Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. a ja leżę i leżę i leżę i z nudy chyba padnę.... chłopacy wczoraj świetnie sie bawili, wariowali ale z tego wariactwa Ofik zepchnął Foxa z łóżka, ten wpadł na stół, tak mocno, ze spadłą szklanka z sokiem i sie potłukła. w domu nastała cisza i psy jakby siew powietrzu rozpłynęły :evil_lol: śmiałam się z tego do momentu jak znalazłam ogromną plamę krwi. jak sie okazało szklanka uderzyła Foxa w tylną łapę i dość mocno rozcięła skórę. Na szczęście Fox to wdzięczny pacjent, i dał sobie ranę przemyć ale... Ofik to wredniak i jak zobaczył,z ę Foxowi coś dolega, to zaczął na niego warczeć a Fox jak sie zorientował, że go bronię zaczął utykać i wszędzie za mną łaził (ale jak przyszedł mój tata zabrać ich na spacer to zapomniał,że go miało boleć i ze miał udawać biedaka :evil_lol: ) ostatecznie rana ładnie ie goi a to dzięki cudownej maści tribiotic, która mu wepchnęłam do rany i zrobiłam opatrunek na całą noc, dzisiaj rozcięcie jest 2 razy mniejsze a piszę o tym, zeby Wam pokazać, ze nadal sie z nimi nie nudzę :lol:
  2. okazuje sie, ze dziecko czuje sie cudownie-właśnie dziś byłam na usg i jest bardzo ruchliwe i dobrze się rozwija :multi: ale ze mną gorzej. Mam duże bóle podbrzusza i oficjalnie zostałam uziemiona na 2 kolejne tygodnie, nie w domu,jak dotąd, a w łóżku. nie wolno mi nic robić, tylko leżeć i .... leżeć. najbardziej żal mi gotowania i spacerów z psami oczywiście, szczególnie tych w środku dnia, na słoneczku. Ale na szczęście komitet pomocowy działa i wprowadzi sie do mnie siostra która zajmie sie mną i psiakami :)
  3. Fox to taki kochany psiak, ale dość stateczny a Ofik.... to totalny wariat :) u nas nie ma sensu wyrzucać do kosza opakowań po maśle, serach, jogurtach od razu dajemy je Ofisiowi, który idzie do budy-czyli pod biurko i tam wszystko wylizuje. ale dziś postanowiłam Ofikowi dać mięso a opakowanie po mięsie dać wyjątkowo Foxowi :lol: ale Ofik,,, jak już zjadł swoje... to z taką złością wyrwał to opakowanie Foxowi spod jęzora, ze znowu rozbawił mnie do łez ;) wczoraj chyba chciał popełnić samobójstwo, bo wlazł mi pod kołdrę i położył sie miedzy nogami, po kilku minutach zajrzałam do niego, bo dyszał :cool3: i jak już zajrzałam, to wypadł spod kołdry i legł jak nieżywy na zimnej podłodze, chyba pół godziny sie z niego śmialiśmy, sam wlazł i zamiast wyjść to czekał na ratunek a dzisiaj tak biegł za Foxiem, ze nie wyrobił na zakręcie i pojechał na pupie :loveu: i tak nam wesoło z tymi wariatami :evil_lol: a teraz znowu sie siłują na kanapie, i Ofik oczywiście śpiewa, mój kochany!
  4. tylko ja ciągle się zastanawiam- czy nam potrzebny jest spokojniejszy Ofik? i czy jemu dzieje sie krzywda jak jest taki nadpobudliwy? chyba nie, wydaje sie być bardzo szczęśliwy,a nas ciągle rozśmiesza :loveu:
  5. biedny Ofik! biedny Ofik!!! toż to prawdziwy z krwi i kości [B][COLOR=red]zakochany kundel[/COLOR][/B]!! :loveu: chłopak piszczy na spacerach nie chce chodzic tylko stoi i czeka i wącha :lol: a w domu wyładowuje swoją frustrację na Foxie, który nie wygląda na niezadowolonego.... :multi:
  6. ja bym chętnie przygarnęła wszystkie 3-łapki! :)
  7. dzisiaj w nocy znowu łazili jak szaleni. w pewnym momencie to miałam ochote obudzić męża i pokazać mu tych wariatów, ułożyli sie koło mnie, zwinieci w kuleczki i przytulili do siebie kręgosłupkami :loveu: sama słodycz. a mnie chyba jest bardzo gorąco w nocy bo co chwilę budzi mnie Ofiś i krzyczy - no przykryj mnie ty wyrodna matko!;) a za kilka minut wyłazi, kłądzie sie na zimną podłogę wzdycha i zasypia... :) a dzisija rano dał popis swoich umiejętności wokalnych i cyrkowych - śpiewał i wił siena plecach i chciał, zeby mu zabierać kostkę, oczywiscie całą wyslinioną.... on nigdy nie spoważnieje, tego jestem pewna :lol:
  8. dzis w nocy były wędrówki ludów, co pół godziny chyba się zmieniali i lizali mnie i darpali, bo cieli sie położyc pod moją kołdrą. a Ofik aż zaczął piszczeć bo chciał pod kołdrę a ja akurat spałam odkryta. dopóki go nie przykryłam to piszczał i drapał.... nie wiem co ich dzisija opętało, pełnia była czy co? ;)
  9. no i zaden z nich nie moze zrozumieć, że nie mozna mamie wskakiwac na brzuch i po nim łazić i gnieść mi żołądka :evil_lol: są szczerze zdziwieni gdzy ich stamtąd ściągam :lol:
  10. Nasz kochane chłopaki nadal niewyżyte :evil_lol: Ofik całe rano zaczepiał Foxa do zabawy a że Fox był nie w humorze to zaczął biegać z piłką i wyczyniać cuda. Sam ją sobie wyrzucał, potem rzucał się po nią, zeby zdążyć przede mną (choc ja tylko siedziałam i sie przyglądałam). a co rano, przed wstaniem odbywa się stały rytuał zdobycia dło pana lub pańci i podrzucania owej dłoni nosem i śpiewanie- no głaszcz mnie, no głaszcz mnie :lol:
  11. Czoko- czyli słyszałaś o tym psie? Jeśli dobrze pamiętam to pies nazywał się Roki czy jakoś tak. Biegał wtedy z sunia amstaffką, a jego "pani" to kobieta po 50. raczej przy tuszy
  12. moje psy są kochane w ogóle nie są absorbujące :) po kazdym spacerze wracają takie podniecone, ze 2 godziny :-o skacza, biegają, śpiewają, powarkują, sapią, uśmiechają się i.... gwałcą :evil_lol: w ogóle nas nie potrzebują :) potem zasypiają i budzą się dopiero na wieczorne wyjście, po czym scenariusz sie powtarza... i tak od ponad tygodnia nawet zabawkami sie nie bawią :cool3:
  13. a to było n aMokotowie w okolicach starej królikarni- dkładnie na Żywnego. na kabatach nigdy nie trafiłam na zadnego głupiego człowieka z nieposłusznym psem..... Myślę, że dziewczyna z którą wtedy rozmawialismy już załatwiła ta głupią babę.... bo ona poprostu nie wiedziała,z e może dzwonić gdzieś gdzie ktoś sie zainteresuje sprawa i wlepi babie mandat i jeszcze nam wmawiała, że to 1 raz.. szkoda gadać
  14. chciałabym pomóc znajomym znaleźć goldena, dlatego bardzo będę wdzięczna za informacje nt hodowli w Warszawie lub okolicach
  15. to i ja coś dodam- tez mam żal do właścicieli psów, które biegają luzem bez kagańców i nie słuchają właścicieli!!!! kilka miesiecy temu na mojego maleńkiego Foxa rzucił sie mix dobka a głupi babsztyl twierdzi, ze to 1 raz, i że mój pies musiał go zaczepić!! a Fox to ciepła i strachliwa klucha i nigdy nie zaczepia psów. dobek ugryzł Foxa w pysk, naszczęście bardzo delikatnie, bo Fox od razu zaczął piszczeć i nie chciał walczyć. Baba zawołała psa i poszedł. powiedziała przepraszam i poszła a my chceliśmy jak najszybciej uciec stamtąd. Fox był w szoku cały wieczór, miał skaleczony pyszczek i dziąsło a Ofkors, który był na smyczy, i to mąż go trzymał, więc był bardzo blisko całej akcji od tej pory wydziera sie na każdego duzego psa, nawet na suki, dopóki nie odkryje, ze to suka a nie pies. jak wracaliśmy po tej akcji i rozmawialiśmy o tym, to do rozmowy włączyła sie dziewczyna, która mieszka w tamtej okolicy i powiedziała,z e ten pies non stop rzuca sie na inne psy, ze baba nigdy nie mam go na smyczy i ze jej pies juz sie z tamtym pogryzł i ze ona sama boi sie z własnym psem wychodzić i ze zwykle wyprowadz go jej facet, który dobkowi skopał doopę jak psy sie gryzły i ze jest to jedyny sposób pozbycia sie tamtego dobka, bo zaczepia tez psy na smyczach. poradziłam jej żeby zadzwoniła do SM następnym razem jak zobaczy babę z tym agresorem bez smyczy i bez kagańca. Ja już tam poprostu nigdy wiecej nei zabiore psów na spacer....
  16. oj Iza Iza.... oby te badania przyniosły Ci spokój..... A mąż pewnie sie zgodzi na 2 psy :) bo w sumie- obowiązek taki sam a radość podwójna :) ja już zawsze będe twierdzić,że psy powinny zyć parami :evil_lol:
  17. moich chłopaków Malutki też nie lubił-jak sie kiedyś spotkałyśmy z Izą, to na siebie powarczeli i musiałyśmy sie rozejść w dwie strony :) zresztą na mnie też nawarczał przy pierwszym spotkaniu :)
  18. ja myślę, ze po prostu stara się mnie jeszcze bardziej "urobić" o ile to możliwe- przecież ja nie umiem sie oprzeć tym jego łobuzerskim spojrzeniom ;)
  19. od wczoraj Ofik nie odstępuje mnie na krok, jak tylko się kładę, to on na mnie :loveu: kładzie się i dmucha mi w szyję albo patrzy w oczy- i jak go nie kochać :) w w nocy wtulił sie we mnie i Fox był bardzo zdziwiony, ze kołdra, pod którą on zawsze śpi zaczęła na niego warczeć :evil_lol: a chłopcy nie wiedzą jeszcze, ze za kilka miesięcy powiększy nam się rodzina i próbują nadal po mnie skakać- i są zdziwieni jak nie pozwalam, żeby stali na moim brzuchu i wbijali mi łapy :)
  20. przykro mi Iza.... Malutki był słodki... ale uważam, ze nie warto tego ciągnąć
  21. dostojny na swojej kanapie... i tylko wtedy, poza tym to nadal wariat :) jak za długo leży to zaczyna spiewać, ja sie zrywam wystraszona co sie dzieje a ten leży na plecach i czeka na mizianko.... i zawsze sie nabieram!! a teraz... to oni oboje śpią!!! i tak codziennie- mam na nogach a panowie do 10 w łóżku... żyć nie umierać :)
  22. od wczoraj siedzę w domu, chora i obserwuję moich chłopaków... Foź całe dnie przesiaduje na oparciu od kanapy i wygląda jak kura na grzędzie i wygląda przez okno a Ofiś... leży na 2 kanapie, w słoneczku, leniwie podgryza kostkę i przeprowadza sobie toaletę..... dostojny pan Ofkors :evil_lol:
  23. no ale Ofik też jest kundelkiem i też kalekim... a ma dom! wiec moze i Czarus i Rino w końcu znajdą swoje.... a raczej domki ich znajdą....
  24. miałam nadzieje, z ejednak rozmowa z mamą wystarczy... bo jak sobie przypomnę jak ja miałam 15 lat to jak dostawałam bure od mamy to mi przez tydzień było wstyd na nią spojrzeć, a nie robiłam nic niezgodnego z prawem, a nauczke miałam już na zawsze..... Dlatego miałam nadzieje, ze Amiczka też sie opamięta ale najwyraźniej dla niej to zamało a szkoda
×
×
  • Create New...