Sprawa tych koszy, kupe najpierw zbieram w reklamowke, ta wiaze w supelek, i kto wie oprocz mnie co w tej reklamowce sie znajduje. Reklamowki sa dosyc bezpieczne.
Usmialam sie kiedys z meza, wzial psiaka na wieczorne siusiu, a psiak mu zostawil depozyt, maz na to byl nieprzygotowany i po powrocie do domu przekazal mi ze tam pod krzaczkiem jest cos do sprzatniecia, i ze rano to zrobi bo juz jest ciemno. A wiadomo jak jest rano, maz zaspany w kapciach na gole stopy, sfetr na lewa strone i psiak u boku ida pod krzaczek, i tylko slysze O k....a , co ze mnie za D...k, oczywiscie wlazl prawie ze golo stopa w depozyt. Po czym stwierdzil ze jak wchodzi sie kupe cudzego psa to jest inaczej, najgorzej jest wejsc w kupe swojego psa, bo wiesz ze to tylko twoja wina. Mial calkowita racje, a ja kuuupe smiechu.
Pozdrowienia
Malutka