Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. To fantastyczne wieści:multi::multi:. Bardzo się cieszę:loveu:.
  2. Prosimy o pomoc dla tej ślicznej sunieczki:lol:. Będzie potrzebna na leczenie suni i pobyt w hotelu. A wiadomo jak się sunia teraz czuje?
  3. No to czekamy na relację ElzyMilicz:lol:. Gdyby domek okazał sie ok, to teraz tylko będzie problem z transportem.
  4. Eruane, a z tą panią z Kielc kontaktowałaś się?
  5. Napisalam już dawno do osoby, której wiadomość kika22 umieściła na wątku, czyli [EMAIL="k.lopes@com-sit.com"]k.lopes@com-sit.com[/EMAIL]. Myśłałam ,że jest to ta sama osoba, czyli pani Katarzyna, ktora do mnie dzwoniła i mówiła o adopcji poprzez organizacje niemiecką . Już wcześniej tu napisałam,że wyraziłam chęć skorzystania z pomocy i zapytałam o jakies info na temat tej organizacji, ale nie dostałam odpowiedzi do tej pory. Nikt też więcej nie dzwonił do mnie w tej sprawie. Jeżeli chodzi o złapanie psiaków, to sprawa nie jest prosta. Jeżeli nie zrobią tego osoby będące na miejscu i znające psy, to kto to ma zrobić:roll:. To jest kawałek za Kielcami, można jechać i psow nie zastać, bo one nie zawsze sie tam pojawiają, najczęściej chyba sa rano, jak przychodzą na jedzenie. Może znjadzie sie ktoś , kto ma czas i może pojechać, ja juz nie dam rady.
  6. Podnoszę biedactwo i prosimy o pomoc!
  7. Psi ideał pilnie szuka domu!
  8. Suchajcie, a może jeszce zapytać w innej lecznicy:roll:. Ta suma 1500 za operację jest astronomiczna, jeszcze za bezdomniaka:cool3:. Nie wiem, czy jesteśmy w stanie uzbierać taką sume. To jest u nas na kilka miesięcu utrzymanie dla kilkunastu psów.
  9. Nie, reszta psów nie złapana:shake:. Kobiety, które pracuja w tym szpitalu i dokarmiają psy nie potrafia ich złapać:shake:. Podobno trzymały już szczeniaka i wyrwał się,to co dopiero mówić o dorosłej suni. Powiedziałam im ,żeby spróbowały z Sedalinem, ale nie wiem , jak to będzie. One sie tak za to zabierają, że czarno to widzę.
  10. Dzisiaj zadzwoniła pani z Płocka od spanielka, na szczęście trochę lepsze wieści, Henio trochę się uspokaja:p. Mam nadzieję,że jakos się ułoży.
  11. Jutro ktoś ma oglądać Birmę, z ogłoszenia w Anonsach, co prawda do budy, ale luźno biegająca, Elwira ma rozmawiać z nimi, zobaczymy:roll:.
  12. To jeszcze ja dołożę do tych nieszczęść. Nie wiem dokładnie w jakim wieku jest ta sunieczka, czy jeszcze na szczeniaczkach ją umieszczać, może mieć ok.6-7 mies. Sunieczkę znalazła córka Elwiry w Wolbromiu k.Krakowa. Taka trochę huskowata, ma niebieskie oczy , jest miła , spokojna, grzeczna, początkowo nie umiała chodzić na smyczy, ale już jest ok. Milka wzięłą ja tam do wyjmowanego mieszkania, ale ona jest cały dzień w Krakowie na zajęciach, a sunia cały czas sama w domu. Bardzo proszę ogłoście ją na krakowskich stronach. Tez b. pilne, bo w tym DT nie będzie mogła długo być:shake:. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/9364/081025suniazwolbromiauv9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/4025/081025suniazwolbromia4xi6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img389.imageshack.us/img389/9990/081025suniazwolbromia2ad0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img389.imageshack.us/img389/9641/081025suniazwobromia1ze9.jpg[/IMG][/URL]
  13. Ojej, straszliwa bieda:-(. Ale chyba lepiej się wstrzymać na razie ze sterylką, powinna trochę się wzmocnić, tym bardziej, że jak pisze andzia69, jakies problemy zdrowotne. Ale pysio śliczny:loveu:.
  14. Ewelinko, może i nie jest diabełkiem, ale nerwów mi napsuła:diabloti:. Rano w pracy dostaje telefon od Asi , która zawoziła Perełkę z Herbów na sterylizację,że sunia jej uciekła spod lecznicy:mad:. Ta pani chyba za luźno założyła obróżkę i wysmyknęła się. Sunia nie chciala podejśc do Asi i zaczęła uciekać między blokami, nie było mowy o jej złapaniu, więc pojechała po właścielkę i udało się. Na szczęście nie przemieściła sie gdzies daleko, bo przecież to inne nieznane jej osiedle, naprawde bałam się, że jak poleci dalej, to możemy jej nie znaleźć. Po południu znowu alarmujący telefon od znajomej, która przechowuje Tycię, która też dzis miała sterylkę,że sunia cos się za długo nie wybudza, zabieg był rano, a ona jeszcze po 16 była nieprzytomna . Kazałam jej wsiadać w taxi i jechać do weta, ale okazało się,że nie ma powodu do niepokoju. Bałam się bardzo ,żeby się nic nie stało, bo właścicielka Tyci nie chciała wcale jej sterylizować, to ja nalegałam, bo przecież Tycia była znaleziona w cieczce, atakowana przez psy i mogła być w ciąży. Okazało się jednak,ze ciąży nie było. Tycia jest na razie u znajomej przez kilka dni, bo właścielka pracuje i nie mogłaby sie nią teraz zająć. Ewelinko_m, to rzeczywiście dziwna sprawa z tą sunią:roll:. Chyba rzeczywiścei nie zostawiłaby szczeniaków, gdyby żyły. Ale teraz trzeba jej koniecznie podawać środek przeciwlaktacyjny, żeby nie doszło do zapalenia sutek.
  15. To świetnie , cieszę się bardzo, że Xantuś już po operacji i wszystko ok:loveu:. Oby zdrówko dopisywało mu jak najdłużej:lol:.
  16. Ogłoszenia o bokserze widziałam już od dawna, ale niestety nie trafiłysmy na niego, nikt też nas nie zawiadamiał o takim psie.
  17. Cos to sprawdzanie domku dla Filipka idzie opornie:cool3:, a szkoda, bo mamy możliwośc zawiezienia go na Śląsk w tym tygodniu. Jutro sterylizacja następnej suni z Herbów, Dzisiaj tam byłam zostawić obroże , smycz i kaganiec, bo jutro rano Asia będzie ją sama zawozić. Mam nazieję,że sobie poradzi, bo ta sunia nie jest taka spokojniutka, jak Suzi:cool3:. A jeżeli chodzi o Suzi, to czy ona ma Allegro? Koniecznie musimy jej znaleźc dom. To jest taka kochana , spokojna sunieczka, zahukana tam przez resztę hałaśliwego stada.
  18. Fantastyczne wiadomości o Franiu:loveu:. Wystarczyło kilka dni w domu,żeby przestał sie obawiać człowieka:lol:.
  19. Kika22, napisałam maila na adres, który podałaś, wyrażając chęć skorzystania z pomocy i z prośbą o więcej info na temat tej organizacji niemieckiej, ale jeszcze nie dostałam odpowiedzi. Ale naprawdę nie wiem, jak to będzie , bo jeżeli one nie złapią tych psów:roll:. Może jest ktos , kto mógłby pomóc w tym?
  20. Wybaczcie,że przekleję to z wątku Soni, ale jestem tak szczęśliwa,że jej się udało:loveu:. Widziałam tą sunię dwa razy, zakochałam się już o pierwszego wejrzenia:lol:. Wiadomości z domu Soni po prostu fantastyczne:loveu::multi:. Sonia zawojowała już wszystkich domowników, a pan, jak ja wczoraj zobaczył, to od razu zakochał sie w tych oczach:lol:. A ona czuje sie , jak by tam mieszkała od dawna, za pania chodzi krok w krok. Ponieważ nie było wiadomo, czy sunia wcześniej mieszkała w domu, czy na zewnątrz, początkowo były opcje,że zamieszka w ogrzewanym garażu, albo na ganku, gdzie ją wczoraj zostawiłyśmy. Ale pani już wczoraj bała się,że może zmarznąć i wzięła ją do mieszkania. Okazało się,że Sonia w domu zachowuje sie idealnie, z pewnością mieszkała kiedyś w domu. Oczywiście wczoraj mówiłyśmy,żeby sunia na razie do ogrodu była wyprowadzana na smyczy, dopóki się nie przyzwyczai, pani sama powiedziała,że co najmniej 2 tyg. będzie chodziła na smyczy. Ale okazało się,że nie ma takiej potrzeby, tylko raz wyszli z nią na smyczy. Sonia była psem szkolonym, chodzi idealnie przy nodze, ustawia się od razu z lewej strony, nie ma mowy o tym ,żeby chciała uciekać. A wręcz przeciwnie, jak mała suczka rezydentka przecisnęła się jakąs szparą poza ogrodzenie,Sonia była bardzo zdenerwowana, a jak tamta wróciła, skarciła ją uderzając lekko pyskiem. Zakaceptowała wszystkich domowników, cały czas domaga sie pieszczot, wywala brzuszysko do głaskania . Sunia rezydentka zaczepia ja zachęcając do zabawy, ale Sonia jeszcze dzisiaj była cały czas śpiąca po tym wczorajszym Sedalinie, więc tylko cierpliwie znosiła zaczepki. Państwo dzisiaj mieli jechać z nią do weta,żeby ją obejrzał, ocenił jej stan. Po tych miesiącach tułaczki jednak jest bardzo wychudzona, ale ma apetyt, powinna szybko sie odbudować. [COLOR=blue]Beka, bardzo dziękuję za chęć pomocy:loveu:, ale możesz już nie rezerwować dla niej miejsca, Sonia z pewnością zostanie w tym domu:lol:.[/COLOR] [COLOR=black]Czasami mam już wszystkiego dość, ale jak udaje się uratować tak wspaniałego psa, który pewnie nie przeżyłby kolejnej zimy, a w najlepszym wypadku wylądował na łacuchu, to warto....:p [/COLOR]
  21. Wiadomości z domu Soni po prostu fantastyczne:loveu::multi:. Sonia zawojowała już wszystkich domowników, a pan, jak ja wczoraj zobaczył, to od razu zakochał sie w tych oczach:lol:. A ona czuje sie , jak by tam mieszkała od dawna, za pania chodzi krok w krok. Ponieważ nie było wiadomo, czy sunia wcześniej mieszkała w domu, czy na zewnątrz, początkowo były opcje,że zamieszka w ogrzewanym garażu, albo na ganku, gdzie ją wczoraj zostawiłyśmy. Ale pani już wczoraj bała się,że może zmarznąć i wzięła ją do mieszkania. Okazało się,że Sonia w domu zachowuje sie idealnie, z pewnością mieszkała kiedyś w domu. Oczywiście wczoraj mówiłyśmy,żeby sunia na razie do ogrodu była wyprowadzana na smyczy, dopóki się nie przyzwyczai, pani sama powiedziała,że co najmniej 2 tyg. będzie chodziła na smyczy. Ale okazało się,że nie ma takiej potrzeby, tylko raz wyszli z nią na smyczy. Sonia była psem szkolonym, chodzi idealnie przy nodze, ustawia się od razu z lewej strony, nie ma mowy o tym ,żeby chciała uciekać. A wręcz przeciwnie, jak mała suczka rezydentka przecisnęła się jakąs szparą poza ogrodzenie,Sonia była bardzo zdenerwowana, a jak tamta wróciła, skarciła ją uderzając lekko pyskiem. Zakaceptowała wszystkich domowników, cały czas domaga sie pieszczot, wywala brzuszysko do głaskania . Sunia rezydentka zaczepia ja zachęcając do zabawy, ale Sonia jeszcze dzisiaj była cały czas śpiąca po tym wczorajszym Sedalinie, więc tylko cierpliwie znosiła zaczepki. Państwo dzisiaj mieli jechać z nią do weta,żeby ją obejrzał, ocenił jej stan. Po tych miesiącach tułaczki jednak jest bardzo wychudzona, ale ma apetyt, powinna szybko sie odbudować. [COLOR=blue]Beka, bardzo dziękuję za chęć pomocy:loveu:, ale możesz już nie rezerwować dla niej miejsca, Sonia z pewnością zostanie w tym domu:lol:.[/COLOR] [COLOR=black]Czasami mam już wszystkiego dość, ale jak udaje się uratować tak wspaniałego psa, który pewnie nie przeżyłby kolejnej zimy, a w najlepszym wypadku wylądował na łacuchu, to warto....:p [/COLOR]
  22. To bardzo się cieszę ,że Leosia ma domek:loveu:,śliczna sunia, nie dziwię się,że się zakochali. Oby tak jeszcze ktoś się zakochał w Puchatce i Bubbie:p. MaJa75, a czy masz jakies zdjęcia Bubby?
  23. Filipkiem są zainteresowani państwo ze Śląska, tylko czekam na sprawdzenie domku. Nie wiem , co będzie z tą sunią bez łapki z Czerwonej Góry i jej szczeniakami . Jeżeli te kobiety będą tak dalej przymierzać się do ich złapania, to nic z tego nie będzie. Wczoraj podobno próbowały, ale szczeniak sie wyrwał :shake:. Jeżeli nie mogą sobie poradzić ze szczeniakeim, to co dopiero mówić o suni, która jeszcze bardziej nieufna. Czarno to widzę, szczeniaki dziczeją coraz bardziej:shake:.
  24. Widzę,że z Twoją sunią niezła komitywa:evil_lol:. Jeżeli juz będą jakieś konkretne wiadomości co do operacji, to trzeba będzie w tytule zamieścić prośbę o wsparcie finansowe.
×
×
  • Create New...