eloise
Members-
Posts
7795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eloise
-
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
dla mnie ślub też był ważny, pewnie z tych samych powodów, które wymieniła anciaahk. Tylko bez tradycji i koronek :) Nasz ślub był super- 2 razy musiałam przysięgać uległość mężowi :D cały kościół rechotał :D primo- bo tak cicho przysięgałam ;) secundo- bo wszyscy tam mnie znali i wiedzą jak jestem uległa z natury :D 2 lata temu trafiły nam się aż 4 śluby w 2 miesiące- najpierw moja siostra- po cywilnym był obiad dla najbliższych a wieczorem szaleliśmy ze znajomymi w klubie ( ola zaprojektowała sobie sama jedną z sukienek, drugą jej koleżanka), potem byliśmy na tragicznym wiejskim weselichu z tragiczną kapelą i żenującymi zabawami. Koszmar. Za to 3 wesele było super! Świetna muzyka, super jedzonko i kilka świetnych i zabawnych zabaw, wytańczyłam się i uśmiałam za wszystkie czasy :) 4 wesele wspominamy niechętnie za to panna młoda na zawsze pozostanie w naszej pamięci ;) pokażę Wam dlaczego, tylko poszukam fotek :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Paweł wczoraj powiedział Ani, że ma kupę piasku w butach :D kupę pieska???? :D musiał tłumaczyc różnicę- zrozumiała! ;) -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
zatkało mnie! Murka! Wyglądałaś fantastycznie :) ale rzeczywiście nie do poznania! :) ja uwielbiam się malować, lubię różowe lub czerwone paznokcie i lubię mieć okazję żeby się pomalować, bo na co dzień tego nie robię-lubię też swoją twarz bez makijażu. Wyglądam młodo, to geny mamusi ;) więc nie martwię się, że sobie zniszczę buzię. Natłok obowiązków mnie trochę przytłoczył- wczesniej bardzo kombinowałam z kolorami i różowo-pomarańczowe oko lub zielono-niebiesko-fioletowe to był u mnie standard :) ślubne pazury były prezentem od mojej siostry ( ona to robi zawodowo i nieźle jej idzie :) ) siedziałyśmy nad nimi ponad 3 godziny. było na nich tyle cyrkonii, że wszyscy je zauważyli ;) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
przede mną też się nic nie ukryje ;) a Paweł kłamać nie umie :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Mama pomagała mi założyć rajstopy przed ślubem, stwierdziłam wtedy, ze przynajmniej ze ściąganiem nie będzie problemu ;) :diabloti: Komentarz Pawła do całej sprawy był taki- o jej i tak musiałbym kiedyś zarwać noc, żeby to przygotować :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
a ja chyba żadnych hardcorów nie miałam, ale Wasze mi się podobają ;) chociaż... przecież ja mam jeden hardcore za drugim z moim mężem ukochanym :D W piątek tydzień temu przygotowywał się na sobotnie zajęcia, bo dostał zupełnie nowy przedmiot i musi przygotować cały materiał od zera. Pracował do 3 w nocy. Wstał o 5.30 i do 7.30 jeszcze coś pisał. Bardzo nam było go szkoda, że idzie taki niewyspany na cały dzień, w niedzielę też miał pracować od 8 do 8... Tata go zawiózł, Ania żałowała, że tatuś w pracy... o 8.05 zadzwonił, że zarazb edzie w domu :D bo mu się zjazdy pomyliły i te nowe wykłady zaczyna dopiero za miesiąc :D Czy z nim się można nudzić????? Przyznaję- Paweł ma totalnie pokręcone plany zajęć, ale ja go od poniedziałku pytałam jak pracuje w weekend :) Wrócił, przespał się i przynajmniej zmontował zjeżdżalnię i uruchomił piaskownicę :D -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='jelena muklanowiczówna']właśnie, murka! Wszyscy razem: Dajesz zdjęcia! Dajesz zdjęcia! Dajesz zdjęcia! :eviltong:[/quote] czekamy!!!! -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ra_dunia, wierzę, ze rodzice byli zachwyceni ;) Udał mi się nie gorszy numer ;) miałam 13 lat i pojechałam na zimowisko, harcerskie zresztą. Byliśmy w sklepie i któraś dziewczyna rzuciła pomysł, żeby zafarbować włosy pianką koloryzującą, co to miała zejść po 7 myciach :) po 3 dniach od koloryzacji i 6 myciach, zadzwoniłam do rodziców i poprosiłam tatę do telefonu- mamie bałam się powiedzieć ;) zagrozili mi, ze jak przyjadę ruda, to ogolą mnie na łyso ;) przyjechałam ruda, włosy zachowałam i od tamtego momentu nie widziałam naturalnego ich koloru :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Kościół Zielonoświątkowy, ale formalnie nadal zawyżam statystyki KK i jakos mi ucieka, zeby się "wypisać" ;) pazury przeszkadzały tylko w założeniu rajstop i niemożliwe jest podnieść monetę z blatu :) innej ułomności nie odnotowano ;) 2 tyg temu obcięłam włąśnie takie długie włosy- juz miałam dość, za to Ania do dziś pyta, kiedy bede miała długie ;) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
było 30 stopni i był lipiec :) tylko pochmurno było- i tyle mi się udało napisać, bo właśnie kupa idzie ;) no ale ja siedze w domu, więc pewnie mam czasu a czasu! -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
mam coś :) mój chrzest w 2005 roku, woda okrutnie śmierdziała rybami! [url]http://icis.pcz.pl/~pfigat/hobby_index5.php[/url] i nasz ślub :) to było... kilka kilogramów temu :D u Pawła też ;) tylko, ze ona nadal jest szczupły ;) a ja mniej :D [url]http://icis.pcz.pl/~pfigat/hobby_index7.php[/url] -
Szczeniaczek - prezent dla dziecka równa się tragiczny koniec!!
eloise replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
krew nas zalewa, a takich historii masa :( -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ja kiedyś nosiłam tylko szare ubrania, aż odkryłam... czerwony i zielony :) a teraz założę każdy, byleby było kolorowo i wesoło :) różowy też uwielbiam :) Ania ma mnóstwo ubranek w innych kolorach, super spodnie, ale wybiera tylko sukienki i spódniczki- wszystko róż i fiolet, staramy sie czasem ubrać ja inaczej, ale jest zaraz płacz i zły humor. A na punkcie tego płaszczyka i "kapelusiczka" (Ania wszystko zdrabnia ;) braciszek,albo bratek ;) koniczek, kibeleczek :D ) to ma hopla wyjątkowego. Najchętniej też nosiłabym tylko kalosze- co rano jest dyskusja, dlaczego nie moze isć w kaloszach :) Amelia została ulubienicą Pawła- złapała wczoraj kolejną mysz, w domu!!!! zapowiedziałam panom, ze bez pułapek na myszy mają siew domu nie pokazywać-te myszy nas zjedzą zanim tata i Paweł zareagują. Paweł teraz Amelię głaszcze, dokarmia ( bez przypominania!!!!) i ciągle do niej mówi! Milena zasugerowała, żebym i ja złapała mysz-może wtedy i ze mna będzie gadał ;) Musiałam mu wczoraj dobitnie przypomnieć, że to, że nie wychodzę co rano do pracy, nie oznacza, że leżę i pachnę i ze przez 3 miesiące odkąd jest Jonatan jedyne co mi się udało zrobić, to założenie 3 wątków, a do komputera siadam przy posiłku lub w czasie karmienia- bo chyba mu się znowu przywidziało, że prowadzę cudowne i bezstresowe życie... Poza tym, to ja wstaje o 5.20 z Małyma nie on... Jonatan na podwórku ;) lub na dworze musi mieć czapkę ( nie cierpie tej, którą ma, muszę kupic inną, ale... nie ma gdzie i kiedy!!!) i musi być w 4 warstwach ubranka i pod kocem,a najlepiej dwoma- to jest niesamowite jak szybko on sie wychładza i jak mu wtedy źle! Ania biega półnaga a on marznie. Latem moze zejdziemy do 2 warstw ubrania i zrezygnujemy z koca ;) -
nie wiem :( moje psy są rozpuszczone, też nie można ich w niektóre miejsca dotykać, ale nigdy nie zareagowały agresją w stosunku do Ani czy Jonatana- niemowląt. Teraz Ania potrafi im dokuczyć, więc ostrzegają- szczerzą się, czasem łapią zębami. A na obcych, a szczególnie obce dzieci Fox reaguje agresją lękową. Ofik różnie.
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
eloise replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zapraszam do dziadeczka OPCIA http://www.dogomania.pl/threads/206392-Staro%C5%9B%C4%87-nie-rado%C5%9B%C4%87-czyli-historia-bardzo-typowa-dziadeczek-OPCIO-z-Mielca?p=16732221#post16732221 -
22.07.2011, dokładnie 3 miesiące po opuszczeniu tego okrutnego mieleckiego "eldorado", w którym nasz Opcio był jedynie "starym, śmierdzącym psem" nasz kochany Dziadeczek, który otrzymał imię Alfik przeszedł za tęczowy most :( Jego nerki przestały funkcjonować, dopadła go mocznica, kreatynina osiągnęła bardzo wysoki poziom... :( decyzja jego sponsorów mogła byc tylko jedna- pomóc mu godnie i bez cierpienia odejść. Biegaj Alfiku po wiecznie zielonych łąkach!!! Imię: Dziadeczek OPCIO Wiek: 12 lat, lub więcej... płeć: samiec rasa: mieszaniec Miasto: Mielec sterylizacja:nie szczepienia:tak Życie psa w schronisku to pasmo nieszczęść. Trafia do boksu, pośród inne równie wystraszone psy. Większość z nich myśli pewnie, że ich życie się skończyło… Często to niestety prawda- bo co to za życie? W jednym boksie, bez spacerów, głaskania, miłych słów, bez właściwej opieki lekarskiej. A psia starość niewiele różni się od ludzkiej- jest smutna i okrutna. Dla schroniskowego psa-dodatkowo spędzona w samotności. Opcio ma już tylko 2 zęby!!! Brak zębów to pewnie nie jedyna jego bolączka. Psiak ma 12 lat. Opcio mieszka w schronisku co najmniej od 2007 roku. Tkwi w boksie 152 i jeśli mu nie pomożemy i nie zabierzemy na ostatnie chwile życia poza mury schroniska to pewnego dnia pracownik roznoszący jedzenie znajdzie jego ciałko i już nic nie będzie można zrobić… Czy jest dla niego szansa? Czy znajdziemy mu miejsce w jednym z Hotelików? Czy znajdziemy sponsorów dla łaciatego dziadziusia? OPCIO ma DT :) Opcio - nazwany przez obecnych opiekunów Alfik zadomowił sie na całego. Sam wychodzi i wchodzi do domu. Ma tendencje do chowania jedzonka. Zjada puszki i gotowane /miksowane/ zupki. radzi sobie z drobniutka karmą, bo to właśnie ja chowa. Z Ferdkiem leciutkie "kłótnie" ale absolutnie nie z zębami tylko powarkiwania Kontakt w sprawie adopcji: wray22@interia.pl tel. 500 - 649 - 910 (prośba o kontakt po 16-tej) Jeśli ktoś miałaby chęć wesprzeć nas w utrzymaniu dziadeczka w DT, podaję dane do wpłat: FUNDACJA NA RZECZ RATOWANIA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT "HAPPY GARDEN" W TARNOBRZEGU REGON 180672033 NIP 867 222 62 52 NR KONTA BANK SPÓŁDZIELCZY W TARNOBRZEGU 35 9434 0002 2001 1000 0977 0001 z dopiskiem "darowizna na Opcia" DEKLARACJE KasiaKia-dorzuci coś co miesiąc :smile: agata51-20 zł/mies Panca-20 zł/ mies halcia- 30 zł-3x10 zł/mies Sabina02-25 zł/mies WPŁATY: 28.04. - kasiaka 30 zł 29.04. - kaskadaffik 100 zł 4.05. - agata51 40 zł 5.05. - sabina02 50 zł 10.05. - eloise 90 zł 27.05. - eloise 150 zł 16.06. - Yoko 310 zł /bazarek/ 15.07. - Agata51 / 40 zł - deklaracja za dwa miesiące WYDATKI: 1) 10 sztuk puszek - 32 zł 90 gr /6.05/ 2) 10 sztuk puszek - 32 zł 90 gr /13.05/ 3) 10 puszek plus 20 zł na porcje /29.05/ 4) 2 makarony, 5 puszek, 2 kilo ryżu, 2 kg kaszy /16.06/ - 24,19 zł 5) przekazałam 50 zł na zakup jedzenia /8.07./ 6) przekazałam 20 zł na zakup jedzenia /17.07./ reasumując: 810 zł minus 179 zł 99 gr = 630 zł 01 gr /stan na dzień 22 lipca 2011r./
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
widziałam sukienkę i bardzo mi się podoba :) w ogóle podobają mi się suknie ślubne, ale... szkoda mi było na nią kasy! :)