Zazwyczaj dzwonią i umawiają się konkretnie, bo też nie mają w tym interesu jeździc tam i spowrotem ;)
no z Kwazka ewenement, że woli suchą od gotowanych przysmaków :roflt:
[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34807[/url] jego wątek
[IMG]http://images1.fotosik.pl/264/991a8c7e9c60cdbb.jpg[/IMG]
Fraszka na długich łapkach :shock:
trzymamy kciuki żeby te zdrowotne sprawy nie były niczym poważnym :happy1:
a Bossik za wcześnie :( ... [']
Tata mówi, że duch Bossika nadal tu jest :placz: on strasznie się do niego przywiązał. Spotkałam dziś babcie i też z łzami w oczach mówiła jakim był cudownym psem. Mimo, że był z nami tak krótko to zapadł nam głęboko w sercach. :(
:happy1: z tym różnie. Rudy Max był we wrześniu z dwa razy i nic. a Teraz był i jest odzew i czekają go dowiedziny ;) dałaś numer do schronu czy do siebie?