Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. [IMG]http://images23.fotosik.pl/235/d33ea1336fbbdd82med.jpg[/IMG] Marzena&Gusti, nie dość ,że Twój podopieczny taki piękny, to jeszcze taki mądry, a jaki tu ma myślący wyraz pyszczulka:razz::lol:.
  2. [COLOR=teal]A jutro do nowych domków jadą Puchatka i Romcia:lol:.[/COLOR] [COLOR=teal][B]Do Skarżyska zawiezie je KrystynaS, a stamtąd do Warszawy mąż izy_szumielewicz. Bardzo serdecznie dziekujemy za pomoc! :iloveyou::modla:[/B][/COLOR]
  3. W związku z bardzo nieprzyjemną sytuacją, jak miała dzisiaj miejsce oświadczam, że nie biorę odpowiedzialności za adopcje tych psów umieszczanych na kieleckim wątku, pod których zdjęciami nie jest podany kontakt do mnie, o których nic nie wiem i nie biorę udziału w rozmowach przedadopcyjnych. Mogę tylko wyrazić ubolewanie i przeprosić Panią Elę, która miałą adoptować Bambi i izę_szumielewicz, która w tej niedoszłej adopcji pośredniczyła za to, co się stało. Pani Ela już od dłuższego czekała na Bambi, czekała również niecierpliwie jej mała wnuczka, codziennie oglądając zdjęcie suni. Bambi miała jechać do Warszawy jutro. Dzisiaj wieczorem pani Ela dowiedziła sie ,że sunia do niej nie przyjedzie. I to dowiedziła sie ode mnie przypadkiem, tylko dlatego,że razem z Bambi miała jechać sunia pod moją opieką , czyli Puchatka . Pani Ela była bardzo rozgoryczona, nie potrafiła zrozumieć, dlaczego nikt jej o tym nie uprzedził, nie wiedziała, co ma powiedzieć wnuczce, która nie mogłą się doczekać jutrzejszego dnia. Tak sie nie robi. Pani Ela starała się pomagać kieleckim psiakom. To ona właśnie znalazła dom dla Puchatki i zobowiązała się dać dom tymczasowy na 2 mies. tej chudziutkiej biszkoptowej suni. Nie wiem, czy Pani Ela będzie miała ochotę na dalszą pomoc, bo osoby działające na wątku kieleckim straciły w jej oczach wiarygodność. Nie wiem, czy iza_szumielewicz, która była tu pośrednikiem i sama stara się pomagać w różny sposób, zechce to robić dalej. I chociaż nie miałam w tym, co się stało żadnego udziału, to ja musiałam wysłuchać gorzkich słów. Jest mi przykro z powodu tej sytuacji i tylko mam nadzieję,że nie zniechęci do osób nam życzliwych do dalszej wspólpracy, bo ucierpiały by na tym tylko psy.
  4. Z innych "super" wieści, to ludzie chcą uśpić bernardyna, bo podobno ugryzł dziecko. Inni chcą się pozbyć jamnika, bo rzekomo dzieci maja alergie, dzisiaj dostałam maila,żebym go zabrała:cool3::angryy:. Na Stoku kanalie już drugi rok trzymają husky'ego albo malamuta na balkonie po kilka godzin dziennie, mróz , czy upał. Biedna psina umęczona, skowyczy i dobija sie do drzwi. Interwencje sąsiadów nic nie dają, SM w zeszłym roku interweniowła, teraz nie chcą tam jechać. Nie wiadomo ,co można zrobic, bo jeżeli się sami nie zrzekną psa, to nie ma wystarczających podstaw,żeby odebrac. Inne zgłoszenie o 11-letnim bardzo miłym psiaku, którego właściciele wyjechali za granicę, jego umieścicli u jakiejś baby, był u niej kilka mies., ale ona dłużej go nie chce, twierdzi,że jest chora. W Borkowie nad zalewem podobno juz od roku koczuje owczarek niemiecki, bardzo łagodny, liże po rękach. W tej chwili jest podobni już w fatalnym stanie.:-( Inny owczarek niemiecki błąka sie w pobliżu bazarów koło Szumena na Jagiellońskiej. W Kostomłotach jakis młody psiak leżał chyba kilka dni przy ulicy, w końcu koś zdecydował sie go chyba stamtąd wziąć okazało się,że chyba nie jest potrącony , ale bardzo wycieńczony. Kobieta , która mi to relacjonuje mówi,że dali mu tam chleba namoczonego w wodzie , ale nie chciał!:mad::angryy: I podobno go chcieli sobie zostawić, ale jak tak go będą karmic, to biedaczysko nie ma szans. Powiedziałm tej kobiecie, żeby im przekazała,żeby go wzieli do weta, to najwyżej dołożymy sie do kosztów i żeby chociaż ugotowali mu jakiegoś korpusa z ryżem, ale czy oni to zrobią, nie wiem:shake:. I jeszcze telefony o szczeniakach i kotkach w lesie, jak powiedziałm,że tylko możemy ogłosić , jak przyślą zdjęcia, to juz sie nie odezwali:shake:. To jest bilans tylko ostatnich dwóch dni:angryy:. Takimi telefonami i mailami jest bombardowana, a przecież jeszcze ciągłe problemy i kłopoty z tymi psiakami, które juz są u nas.
  5. No właśnie pisałam, że bardzo podobny do Liry i też taki bardzo milutki, jak ona :lol:. Chudzinka biszkoptowa dzisiaj też dostała kroplówkę, troszke zjadła udka kurczaka, ale jeszcze ma biegunkę. Natomiast zmartwił mnie dzisiaj ten chudy psiaczek,który jest koło mojej pracy. Do tej pory miał doskonały apetyt, a dzisiaj nic nie chciał jeść i jakis taki osowiały:-(. Może gdzieś zjadł jakies świństwo i zatruł się:angryy:. Ja gotuję mu ryz z kurczakiem i dbam,żeby wszystko jadł świeżutkie, ale czasami zdażają sie jacyś "dobroczyńcy" i rzucą cos paskudnego. Kupiłam mu tez EXspot na kleszcze , bo Fiprex juz nic nie działa, a on siedzi w tych chaszczach i jest cały w kleszczach , dzisiaj wyjełąm mu ze 20. Dzisiaj łapiemy Tolę, bo jutro ma sterylkę. Ponieważ Tola dosyć sie oswoiła będziemy próbowały to zrobić tym razem bez Sedalinu, mam nadzieje,że sie uda.
  6. Mnóstwo kieleckich psiaków czeka na domy, pomóżcie im je znaleźć!
  7. Mimo,że u nas też nie zupełnie równo, to jednak, jak juz sie dojeżdża do Myślenic i zaczynają się górzyste krajbrazy, to od razu chce się żyć:lol:. Pięke fotki, jak zawsze i piękna Bianeczka. Dawaj te ptaszyska;).
  8. Andziu69, z pewnością lepiej nie będzie. Tylko, co z tymi biedakami będzie, jak ja przestanę w przyszłym roku tam pracować, oprócz mnie one nikgo nie obchodzą:shake:.
  9. Dwa przecudne szczeniorki czekiają na domy w Krakowie u sugarr:lol:. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/5128/img9830zf8sp7.jpg[/IMG][/URL]
  10. Nie wiadomo, w jakim wieku sa ci rodzice:shake:. A może lepszy dla nich byłby dorosły piesek, a nie szczeniak, z którym jest dużo roboty.
  11. A to ten psiak wyrzucony dzisiaj koło mojej pracy, przemiła psina. Udało sie znaleźć błyskawicznie dom:lol:. To jest to miejsce , o którym mówiła prezes TOZ, u starszej pani, może nie jakieś luksusy, buda, będzie mógł luźno biegac po ogródku. Ale na razie póki się nie przyzwyczai przywiązałysmy go na bardzo długim łańcuchu. Zawieźliśmy go dzisiaj z Bagherą i jej TZ, bardzo im dziękuję za pomoc:loveu::loveu:. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img50.imageshack.us/img50/8442/080624pieswzhw1jq5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img125.imageshack.us/img125/9996/080624pieswzhw11ts1.jpg[/IMG][/URL] Bidulek ma odgryzione uszko:-( [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img50.imageshack.us/img50/9084/080624pieswzhw21gh5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/7824/080624pieswzhw51sy8.jpg[/IMG][/URL] Za dobrze, to on nie wygląda:shake: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img125.imageshack.us/img125/117/080624pieswzhw41hz0.jpg[/IMG][/URL]
  12. Chudzinka dostała dzisiaj od weta chyba jakiegoś Royala, ale nie wiem czy właśnie tą. Jest w bardzo kiepściutkim stanie:shake:, wet chce jeszcze zrobić badanie kału, dzisiaj miała biegunkę. Miała jechać w czwartek do DT do Warszawy, ale zobaczymy jutro , czy będzie mogłą. Idziemy jutro na kontrolę. Czy macie może jakiś kontakt z Fioną22. Nie moge się do niej dodzwonić, nie odpowiada na sms. Mąż izy_szumielewicz ma w czwartek wieźć ze Skarżyska Bambi i Puchatkę i być może chudzinkę, nie wiem, czy ona ma jakiś transport do Skarżyska?
  13. Przed chwilą na podwórku u mnie w pracy pojawił sie następny pies:placz:. Duży, młody , ok.10 mies., bardzo podobny do Liry , przemiły, liże po rękach. Też nie za dobrze wygląda, dałam mu jeść i siedzi. Ja chyba zwariuję:placz::placz::placz:.
  14. Proszę rozwieście chociaż trochę, jak możecie tych plakacików, bo to czas się liczy:lol:. A pewnie, jak wróci ewelinka_m, to trzeba będzie jeszcze raz , bo pozrywają , jak to zawsze bywa:cool3:.
  15. Chudzinka dostała już jedną kroplówkę i pobrano jej krew do badania, później jeszcze jedna kroplówka. To taki straszny bidulek:-(, nie mogę nawet myśleć o tym, że gdyby się nam wtedy nie pokazała, to umarłaby w tych krzakach cichutko i nawet nikt by o tym nie wiedział:placz:. Przecież ja tam chodziłam przez tydzień i karmiłam tego drugiego szkielecika i nigdy jej nie zobaczyłam, ale chaszcze sa tam takie, że można się doskonale ukryć.
  16. Tak, Mora jest na działce u p.Ani ze szczeniakiem. Na razie, dopóki jest Irena/ do niedzieli/ nie ma potrzeby pomocy, zarówno w wyprowadzaniu psów z mieszkania, czy karmieniu na działce, ona wszystko załatwia. Tak,że zachowajcie energię i czas na przyszły tydzień:razz:. A jeżeli macie trochę czasu, to dobrze by było porozwieszać troche plakacików:lol:. Nie moge sie skontaktować z Fioną22, czy nie wiecie, czy ona ma transport do Skarżyska na czwartek dla Bambi? Jechała by też ta chudzinka, a czy Puchatka jeszcze nie wiadomo.
  17. Podnoszę biedaki, niestety finansowo nie moge pomóc, bo u nas też "wysyp" szkielecików:-(.
  18. Ok, kika22, jak będzie taka potrzeba, to dam Ci znać:lol:. [COLOR=green][B]Wczoraj dostałyśmy od Baghery worek karmy dla psiaków, serdecznie dziękujemy!:buzi::loveu:[/B][/COLOR]
  19. Pamiętacie maciupeńką kielecką koteczkę bez oczka, która była na DT u Joli_K, potem zachorowała na białaczę. Jola_K poniosłą bardzo duże koszty usiłując ratować Okruszkę, niestety bezskutecznie, ale dług pozostał. Tu cytuję jej wypowiedź: [COLOR=royalblue]"Na Okruszke wplynelo tylko 100zl :-( to mniej niz 10% potrzebne do zaplacenia rachunku koszt wyniosl 1100zl (mam fakture i rozpisane ile za co) nie licze erytropoety ktora za ponad 300zl zasponsorwala anita5 i jej tz pomimo tego, jak wiele osob sie nad nia litowalo, ile plakalo, nie mialo to wymiaru we wsparciu materialnym pieniadze wylozylam z wlasnej kieszeni dzisiaj jade po kocieta i ciezarna kotke do sterylki pomino tego, ze tone w dlugu prawie 2,3 tys zl... koty nadal czekaja na pomoc" :-([/COLOR] a to wątek Okruszki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=89471&highlight=erka[/URL] [COLOR=black]Jeżeli ktoś mógłby pomóc zmniejszyc ten dług prosimy o wpłaty na AFN z dopiskiem Okruszka u Joli_K. :modla::modla:[/COLOR]
  20. Rudzia-Bianca, tak pójdziemy dzisiaj do weta z tą chudzinką, bo jednak jest b.słabiutka . Pani zainteresowana Birmą odpisała,że sunia miałaby byc na "prezent- niespodziankę dla mamy" i musiała by być w Warszawie 2 lipca:cool3:. Jakoś to kiepsko wygląda, spróbuję sie jeszcze z nią skontaktować. Pani, która pytała o Hurcię "nakolankową" zaproponowaam Romcię, bo ona mniejsza i do pieszczenia bardziej się nadaje. Ale jeszce nie dostałam odpowiedzi. Na domy czeka jeszcze mnóstwo naszych psiaków. Bardzo prosimy o pomoc w szukaniu domów.
  21. Tego wychudzonego mixa dobka już nie ma w hurtowni:shake:. Podobno już w sobotę gdzies poszedł, jak zabrałysmy stamtąd jego towarzyszkę, ta małą suczkę-Milę. Przecież ten biedak nie przeżyje, nie sądzę,żeby go ktos przygarnał, ani nawet nakarmił, bo będą się go bali:-(. Natomiast jest ten czarny pies przy Tarnowskiej, leży zaraz za krzyżówką Tarnowska-Ściegiennego, przy lesie. Dzisiaj jechałam tamtędy z koleżanką, zabrałam jedzenie. Z samochodu, jak leży w trawie jest prawie niewidoczny, dopiero jak podeszysmy bliżej, zerwał sie i uciekł do lasu. Jest bardzo wystraszony, koczuje w tym jednym miejscu i nawet nie stara sie podejśc gdzieś bliżej domówi ludzi.
  22. Sarenka cały czas czeka na swój dom. Czeka juz bardzo długo:-(.
  23. Izo, nic się nie zmieniło, napisałam Ci pw. Przecież kilka postów wcześniej napisałm ,że Puchatka jedzie do Twojej znajomej:razz:.
  24. Jeżeli chodzi o Morę, to jeszcze muszę zapytać o jedno.Już pisałam wcześniej , że jak wiadomo zostawienie nawet jednego szczeniaka , to przedłużenie pobytu suni u nas o kilka mies./odchowanie szceniaka, sterylka/. Wiem,że wszystkim szczeniaczków szkoda, ale czy jest ktoś chętny, kto by sie zaopiekował sunią z maluchem? Irena w niedzielę wyjeżdża, nie można zostawić pani Ani ze stadem psów mieszkaniu i jeszcze na działce, tym bardziej,że ona też chce wyjechać z siostrą i wtedy musimy coś zrobic z wszystkimi psiakami.
×
×
  • Create New...