-
Posts
432 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wolfi
-
Ciekawe gdzie wilki gotują sobie galaretę z nóżek ... :o
-
Mój wilczarz na karmie Royal i Hill's był prawdziwym King of Gas. Na BARFie sporadycznie puści bączka- od razu mogę skojarzyć po czym- ale w porównaniu do tamtych to prawdziwa przyjemność. Uważam, że jeśli pies puszcza smrodliwe bąki i w dużych ilościach , to świadczy to o tym,że pokarmu nie przyswaja prawidłowo i należy szukać innej diety.
-
Oczywiście,że kaszel nie świadczy o niczym prawidłowym. Może być też objawem związanym z chorobą serca. Może być związany z uciskiem na drogi oddechowe- to mały psiak i moze mieć jakąś wadę wrodzoną. Diagnozować i szukać przyczyny.
-
Właściciele wilczarzy ujawnili się . Autorze tematu ujawnij się wraz ze swoim wilczarzem.
-
Czarno podbarwiony stolec może być po podaniu węgla leczniczego. Ale...czarny, smolisty stolec to objaw krwawienia z przewodu pokarmowego ! Czy pies ma podwyższoną temperaturę ? Wymioty ? Napisz, co poradził weterynarz. Pozdrowienia
-
Wyżywienie wilczarza na BARFie kosztuje mnie około 200-300zł miesięcznie. Zjada około 1,5 kilograma dziennie. Waży koło 70 kg. Na pewno są to koszty porównywalne z wyżywieniem doga, który jest rozmiarowo podobny. O kosztach leczenia i leków nie wspominam, bo są oczywiście zależne od istniejących ( lub nie ) problemów. Pozdrawiam
-
Decydując się na wilczarza trzeba wziąć pod uwagę i ewentualne koszty leczenia, gdyby taka konieczność wystąpiła, a są one zawsze mega w porównaniu z kosztami leczenia mniejszego psa, zarówno w przypadku przewlekłych chorób , jak i urazów czy wypadków. Jakość żywienia ma bezdyskusyjne znaczenie i to nie tylko dla pojedynczego psa, ale również dla następnych po tym psie ( suce ) pokoleń. Warto poczytać o tym co się działo z wilczarzami w okresie pierwszej wojny światowej, kiedy mięso było bardzo trudno dostępne na Wyspach Brytyjskich. Wilczarze obecnie nie są rasą tryskającą zdrowiem, mimo wielu wysiłków hodowców. Niektóre z problemów tej rasy to kardiomiopatia ( średnio co drugi pies i co trzecia suka ), nowotwory kości, skręt żołądka, epilepsja, niewydolność nerek. Decydując się na wilczarza na pewno warto zwrócić uwagę na zdrowych, długowiecznych przodków i ich rodzeństwo. Najdłużej żyjący wilczarz ( u A. Killyken-Doyla ) dożył 16,5 lat . Niestety obecnie często nie jest to nawet 7 lat. Pozdrawiam
-
Tiggy 1. Wilczarze są jak najbardziej psami rodzinnymi, choć mogą okazywać szczególne względy wybranej osobie. 2. Co do ruchu to jest to róznie, w zależności od wieku wilczarza, budowy i sprawności. Ogólnie można powiedzieć, że u dorosłego psa ruch powinien być regularny, zmożliwością swobodnego galopu przynajmniej przez kilka minut dziennie. 3. Wilczarz nie jest psem, na którym można zaoszczędzić. Potrzebuje wszystkiego w megailościach i dobrej jakości, zarówno w przypadku żywienia jak i leczenia. Wszelkie niedobory odbiją się bezlitośnie na jego kondycji i zdrowiu. Czy lepiej suche, czy lepiej domowe ? Różne są zdania na ten temat. Hodowcy, których cenię stosują w karmieniu zarówno szczeniąt jak i dorosłych psów znaczne ilości surowego mięsa z kośćmi. Ja karmię BARFem. 4. Tak, trymowanie co jakiś czas korzystnie wpływa na szatę wilczarza. 5. Zarówno suka jak i pies to wilczarze w pełnej krasie urody i temperamentu więc wybór należy do Ciebie. Suki zazwyczaj są mniejsze ale czasem bywa inaczej. Ja mam psa ale nie słyszałam od posiadaczy suk, by cieczki sprawiały szczególny problem, większy niż w innych rasach. 6. Wilczarz w doskonałej kondycji na pewno może przeskoczyć taki płot. ALE ... najpierw musi się dowiedzieć o tym , że to potrafi :wink: . No i oczywiście wszystko zależy od motywacji... U mnie płot jest niewysoki ale nigdy nie przyszło mojemu wilczarzowi do głowy żeby przez niego skakać. Najbardziej jest zainteresowany przebywaniem z nami. 7. Wilczarz to pies zrównoważony, spokojny, opanowany, czuły , kochający..dla swego pana jest w stanie zrobić wszystko. Dla kogo jest ten pies ? Wilczarz wymaga poświęcenia emocjonalnego, czasowego i finansowego. Wilczarz to pies tylko i wyłącznie dla miłośnika tej rasy. Kochajmy wilczarze !
-
Super, że się sprawa wyjaśniła ! Przede wszystkim trzeba zawsze szukać przyczyny - czyli diagnostyka albo Wet, który zna się na rzeczy. Najważniejsze ,że się wszystko skończyło dobrze. Pozdrowienia dla Ciebie i psiaka.
-
Też uważam,że pies często wie co mu potrzebne. Tylko my nie bardzo umiemy czasem to odczytać. Ale jeśli się bardzo chce i uważnie obserwuje, to pies potrafi przekazać wiele. Jest to cenne, bo psy kierują się intuicją ,którą my ludzie zatraciliśmy w dużym stopniu. Psy nie czytają co dla nich lepsze a co gorsze, nie kierują się zewnętrznymi opiniami. Słuchają swojego " głosu wewnętrznego ". który tkwi w genach od pokoleń. Ale nie jest łatwo zrozumieć te sygnały. Myślę, że na pewno nie warto ich lekceważyć.
-
Nie napisałam ,ze ma wiedzieć czy ma gorączkę czy nie , bez termometru. Napisałam, ze i bez termometru można poznać czy pies ma wysoką temperaturę. I ja to poznaję u swoich psów. Oczywiście nie namawiam do lekceważenia termometru. Co Cię w tym dziwi odnosiło się do tego, z czym się zgodziłaś w pierwszej części swej wypowiedzi :D Jasne,że pies może leżeć jak martwy bez wysokiej temperatury.
-
Flaire- i tu mnie zaskoczyłaś. Ja doskonale widzę co się dzieje z moimi psami. Wystarczy spojrzeć i dotknąc i wiem czy jest zdrowy czy coś się znim dzieje. A jak ma wysoka temperaturę to leży jak martwy. Co Cię w tym dziwi ?!
-
Przecież i bez termometru widać czy pies ma temperaturę wysoką czy nie. Daisunia- więcej konkretów. Zeby coś doradzić sensownego bez oglądania czy badania psa, trzeba mieć jak najdokładniejsze informacje.
-
Jesli ma ochotę na szynkę - to nie jest tak żle :D Nie napisałaś czy ma nada wysoką temperaturę i jest na antybiotyku-doustnym ?
-
Jeżeli nie je, chudnie i nie ma chęci do życia i ruszania się , to wszystkie dostępne badania krwi, ewentualnie USG brzucha i RTG płuc. Kroplówki zgodnie z wynikami badań. Jeżeli nie ma problemów biegunkowych , może spróbuj podać lekki rosół na skrzydełkach w niedużej ilości. a przede wszystkim diagnostyka na cito !! Do dzieła ! :D Flaire - pewna to ja nie mogę być ani jajek ani w ogóle niczego :D Ja uważam, że wartości odżywcze jajek nawet ze sklepu przewyższają ewentualne zagrożenia. Oczywiście myśleć trzeba cały czas. Ja nawet w sklepie szukam jajek z oznaczeniem -1- na skorupce , czyli hodowanych w warunkach najbliższych naturze.
-
Flaire- czy Ty sprawdzasz,czy każde jajko , które kupujesz jest przebadane w kierunku Salmonellozy...? Nie widziałam nigdy w sklepie nalepki na jajkach- jajka wolne od Salmonellozy. A co z innymi bakteriami, albo na przykład estrogenami ( nowotwory ! u ludzi i u zwierząt ) , których też nie brakuje w jajkach a nawet na jabłkach z globalnego przerobu ? Daisunia - rób co możesz,żeby postawić psa na nogi i wyjaśnić jaki ma problem. Na wystawy jeszcze zdążysz nie raz.
-
W Polsce kupuję jaja wiejskie od znajomych gospodarzy, którzy hodują kury dla siebie. Kury chodzą po łące a jaja są wprost bajeczne. ( Wiadomo, ze jajko leżące dłużej na półce sklepowej, choćby w lodówce , nie będzie miało takiej wartości i jest to oczywiste ) W USA chyba trudniej o takie jaja- więc może o koglu- moglu nie słyszeli. Jajo jest to produkt o najwyższej wartości biologicznej. Nawet w USA już przeszły do lamusa teorie o szkodliwości jedzenia jaj. To nie choroby są przyczyną obniżenia odporności tylko obniżona odporność prowadzi do różnych chorób. Sama dawałąm surowe żółtka psu, kiedy miał wysoką temperaturę i nie chciał NIC jeść i polecam ten sposób z własnych doświadczeń. Co słychać u psiaka ? Czy ma jeszcze podwyższoną temperaturę i co z wynikami ? Pozdrawiam
-
Na pewno lepsze są żółtka surowe. A o "koglu-moglu" słyszeliście dla rekonwalescentów ? Nawet ludzie mogą jeść surowe żółtko i przeżyć. :D
-
W Warszawie na bazarkach są do kupienia , np. przy Puławskiej -skrzyżowanie z Al .Lotników i Wałbrzyską. Tylko trzeba się targować ! Można zamówić lub kupować dorażnie. Tak samo przy Hali Mirowskiej. :D
-
Ważne też jaka jest morfologia- Hemoglobina,leukocytoza, hematokryt , rozmaz krwi, mocznik, kreatynina, elektrolity, glukoza. Dostaje antybiotyk to bardzo dobrze, jeśli po trzech dniach leczenia utrzymuje się wysoka temperatura należy rozważyć zmianę antybiotyku. Czy nadal nic nie je ? Pozdrowienia
-
Zamiast parzenia można też płukać w roztworze octu jabłkowego z wodą. Ja nie podaję łapek, bo moje psy puszczają po nich " smakowite bączki". Natomiast dostają bardzo dobre na stawy różne chrząstki, przełyki cielęce i wołowe, tchawice, kości kolankowe, mostki cielęce itp, które trawią bez żadnych "efektów ubocznych". Warto wspomnieć, że przy problemach ze stawami ( zwyrodnienia, bóle ..) obecnie coraz częściej zaleca się dietę bez zbóż , co przynosi znamienną poprawę.
-
Jeśli pies praktycznie nie je i ma wysoką temperaturę , powinien dostawać kroplówki- podskórnie lub dożylnie. Może wyniki badań krwi rzucą trochę światła. Ten szmer był w płucach czy w sercu ? A czy pies kaszle ? Czy było robione RTG płuc ? Może spróbuj podawać samo żółtko do jedzenia. Czy pies otrzymuje antybiotyk i jaki ? Na pewno wszystko skończy się dobrze . Pozdrawiam i życzę duuuużo zdrowia dla psiaka.
-
Jeśli chodzi o sterylność to cały świat jest niesterylny. Nie ma sensu zamartwiać się Salmonellą na jajkach, bo Salmonella czy Escherichia coli może być ( i jest ) wszędzie- na surowym kurczaku. na jajach, na zlewie, w lodówce, na podłodze itd. Również w workach karmy. Świat jest pełen różnych bakterii , parazytów i innych potworów. Problem powstaje najczęściej wtedy, gdy mamy do czynienia ze zbiorowym żywieniem i zbiorowiskami ludzi, np. przedszkola, stołówki i tam najczęściej dochodzi do masowych zakażeń. Przechowuje się tam duże ilości żywności i nie zawsze tak jak należy. To co nas chroni, i psy również , to silny, zdrowy system immunologiczny. Psy dodatkowo mają silne soki żołądkowe oraz krótki przewód pokarmowy, co stanowi dodatkowy atut w walce z zakażeniami. Są przystosowane do zjadania podpsutego mięsa, są przecież też padlinożercami, zjadają odchody itd. Jeśli ich system immunologiczny działa sprawnie, nie mają z takim pokarmem większych problemów. Wiele udokumentowanych w piśmiennictwie przypadków śmierci psów z powodu Salmonellozy lub zakażenia E.coli to były psy karmione komercyjną karmą . Tak często wygląda jej "sterylność ".
-
Dziękuję za wszystkie rady i podpowiedzi. Sugestie osób mających doświadczenie w temacie są dla mnie bardzo cenne. :D
-
Poczytałam trochę o Baypamunie-BPM. Jest immunostymulatorem niespecyficznej odpowiedzi immunologicznej ( wzrost produkcji m.in. interleukin, gamma-interferonu i róznych chemokin ). Stosuje się go np. w białaczce u kotów. Takie działanie immunostymulujące mają zawarte w nim inaktywowane poxvirusy. W USA jest niedopuszczony do stosowania ze względu na potencjalne zagrożenie chorobą szalonych krów ,ponieważ virusy namnażane są na bydlęcych nerkach . Badania sponsorowane przez Bayer AG ( producent ) mówią o dużej skuteczności preparatu. Badania innych ośrodków mówią o nieskuteczności. Jak to w biznesie bywa ... Sagittarius-czy masz moze pozytywne doświadczenia w stosowaniu BPM ? Albo może coś innego godnego polecenia i wypróbowanego... :)