Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. [quote name='Paulina_mickey']Może ktoś napisać jakiś tekst taki ogłoszeniowy, tylko nie za długi:oops:[/quote] Myślę,że jak sunia już dotrze do tego hotelu, uspokoi się na tyle,że będzie więcej można powiedzieć o jej charakterze i do jakiego domu się nadaje, wtedy zrobi się ogłoszenia. Bo na razie , to nie jest jej normalne zachowanie. Jeszcze wczoraj rozmawiałam z kobietą , która ją widywała, jak sunia błąkała się po kieleckim osiedlu , podobno była bardzo przyjacielska, podchodziła do ludzi. Wszystko zmieniło się , jak schron zaczął robić łapanki na nią, stała się wtedy nieufna, a po brutalnym złapaniu i 2tyg. pobycie w schronie, to już była tragedia.
  2. [quote name='justysiek']co do tymczasu narazie czekam na odpowiedz od doddy, ona mnie prosila o pomoc, a tu jakos sie nie skladalo z tymczasem:oops: ale jesli nic z tego nie wyjdzie odezwe sie do was. A co do suni, moze ja bym po nia podjechala? poprosze Tz-ta, bedziemy wracac w sobote na kielce, ze starachowic, wiec mozemy podjechac:oops: tylko do kogo sunie zawiezc? i gdzie ona konkretnie jest?[/quote] Justysiek, co do tymczasu u Ciebie, to nie chciałysmy Ci zawracać głowy, bo pisałaś o zbliżającym sie ślubie, więc mysłałam, że nie masz głowy i czasu do tego . Ale wiesz,że DT zawsze brakuje. Z tą sunią, która jest na rynku w Rakowie, to zobaczymy, może dzisiaj pani Kazia by dała rade tam pojechac. A to jest zupełnie w innym kierunku niż Starachowice, więc nie miałabys po drodze. Z benią sytuacja się rozwiązała, to znaczy jest miejsce w hotelu pod Krakowem, zostaje jeszcze zawiezienie jej tam, mam nadzieję,że uda się to zrobić bez takich sensacji jak ostatnio. Zostaje jeszcze koszt utrzymania suni w hotelu -450 zł mies. transport.
  3. [COLOR=blue]Ancyk, bardzo dziękujemy za pomoc, wysłałam Ci konto na pw!:loveu::loveu:[/COLOR] [COLOR=#0000ff][/COLOR] [COLOR=teal]Bardzo dziekujemy też wszystkim, którzy starali się nam pomóc w tej trudnej sytuacji, szczególnie LACRIMIE[/COLOR] :loveu::modla:. Wybrałyśmy jednak hotel, który jest bliżej nas , pod Krakowem, gdzie sunia będzie mogła dojść do siebie pod okiem doświadczonej osoby , a my będziemy miały bliżej , jeżeli chodzi o późniejszą adopcję suni. Sunia jedzie tam jutro lub pojutrze:lol:. Koszt hotelu 450 zł mies., dochodzą koszty transportu, koszty jakie poniosła Jaaga,opłacając pracownika schroniska, środki usypiające. Cały czas bardzo prosimy o wsparcie finansowe:lol:. Mamy jeszcze sporo psów pod opieką , wielu pomagamy, nie posiadamy w tej chwili żadnych środków finansowych, tak, że same nie jesteśmy w stanie tego sfinasować.
  4. [COLOR=green][B]Bardzo serdecznie dziękujemy Państwu Pilipczukom z Wrocławia, którzy nie zapominają o naszych psiakach i systematycznie przysyłają nam karmę.:iloveyou::iloveyou::iloveyou:[/B][/COLOR] [COLOR=green][/COLOR]
  5. Ten psiak wyrzucony koło pani Kazi w Sitkówce to sunia:-(. Przeraźliwie chuda, dalej bardzo wystraszona. Jak się podjeżdża samochodem i ją woła, to w pierwszym momencie przylatuje, ale jak zobaczy,że to nie jej "pan":angryy:, to ucieka. Na tej drodze jest niesamowity ruch, bo jeżdżą ciężarówy do cementowni, a ona cały czas na tej drodze. Pani Kazia będzie ją karmić i obłaskawiać, ale nawet jak da się ją złapać, to co z nią zrobić??? Justysiek, czy mogłabyś wziąć coś na tymczas? Na razie nie znalazłam nikogo , kto by mógł pojechać do Rakowa po tą małą sunię terierkowatą. Czy nie macie kogoś znajomego w Rakowie, albo Staszowie, bo to jest blisko?
  6. Wiadomość od Jaagi z ostatniej chwili, sunia jest złapana, ale ta pani z Włocławka już jej niestety nie chce. Sąsiad pomógł Jaadze wsadzić ją do kojca. Ale to i tak nie rozwiązuje problemu. Trzeba szukać innego dt, a najlepiej od razu stałego na cito. Pytanie do osób z Katowic, czy ktos , kto nie boi się psów mógłby spróbować popracować z sunią na miejscu? Na behewiorystów nie ma co liczyć, skoro jak jest jakis problem, to oni się boją przyjechac:cool3:. Ewelinko_m, jak tu wejdziesz , to napisz jakis apel o pomoc do ludzi z Katowic, ja na razie muszę wyjechac.
  7. Dobrze, ja podam swój nr konta na pw , jeżeli ktos może pomóc. Ale potrzebna jest pomoc nie tylko finansowa. Nie wiem, czy to się uda, żeby po jednym zastrzyku wysterylizować sunię i zdążyc jeszcze ją zawieźć taki kawał do Włocławka. A co będzie , jak się w wybudzi w samochodzie i zacznie szaleć z rozciętym brzuchem:shake:. Z kolei sterylka jest warunkiem, aby ta pani z Włocławka ją wogóle wzięła. Naprawdę nie weim, co tu robić:shake:. Najlepszym wyjściem byłoby znalezienie dla niej innego DT, żeby tam spokojnie mogła dojśc do siebie i dopiero później robić sterylke. A może w tym czasie znalazłby sie chętny na sunię bliżej... Tylko skąd wziąć ten inny DT ??? Jeżeli w tym hotelu/podbno drogim/ nie będzie miejsca, to zupełnie nie wiem co dalej będzie z sunią. Jeżeli w końcu trafi do schroniska, to pewnie będzie jej koniec. Bardzo prosimy o pomoc, nie spodziewałysmy się takiego obrotu sprawy.
  8. Nie znam nikogo z Katowic, ewelinka_m jest w szkole i nie może umieścić w tytule wątku apelu o pomoc . Sytuacja jest dramatyczna, nie wiem, jak to sie skończy.
  9. I jeszcze potrzebują ogłoszeń Luśka i Misiu. Luśka, barzdo fajna sunia, ok. 2 -letnia, mix teriera dużego, łagodna, przyjacielska, po sterylce. Misiu troszkę starszy już pies, ok. 6 lat, ale przekochany, łagodny, taka ciapa. Oboje są w tej chwili bezdomni,bez schronienia, a zima coraz bliżej.
  10. [COLOR=red][B]Dzięki wielkie betelku! :loveu::loveu::loveu:[/B][/COLOR] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [COLOR=black]Tylko, jakbyś mogła Maciusia zamienić na innego psiaka, bo wyżej pisałam,że już ma dom;).[/COLOR] [COLOR=black]Bardzo pilna jest adopcja Saby, Sary, szczeniorek bolechowickich-Majli i Rysi.[/COLOR] Przed chwilą szceniorka z Marzysza pojechała z jayo do Krakowa:lol:. [COLOR=green][B]Jayo , bardzo dziekujemy!:loveu::loveu::loveu:[/B][/COLOR] [B][COLOR=#008000][/COLOR][/B] [COLOR=black]I to jedyna dobra wiadomośc dzisiaj:shake:. [/COLOR] Z benią tragedia, zobaczcie na jej wątku, naprawdę nie wiem co robić, tym bardziej,że na odległośc niewiele można zdziałać. Zobaczcie, może będziecie mieć jakis pomysł. Siedzi mi też w głowie ta śliczna modziutka sunia na rynku w Rakowie. Dzwoniłam do kilku osób szukając kogoś , kto by mógł tam pojechać ją przywieźć. Może kilka dni by mogła być u pani Ani, a jak taka ładna, to może szybko by sie znalazł dom. Na razie nikogo chętnego nie znalazłam, ale dzwoniłam do dziewczyny z TOZ i ona pyta,że dlaczego akurat tą sunię chcę przywieżć:roll:. Ona teraz ma taka pracę ,że dużo jeździ po świętokrzyskim i pięknych młodych wyrzuconych suczek jest podobno na pęczki.:angryy: Wszystkie rynki w świętokrzyskich zapyziałych miasteczkach są pełnie bezdomnych psiaków, psiaki wyrzucane po parkingach, na polach:mad::angryy:. Mówi,że już nie może patrzeć, bo po prostu każdego dnia wypadałoby zabierać po kilka. Ostatnio koło Jędrzejowa widziała 2 ON-ki straszliwie wychudzone , biegnące przez pola. Czasami, jak ma karme przy sobie, to trochę wyrzuci, ale co to jest:shake:. Naprawdę , jak się to słyszy i widzi, to czowiek ma ochotę rzeczywiście dostosować się do rady wielu "daj sobie spokój, bo i tak całego świata nie zbawisz":cool3:. Chyba jestem coraz bliżej tego, na dzisiaj mam dość.
  11. [B][SIZE=3]Czy ktoś z Katowic mógłby pomóc???[/SIZE][/B] Sytuacja jest tragiczna, Sedalin wogóle nie podziałał, może było go za mało. Sunia nie da do siebie podejść warczy. Pani z Włocłaka już po nią wyjechała. Podobno nie ma lekarza, który by mógł przyjechać na miejsce i uśpić sunię. Czy ktos z Katowic mógłby Jaadze pomóc w szukaniu weta, który by dysponował strzykawką do usypiania na odlegość? Może w którejś lecznicy by był Sedalin w żelu, który mocniej działa. Prosze pomóżcie Jaadze, bo w tej sytuacji sama sobie nie poradzi. Wiadomo, że z tą akcją najlepiej by było poczekać, ale rozumiem Jaagę,ze że ona po prostu w tych warunkach nie moga suni dalej przetrzymywać.
  12. Mag.do , bardzo proszę ściągnij z wątku Reksia, bo już pojechał do domu, Maciusia, bo Ewab pisała,że zostaje na stałe w dt. Tekila też chyba zostaje w DT. Trzeba zapytać dziewczyny ze Starachowic i Końskich, czy ich psy aktualne? Andziu69 szczeniorkę z Marzysza zawozi jutro do Krakowa jayo:lol:.
  13. Dzisiaj pani Kazia z Sitkówki była w Rakowie, tam na rynku jest wyrzucona prześliczna suczka terierkowata, kremowa z ciemniejszymi końcówkami sierści:placz:. Dała jej jeść, ale nie mogła jej zabrać, bo ma dwie suki, które musi rozdzielać , bo się nie tolerują . Sunieczka jest młodziutka, ok 6 mies. Taka ślicznotka pewnie szybko znalazła by dom, ale gdzie ją przetrzymać ? Nie macie kogoś znajomego w Rakowie, kto by mógł pomóc?
  14. Wiem Linssi,że lepiej by było bez żadnych środków, ale to może długo trwać, a tu liczy się też czas. Może ta szkoleniowiec, coś zasugeruje. Może Stresnal ziołowy/ weterynaryjny/, można by też spróbować krople Bacha- Rescue Remedy, ale niestety drogie.
  15. [URL=http://img410.imageshack.us/i/zdjecieowczarekniemieck.jpg/][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/7203/zdjecieowczarekniemieck.jpg[/IMG][/URL] Ten 3-letni ON-ek zginął 2 tyg. temu na Podkarczówce, prawdopodobnie poleciał za suką z cieczką. Gdybyście wiedzieli o jakimś ON-ku ,dajcie znać, właściciele wszędzie go szukają.
  16. [IMG]http://i730.photobucket.com/albums/ww310/ewelinka_m/psy/IMG_6898.jpg[/IMG] [B]Ta sunia jest dalej na ulicy:-(. Trzeba natychmiast robić sterylkę, bo jest pokryta. Nie ma jej gdzie przechować po zabiegu, czy ktoś mógłby pomóc?[/B]
  17. A czy nie radziła podania jakiegoś środka uspokajającego? Może jednak spróbować z hydroxyzyną?
  18. Ta pani, która zgłaszała benia z Cedzyny później wyjechała, a teraz nie odezwała się wiecej do mnie. Muszę odszukać tel, to zapytam.
  19. Eliza_sk, Mika nie jest wcale mikruskiem, to zdjęcie tak nieszczęśliwie zrobione ją bardzo skróciło. Jest oczywiście trochę mniejsza od ON-ka, ale podobno bardzo dobrze strózuje. Mika będzie sterylizowana 25.09. Jest jeszcze Sara, która też by sie nadawała, ale jej niestety nie da się wysterylizować, bo przy poprzedniej próbie skończyło się reanimacją po narkozie, więc nie wiem, bo musiała by być na zastrzykach, a czy by o tym pamietali:roll:. Jest jeszcze pies od DuDziaczka , umieszczałam link do wątku wyżej.
  20. Oczywiście, gdyby nie schron:angryy::angryy:, byłoby zupełnie inaczej. To był łagodny pies i tylko dlatego nie dała się wcześniej ewelince_ wziąc na smycz, bo już wcześniej hycle schronowi urządzali na nią łapankę:mad:. Po prostu zniszczyli psa!!!:angryy::angryy::mad: Emilia 2280 , napisałam pw z prośbą o radę do LACRIMY, ale przydała by sie pomoc tam na miejscu w Katowicach. Czy jest ktos w Katowicach , kto zna się dobrze na rasie? Ja juz prosiłam Jaagę, żeby skontaktowała się z jakimś szkoleniowcem. Ale może ktoś na miejscu by pomógł Jaadze w doprowadzeniu suni do równowagi.:roll: Ona ma w tej chwili taką sytuację,że nie za bardzo ma na to czas, jak również nie ma doświadczenia z psem przejawiającym agresję. Bardzo prosimy o pomoc, bo sytuacja jest patowa. My na odległośc nic nie możemy zrobic, suni w takim stanie nawet nie da sie gdzieś przewieźc, ale przecież nie ma gdzie.
  21. Jkp, bardzo dziękujemy!:loveu: Link do wątku psiaka uratowanego przez Dudziaczka. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1167/rex-na-skraju-wycienczenia-odnalazl-schronienie-czy-musi-je-stracic-146399/[/URL]
  22. Sunia przeżyła straszną traumę:placz:. Najpierw wielokrotne próby łapania przez hycli schronowych, w końcu im się udało w sposób strasznie brutalny, na dwa chwytaki:diabloti:. Teraz przy wydostawaniu jej ze schronu tak sie potwornie bała tych facetów,że nie chciała wyjśc z boksu. Znowu w użyciu były chwytaki:mad:, które pokaleczyły jej cały pysk. Skończyło się na zastrzyku weta, który w konsekwencji ogłupił ją zupełnie. To wszystko spowodowało,że ona dalej jest śmiertelnie przerażona, reaguje trochę agresywnie w związku z tym. Sytuacja jest bardzo trudna, u Jaagi sa małe dzieci. Bardzo prosimyo pomoc, jakieś rady znawców rasy.
  23. Tyle kciuków zaciśniętych, musi się wreszcie udać:lol:.
  24. Dzisiaj przejeżdżałam teraz wieczorem koło pani Kazi w Sitkówce i przy drodze widziałam takiego wystraszonego psiaka średniej wielkości. Dzwoniłam do pani Kazi, okazało się,że to psiak wyrzucony tam dopiero co. Zupełnie zdezorientowany, podobno cały czas wychodzi na jezdnię, a tam cały czas straszny ruch ciężarówek. Pani Kazia już go karmiła , do niej podchodzi, ale jak psy zaczęły szczekać, to strasznie się boi i ucieka. Co tu robić z tym biedakiem:roll:, tam mieszkają strasznie niedobrzy ludzie, przeganiają każdego psa, w dodatku ten wielki ruch na drodze. Nasze możliwości pomocy są w tej chwili znikome pod każdym względem. Ani miejsca na przechowanie, ani finansów na jakieś płatne dt. Do tej pory jeszcze mogliśmy w jakimś stopniu pomóc w karmie albo usługach wet., bo było jeszcze parę groszy w naszej skarpecie na AFN, ale to już się kończy. W tej chwili chyba już nikt tam nic nie wpłaca:shake:. A przecież jeszcze kilka psów mamy pod opieką. Otrzymujemy też prośby o pomoc. Teraz Dudziaczek prosiłą o pomoc dla psa, którego uratowała . Pies był w strasznym stanie, teraz jest już lepiej, ale ma rozwaloną łpaę i musi z nim iśc do weta. POwiedziałam,żeby wzięła fakturę na AFN, ale to chyba ostatnie nasze pieniądze. Koło mojej pracy jest następna wyrzucona sunia, nie pamiętam czy już o niej pisałam. Sunia po szczeniakach, straszliwie wychudzona, taki mix owczarka z jamnikiem. Zatrzymała się w hurtowni obok i tam ją karmię. Widzę,że coraz mniej ludzi wchodzi na nasz wątek, coraz mniej ludzi nam pomaga , niestety my same nie damy rady:shake:. Z lepszych wieści, to wyjazd Reksia w sobotę do nowego domu:lol:. Można go już zdjąć z ogłoszeń. Również do nowego domu w Ostrowcu Św. wyjeżdża w piątek Novika:multi:. Ale może ją zdejmiemy , jak już wyjedzie i wszystko będzie ok.
×
×
  • Create New...