zobacze co da sie wgrac i w galerii Aichy bedom masakry:diabloti:
  25. Ja uzywałam co jakis czas kolców:diabloti: bo sucza miała okresy zadym gdzie nic ja nie ruszało,ani mięcho,ani zabawka.:mad: Tera-żeby nie tkwić w tym samym-nosi obroże skórzaną,a uczymy się jakby była 10 tyg szczeniakiem.W domku uczymy sie dostawien do nogi,po kroczku ze smakolem,z kontaktem.Powolutku wychodzimy na ulice.Cwiczymy narazie wieczorami kiedy brak dzieciaków,chmary piesków bez smyczy. Kiedy sie tu wprowadzalismy nie było z tym problemu.na wczesniejszym podwórku wszystkie psy to znajomki.Tutaj wprowadził sie duzy pies ,więc 3 razy w tyg był w portkach jakis jamnik albo york.I tera jak ona widzi takiego pieska to ja szlag trafia.:diabloti: nakreciła się bardzo szybko i na stałe:mad:Moja wina,że od poczatku nie zareagowałam,a za nim pomyslałam,że takie beda skutki to już za późno.
×
×
  • Create New...