Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. byłam wczoraj u weta, bo: 1. Kapslowi coś utkwiło między palcami w łapce i 3 razy pogryzł moją mamę jak próbowała mu to wyjąć- coś było przyklejone, wet to wyjął, ale Kapsel piszczał jak porąbany, podrapał mnie aż mam sińce, a moje psy piszczały solidarnie z nim ;) 2. Fox ma chore oczka, dostał kropelki 3. Ofik pojechał po swoją chwilę prawdy.... SCHUDŁ!!!! całe 300 gram!!!!!!!!!!!!! Wet mów-ooo, sporo, a ja na to- ale w 2 miesiące?????????? wet- no to nie tak dużo ;) ale- efekt widać, każdy to potwierdza, miski stoją 2 razy dziennie, a ze te koczkodany sie miejscami zamieniają... uparli się i już!c staram się nad nimi stać i pilnować ale czasem siła wyższa ;) i muszę odejść na chwilę, wracam a panowie już przy nie swoich korytkach :) Ania weszła w etap kucyków pony. o rety! ile tego jest! a dzisiaj wstała, zakręciła się, stwierdziłą, że chce zjeść jajo, a jak je gotowałam, to doszła do wniosku, ze sie nei wyspała, wróciła do pokoju i śpi :) biedna mała, rzeczywiście chora! z okazji rocznicy rodziców przygotowałyśmy z mamą film o tacie. wykorzystałyśmy jedynie 299 zdjęć ;) wyszło rewelacyjnie! :) wszyscy goscie jak oglądali to płakali ze wzruszenia :) i wszyscy śmiali się z wąsa, który kiedyś nosił mój tata :D a Milena montowała całość przez tydzień :) warto było :)
  2. obejrzałam i się zachwycam :) a propos przepisów, ja zawsze obgotowuję makaron do lasagne, choć niby nie trzeba, ja uważam, że trzeba :)
  3. Ania mi ostatnio powiedziała, ze jestem "taka okropna i taka obrzydliwa" i jeszcze "taka głupia, bo mi przeszkadzasz i nie rób mi tak!" a było to w samochodzie, w drodze do zoo i nic jej nie robiłam ;) zapytałam, czy nauczyła sie tak brzydko mówić w przedszkolu, a ona powiedziała, ze to tata ją tak nauczył... :) jak ją wołam odpowiada: za chwilkę i znowu jest chora. jej nawet nie ma kiedy próbować uodpornić czymkolwiek :( a Jonatanowi muszę zrobić badanie pozoimu witaminy d3 we krwi. po ostatnim podaniu witaminy dostał 4-dniowego zatwardzenia i bólu brzuszka-KOSZMAR! ja mu juz tej witaminy nie podam na nasze wakacje zapowiadają w Bułgarii deszcz, oby sie mylili Moi rodzice mają dziś 30 rocznicę ślubu. Wczoraj była impreza rodzinna, było tyyyyle jedzenia! :) i błogosławieństwo Jonatana w kościele- bardzo fajna uroczystość, miałam okazję założyc coś innego niż dżinsy! :)
  4. my też kiedyś latem znaleźliśmy kociątka :( w nocy, na kocyku je "dobroczyńca" zostawił :( nie było wtedy weterynarza, którego mozna w nocy wezwać, wiec zawieźliśmy je do schroniska- tam nam powiedzieli, że zaraz rano weterynarz je uśpi :( też je larwy jadły:( wracaliśmy z imprezy i pojechaliśmy taksówką... niezły hardcore to był, ehhh :(
  5. ale Egipt z dziećmi to tylko hotel w Hurgadzie i tyle :) zero zwiedzania. Chorwację pamiętam z dzieciństwa i bardzo chcemy tam pojechać, ale nie mamy czym :) a do Turcji też paszport potrzebny- więc nie wiem kiedy tam polecimy ;)
  6. my ostatnie wakacje mieliśmy 7 lat temu :) lecimy do Burgas a hotel w miejscowości Kiten a wycieczka z biura triada. Chyba byśmy się pokusili nawet o ten Egipt ale... problemem było znaleźć wolny czas, żeby jechać złożyć wnioski o paszporty! a dowody dzieciaki mają. Ulka, Młoda pewnie przegra całe wakacje w tenisa :) ja nie grałam już wiele lat i nie wiem co by było na korcie... pewnie by mnie znieśli ;) na noszach. kręgosłup mnie boli jak nie wiem co! A Paweł ze swoim rozgarnięciem mi go dobija- bo muszę co chwilę sama sobie montować fotel w samochodzie, mogę 6 razy przypomnieć a on i tak zapomni. Zapomina pakować wózek do auta i takie tam... a dzisiaj boli go ucho więc... bez kija nie podchodź :D Ostatnio Paweł miał cały dzień obrony magisterek ( wystawia 2 za swoje pytania! nie wiedziałam, ze on taki surowy ;) ) i w pewnym momencie stoi przed budynkiem, podchodzi do niego student i pyta-już po obronie? no już po... i jak było? a tak różnie, raz lepiej raz gorzej... no ale powiedz cos wiecej. więcej-postawilismy kilka trój, czwórek a nawet były piątki. o jej! to pan prowadzący???? :D
  7. a tutaj tekst Jeleny: Nieśmiały uśmiech i dwa szybkie merdnięcia ogonem. To 3-letni Martin dopomina się o porcję głasków. Gdy tylko ktoś przechodzi koło boksu, Martin już czeka, by się z nim przywitać. Wszak jest dobrze wychowany i wszystkich darzy sympatią, bez różnicy czy są dwunożni, czy czworonożni. Nie ma drugiego tak przyjacielskiego psa w całym schronisku. Z każdym chce zawrzeć znajomość, nie wchodzi w spory z psiakami, z ludźmi zawiera sojusze. Bardzo przydałby mu się ktoś, z kim Martin zaprzyjaźniłby się na resztę swojego psiego życia. Ktoś, kto odwzajemniłby z chęcią uczucie, kogo psiak nie musiałby się dopraszać o głaskanie, przytulanie. Szukasz wesołego, wiernego przyjaciela? Przygarnij Martina, odmień jego los, żeby był psiejski-czarodziejski! :)
  8. my braliśmy pod uwagę głównie to, ze mamy dzieciaki, więc piasek i basen to podstawa ;) na zwiedzanie się nie nastawiamy tylko na totalny reset z wiaderkiem i łopatką ;) myślę, że dla Pawła taki tydzień to będzie szok- on pracuje 7 dni w tygodniu, i baaaaardzo potrzebuje trochę odetchnąć, choć oczywiście w szkole robili ogromne problemy z przełożeniem zajęć, na szczęście sie udało :) właśnie wyjęłam z Ofcia kleszcza :mad:
  9. mnie sie marzyła plaża :) na siłę nas chcieli wysłać do Egiptu, bo ceny teraz atrakcyjne, ale póki co zadowolimy się Bułgarią :) Chcieliśmy Chorwację, ale okazuje się, że nie ma bezpośrednich lotów z Polski a żeby jechać samochodem, to trzeba samochód mieć, a naszą skodzinę trudno samochodem nazwać, niestety ;) po mieście jeździć sie da, za miasto- strach ;) Dziękujemy za odwiedziny, ja też nie narzekam na nadmiar czasu, no i ten internet... W sobotę Warszawa jakby zamarła, musiałam jechać do centrum i było ZERO ludzi a miejsc parkingowych wolnych więcej niż w jakiekolwiek święta! W Rembertowie trafił nam się Dzień Rembertowa z fajnym festynem- zauważyłam, ze rządzą obecnie pistolety na bańki mydlane, szczekające pieski i kolorowe peruki ;) Ania wyskakała się po dmuchanych zamkach i pojeździła na karuzeli na największym koniu. Na podłodze w kuchni mam wymalowanego złego "wodite" czyli kosmitę :D trochę zajęło mi dojście do tego czym ten wodita jest ;) ciekawe jak szybko zejdzie, bo tym razem to nie był zmywalny flamaster... Ania sama dobiera sobie stroje, my się już z nią nawet nie kłócimy, nie ma sensu tracić energii, a dziś okazało się, że to nie jedyny jej talent ;) ustawiła krzesła w kuchni w rzędzie, zapowiedziała przedstawienie dla mamy i taty, usadziła nas na konkretnych krzesłach ( specjalnie obudziła Pawła, żeby przyszedł) po czym... zeszła ze sceny :D normalnie awangarda pełną gębą :D a my do jutra jak nic będziemy sie zastanawiać co autor miał na myśli ;)
  10. o, nadal nikt do nas nie zajrzał... :mad: w końcu się obrazimy ;) nie mogę uruchomić worda, to tutaj sobie napiszę ;) Łaciaty jak krówka i bardzo towarzyski! Młody pies, mix amstaffa trafił niedawno do schroniska. Psiak choć młody, był juz mocno zaniedbany i wychudzony. Życie od początku go nie rozpieszczało. Ale... znalazł się ktoś, kto go rozpieścić postanowił! W schronisku pojawiła się dobra wróżka-wolontariuszka, która zabrała psiaka na spacer i troche go poznała. Dzięki temu wiemy już, że łaciatek to wulkan energii, któremu potrzebna jest przestrzeń do jej spożytkowania, a jak wiemy schroniskowy boks temu nie służy. Psiak nie reaguje agresją, ani na inne psiaki, ani na obce osoby, uwielbia towarzystwo ludzi! Skacze na człowieka i ciągnie na smyczy- ale to są rzeczy, które szybko uda się "naprawić"- potrzebny tylko dom, który będzie chciał psiaka pokochać i z nim pracować. Piesek znaleziony został w Jedliczu. W schronisku został wykastrowany, zaszczepiony oraz odrobaczony. jak coś dopiszę, to wyedytuję post Wdzięk, uroda, klasa a do tego wspaniały charakter! To nie opis rasowego wystawowego psa, a kochanej suczki Emilii, która w maju 2011 trafiła do mieleckiego schroniska. Niestety nic nie jestw stanie uchronic psa przed ludzką głupotą i nieodpowiedzialnością. Emilia błąkała się po ulicach Ostrowca i stamtąd przyjechała do Mielca. Jest dużym i silnym psem, przy czym nie wykazuje agresji. Pozytywnie reaguje na nowopoznane osoby. Pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Będzie cudowną towarzyszką wędrówek, można z nią i pobiegać i spokojnie spacerować. Emilia jest radosna i pełna nadziei na lepsze jutro! Nie pozwólmy jej tego stracić. Każdy kolejny dzień w schronisku powolutku tę nadzieję i radość zabiera. Domku Emilii, gdzie jesteś??? Emilia jest zaszczepiona i odrobaczona, przed adopcją zostanie wysterylizowana.
  11. i co? nie tęsknicie za nami? no pięknie!!!! i tak Wam napiszę co u nas ;) ale bardzo w skrócie, bo teraz dla odmiany nie mam stałego internetu, do wtorku każą czekać na serwisanta, porażka! Ania i Ofik są super duetem- przeciągają się zabawkami jak równy z równym, choć nadal Ofik jest silniejszy. Co rano jak Ania sie obudzi i krzyczy, ze wstała i Ofik ( nadal zwany Bingo) i Fox ( zwany Foczkiem) biegną ją wycałować :) Ania i Ofik nadal molestują wspólnie kota i choć w trakcie tych "zabaw" Amelia ma nieciekawą minę, to wcale im nie ucieka, a czasem ich prowokuje ;) mam masę filmików i zdjęć- czekam na internet niestety, żeby załadować na serwer. Jonatan jutro kończy 4 miesiące, miewa czasem kolki, kupki nadal baaardzo luźne, ale ogólnie jest zadowolony i uśmiechnięty :) ślini się jak bokser ;) od 3 dni chwyta zabawki, niesamowicie gaworzy :) pięknie trzyma główkę, wszyscy myślą, że ma jakieś 6 miesięcy :) Nina mojej siostry kończy jutro 2 miesiące a głowę trzyma prawie tak jak Jonatan!!! :) no i waży niewiele mniej, bo J 7 kg a N 6... Pawłą na dłużej zobaczymy chyba dopiero w przyszłą sobotę, bo jak wraca do domu to już jest noc, po pracy jeździ codziennie do mamy do szpitala- mama ma guza na płucu i w poniedziałek ma operację. Na szczęście w niedzielę przyjedzie Pawła tata, żeby się nią zająć po operacji, bo mimo najszczerszych chęci Paweł nie da rady a ja mam 2 małe powody, które z dala od szpitali mnie trzymają. Dzisiaj nawet do mamy nei zajrzy, bo po pracy musi jechać na uczelnię. Jeden duży plus- zmusiłam Pawła do zorganizowania czasu i pracy tak, że w czerwcu lecimy na tydzień na prawdziwe wakacje! :) na 2 oczywiście nie mógł sobie pozwolić. 2 tydzień może sobie dołożymy w sierpniu lub wrześniu- marzy mi się wycieczka do UK w odwiedziny do Pawła siostry :)
  12. nie ma mnie i nie ma , ale myślę o Was, co słychać? :)
  13. wysłałam na konto Alfika 150 zł z bazarku ubraniowego :)
  14. wysłałam na konto Margo 150 zł z bazarku ubraniowego :)
  15. hahahahaha, zauważył?i nie skomentował? dobre sobie! :D mąż mojej koleżanki, zanim został mężem, był łaskaw zauważyć, że przyszłą małżonka wróciła z wieczoru panieńskiego w... nie swoich majtkach!!! :) panna młoda przeżyła szok- bo pan młody pojęcia nigdy o jej majtkach nie miał ;) a tu nagle w środku nocy budzi sie i widzi, ze inne... :D najlepsze jest to, że rano... tej rozmowy nie pamiętał!!! :) a majtki były rzeczywiście nowe- prezent od koleżanek :)
  16. kolejny szczyt romantyzmu: wraca mąż do domu po 12 godzinach i na wejściu słyszy- nie próbuj mnie przytulać, właśnie zostałam szczodrze obrzygana... mam nadzieje, ze za miesiąc Jonatan skończy ulewać. Jak go zęby nie swędzą to jest takim wesołkiem, że pomógłby każdemu lep-iej niż prochy na depresje :) Amelia wyprowadziła się na strych- do sauny. Fox jest wesoły i normalny, źrenice reaktywne- nie wiem po co był ten atak tydzień temu :( Ofik ma kilogramy starej sierści- nie mogę znaleźć jego zgrzebła, wiec wyczesuję go... grzebykiem dla dzieci :D Ofik widzi w Ani coraz większego człowieka=potencjalnego smyracza :) Aniu, jakie mama ma oczy? Brązowe. A Ty? Różowe :D Ania, jakie lubisz lody? Różowe :D Aniu, kto wybierał w sklepie papier toaletowy? Ja. A czemu wybrałaś ten? Bo różowy jest :D aha- Bingo jest bardzo biedny, nie ma nogi i mieszkał w schronisku- a jemu w to graj! Ania sie pochyla, przytula i głaszcze, a on robi smutny wzrok i cierpliwie "znosi" te zabiegi... :D
  17. mój czas przyspieszył kilkukrotnie... szczyt romantyzmu- poranny pożegnalny buziak... nad pieluchą pełną kupy!!!! ale jaka radość- kupa okazała się wybawieniem- ból brzuszka minął natychmiast! :)
  18. oj ta Maja... kiedy polubi aparat? :)
  19. filmik niezły :) Margo chętnie by kotka schrupała ;) biedne uszka :( kiedy to się skończy?
  20. Ofik do nas trafił także za studenckich czasów :) Balbinka śliczna a łapka o wiele lepsza :)
  21. pamiętam, że pisałam dla Martina tekst ogłoszeniowy, i Jelena chyba też, jak odzyskam swój komputer to poszukam i wkleję :)
  22. a ja 6 czerwca 8 lat temu poznałam swojego męża :)
×
×
  • Create New...