Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Taka młodziutka sunia leciała zdezorientowana na Piekoszowskiej, być może potrącona przez samochód , bo trochę kuleje na łapkę. Bardzo zmęczona, jak zjadła, to oczka jej się zamykały i prawie usnęła na trawniku. Bardzo milutka, przyjazna . Schronisko nie chciało jej przyjąć. Nie miałam sumienia jej tak zostawić na ulicy i chyba pojedzie do mag.dy, choć w hoteliku przepełnienie i mag.da ma wygospodarować jakiś kącik w pomieszczeniu gospodarczym. Bardzo dziękuję!:loveu::loveu: To ta bidulka [IMG]http://i42.tinypic.com/sx0fmr.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/6fte9g.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2cieo3p.jpg[/IMG]
  2. Beataczl, bardzo dziękujemy!:) Po Twojej wpłacie dług zmniejszył sie do 443 zł. Norkowa, jabys mogła uzupełnić w pierwszym poście wydatki : 750 zł - hotelik / 15.09-3.11/ 65 zł - szczepienie 20,35 zł - Augmentin 11 zł - probiotyk 50 zł - transport z hoteliku na sterylkę i odbiór po południu/140 km/ Razem: 896,35 zł [B]Saldo: 896,35 - 372 = [COLOR=#ff0000]- 524,35 zł[/COLOR][/B]
  3. [B]Bardzo prosimy o pomoc finansową dla Sary.[/B] Domku niestety nie widać, ani jednego telefonu o sunię nie było, a dług za hotelik wynosi już ponad 500 zł:(.
  4. Sądząc po szczęśliwej minie Morusek nie jest specjalnie zmartwiony powrotem :).
  5. Irenas, jeżeli to jest na tle alergicznym, to może by spróbować tych jogurtów dr Kempisty, o których Ci pisałam. Ona twierdzi,że ma bardzo dobre rezultaty w leczeniu alergii. Na jej stronie /Leczenie żywieniem/ był filmik z dziewczyną, która miała straszne problemy ze skórą,m.in. ropnie na twarzy, leczyła się u wielu specjalistów przez kilka lat bezskutecznie. Dopiero te jogurty jej pomogły. A może kefir z grzybka tybetańsiego jaanki miałby podobne działanie? A może srebro koloidalne do picia, które jest wiruso-, bakterio- i grzybobójcze.
  6. [quote name='jaanka']Dziewczyny, to nie grzyb na ścianie. Nie trzeba dużo miejsca na rozmnażanie go. ;) Wystarczy większy słoik.[/QUOTE] Gdyby chcieć rozmnażać w celach bazarkowych to słój pewnie 5 l:cool3:.
  7. Też chcę grzybka:), ale na rozmnażanie go w większych ilościach niestety nie mam miejsca :cool1: .
  8. Jaanka, a co dobrego ten grzybek tybetański nam robi? Poziomeczki o tej porze???:crazyeye:
  9. Widać ,że taka poczciwinia :). A może on z ząbkami ma coś nie tak, bo rzeczywiście jakiś krzywy pyszczek.
  10. Pliszka, wielkie dzięki:). Proszę o mocne trzymanie kciuków, sznaucerek właśnie pojechał do domu:). Psiak, który prawie rok koczował w Św. Katarzynie, znalazł dom w ciągu trzech dni. Przyjechali po niego państwo z Wrocławia. Dżekuś bardzo wystraszony. Kiedy był w boksie juz się zaczął otwierać, dzisiaj nawet wywalił się do góry kołami i dał się pogłaskac po brzuszku. Ale jak mag.da wzięła go przed przyjazdem tych ludzi do domu i posadziła na kanapie, to był sparaliżowany ze strachu i cały sie trząsł. Bidulek musiał nieźle dostać na tej Św.Katarzynie, podobno rzucano w nich kamieniami. Jego towarzysz, który jest u znajomej Joli, tez taki bardzo wystraszony. Pani o wszystkim wiedziała, ale mimo wszystko zdecydowali sie przyjechać po niego. Powiedziała, że lepiej, żeby już w swoim domu dochodził do siebie. Mieszkają w bloku, ale na obrzeżach miasta, w spokojnym miejscu, na zamknietym osiedlu, więc mam nadzieję, że szybko odzyska forme psychiczną. Dżekuś pojechał, ale za to wraca Morusek. Mira z ewelinką_m zawiozły na Śląsk Niwkę i pewnie teraz właśnie wracają z Morusem. Strasznie szkoda tego psiaka, ma pecha wielkiego, to był już drugi jego dom:(.
  11. Irenas, on taki niskopodłogowy, czy tylko zdjęcie z góry zrobione?
  12. Nie mogę uwierzyć, zaglądam, żeby przeczytać jak zwykle dobre wieści, a tu taka tragedia:placz:. Tak bardzo mi przykro, Sarunia, to sunia, z której uratowania cieszyłam się chyba najbardziej, bo tyle wcześniej przeszła. Ale za to trafiła do najcudowniejszego domu u Ciebie Radku i Twojej żony i te lata , które spędziła u Was z pewnością jej wynagrodziły te straszne przeżycia. Miała opiekę najlepszą, jaką można sobie wyobrazić, zrobiliście wszystko, aby ją uratować, nie udało się , widocznie tak miało być... Najważniejsze ,że te ostatnie lata przeżyła w kochającym domu, otoczona miłością i opieką. Wspólczuję Wam bardzo....
  13. Tak, dostali przedwczoraj, napisałam juz na Sterylkowej Skarbonce:).
  14. Przelałam dla Barta 80 zł, czyli moje deklaracje za 09-12.2013. Czy on jest teraz ogłaszany?
  15. [quote name='beataczl']zagladam do suni-nr konta prosze cos wplace .. czy juz po sterylce jest?[/QUOTE] Beataczl, bardzo dziękujmy:). Wpłaty na konto: Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami "Zwierzak" ul.Św. Leonarda 1/4 25-311 Kielce 68 1240 1372 1111 0010 2812 7861 z dopiskiem dla Soni/Sary / bo jest nazywana raz tak, raz tak:)/ Norkowa, jabys mogła umieścić to konto w pierwszym poście, może ktos jeszcze wspomoże Sarę. Na 24.10 dług wynosił 443 zł i cały czas rośnie. A o Sarę nie było ani jednego telefonu:(, mimo tego, że to taka fajna , ładna sunia i zdjęcia też ma piękne.
  16. Wpłynął zwrot za kielecką Sarę, bardzo dziękujemy:).
  17. Misja podobno bardzo udana:). Świetne oba domki dla Lusi i Tofika, tak że dziewczyny były zadowolone, że warto było zarwać noc. Jeszcze raz dziękuję Mirze i węgielkowej za Lusię:loveu:. Dzwoniłam też do domu Mili, wszystko bardzo dobrze, państwo zachwyceni, sunia uwielbia dzieci, straszna przytulanka. Zachowuje czystość przez kilka godz., kiedy zostaje sama w domu, jest b.mądra, już załapała cały rytm dnia. Niesamowite, jak te psy z łańcucha potrafią się odnaleźć w nowych warunkach . Czyli z kraniaków łańcuchowych został tylko Frodo. Nie wiem dlaczego nikt go nie chce, bo to taki fajny, spokojny psiaczek i niewielki.
  18. Na ul.Prostej została znaleziona młoda sunia husky. Jest teraz u znajomej wegielkowej. Podobno na fb ktoś zgłaszał zaginięcie suni husky Na Stoku. Jeżeli ktos mógłby napisać to info na fb. Bo węgielkowa z Mirą, drugą szaloną kobietą, jadą teraz do Warszawy i zawożą Lusię i Tofika:).
  19. Agasz, taka prośba , nie pisz posta pod postem, taki regulamin. Jeżli ogłosiłaś psiaka, to proszę nie wstawiaj pojedyńczo wszystkich linków, bo nie ma potrzeby, a tylko rozmywa się wątek. Ja tylko moge dodać, że z takimi brzydkimi zdjęciami szczeniak ma bardzo małe szanse na dom. Dobre zdjęcia , to podstawa. Musi być widac przynajmniej na jednym zdjęciu całą sywetke psiaka, np. przy człowieku,żeby było widać wielkośc, juz Ci pisała savahna. No i jakies ładne ujęcia, na ładnym tle, jak się da. To kolaczka w b.kiepskich warunkach, małym obskurnym kojcu, bez budy! A teraz musieli jej dac jakieś świństwo do jedzenia, bo w całym kojcu biegunkowa kupa. Sunia teraz wygląda pięknie, bo p.Dorota juz od kilku mies. jeździ tam co dwa dni i ją karmi, ale była szkieletem , rzadką sierścią , z łysymi plackami . P.Dorota wyleczyła ją i wysterylizowała. Sunia jest przekochana, bardzo łagodna, spokojna. Ma o. 3 lat. Zdecydowali się teraz ją oddać, bo wcześniej nie chcieli. W czymś takim mieszka. [IMG]http://i41.tinypic.com/34gx3rn.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/tsew.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/20qxcmu.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/33206qq.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/zsscd3.jpg[/IMG]
  20. Niestety, bardzo niedobrze:(. Czasami nie może nawet zejść po kilku schodkach i załatwia się w domu. Zastanawiam się czy mu podać Trocoxil, czy nie zaszodzi mu zbytnio, ale chyba nie będzie wyjścia.
  21. Sukę w typie ON, wychudzoną, ze sznurem na szyji znaleźli pod swoim domem ludzie z Górna . Myśleli, że ją przygarną, ale niestety sunia bardzo źle reaguje na ich yorczkę i boją się ryzykować. Nie wiem, czy ją przechowają do czasu znalezienia domu, czy po prostu wypuszczą. [IMG]http://i44.tinypic.com/10xdq4p.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/b52net.jpg[/IMG] Pani , ktora adoptowała od nas Glorię zadzwoniłą dzisiaj prosząc o pomoc dla młodego psiaka, który błąka się koło nich. Pies wielkości Glorii, bardzo wychudzony, jest tam już ponad 2 tyg., jest przerażony, ucieka na widok człowieka, pochodzi pod jakies podwórko , na którym jest pies, jakby szukając u niego pomocy. Ale nikt go tam chyba nie karmi. Ta pani, odkąd go zobaczyła, zostawia jakieś jedzenie, ale nie wiadomo kto zjada, bo on ucieka. Jest podobno piękny. Ale co z tego, nie mamy żadnego miejsca dla niego. Podobno w tej okolicy, na obrzeżach Kielc, codziennie ktos przyjeżdża i wywala psa pod lasem:angryy:. Szuka tez domu kolaczka z fatalnych warunków, mały kojec bez budy, jutro pojadę zrobic jej zdjęcia. Malagos, pomogłbyśmy, gdybyśmy były w stanie, gdybyśmy może mieszkały w jakims bardziej normalnym miejscu , ale to co się tu dzieje , przekracza nasze możliwości:(.
  22. [IMG]http://i44.tinypic.com/ofspqv.jpg[/IMG] [B]ON-ek wywalony na ulicę, ci ludzie nie chcą go nadal przetrzymywać! My nie mamy gdzie go zabrać, chyba lepiej by było go uśpić, tak , jak chce to zrobić gmina, niż teraz na zimę zostawić psa , który nie jest całkiem sprawny, na tej wsi na poniewierkę. [/B]
  23. Agnieszko, savahna pisała to do Agaty.G, która pomaga nam ogłaszać, podobne nicki;).
  24. [IMG]http://imageshack.us/a/img546/6200/zl0u.jpg[/IMG] No musze przyznać, że Kartofel prawie tak przystojny , jak moja malizna;). [IMG]http://i43.tinypic.com/2ev3imx.jpg[/IMG]
  25. Już to zrobiłam, musiałam tylko odszukać wątek:).
×
×
  • Create New...