Jump to content
Dogomania

Bogarka

Members
  • Posts

    1342
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bogarka

  1. Moze trzeba cos napisac oprócz wysłania zdjec?
  2. Krasna jest znajda ze smietnika i ma 8,5 roku, a ten szczeniak to córka Vértesa jej drugiego gonczego, którego nie ma na zdjeciu. Od niedawna mieszka z nami Hadar juz zaczyna ja akceptowac.
  3. Nie chce mi sie wysłac post
  4. [quote name='"Asiaczek"'] A te 3 psiaki na zdjęciu to wszystkie Twoje? Hadar jest mój, a dwa pozostałe to siostry Spacerowe fortki jeszcze sa, ale z domowego komputera nie moge wkładac zdjec na dogomanie:
  5. Biedny ten pies, i biedny Bings :( Jak mozna psa uczyc jakiejkolwiek komendy bijac go? Mi sie wydaje ze ten pies sie nauczy ze jak usłyszy słowo "siad" to potem nastapi uderzenie, i na komende "siadł" bedzie uciekał a nie siadał. Jesli nie dziabnie tej baby.
  6. Zdjecia z zdisiejszego porannego spaceru:
  7. Zrobiłam: I jeszcze jedno zdjecie grupowe. Brakuje tylko Vértesa:
  8. [quote name='Asiaczek']Ależ mgła na tych fotkach! Jeżeli możesz, to wstaw fotkę nowej smyczki. Chętnie popodziwiamy.:lol: Pzdr.[/QUOTE] Jeszcze nie zrobiłam jej zdjecia mam nadzieje juz dzisiaj bede mogła. Nowy smycz jest bardzo ładna, tez pasuje do Hadara bo jest brazowo-bezowa i taka pleciona.
  9. Fajne psinki :)
  10. [quote name='"mat33"']Dzisiaj wbiegliśmy po łagodnym zboczu i widzę w dole panią z dużym rudym psem na smyczy, ktory się w nas wpatruje i drugim mały, białym w łatki, jak wtedy myślałem szczeniakiem luzem. Gdy ich zobaczyłem pani akurat brała na ręce tego małego, odwrócona do mnie tyłem i nie widziałem dokładnie. Ruszyła w naszą stronę wzdłuż zbocza i będąc na naszej wysokości spojżała w górę i, stawiając na ziemi pupilka, powiedziała " patrz Kitek jaki duży pies". A mi serce podskoczyło do gardła, to był kot!!!!! Max nie nawidzi kotów i właściwie nie da się w nim tego zwalczyć bo on p[o prostu na nie poluje!!!! A ja stałem z nim na szczycie osiedlowej górki, nad prawie pionowym zboczem, siedem metrow nad ziemią. Kitek też stał nireuchomo patrząc na nas, obojętny na wołania właścicielki, Max wpatrywał się w niwgo zjeżony, jak wydałem komendę siad i zostań cały czas uspokajając psa. To były dla mnie prawdziwe chwile grozy. Takie napięcie nie towarzyszyło nigdy nawet sytuacji kiedy Max gryzł się z innym psem, nie raz Max dał popis niemal wyryrając mi rękę ze stawu bo nagle zobaczył kotka. Nie byłem do końca pewny jego reakcji, bo choć jest dość posłuszny to "na polowaniu" zazwyczaj po prostu głuchnie i bywa nieprzewidywalny. Na szczęście tym razem posłuchał i co chwilę na mnie zerkał by się upewnić czy jestem z niego zadowolony, ale gdyby jednak nie posłuchał to wole nie nyśleć co by się stało.... [/QUOTE] Myslała ze to owczarek, a nie pies mysliwski wiec nie bedzie na jej kota polował? Skas ja to znam, Hadar tez chce polowac na koty
  11. Bogarka

    Spacery

    Jest w naszej ulicy taki facet, który ma suke mieszanca która jego zdaniem ma 20 lat ale jest całkiem sprawna. Nie wiem, ile ma lat, wiem, ze juz była dorosła (albo prawie dorosła) kiedy miałam swojego pierwszego charta czyli w drugiej połowie lat 90-tych. Kiedys ta suka była tylko wypuszczona na spacer (najprawdopodobniej bo nigdzie pana nie widziałam) a mój grey za nia pobiegł, bardzo daleko, ja nie mogłam go dogonic znikneły mi z oczu. Przeraziłam sie ze zginał mi pies i byłam wsciekła na tego faceta czemu on suke z cieczka wypuszcza zamiast jej wyprowadzic na smyczy. Poszłam z siostra szukac go, i znalazłysmy jakies 300 metrów od miejsca gdzie mi zginał, ale wracał z powrotem skas dalej. Jak nas zobaczył od razu do nas podszedł. Pózniej sie dowiedziałam, ze ta suka jest wysterylizowana, ale nie wiem, czy wtedy tez juz była, wiem tylko ze nie miała szczeniaków po moim psie. Teraz ta suka sie zachowuje jakby była zakochana w Hadarze, jak go zobaczy podbiega do niego z piskiem. Kiedys prawie miałam przez nia nieprzyjemnosc, bo Hadarowi sie własnie zerwała obroza, a ja zobaczyłam niedaleko nas ale po drugiej stronie ulicy jednego z najwiekszych wrogów Hadara i w tym samym momencie ona do Hadara podbiegła i zaczeła go zachecac do zabawy. A ja chciałam Hadara jak najszybciej złapac,bo jakby zobaczył tamtego drugiego psa przeleciałby do niego przez ulice zeby go zjesc. A przez nia nie mogłam go złapac, ale naszczescie udało mi sie wziac go na smycz zanim zobaczył tego drugiego.
  12. [quote name='mat33']ten pies wogóle nie ma misek w domu, a wodę pije presto z kranu w kuchni. [/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: I ta torba z jedzeniem pod smietnikiem to pewnie sniadanie? [quote name='"Soema"']mówi 'siad' to Deni mu piłkę puści [/QUOTE] I nie usiadzie?
  13. [quote name='"betel"']Czekam na fotki maluszków i mamy i przesyłam pozdrowienia [/QUOTE] Ja tez. Asiaczku gdzie jestes?
  14. Hadar podobno juz zaczyna łapac agility, tylko z tym kółkiem sie jeszcze nie oswoił. Na pierwszej i drugiej stronie galerii jest pare zdjec z nim. [URL]http://gallery.site.hu/u/csaba76/Aquincum/091115/agility/[/URL] Dostałam smsa od siostry, ze kupiła dla Hadara dłuzsza smycz z dwoma karabinczykami. Hadar dostanie ja w czwartek
  15. [quote name='"mat33"']Krzyknąłęm do pani czy może mi oddać dysk, a ona nic i uciekła między bloki ( nie goniła już psa, biegli razem). Byłem w szoku, Max był wsciekły i chodził spięty przez cały, dalszy spacer. Na szczęście wracając po kilku godzinach zobaczył tego psa i jego panią wcześniej odemnie podbiegł i zabral leżący na ziemi niedaleko nich dysk ( znudził się chyba, albo nie wiedzieli co z nim robić). Do dziś jak o tym myślę to nie wiem jak można się w ten sposob zachować.To nie mógł byc przypadek bo ta kobieta wogóle nie reagowała na moje wołania, nawet nie przeprosiła jak póżniej koło niej przechodziliśmy...[/QUOTE] Ja tez nie wiem, ale tez bym sie wkurzyła na twoim miejscu. Z Hadarem tez sie pare razy zdazyło ze zabrał innemu psu piłke ale ja oddaje Matki z małymi dziecmi tez sie takie zdazaja. Dziecku sie spodoba cudza zabawka, wezmie, pobawi sie nia, a pózniej nie chce oddac, a mama nie zabierze, bo bedzie płakac. Cudze dziecko moze płakac sz powodu braku własniej zabawki, byle zeby jej dziecko nie płakało. I taka mama potrafiłaby zabrac cudza zabawke do domu
  16. Nie wiem, czemu mój post jak chciałam edytowac napisał sie drugi raz. Wykasowałam jeden z dwóch podobnych postów
  17. Bogarka

    Spacery

    U nas jest rodzina z bichonem havanaise. Pies został kupiony dla dziecka i rodzice ucza dziewczynke zeby sama wyprowadzała swojego psa, czesto spotykałam ja o 6 rano z psem. Ale tego jej nie nauczyli (bo pewnie sami niewiedzieli) ze jak pies chce podbieg do innego psa to sie nie biegnie za nim, tylko sie nie pozwala po to jest pies nasmyczy nie? Bo jak piesek zobaczył Hadara to chciał do niego podbieg w złych zamiarach a dziewczynka pedziła za nim na drugim koncu smyczy ja sie az jej zapytałam czy nie moze psa utrzymac? Ostatnio wiecziorem spotykam mame dziewczynki z tym psem, jak nas zobaczy w srodku klatki bierze psa na rece i sie chowa za sciane. I nie tego sie boi ze Hadar sie rzuci na jej psa tylko ze jej pies sie rzuci na Hadara. A co do tematu watku: dwa razy miałam do czynienia z ludzmi pełnoletnimi wyprowadzajacymi psy do których oni byli fizycznie za słabi. W obu przypadkach psy chciały zjesc mojego, jeden z nich (dog niemiecki) był luzem i jak szedł za moim psem warczac, to jego pani cichutko mu cos mówiła a on dalej szedł warczac za moim a wkomcu go zaatakował. Niedaleko było boisko gdzie jacys chłopcy grali wpiłke jeden z nich jak to zobaczył wrzasnał na ta kobiete, ze po co jej taki wielki pies. Drugi, kaukaz był na smyczy ale jego pan go z trudem utrzymywał przez jakis czas jechał za nim
  18. [quote name='"*Monia*"']Ostatnio na pytanie "to matka i córka?", powiedziałam "tak, tylko matka już przed porodem była wysterylizowana". Chyba musiałam bardzo poważnie wyglądać jak to mówiłam, bo babka zrobiła dziwną minę i poszła bez słowa[/QUOTE] Moja siostra tez została zapytana, czy duze psy sa rodzicami szczeniaka, jak była na spacerze ze swoimi psami: 2 goncze wegierskie (szczeniak, i dorosły pies 60 cm) i mieszancem doga i ONa (łaciata suka 72 cm). Odpowiedziała ze tak, i ten łaciaty jest ojcem a drugi mama. Na co przechodzien: -Tak myslałem, bo jest wiekszy. [quote name='"*Monia*"']Dzisiaj na spacerze spotkaliśmy dziwnego chłopca i jego mamę. Stałam z psiarzami w celu edukacji mojego szczeniucha, młoda na smyczy. Podszedł do nas chłopiec i złapał psią piłkę - no fajnie, więc czekam aż ją rzuci albo odda psu któremuś. Ale chłopiec stoi i nic. Shinie pozwoliłam zobaczyć 'co' to jest dziecko, bo ona te istotki jakoś wyjątkowo darzy sympatią z daleka. Spodobało jej się, że będzie zabawa piłką, więc złapała. Ale chłopiec miał inne plany - postanowił kręcić piłką, obracać nią w ręku i sam się nią zajmować. Matka kilka razy mówiła idziemy, ale nie chciał się ruszyć. Po jego zachowaniu wywnioskowałam, że Shina musi się trzymać z daleka, bo znielubi te ludzkie miniaturki. W końcu poszli. Później spacer z Hexą i znowu to samo towarzystwo, i znów pojawił się chłopiec. Niestety Hexa zabaw w zabieranie i nie rzucanie piłki nie lubi (potrafi skoczyć), więc ją trzymałam a dzieciak machał jej piłką przed nosem [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_mad.gif[/IMG]. Musiałam zachować powagę i gadać pierdoły do Hexy żeby się do dzieciaków nie zraziła jeszcze gorzej (już jeden jej na spacerze dał popis drażnienia). W końcu matka zabrała dzieciaka i poszli. Takie dzieci to powinny na smyczy i w kajdankach wychodzić, źżeby zabawek psom nie kradły [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/shake.gif[/IMG].[/QUOTE] W jakim wieku był ten chłopiec?
  19. Ja miałam odwrotna sytuacje, jak Hadar był szczeniakiem chodziłam z nim na szkolenie odbywajace sie w parku, i w tym samym miejscu spacerował ktos z afganami z których jeden ciagle do nas podbiegał i wtedy trzeba było przerywac zajecia zeby go odgonic.
  20. Ja niedawno szłam z Hadarem chodnikiem obok którego parkowały samochody. W jednym siedzieli jakies typki, i jeden jak zobaczył Hadara zaczał do niego warczec.
  21. Dzisiaj na popołudniowym spacerze, słyszałam ze jakis pies spacerujac bez przezrwy ujadał i własciciel chyba go nie uciszał tylko szli a pies szczekał i szczekał.
  22. Kiedys dawno czytałam o psie co wyskoczył przez okno zeby upolowac jakiegos ptaka i o drugim który wyskoczył z dziesiatego pietra bo usłyszał na dworze szczekanie psa. Ta baba nie powinna miec psów skoro jej przeszkadza ich obecnosc w mieszkaniu.
  23. I pokaz zdjecia maluchów
  24. No własnie
  25. Moze juz to pisałam tutaj, ale jak byłam dzieckiem mielismy gonczego (35 kg) i kiedys spacerowałam razem z kolezanka która wyprowadziła jamniczke znajomej pani. Spotkałysmy jakas starsza pania, która sie mile przywitała z jamniczka a jak zobaczyła mojego psa - łagodnego do ludzi - to powiedziała ze sie go boi i mnie objechała ze powinien w kagancu chodzic.
×
×
  • Create New...