Jump to content
Dogomania

Gosik71

Members
  • Posts

    464
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosik71

  1. Tylko że "strona nie istnieje" już od zeszłego tygodnia.
  2. No my już też po Krakowie :evil: To co się działo na naszym ringu to istna farsa!!!! Championy, interchampiony schodziły z bardzo dobrymi, a najlepszy pies zasuwał innochodem jak ta lala!!! Jakoś nie słyszałam o nowym wzorcu... Opisy też śmiechu warte, może ktoś zinterpretuje jedno zdanie z opisu mojego psa.... "ciemne, trochę otwarte oczy" :o - nie wiem czy ten pies zasypiał na ringu... a może miał chodzić z zamkniętymi.... Jak tak ma wyglądać sędziowanie... to ja to olewam :evil:
  3. [quote name='"nice_girl"']Dlaczego my nie mamy zagranicznego sędziego? Rasą polską corgi z pewnością nie są. 0X[/quote [color=blue]Jak ja Wam zazdroszczę tego sędziego!!!!! Nasze mają sędziowie o których w życiu nie słyszałam.[/color]
  4. Gosik71

    Poduszki łapek

    [color=blue]Tani i skuteczny sposób to smarowanie maścią tranową, odżywia opuszki, a zimą chroni i odżywia. [/color]
  5. [quote name='golden_owner']Robiac przerwy co godzine z 12h zrobi sie 15 - nie wiem juz co bardziej meczace dla psa: rzadszy postoj czy przedluzajaca sie podroz. Moj poprzedni pies uwielbial jazde samochodem, potrafil przejechac ode mnie nad morze (a mieszkam w Malopolsce) bez wysiadania - nie chcial nawet wyjsc z auta jak zatrzymywalismy sie zeby rozprostowac nogi. Obecny pies dlugo mial problem z jazda samochodem, ale juz jest ok i w zeszlym tygodniu jechal do Wroclawia non-stop 4.5h. Zyje i ma sie dobrze :)[/quote] [color=blue]Aż tyle podróż Ci się nie przedłuży, nie musisz stawać na godzinę!!! Wystarczy kilka minut by pies chwilkę pobiegał, napił się i ewentualnie jeśli chce coś zjadł i można jechać dalej. My robimy postoje co 100km jeśli jedziemy w dzień, pies się cieszy z każdej przerwy i wraca chętnie do samochodu. Jeśli jedziemy w nocy stajemy rzadziej, bo z reguły psiak smacznie śpi.[/color]
  6. [color=blue]Byliśmy w Zakopanem z psem w zeszłym roku, mieszkaliśmy na prywatnej kwaterze, gospodyni nie miała obiekcji do psa. Gorzej z chodzeniem z psem po Zakopcu, bo tam wiecznie pełno ludzi, na szczęście w okolicach kwatery mieliśmy piękną łąkę. Jeśli chodzi o wejścia na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego - niestety po wejściu do Uni psów wprowadzać nie wolno, chociaż.... bilety na teren parku sprzedają do 18-tej... 5 minut później weszliśmy z psem na teren parku, bezpłatnie, bez problemów. Fakt nie szliśmy w góry, nie wiem czy o tej porze chodzą strażnicy... ale na tamie na Bystrej byliśmy z psem[/color] :P
  7. [color=blue]Wczoraj faktycznie w Tychach już wczesnym rankiem nie dało się wytrzymać z gorąca, my z psami też tylko minimum spaceru i do domu. Ale po dzisiejszym nocnym deszczu psy z rana zaliczyły porządny spacer, a teraz śpią zdrowym snem... na balkonie!!! Cóż tam jest chłodniej, bo w domu jeszcze nie bardzo.[/color]
  8. [color=blue]Nie martw się, nasze psy również siedzą same jak jesteśmy oboje w pracy, okna mamy na południe w całym mieszkaniu, więc słońce nam to grzeje już od 10 rana dp prawie 20 wieczorem. Zamykam okna i zaciągam zasłony, wtedy w domu jest niższa temperatura. Spacery w południe ograniczamy do minimum, a na dłużej chodzimy wczesnym rankiem i późnym wieczorem.[/color]
  9. [color=blue]Niektóre psy biorą to jako przednią zabawę - łapanie wody, jeśli faktycznie bierze to za zabawę to chyba nie ma przeszkód. Ale jeśli pies ma naprawdę mocno nagrzane ciało, to też należy uważać, żeby nie dostał jakiegoś szoku.[/color]
  10. [color=blue]Przeważnie wkłuwa się to paskudztwo w miejsca gdzie jest najmniej sierści (pachwiny, okolice pyska, łapy) ale nie ma reguły, wszędzie może znaleźć miejsce.[/color]
  11. [color=blue]Fakt, że u któregokolwiek innego mojego psa nie odważyłabym się tego zrobić, to jest jedyne stworzenie w domu z którym można zrobić wszystko. Jeśli chodzi o wypluwanie przez kleszcza toksyn, to z tego co ja wiem, robi to gdy zostanie czymś posmarowany i zaczyna się dusić. Rewelacyjny artykuł o kleszczach jest na portalu weterynaryjnym VetServis.[/color]
  12. [color=blue]Ja przeszłam przez udar z moją nieżyjącą już suczką, i nie było przyczyną słońce, ani intensywny bieg, byliśmy na spacerze w parku, było już po godź.19 i jedyne co było to potworna duchota, w naszym przypadku to było przyczyną udaru, zauważyłam że suka zaczyna się chwiać na nogach i tak jakby coś próbowała wypchnąć językiem z pyska. Miałam tyle zdrowego rozsądku że prosto z parku zaniosłam ją do lecznicy... Wet powiedział że mogłam nawet wrzucić ją do zimnej wody, bo u niej temperatura przekroczyła 41 stopni!!! Dostała zastrzyki, na wzmocnienie pracy serca i krążenia, okłady z lodu i dopiero potem wróciliśmy do domu, gdzie dalej walczyliśmy o zbicie temperatury. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.I jeszcze jedno co nam utrudniało ratowanie - suka nie chciała się napić, a wlewanie w takim przypadku wody do pyska np strzykawką mogło się skończyć zachłystowym zapaleniem płuc. Czasem poprostu nie da się tego uniknąć, nawet w domu pies może dostać udaru. Dlatego latem trzeba bardzo uważać na swoje. My w upały co chwilę moczymy psom głowy, lub siedzą w domu z mokrymi ręcznikami na głowach.[/color]
  13. [color=blue]Mojej suni wbił się kiedyś kleszcz w powiekę, zauważyłam go zaraz ale ciężko go było wyciągnąć bo jeszcze był nie opity, i niestety się urwał. Dzwoniłam do weta - powiedział "wyciągnąć za wszelką cenę" - kazał wyskrobać igłą, cokolwiek, żeby nie doszło do właśnie stanów zapalnych, dodał że jak sobie nie poradzę, mam znią przyjść, to natnie to miejsce i od razu wyczyści. Na szczęście moja sunia należy do bardzo cierpliwych, więc udało mi się to poprostu wyskrobać, a po kleszczu nie ma śladu.[/color]
  14. Gosik71

    Alergia?

    [color=blue]Psy uporczywie kichają podcza zwykłego kataru (w przypadku mojego psa tak było) - pomogło podawanie czosnku w tabletkach i Rutinoscorbinu.[/color]
  15. [color=blue]Czekamy na wieści, sama jestemc iekawa co to było za paskudztwo.[/color]
  16. [color=blue]Ja się też zaczynam wahać.... nie znam sędziego... nazwisko gdzieś mi się o uszy obiło, ale nie wiem jak sędziuje[/color] :-?
  17. Gosik71

    Zakopane 2005

    [color=blue]Głoście się dziewczyny - tam jest naprawdę fajnie na wystawie. No i oscypki są..... świeże i autentyczne a nie jakieś podróby[/color] :eating:
  18. Gosik71

    Zakopane 2005

    [color=blue]Wprawdzie sędziny nie znam, ale chyba się pokusimy na tą wystawę, podobają mi się wystawy w Zakopanem. W zeszłym roku przy okazji wystawy spędziliśmy tam 3 dni!!![/color]
  19. Gosik71

    Wołowina??

    [color=blue]Jeśli wołowina jest naprawdę świeżutka, można troszkę surowej podać ale zmielonej z odrobiną oleju - psiak będzie zachwycony!!![/color]
  20. [color=blue]Napewno psy ras dużych są bardziej podatne na tego typu schorzenia. Dlatego jedzenie należy dzielić na kilka posiłków dziennie by nie przeładować narządów. Tu sytuacja wygląda poważnie, więc faktycznie konkretne badania są bardzo wskazane, by znaleźć przyczynę, może zmiana diety, może karmi psa po intensywnym spacerze, co też nie jest wskazane. Ja z przypadkiem wzdęć u jednego mojego psa spotkałam się raz, było to późnym wieczorem więc zaraz dzwoniłam do weterynarza, dodam że nie miał powiększonego brzucha ale za to twardy jak kamień. Lekarz polecił podać pół tabletki No-Spy (dla większego psa pewnie cała tabletka) wlewać do pyska łyżeczką ciepły rumianek lub szałwię i robić ciepłe, wręcz bardzo ciepłe okłady na brzuch. Przy okazji okładów masowaliśmy to brzuszysko, i po pół godziny już było lepiej. Pies miał brzuch pełny gazów i do rana było po sprawie. Życzę powodzenia!!![/color]
  21. [color=blue]Mojemu szetlandowi w wieku 6 miesięcy również zaczęło dziać się z oczami coś niedobrego, byliśmy u weterynarza i również stwierdzono grudki trzeciej powieki i polecano zabieg, którego panicznie się bałam - jakby na to nie patrzeć z okiem nie ma żartów. Najpierw jednak spróbowałam też świetlika w kropelkach, stosowałam 2 razy dziennie przez okres 2 tygodni, potem tydzień przerwy i na nowo 2 tygodnie zakrapiania. Po tym czasie wszelkie wycieki z oczu ustąpiły, byliśmy na kontrolnej wizycie - nie ma grudek. Pies ma już 7 lat i zdrowe oczy. Czasem warto wstrzymać się od zabiegów a nawet od antybiotyków, bo leki homeopatyczne nieraz działają cuda.[/color] [color=red]UWAGA: KROPLE ZE ŚWIETLIKA SĄ WAŻNE PO OTWARCIU TYLKO 7 DNI!!! PO TYM CZASIE NALEŻY RESZTĘ WYRZUCIĆ I KUPIĆ NOWE!!![/color]
  22. [quote name='Matagi']Akity sędziuje p.L.Jancik ,czyli nie zmieniony sędzia :P[/quote] [color=blue]To jest sędzia od chartówm zwraca uwagę największą na ruch! Dziewczyny miniówki i powygrywcie[/color] :wink: [color=blue]Potwierdzi mi ktoś tą obsadę na szetlandy?[/color]
  23. [color=blue]A prawda to że p.Semik potwierdziła przyjazd i będzie oceniać sheltie?[/color]
  24. [color=blue]Ja wręcz przeciwnie, uważam że p.Redlicki zna się na psach. Już od blisko 14 lat jeżdżę na wystawy i zawsze chętnie oglądam jego pracę na ringu, czy jako widz czy jako wystawca. Każdą ocenę uzasadni, zawsze ma czas zamienić słówko z każdym wystawcą na ringu, dzieli się nawet drogocennymi radami, a przy tym jest prawdziwym gospodarzem ringu. To samo odnosi się do jego żony, wystawiałam u niej psa już 3 razy i uważam że ma "oko" do tego i spore wyczucie. Przede wszystkim zwraca uwagę na ruch psa - nawet mój pies kiedyś u niej przerżnął, bo zamiast ładnie chodzić podczas porównania oglądał się za suką - bynajmniej nie miałam do niej o to żalu.[/color]
  25. [color=blue]My jedziemy z Juniorem...[/color] :D
×
×
  • Create New...