-
Posts
29378 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
177
Everything posted by agat21
-
[img]http://eurydyka.jamniki.com/kado2.jpg[/img] Mogę go tylko podnieść na 1 stronę :( Piękny psiak.
-
Dzisiaj Kaprysio wyhasał sie za wszystkie czasy! Zrobił okrążenie dookoła domku p. Asi i okolicy podtrzymywany pod doopką. Poznał cały ogród i poznał wszystkie okoliczne zapachy, był bardzo zadowolony z wycieczki :D Pare razy az przystawał, zeby odpocząć. :D Jak przyszło wracać do boksu był bardzo rozżalony! wciskał swój nosek w szparę koło drzwi boksu i poszczekiwał. On ma mnóstwo energii mimo "nienajmłodszego" wieku i niewładnych łapek. Apropos łapek - zawiozłam mu dzis znowu metacam, ktory na niego dobrze działał oraz dostał specjalną karmę od AMI - musi znowu być z nim lepiej! Jesli po podaniu tej kolejnej dawki metacamu poprawa nie bedzie zbyt spektakularna, to trzeba bedzie pomyśleć o wózeczku. Lek pewnie będzie musiał brać tak długo, jak tylko jest to mozliwe, żeby ta jego niepełnosprawność nie powiekszała sie dramatycznie, żeby nie wiotczały mu szybko mięśnie w tylnych łapkach no i żeby go nie bolało... Ale w miare normalnego chodzenia będzie mógł dośwadczyć za pomocą wózeczka. Wtedy mógłby sie wybiegać za wszystkie czasy i mógłby wychodzic na spacery, jak wszystkie inne psiaki z hoteliku codziennie, a nie tylko czasem jak przyjedzie ktoś, kto może podtrzymać go pod doopką :( No nic... zobaczymy, jak będzie w najbliższych dwóch tygodniach. I rozliczenie z ostaniego okresu: 3.XI. - wpłata AMI 40 zł :buzi: 10.XI. - wpłata dotka 60 zł :buzi: -------------------------------- wszystkie wpłaty razem 680 zł 12.XI. - zakup metacamu na ok. 19 dni - 84 zł 12.XI. zaliczka na hotelik na kolejny miesiąc 100 zł ------------------------------------ wszystkie wydatki razem 782 zł
-
NERO-niepozorny kundelek. Zasnął na zawsze.....
agat21 replied to Aleksandra_B's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niebawem będę w lecznicy na Powstańców Śląskich z moim kocurkiem, więc moge powiesić. Wysyłaj, Ola. -
NERO-niepozorny kundelek. Zasnął na zawsze.....
agat21 replied to Aleksandra_B's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Olu, myślę, że Nerusia można wziąć na cały dzień. On pewnie juz traktuje hotelik trochę jak dom, więc nie będzie chyba bardzo nieszczęśliwy, jak do niego wróci. Za każdym razem, jak jesteśmy u psiaków w hoteliku, obserwujemy i zajmujemy się wszystkimi, które tam są i zauważyłysmy, że wszystkie czują się tam dobrze, chętnie wychodzą na spacery, ale nie ma problemów z wracaniem do hoteliku. To na pewno nie jest dla nich kara. A jak weźmiesz Nerusia, to bedziesz mogła go poobserwować więcej w "naturalnych" warunkach i zebrać więcej informacji dla ewentulanego właściciela. -
Na tych zdjęciach widać, jaki to oryginalny i piękny psiak. I widać też, że juz coraz bardziej ułożony i ufny - gratulacje Azzie!!!! :D
-
Kaprysio jest nadal radosny i pelny energii, ale ten nowy lek (rimadyl), który zaczął dostawać zamiast metacamu chyba mu nie służy.. :( Tylne łapki znowu mniej sprawne :( Nie ma więc wyjścia - trzeba wracać do poprzedniego leku. Skonsultuję to jeszcze dziś z wetem. Mimo tego wszystkiego Kaprys, jak tylko usłyszał, że ktos do niego przyjechał zaczął łapać zębami za siatkę w drzwiach boksu, żeby juz prędzej je otworzyć i móc sie poprzytulać, pojeść smakołyki (to łasuch nad łasuchy :lol: ) i ... polatać poza boksem. On juz całkiem nieźle zna teren wokół swojego boksu i chętnie tam "spaceruje". Leci tam, gdzier najwięcej ludzi i największe zamieszenie :lol:
-
U Kapryska wszystko w porządku. Je za dwóch :lol: , szczeka, jak słyszy jakieś podejrzane odgłosy w okolicy!! (okazuje się, że to dobry stróż mimo swego kalectwa).. Łapki na razie bez zmian od poprzedniego mojego opisu, ale jeszcze ciągle Kparysek kończy brać metacam i nie wiemy jaka będzie jego reakcja na rimadyl (zacznie brać w piątek) - oby lepsza!!!
-
Byłyśmy wczoraj z Chrupkiem w hoteliku. Kaprysek potrafi pieknie stać i chodzic na tylnej prawej łapce! Gorzej jest z lewą (podobno to od niej zaczęły sie jego kłopoty z chodzeniem). Chrupek zrobiła fajne zdjęcia, mam nadzieję, ze wstawi je niebawem :D Kaprysiowi zawiozłam kolejne 10 ampułek nivalinu. Może i ta lewa łapka się poprawi?? :D Oczywiście został wygłaskany i wydrapany za uszkami od wszystkich kochających go dogomaniaczek (Gosia te planowane 10 minut od Ciebie zostało nawet przekroczone :lol: ) Wygladał na baaardzo zadowolonego! No i rozliczenie ostatnich "działań" finansowych: supergoga - wpłata 50 zł :buzi: Wszystkie wpłaty: 580 zł wydatki: 29X - 10 ampułek nivalinu, strzykawki, igły: 95 zł Wszystkie wydatki: 598 zł Bardzo Wam dziekuje za pomoc!!! Nie wiem jak bym udźwignęła sama ciężar leczenia Kapryska! A to taki kochany dzielny pies! Zasługuje na to, żeby dać mu szansę jak najnormalniejszego życia mimo wszystkich jego cielesnych ułomności..
-
AMI - to dla Ciebie :modla: za to, że pamietasz o mordeczce! Dzięki serdeczne! Wczoraj dostałam przekazaną wiadomość od Asi z hoteliku, że zaczyna byc widać działanie leku: podobno Kparys potrafi juz nie tylko stanąć na łapkach, ale nawet zrobic kroczek czy dwa!!! :angel: :angel: Strrrasznie sie cieszę! Jutro pojadę znowu do niego, to może i ja to zobaczę!! Ze skruchą przyznaję się, że wczorajszy dzień walki z moim telefonem w celu wysłania zdjęć na maila przegrałam :oops: Chyba jestem po prostu niedorozwojem... pouaktywaniałam już sto różnych konfiguracji i nic! Chyba się skończy na rozmowie z jakims konsulatantem (albo na zrobieniu zdjęć jutro przez Chrupka, który ma jakies pojęcie w tych sprawach) Serdeczne usmiechy od niewidomej mordki dla wszystkich!!
-
NERO-niepozorny kundelek. Zasnął na zawsze.....
agat21 replied to Aleksandra_B's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nerus przywitał mnie radośnie (a może raczej przysmaczki, jakie miałam w ręku :wink: ) Zrobiłam mu zdjęcia, ale tak jak napisałam w Kparyskowym wątku muszę znaleźć sposób na ich wstawienie, bo robiłam aparatem telefonicznym i ciemna tabaka jestem w tym temacie :oops: W każdym razie psinka ma sie dobrze i dobrze dogaduje sie z sąsiadem Tymkiem :D -
Wymiziałam, wysciskałam i wygłaskałam od wszystkich! :D Kaprysek w dobrej formie! Silny taki, że mnie pare razy mało nie przewrócił! :D A węch ma tak wystrzony, że juz z odległości paru metró mnie wyczuł i próbował noskiem otworzyć furtkę od boksu! Jest kochany! :D Z łapkami podobno jest tak, że rano staje na nich duzo lepiej i pewniej (może jest wtedy silniejszy i bardziej wypoczęty?) Ale i tak nieźle sobie radził. Wiem, że na efekty leczenia jeszcze trzeba będzie poczekać, ale bardzo bym chciała, żeby juz mógł sobie choc troszke podreptać. Zdjęcia zrobiłam aparatem, który mam od paru dni i przyznam się, że jszcze nie wiem, jak je ściągnąć do komputera :oops: Może jutro w pracy jakaś dobra dusza mi pomoże (bo to służbowy telefon