-
Posts
3841 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paniMysza
-
:) no musze chyba nad tym pomyśleć. ale one tak szaleja na łóżku jak nas nie ma, ze nie wiem, czy ta folia by tam przetrwała:)
-
no właśnie nie bardzo bym chciała ja zamykać. naogladałam sie cesara, a pare lat temu czytałam "zapomniany język psów" i teraz przejmuje kontrolę:) nawet nawet mi sie juz udaje:)
-
[quote name='Jaga.']słodziak :loveu: a co do łapek no cóż nie można mieć wszystkiego ;) [/QUOTE] ale przymajmniej po spacerze łatwo było je doczyścić:) lola łobuz, a frania jeszcze większy!:) jest teraz intensywnie szkolona, bo zawsze jak zostaje sama w domu to mi leje na łóżko! :/
-
[quote name='Sylwia K']czekamy na jakieś nowe fotki psiaków:cool3:[/QUOTE] może jakis grzywiamnik?:)
-
i miał najdłuższy jezyk świata. jak mu było goraco zwieszał go prawie do ziemi:)
-
jedno ucho czasami mu klapało:) jak był szczeniakiem - był rudy. potem włosy mu pojaśniały. był takie kremowo-rusy, miał kilka czarnych włosów i domieszkę białego (łapy całe białe).
-
wyśmiewasz i szydzisz, a to juz nie jest miłe. ja stosuje to, co działa. zerduszko, jesli moje rady sa złe, zasugeruj inna metodę samirze. a odnosząc sie do linka, który podałaś - ja nie zastraszam swoich psów. obie to psy ze schroniska. lola jest bardzo wrażliwym psiakiem, frania z reszta też. o zastraszaniu nie ma mowy. ale na tym juz kończe dyskusje z tobą. to watek zuni.
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
paniMysza replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='Poker']Zakochaliśmy się w łysych grzywkach po pobycie u nas w DT cudownej Zuni. Chętnie damy BDT suni, ew. z pomocą w razie poważnego leczenia czy sterylizacji. Mam nadzieję ,że paniMysza i Agucha nas zarekomendują.[/QUOTE] śledziłam watek biednej zuni, która dzieki pokerowi już biedna nie jest. jest zdrowa i ma świetny nowy domek. poker prowadzi świetny dom tymczasowy. -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
paniMysza replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='ruda76']Dziewczyny miejcie na uwadze gdyby ktoś szukal zaginionego grzywacza , nagiego , jasna grzywka, brązowe uszy ( siersc na uszach) , chlopczyk, w Łodzi ( lodzkie) tel do mnie 501-712-216[/QUOTE] zgubiła sie bida jakaś? -
i jeszcze jedno do nie przepuszczania psów pierwszych w drzwiach. moja druga suczka - lola, gdy wychodzi pierwsza z bramy i zobaczy psa, zaczyna szczekać, warczeć, rzucać się. jest pierwsza, więc to ona ma "oczyścic teren" z potencalnych intruzów. odkąd ja wychodze pierwsza z mieszkania i bramy, lola sie uspokoiła, nie szczeka i nie rzuca sie na psy. wcześniej robiła to nawet wtedy, gdy pies był po drugiej stronie podwórka i nie zwracał na nas uwagi. podekscytowany, przepychajacy sie w drzwiach pies nie bedzie grzeczny na spacerze. i nie wymysliłam tego ja. to powszechnie stosowana metoda. oczywiście sama ta czynnośc nie wystarczy. na kazdym kroku trzeba psu przypominać, kto jest szefem w stadzie. a nie jest to łatwe.
-
a co do porastania marcela, miał za to mało owłosione łapki. widac to na fotach.
-
lola łobuziara raczej:) taka miała zabawę. jak była malutka, wlekła się za marcelem przyczepiona do jego ogona, gyd podrosła i stała sie silniejsza, czasami wlekła biednego marcela za sobą:) ale on w kasze sobie dmuchac nie dał. dawał jej po głowie wtedy, bo to on był szefem:) z franią robi to samo, tyle, że frania leciutka jak piórko i wyglada to jakby lol zamiatała nia podłoge:)
-
[quote name='zerduszko']I to sprawi, ze przestanie szczekać na psy i ludzi? Hahaha, czego to się an dogo dowiedzieć można :lol:[/QUOTE] nie rozumiem tej agresji, która panuje na dogomanii. wysmiewanie, szydzenie. czy niektóre z was nie potrafia rano wstac i byc bardziej zyczliwym? moze warto takie postanowie sobie na nowy rok zrobić? czasami az ręce opadają. zerduszko poczytaj troche o psach, o tym jak pracowac z psem, który próbuje przejąc kontrolę w domu. o psach, które sa na miejscu alfa, a sobie z tym nie radza i sa sfrustrowane, co prowadzi do agresji. i jesli pytasz, czy nie przepuszczenie psów w drzwiach sprawi, że przestaną szczekac na ludzi i psy, to odpowiem, ze tylko to nie wystarczy. to jeden z elmentów. trzeba generalnie zmienić sposób komunikowania sie z psem.
-
a jeśli chodzi o o wstawianie fotek: wejż na stronę: [URL]http://imageshack.us/[/URL] masz tam szary prostokąt z napisem "browse" - kliknij na niego i przejdz do zdjęcia w twoim kmputerze, które chcesz dodać (zdjęcie musi być odpowiednio wcześniej pomniejszone). nastepnie kliknij poniżej na granatwy prostokąt "upload now". pokaze ci sie strona z twoim zdjęcie i linkami pod nim. musisz skopiować link, przy którym jest napis "direct link" i wkleić na forum, ale nie bezposrednio w polu, w którym piszesz posty, tylko musisz kliknąc w kwadratową ikonkę, bodaj z drzewem (nad polem do wpisywania postów; gdy najedziesz na nia, pojawi sie napis "dodaj grafikę") i tam wstawic link. powodzenia:)
-
samira, ona na spacerkach cię broni:) musisz stanowczo reagowac, jesli szczeka na psy - szarpnąć smyczkę i powiedziec "nie". koło psiaków na którze rzuca sie zuńka przechodź pewnym, szybkim krokiem i koryguj małą. ja mam z moja franią (to ta mała grzywaczka ze złananą łapką, kóra tez byłas zainteresowana:)) podobna sytuację, tylko, ze ona jak zobaczy psa drze sie do niego, ale nie dlatego zeby go odstraszyć, tylko dlatego, zeby przywołać - ona uwielbia pieski i chce sie bawić ze wszystkimi. ale to darcie było dla mnie bardzo uciążliwe. teraz już sie uspokoiła i tylko cichutko do piesków popiskuje. rzadko zdaza sie robić sceny:) jeszcze moge poradzić, żebyś przez drzwi przechodziła zawsze pierwsza, potem psy. po przyjściu do domu, jesli psiaki witaja cie wylewnie - poczekaj az sie uspokoją, położą i dopiero wtedy przywołaj je do siebie i sie z nimi przywitaj. ja cały czas pracuje nad moją franka, bo nie ukrywam, ze mam z nia problemy, ale widze juz rezultaty. z takimi małymi psiakami jest ten problem, ze są tak urocze, że wybacza im się zbyt wiele i zbyt wiele uchodzi im na sucho:) przede wszystkim pracuje nad sobą w sumie:) samira, czy zunia ciągnie na smyczy?
-
mówił mama:) nie zarastał mocno (przynajmniej na dzisiejsze standarty:)). miał pasek włosów na plecach (ale rzadkich i takich szczeciniastych jakby) i ciut włosów na udach. miał tez dwa na krzyż włosy na klacie - jasne i cienkie, prawie niewidoczne. za to miał bujna grzywę i mega wielki ogon - nie widziałam nigdy takiego puchatego ogona nawet u pp. potem powyrywała mu włoski z ogona lola;) najpiekniejszy mój!:)
-
jamnik i pp - wyszły by same owłosione, nie? a wyobraźcie sobie łyse jamniki :)
-
[quote name='Jaga.']hahahaha nie no Marcel debeściak ;) ale ten opis to dopiero czad :D fajny mieli pomysł na 10cio lecie[/QUOTE] no włąśnie, mój najukochańszy. już ponad 9 miesiecy a ja cały czas tak samo tęsknie.
-
pan marcel w gazecie "przyjaciel pies" (listopad 2008 ) [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/6168/fotka036resize.jpg[/IMG] :) 10 psów 10cioletnich na 10 urodziny gazety:)
-
jamniko-grzywacze chińskie - to by dopiero było;)
-
dziś juz dobrze:) jak mam migrene to niestety nie moge nic zrobić. nawet na spacer z psami nie daje rady wyjść.
-
[quote name='Jaga.']bardzo mi się podoba :) lubię jak mieszkanie ma styl i oddaje charakter właściciela :)[/QUOTE] :loveu: ale migrena mnie dopadła. wlaśnie wstałam:shake: