Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. a mój pies podsikuje cały czas :mad:już 4 lata
  2. nie wiem czy pisałam o swoim porodzie :razz: ale był bez znieczulenia (nie do uwierzenia dla moich koleżanek-wszystkie rodzą w znieczuleniu ;) ), trwał 7 godzin, próg bólu mam niski, więc bardzo krzyczałam :) ale parłam jedynie 15 minut :lol: poród wspominam dobrze, mimo wszystko i zupełnie już nie pamiętam jak bolało i jak się bałam i bardzo czekam na kolejne dziecko o powrocie do pracy nie myślę, będę myśleć, jak będę chciała zacząć coś robić, ale nie mam pomysłu co i kiedy :) Paweł daje mi wolną rękę i czuję jego totalne wsparcie. I w tym, że teraz chcę być w domu i w tym, żeby wrócić do pracy i w tym, żeby znaleźć zupełnie nowy pomysł na siebie. I czasem nawet pomaga w domu ;) choć tak dużo pracuje
  3. ja zwariuję!!!! :diabloti: ogłoszenie jest też na kupiepsa.pl
  4. nam się udało, jak przestało mi zależeć ;) tzn, nie przestało,ale przestałam się zastanawiać, czy to już? a może tym razem? jakoś sobie wmówiłam, że nie ma co się zastanawiać i martwić,i wtedy się udało, byłam szczerze zaskoczona, teraz też sobie wmawiam :)
  5. czy były już podane dane kontaktowe do ogłoszeń? bardzo proszę... Mniejszy ma ogłoszenia na: gumtree.pl anonse.org adoopcje.org cafeanimal bardzi.pl e-bazar.pl e-mercato.pl rozglos.net.pl kokosy.pl szukajzwierzaka.pl przygarnijzwierzaka.pl i pewnie jeszcze kilka innych ale nie pamiętam a zgubiłam listę :oops: myślę jednak, ze poza adopcje org, można ogłoszenia zdubować ;) czekam też na ostateczne imię :)
  6. ale super dziewczyny!!! trzy ogonki :evil_lol: przecudniaste,a Kasia taaaka uśmiechnięta! :loveu:
  7. butelka to największy wróg ;) nie da sobie do dzioba wsadzić, od początku pije z rurki, próbowałam ale nie chce, smoka też nie ma, bo nie było potrzeby jej wprowadzać. jest coraz lepiej, coraz krócej trwa usypianie. Karmię jeszcze w nocy, ale też staram się mniej. Dzisiaj udało mi się nakarmić Anie zupką ze słoiczka :crazyeye: chyba dziecko głodne było :) jestem bardzo nastawiona na zupełne odstawienie, chcę powrotu normalnego cyklu i porządku ;) poza tym... chciałabym jak najszybciej zajść w kolejną ciążę, a karmienie to znacznie utrudnia, przynajmniej mnie ;) Amelia nadal kocha Anię i nie ucieka na jej widok :cool3: Ofkors jest najbiedniejszym pieskiem świata- każą mu wychodzić z łóżka w sypialni i wyganiają... na kanapę!!!! skandal! :lol: Chłopcy uwielbiają wycieranie ręcznikiem po spacerze w deszczu :lol: czasem wycieram ich też na sucho, dla ich przyjemności po prostu, uwielbiają to ;)
  8. znalazłam sposób na odchudzenie Ofkorsa :multi: wysterylizuję Foxa i jak oba będą na tej samej karmie, to po prostu chłopak nie będzie miał czego Foxowi wyżerać :evil_lol:
  9. pracowałam kiedyś w firmie produkującej części do samochodów, zakład szedł non stop, więc każdy przestój to straty. kierownik utrzymania ruchu był najbiedniejszy na codziennych zebraniach kierowników :evil_lol: musiał wysłuchiwać raportów o przestojach i stratach, ehhh
  10. mnie się podobał Mniejszy, ale skoro upieracie się przy zmianie, to podoba mi się Topik
  11. napiszemy napiszemy :p
  12. Mniejszy ma juz, troche ogłoszeń wieczorem zrobie liste portali poprosze o dane kontaktowe, bo musze zmienic
  13. Amelia jest niesamowita, siedzi i czeka, widzi, ze Ania do niej idzie , i dalej siedzi i pozwala na wszystko, jak ma dość to po porostu ucieka. Wczoraj byłyśmy u mojej siostry, która ma 2 koty i całe towarzystwo było ukontetnowane :p i Ania, bo za kotami chodziła i koty, bo sobie pouciekały, ale w zabawie a nie ze strachu a jeden kot dał się dotykać, a nawet głaskać Ani sam z siebie. Ania nie była do niego tak odważna jak do Amelii :razz: Koty były tym bardziej zadowolone, ze wyżarły wędlinę z Anusinej kanapki ;) Jestem zdeterminowana na odstawienie, bo ileż można ;) wczoraj byłam u lekarza i oczywiście pyta-karmi pani? no karmię a on na to: a co pani? w afryce mieszka, jedzenia brakuje, ze pani karmi? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ja tak długo ciągnę karmienie tylko dlatego, ze Ania jest niejadek, nic nie je. jakbym Wam napisała ile wczoraj czego zjadła.... prawie nic. no ale musi zacząć :razz: karmie ją tylko w nocy, bo nie wiem jak z tego się wyplątać... w ciągu dnia nie mam skrupułów jej odmawiać
  14. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f96/remek-sznaucer-mix-wyadoptow-29-10-uciekl-wawa-bemowo-ul-hery-pomocyyyyyyyy-172349/[/url]
  15. cały ale nie zdrowy :-( nie znamy szczegółów jest w klinice, zabrany z palucha, macha ogonkiem, ale jest słaby i ma złe wyniki morf. krwi (info od weta ze schronu)
  16. oto co wczoraj spotkało moją mamę: poszła na spacer ze swoimi dwoma psami. Mama prowadza je na smyczy. szła chodnikiem, kiedy drogę zajechało jej auto, bo kobieta chciała wjechać na posesję, wiec moja mama stanęła i czekała aż pani wjedzie, pieski sobie wąchały i osikiwały, jak to pieski, a ta baba z rykiem: niech pani zabierze te psy z MOJEJ posesji!szkoda,że pani sześc tych psów nie wyprowadza a tylko dwa! (mama była na chodniku) więc jej powiedziała, ze ulica jest dla wszystkich, a baba-ale ja tu sprzątam! mama-ale chyba nie psie siusiu? Bo kupy nie robiły, a baba-ale miały zamiar! jak je tu jeszcze raz zobaczę to im łapy poprzetrącam!!! moja mama zaniemówiła, powiedziała coś mało znaczącego i poszła choć się gotowała :angryy: ja rozumiem, ze ludzi wkurzają psie kupy, mnie też wkurzają, no ale co to miało znaczyć?!?! :angryy: mama chciała jechać na komisariat i to zgłosić, niechby chociaż babę wezwali to może by się zastanowiła następnym razem zanim by coś tak głupiego z jej ust wyszło, ale tata powiedział, ze nie zamierza tracić wieczoru na spisywanie protokołu. a szkoda, bo mógł choć trochę babie życie uprzykrzyć. a paweł ostatnio usłyszał, ze ma nie ciągnąć gałęzi drzewa na ulicy (Ania bardzo sie, śmiała jak spadały listki z gałęzi na ziemię) bo pan z posesji obok te liscie musi sprzatać,i jak Paweł nie bedzie ich ciągnął to dłużej powiszą na drzewie :evil_lol: Paweł buchnął śmiechem, bo mówi, ze wiekszej głupoty to już dawno nie słyszał. ten pan konkuruje u nas ze studentem, który oblał egzamin, bo nie mógł się pogodzić ze śmiercią Michaela Jacksona :fadein:
  17. wczoraj 1,5 godziny biegałam i jeździłam za przerażoną bokserką :angryy: idę sobie z apteki a na środku ruchliwej ulicy biega przerażona boksia a auta tylko trąbią, ludzie się gapią i nic! jakaś baba na to-o następny wyrzucony i sobie poszła! :angryy: ja za psem między tymi autami, w końcu wróciłam po auto i dalej za nim. jakaś przemiła kobieta dołączyła do pościgu 2 samochodem. niestety boksia zwiała nam między blokami :shake: miałyśmy "wabiki" nawet kilka dropsów zjadła, ale nie dała się złapać, do karmy nie podeszła, a SM się nie doczekałyśmy, nawet zwykłego patrolu nie mówiąc o eko :placz: dzwoniłam do nich co 5-10 minut ale nic to nie dało. objeździłysmy jeszcze osiedle dookoła ale nigdzie nie znalazłyśmy suni... bardzo mile zaskoczyła mnie ta Pani, bo po prostu zaczęła mi pomagać, a własciwie to suni a nie mnie, a całe tłumy nic! a zauważyłam tą boksię pod ratuszem! serce dzielnicy! :angryy: złe rzeczy sobie myślałam o tych ludziach :mad: a na dodatek z emocji nie wiedziałam, co zrobiłam z zakupami z apteki :evil_lol: na szczęście wsadziłam je do auta, choć tego nie pamiętam a auto zostawiłam otwarte ;)
  18. aż mi wstyd, że dopiero dziś dotarłam na wątek psic i kotów :loveu: towarzystwo super a latający pies jest najlepszy! :lol:
  19. to będzie pierwsze zdjęcie w ogłoszeniach :lol: jak już znajdę czas na nie :mad: bo wiecie, kocham Warszawę, bardzo lubię tu mieszkać, ale kurdę, 3 rzeczy (tylko!!!) mam na jutro zaplanowane i cały dzień szlag trafia, bo przez ten ruch i korki to w domu będę o 20. :wallbash:
  20. poprosimy wiec namiary na Panią Asię :p
  21. a mnie się podobało Mniejszy :) no właśnie, na kogo namiary, to bardzo istotne, bo będę musiała pozmieniać w ogłoszeniach, w których się da
  22. i ja proszę o opis, chętnie ukrócę szczekanie niektórym Ofikom :mad:
  23. ale fajnie że chłopak wesoły :multi: a ja 1,5 godziny biegałam i jeździłam za boksią po dzielnicy!!! :angryy: zwiała mi między blokami i tyle ją widziałam, SM ani widu ani słychu, dzwoniłam milion razy ale nie miał kto przyjechać. jedyne pocieszajace w całej historii to fakt, że do moich prób złapania i upilnowania suni dołączyła się Pani innym autem, nawet przywiozła karmę i miskę, ale sunia nie chciała podejść :shake: jak na odchodne jeszcze raz zadzwoniłam do SM ( a gadałam chyba z wszytskimi na linii :evil_lol: ) to nadal nie wiedzieli kiedy ktoś przyjedzie kontynuować poszukiwania :angryy:
  24. Murka, nie jest nam przykro, że nie Ty będziesz wstawiać kolejne zdjęcia Gucia ;) i życzymy dużo sił w związku z wyprawianiem piesków do domów!:thumbs:
  25. eh... nie wszystko takie cudowne jest ;) Ania to niejadek, wiem nie zagłodzi się, ale je tyle co koliberek. dlatego karmię ją piersią. Ale wczoraj mnie TAK ugryzła, ze postanowiłam, ze koniec. NO i zaczęły się schody... Jest mi ciężko, bo piersi bolą, Ania nie chce spać bez cyca, a awanturować się potrafi i psychicznie siadam... nie mam dylematu czy to za wcześnie, bo jak dla mnie to nawet za późno, jeść będzie musiała w końcu, bo nie będzie miała innego wyjścia, ale usypianie jej wieczorem to katorga... bo ona nie ma czasu na sen. to strata czasu, w ciągu dnia też, nawet na spacerach nie chce spać, dzisiaj mi sie udało ale jak będzie jutro? Mam wsparcie ogromne w mężu, ale ciężko mi ciężko... Kot cudowny to prawda :loveu: pieski też-Ofik wieczorem okazał się cudownym środkiem nasennym :loveu: Ania go widziała i dotykała i się uspokoiła, wyciszyła i zasnęła... a on leżał cierpliwie nawet jak go złapała za sierść i płakała-Fox i Amelia uciekają od jej płaczu (też bym chętnie zwiała ;) ) a on jest kochany i uśpił Anię z moją pomocą maleńką ;)
×
×
  • Create New...