Gosik71
Members-
Posts
464 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gosik71
-
Jeśli ktoś nie ma czym jechać, to my mamy miejsce w samochodzie dla jednej osoby i nie dużego psa. Wyjeżdżamy w piątek w nocy i jedziemy na Nowy Sącz z Tychów, na granicę w Piwnicznej - możemy kogoś zabrać po drodze jak nie może podjechać. Wystawiamy się w sobotę i w niedzielę to napewno, nie dostałam jeszcze potwierdzenia z klubówki (zgłoszenie wysłałam późno) ale jak dojdzie to wystawiamy się też w poniedziałek. Czyli wracamy w zależności od klubówki, albo w niedzielę albo w poniedziałek zaraz po wystawie. Prośba do wszystkich którzy są obcykani na Węgrzech - ile kasy trzeba zabrać???? Czy na miejscu można załatwić gdzieś jeszcze noclegi (i za ile?) bo jak narazie to... będziemy chyba spali w aucie! Dzięki za wiadomości z góry!!!
-
Racja, faktycznie Czesi mają niesamowicie dużo i taniej niż u nas przeróżne "psie" bibeloty... pomijając już same akcesoria dla psów, ale można na miejscu np zamówić naprasowywankę na bluzki, pozłacaną biżuterię z wszystkimi rasami psów, łańcuszki z wisiorkami, u nas nawet połowy takich bajerów nie ma, a jak coś jest to za drogie. Jeśli chodzi o atmosferę czeskich wystaw, szczerze mówiąc bardziej mi przypadły do gustu wystawy na Słowacji, ale to jest tylko moje zdanie... Pozdrawiam!!! :D
-
To się narażali tylko na dodatkowe koszty, tak choćby nie wiedzieli ile potrzebują nagród :roll: Nam nagrody nigdy nie zabrakło, ale i tak zdarzają się niedociągnięcia różnego rodzaju, tak jak wszędzie :wink:
-
Witaj, my byliśmy już kilka razy na wystawie w Czechach, niby niczym się specjalnie nie różnią od naszych. Dokumentację odbiera się po przyjeździe, należy iść do sekretariatu z potwierdzeniem (ewentualnie opłacić wystawę, jeśli nie zrobiło się tego wcześniej), tam dostaniesz całą teczkę, którą na ring oddasz dopiero jak pójdziesz z psem do oceny. Z ringu schodzisz z kartą oceny i dyplomem - jeśli masz I miejsce i jakieś wnioski, to musisz iść do odpowiedniego punktu wystawy, tam dostaniesz medal (tylko za I miejsce) a za CAC, CACIB jakieś rozetki, czasem medale, i tam mogą Ci potwierdzić zdobyte wnioski, czy tytuły, wpisując je do rodowodu. Oczywiście możesz spokojnie wyjść z terenu wystawy tuż po ocenie, a nawet nie czekać na finały. My w zeszłym roku mając BOB-a nie doczekaliśmy na wybory BOG w Nitrze na Słowacji, bo szło to z okropnym opóźnieniem a nam już nie chciało się czekać. To chyba tyle po krótce, jak o czymś zapomniałam to dopiszę... Pozdrawiam!!!
-
kto ocenia szetlandy? Wie ktoś może? Niciewicz czy Dostal?
-
Ha,ha, ha, no to może i w Brnie się spotkamy.... :wink:
-
A gdzie mieszkasz, jesli wolno spytać :P
-
To wnioskuję że macie collie?????? Poczekamy, może gdzieś uda się dowiedzieć czegoś więcej, potem zadecydujemy - jedziemy albo rezygnujemy :D A w grupie zawsze raźniej...
-
Z mojego doświadczenia wiem że praktycznie tylko u nas jest takie wariactwo przy ringu dla owczarków niemieckich. Jeżdżąc na wystawy za granicę, jeszcze nigdzie się z tym nie spotkałam. Np w listopadzie w Nitrze owczarki niemieckie wystawiały się w hali 2 raingi dalej od nas - uwierzcie że nawet nie wiedziałam że one tam są. psy były spokojne, zrównoważone i pięknie się reprezentowały. Kiedy zwróciłam wkońcu na to uwagę, jeden słowacki hodowca powiedział "u nas nie wolno tak wystawiać jak w Polsce"!!! U nas niestety coraz częściej spotykam się z sytuacją że owczarki niemieckie są wystawiane w pobliżu ringów innych ras psów. Nikt mi nie wmówi, że ciągłe wrzaski, gwizdy i piski nie denerwują innych psów, psy stają się niespokojne i ciężko potem takiego psa pokazać. Nawet zachowanie samych owczarków niemieckich pozostawia wiele do życzenia, są agresywne, wiecznie ujadające - pytam się gdzie jest to ich szkolenie??? Czy wyszkolony i ułożony pies tak się zachowuje??? Ktoś już tu wspomniał że są poprzywiązywane do drzew, i faktycznie jak tak siedzą z mordem w oczach to strach koło nich przejść! W Rzeszowie w hali owczarki niemieckie były wystawiane koło ringu dla pasterskich, jeden owczarek napadł na collie, ale OPR jeszcze się dostał włascicielowi collie! Z całym szacunkiem, collie to nie jest pies agresywny i przechodząc nic temu psu nie robił, bo byłam tego świadkiem. My po 2 godzinach oczekiwania na ocenę, mieliśmy już serdecznie dość tego ciągłego hałasu, robiło się coraz tłoczniej, bo owczarki niemieckie nie należą do grupy nielicznie wystawianych psów, a dodać do każdego psa 2 wrzeszczące osoby, to można sobie wyobrazić nasze samopoczucie i zachowanie już potem naszych psów! Owczarki te powinny mieć swoje osobne wystawy, jeśli organizatorzy nie są w stanie wyodrębnić jakiegoś odległego miejsca od reszty ringów, powinni się nad tym zastanowić... Oprócz wystawców są jeszcze ludzie zwiedzający wystawę, płacą bilet wstępu żeby coś zobaczyć, między innymi owczarki niemieckie, a nie wchodzą tam po to by zostać staranowanym przez wystawców tych psów! A powyższy link jednak udowadnia, że bez takiego cyrku też można psa pokazać.
-
Chcielibyśmy jechać, ale to wszystko zależy od tego jaka będzie obsada sędziowska... :lol: jeszcze jest sporo czasu, więc można poczekać z ostateczną secyzją. Jakby się ktoś dowiedział o obsadę sędziowską na I grupę to bardzo proszę.... LoveStorm - jak narazie nie mamy pasażerów na tą wystawę, więc jeśli nie masz zbyt dużego psa (żeby nie zjadł naszego szetlanda :wink: ) to nie ma problemu, zawsze to taniej jak jedzie więcej osób i z reguły zawsze ktoś z nami jedzie. Tylko czy będziemy się wystawiali w ten sam dzien????? Savannah i wszelkie wieści o wystawach w Niemczech są mile widziane :D Pozdrawiam wszystkich!!!
-
Tylko że ta niemiecka strona jest tak skomplikowana, że zawsze mam problem ze znalezieniem tam czegokolwiek
-
Dzięki, wszystko mam, oprócz obsady sędziowskiej...
-
Czy ma ktoś jakieś informacje o tej wystawie? Oplaty, zgłoszenia i obsada sędziowska na I Grupę...
-
Najlepsza wystawa międzynarodowa w Polsce - do konca roku 2008????
Gosik71 replied to Marek z Gromem's topic in 2008
Ja po kilkunastu latach jeżdżenia na wystawy, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że najbardziej podobają mi się wystawy organizowane we Wrocławiu, zawsze na dużym obszernym terenie, czy to w Partynicach na terenie torów wyścigów konnych, czy też na Stadionie Olimpijskim. Opole faktycznie też ma niezłą wystawę na Okrąglaku, ale np Katowice... w Spodku jest za ciasno, pomimo tego że wystawa jest rozciągnięta do 3 dni. Nie lubię gdy ludzie chodzą po psach i plecach! -
Najlepsza wystawa międzynarodowa w Polsce - do konca roku 2008????
Gosik71 replied to Marek z Gromem's topic in 2008
Ja po kilkunastu latach jeżdżenia na wystawy, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że najbardziej podobają mi się wystawy organizowane we Wrocławiu, zawsze na dużym obszernym terenie, czy to w Partynicach na terenie torów wyścigów konnych, czy też na Stadionie Olimpijskim. Opole faktycznie też ma niezłą wystawę na Okrąglaku, ale np Katowice... w Spodku jest za ciasno, pomimo tego że wystawa jest rozciągnięta do 3 dni. Nie lubię gdy ludzie chodzą po psach i plecach! -
Szetlandy są psami bardzo inteligentnymi i pojętnymi, bardzo żywe i skore do zabawy, a przy tym uwielbiają "współpracować" ze swiom właścicielem. Zrobią wszystko by się przypodobać swojemu panu. Jest jeden warunek - żadnego krzyku, żadnego klapsa, nic na siłę, bo osiągnie się skutek wręcz odwrotny!!! Dobrocią i nagrodami, a przede wszystkim nagrodami można osiągnąć doskonałe efekty wychowawcze. Uczą wszystkiego się w lot. Nie zgadzam się z tym, że niby są hałaśliwe - odpowiednio od małego wychowany, nie sprawi nikomu kłopotu. Sheltie to pies dla każdego, czy dla osoby starszej, samotnej a nawet dla dziecka. Może mieszkać nawet w niedużym mieszkaniu, pod warunkiem że zapewni mu się minimum jeden porządny spacer, gdzie będzie się mógł do woli wybiegać.
-
Witam wszystkich miłośników szetlandów! U nas są 3 szeltusie - najstarsza Winga ma 11 lat, jej syn Denis ma 7 lat, mama z synusiem są śniade. Jest także najmłodszy dwuletni tricolor Junior, wszystkie przekochane. Do niedawna była jeszcze z nami śniada Berenika, niestety choroba i wiek nieubłaganie nadeszły, i trzeba było podjąć najtrudniejszą decyzję. Pozdrawiam!!!
-
Do Szilvasvarad jedziemy też my z naszym szetlandzikiem. Na Węgrzech jeszcze na wystawie nie byliśmy, więc najwyższy czas zacząć.