-
Posts
1597 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NigdyNigdy
-
Moja wiedza z zakresu zaprzęgów co prawda trochę już wypłowiała, ale myslę, że wychowanie psa to nie to samo, co informatyka, w której metody zmieniają się co pół roku, więc się trochę pomądruję ;) Jeśli chodzi o przygotowanie pierwszego psa- również nigdy nie używaliśmy żadnych gadżetów. Gadżetem był człowiek. W sumie powód prozaiczny- człowiek, w odróżnieniu od rzeczy martwej potrafi odpowiednio w danej sytuacji zareagować, dzięki czemu można zapobiec nieprzyjemnym doświadczeniom, które nie są przy pierwszych krokach bez znaczenia. Szczerze powiedziawszy, wydaje mi się, że szkolenie młodego psa wymaga od przewodnika tak samo dużo doświadcznia w obydwu metodach (zaprzęg, czy opona). Tak samo łatwo jest psa zrazić popełniając drobne w sumie błędy, ale takie, które będą rzutować na całą jego "karierę" zaprzęgową. Najtrudniejszym zadaniem, jakim się podjęłam, była resocjalizacja psa, który nabył uraz do biegania w zaprzęgu. Młody pies pojechał na zawody, w których bardzo lubił startowac. Ale trasa była kamienista- wielu maszerów wycofało się z zawodów po pierwszym dniu, wiele psów miało pokaleczone łapy. Cowboy, ojciec mojej Jagny (bo to o nim mowa), również pokaleczył sobie łapy dość mocno, do tego stopnia, że trzeba go było na trasie wypiąć i odwieźć na stake-out. Chłopak nabawił sie takiego urazu, że na wyścigach już na starcie kładł się na ziemi i nie chciał się ruszyć z miejsca. Na treningach pod domem było wszystko OK- okazało sie, że uraz wiąże z treningami/ zawodami, na które trzeba było dojeżdżać w przyczepie. Próbowaliśmy wziąć go "głodem" zostawiając go, jako jedynego, na treningach- darł się ile wlezie, ale biegać dalej nie chciał. I znalazłam metodę, która okazała się być zbawienna- dzisiaj pies biega jak w zegarku, z niemałym zapałem. Po malutku, systematycznie i z pomysłem- daliśmy radę. Dlatego sądzę, że pierwszego psa powinno się wytrenować pod okiem i przy asyście kogoś, kto już doświadczenie w tym zakresie pewne ma. Mam wrażenie, że kiedy miało się do czynienia z kilkunastoma psami, to przychodzi taki moment, kiedy człowiek pewne rzeczy robi automatycznie- one wchodzą w krew i stają się oczywiste, jak to, że wchodząc do domu, wycieram buty na leżącej pod drzwiami wycieraczce. Wbrew pozorom, uczyć trzeba nie tylko psa, ale również, a może przede wszystkim, jego przewodnika. Bo natura psa jest w sumie prosta, jak konstrukcja cepa- to my, ludzie, ją komplikujemy, zupełnie niepotrzebnie. Składanie zaprzęgu na siłę- absolutnie nie. Nie ma nic gorszego, jak zaprzęg złożony z kilku niedouczonych psów, każdy robiący, co innego, ale za to z zapałem nie do opanowania. Psy chłoną siebie nawzajem i taka metoda byłaby tylko mnożeniam błędów i przerzucaniem ich na wszystkie psy. To tyle ;) No, a jeśli chodzi o to JAK wytrenować psa z oponą, to pisane tego na forum wydaje mi się takie no.... nieadekwatne do celu. Bo każdy pies jest inny, każdy reaguje inaczej i każdy wymaga pewnego dopasowania metody szkolenia do niego samego. A te metody trzeba by było opracowywać na bierząco, w trakcie szkolenia. Ale ogólnie, nic przeciwko oponom nie mam :razz:
-
[quote name='Savannah']mam nadzieje ze źle nie zrozumiałas mnie, ja tu chciałam jak najlepiej:cool1:;)[/quote] A gdzież tam! :Rose:
-
[quote name='Miśka']chcemy. moje dwie najstarsze poszly od razu na gleboka wode, pozniej dolaczyla trzecia. Zyja i maja sie dobrze. Opony nigdy nie widzialy, workow, galezi, jakkolwiek nie neguje tych wstepnych form treningu[/quote] Podpisuję sie pod tym obiema rękami :p To chyba najlepsza metoda, choć z drugiej strony wymaga pewnej wiedzy, żeby psu nie połamać psychiki na dzień dobry. Trzeba przede wszystkim dobrze znać młodego psa- potrafić przewidzieć jego zachowania w pewnych sytuacjach i potrafić na nie odpowiednio reagować. Z drugiej strony, żeby nauka się powiodła trzeba dysponować kilkoma dobrymi psami- nauczycielami. Nie muszą to być psy najlepsze w sensie zawodów, ale najlepsze w sensie niezawodności, wyuczenia i doświadczenia. Moja ostatnia jazda na zaprzęgu to właśnie uczenie Jagny i jej siostry Jutrzenki. Obie po raz pierwszy w zaprzęgu, Jagienka po raz pierwszy zobaczyła szelki. Obie przypięłam na tył, na przód dałam Bursztyna i Cowboy'a- oba doskonale znające komendy, choć ten pierwszy troszkę przygłuchawy już :p No i poszli.... Z początku na hamulcu, coby kobiety nóg nie pogubiły, a potem na całego. Przez pierwsze 100 metrów, Jagna i Jutrzenka próbowały zrozumieć za co je tak chwalę, po 300- już zrozumiały, a po 500 stwierdziły, że to nawet fajne jest. Do Mistrza Świata im zapewne daleko, ale grunt, że wiem, że mają to, co Husky mieć powinny, czyli dryg do ciągnięcia z pasją. I też żyją i mają się dobrze ;)
-
[quote name='Asiaczek']Hihihi, bardzo jestem ciekawa w jakim stylu zatańczysz... Szkoda, że tego nie zobaczę.[/quote] Asiaczku, Ty się pytasz w jakim stylu? :evil_lol: Jak chcesz, to mogę zademonstrowac "live"- na wystawie ;) [quote name='Gonia']Za to ja chętnie popatrzę.Co to będzie za taniec?Jezioro łabędzie,czy Kaczy staw?[/quote] Hmmm.... Jeśli miałoby to być Jezioro Łabędzie, to w moim wykonaniu na pewno wyglądałoby raczej, jak Kaczy Staw, więc tego wszystkim oszczędzę [IMG]http://www.mjjf-europe.com/forums/html/emoticons/faint.gif[/IMG] Ale to, co mogę zaoferować, jako kartę przetargową to coś takiego: [IMG]http://www.mjjf-europe.com/forums/html/emoticons/mj1.gif[/IMG] No i mogę dorzucić jeszcze moonwalk'a. Deal? :diabloti: [quote name='szorka']Ringi postaramy zrobić duże , ale to tylko przez ten oszałamiający taniec ,będą w tym samym miejscu co na zimowej. [/quote] Iiiiiha! [IMG]http://www.mjjf-europe.com/forums/html/emoticons/woohooo.gif[/IMG] Normalnie dorzucam jeszcze bretgensa (to taki taniec na głowie, jakby ktoś nie wiedział [IMG]http://www.mjjf-europe.com/forums/html/emoticons/gigglely.gif[/IMG]) [IMG]http://www.mjjf-europe.com/forums/html/emoticons/breakdancing.gif[/IMG] Pięknie dziękuję [IMG]http://www.mjjf-europe.com/forums/html/emoticons/flowers.gif[/IMG] P.S. Rany.... To chyba przemęczenie.... [IMG]http://www.mjjf-europe.com/forums/html/emoticons/mf_sleep.gif[/IMG]
-
Dzięki Savannah! :p Nie rozumiem, co prawda, co oznaczała ta minka---> :cool3: , ale jakoś mi się ona dziwnie z Jagienką kojarzy, więc puszczam płazem ;)
-
A my jesteśmy sami w swoich klasach.... :roll: No nic- pewnie i tak będziemy mieli z kim walczyć w porównaniach :diabloti: Zauważcie, że sędziowanie ma zacząć się o 9:30 ;) I mam taką gorrrrrącą prośbę do organizatorów- czy mogłabym (myslę, że w imieniu własnym i innych właścicieli ras "szybkobieżnych", jak Husky ;) ), aby ringi na dworzu były duże? Nawet, jeśli w klasie jest mało psów, to jednak bardzo podnosi jakośc prezentacji w ruchu. Czasem człowiek się jeszcze nie rozpędzi, a już trafia na słupek. Mogę prosić...? :oops: Ja wiem, że po wystawie zimowej, organizatorzy mogą mieć nas dosyć, ale.... pliiiiiz :cunao: (zatańczę- może to coś pomoże ;) )
-
Ja się trochę w tym miejscu zawstydzę, ale dzisiaj rano, kiedy lataliśmy po parku, przypomniało mi się, że moja Jagienka miała wczoraj urodziny :oops: Młoda baba jest, bo dopiero co skończyła trzy latka. Nic, Jaguńci, życzę, żeby była zawsze tak uśmiechnięta i kochana, jak teraz :loveu: Uwielbiam tę niedobrzycę ze wszystkimi jej dobrymi i ciemnymi stronami. :p
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Monika R.']PS. Kto w ogole jedzie do N.D. Mazowieckiego??[/quote] Standardowo- my :p -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Nitor-Nivalis']zaraz poszukam co mam :)[/quote] Dzięki Ewo ;-) -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Dzięki :-) [quote name='Nitor-Nivalis']To na tyle chyba ze ktoś chce jakiegoś konkretnego psiaka bo net mi starsznie dzisiaj chodzi (zreszta jak codzien prawie )[/quote] Ja poproszę o zdjęcia suczek z klasy championów, jeśli można :p -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='piotrjan']Znam kogoś dla kogo była najśliczniejsza[/quote] :loveu: Cieszę się, że jest Ktoś taki :razz: W sumie nie wiem, czego mi więcej trzeba? :p P.S. Ślicznie dziękujemy za zdjęcie :Rose: -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
My jeszcze nie w domu, ale już "po" :roll: Tak, jak w Katowiach, nigdy nam jeszcze nie poszło- Bursztyn drugi na dwa, Jagna- 3/3. :cool1: I jakby się mnie ktoś zapytał, co preferują pan Król i pan Opara to bym odpowiedziała.... "też bym chciała wiedzieć" :evil_lol: -
[quote name='Tutami']Gonia no tak,ale wiesz jak zgłoszenie jest ok,na kompie napisane-więc nie bazgroły wszystkie dane prawidłowo podane ,a do tego można wziąć katalog z zeszłego roku i sprawdzić bo pies na wystawie był to naprawdę czegoś tu nie rozumiem.[/quote] Znów mam wrażenie, że rodowód służy weryfikacji danych. Kilka lat temu, w Poznaniu, Młodzieżowe Zwycięstwo Polski powędrowało do suki, która zgodnie z rzeczywistością, nie miała prawa w klasie młodzieży już występować. Dane w katalogu, wskazywały na co innego :cool1:
-
[quote name='Tutami']Nigdynigdy Nie zgodzę się z tobą w kwestji samooceny ponieważ zmiasny są potrzebne w każdej dziedzinie życia! Ale jak nie będzi osóbktóre będą się tych zmian domagały to się nigdy nic nie zmieni i moim zdaniem z tąd ta dyskusja a nie z chęci łamania regulaminu z premedytacją.:cool3: [/quote] Może to będzie zaskoczenie, ale podpisuję się pod tym co napisałaś. Oczywiście, regulaminy należy co jakiś czas zmieniać i dopasowywać, ale takie rzeczy można zrobić np. poprzez branie udziału w Walnych Zebraniach (czego zdecydowana większość członków Związku nie robi :cool1: ). Z drugiej strony, tak długo, jak regulamin jest taki, a nie inny, pozostaje nam się do niego stosować. Takie jest moje zdanie. [quote name='Tutami']Zaówżcie jednak iż łamane są wszelkie regulaminy sak świat światewm i w wiEkszości nikt od tego nie umarł:eviltong:[/quote] Umrzeć może i nie umarł, ale.... [quote name='Tutami']Mnie osobiście bardziej przeszkadza suczka z cieczką podstawiona mojemu psu pod nos tuż przed ringiem[/quote] No właśnie.... Umrzeć, nie umarł, ale nie raz doprowadził niektórych do białej gorączki :cool1: Co do rodowodów- wożę je ze sobą wyłącznie dla swojego komfortu. Gdyby ktoś chciał się przypiąć, że wystawiam nie tego psa, co trzeba, mam dowód, że tak nie jest. Gdybym takiego dowodu, w postaci rodowodu, nie miała, zgodnie z regulaminem wystaw, sędzia miałby prawo nie poddać mojego psa ocenie. I pewnie miałby rację.... [quote name='Tutami']A swoją drogą nie wydaje się wam iż czipy rozwiązałyby definitywnie ten problem(gdyby były obowiązkowe)?[/quote] Myśle, że to byłoby rozsądne rozwiązanie, ale wymagałoby dobrej organizacji i sporych nakładów finansowych zarówno ze strony Związku, jak i samych hodowców. Już widzę larum, jakie by się podniosło.... :evil_lol:
-
[quote name='Tutami']Nigdynigdy Nie zgodzę się z tobą w kwestji samooceny ponieważ zmiasny są potrzebne w każdej dziedzinie życia! Ale jak nie będzi osóbktóre będą się tych zmian domagały to się nigdy nic nie zmieni i moim zdaniem z tąd ta dyskusja a nie z chęci łamania regulaminu z premedytacją.:cool3: [/quote] Może to będzie zaskoczenie, ale podpisuję się pod tym co napisałaś. Oczywiście, regulaminy należy co jakiś czas zmieniać i dopasowywać do zmieniających się realiów, ale takie rzeczy można zrobić np. poprzez branie udziału w Walnych Zebraniach (czego zdecydowana większość członków Związku nie robi :cool1: ). Z drugiej strony, tak długo, jak regulamin jest taki, a nie inny, pozostaje nam się do niego stosować. Takie jest moje zdanie. [quote name='Tutami']Zaówżcie jednak iż łamane są wszelkie regulaminy sak świat światewm i w wiEkszości nikt od tego nie umarł:eviltong:[/quote] Umrzeć może i nie umarł, ale.... [quote name='Tutami']Mnie osobiście bardziej przeszkadza suczka z cieczką podstawiona mojemu psu pod nos tuż przed ringiem[/quote] No właśnie.... Umrzeć, nie umarł, ale nie raz doprowadził niektórych do białej gorączki :cool1: Co do rodowodów- wożę je ze sobą wyłącznie dla swojego komfortu. Gdyby ktoś chciał się przypiąć, że wystawiam "lewego" psa, mam dowód, że tak nie jest. Gdybym takiego dowodu, w postaci rodowodu, nie miała, myślę, że sędzia miałby prawo nie poddać mojego psa ocenie. I pewnie miałby rację.... [quote name='Tutami']A swoją drogą nie wydaje się wam iż czipy rozwiązałyby definitywnie ten problem(gdyby były obowiązkowe)?[/quote] Myśle, że to byłoby rozsądne rozwiązanie, ale wymagałoby dobrej organizacji i sporych nakładów finansowych zarówno ze strony Związku, jak i samych hodowców. Już widzę larum, jakie by się podniosło.... :evil_lol:
-
A ja tak sobie czytam niektóre posty i aż mnie skręca z podziwu. Dla niektórych, żadne zasady nie mają zastosowania.....:shake: Każdy podpisuje się pod znajomością regulaminu i jednocześnie oświadcza, że będzie się do niego stosować, a jednocześnie ma go w głębokim poważaniu. Wnioskuję, że dla niektórych, ich własny podpis jest nic nie wart. OK- niska samoocena :cool1: Co do oryginałów rodowodów, które są OBOWIĄZKOWE na KAŻDEJ wystawie w Polsce.... Wymóg ten został wprowadzony sporo lat temu, zaraz po serii podstawianych psów na wystawach. Sama byłam "ofiarą" człowieka, który najzwyczajniej wystawił innego psa niż ten, którego zgłosił. I nawet tego za bardzo nie ukrywał (pies był powszechnie znany, ale przecież nikt nie znał jego numeru tatuażu). Domyślam się, że wprowadzenie obowiązku posiadania rodowodu, miało na celu ukrócenie tego typu procederów, poprzez możliwośc porównania np. tatuażu z wpisem do rodowodu. Po co oryginał? :roll: Moi Mili.... Naprawdę jesteście aż tak naiwni, że nie wiecie? :diabloti: Reasumując, pewnie jest trochę przepisów, które wystawcom życia nie ułatwiają, ale uważam, że wszyscy UCZCIWI i MYŚLĄCY wystawcy powinni prędzej, czy później zrozumieć, że przepisy są po to, aby wymusić na niektórych wystawcach grę fair (na niektórych niczego wymuszać na szczęście nie trzeba), a co za tym idzie- chronić nas, tych uczciwych. Do optymistycznego zobaczenia w piątek :razz:
-
[quote name='SH']Co do stanu Ronda (dla NigdyNigdy i nie tylko ;) ) to jest ono nadal w przebudowie, choć w nieco bardziej zaawansowanym stanie niż rok temu. Znacznie gorszym problemem dla zmotoryzowanych nadjeżdżających od strony Warszawy może być poranny korek i objazd (chyba nadal tam jest :roll: ) przed wlotem do centrum. Acha, i tak jak pisałam wcześniej, nie ma konieczności dojeżdzania do samego ronda, bo ok. 150 m przed nim jest teraz skrzyzowanie ze światłami, na którym skręcajac w prawo trafia sie wprost na tyły spodka i parkingi.[/quote] Tylko, że ja zawsze parkuję pod lodowiskiem, wtedy mam blisko z klamotami ;) Niestety, dla mnie koszmarem jest drałowanie z ciężkim wózkiem po kocich łbach z parkingu na górze. Ten parking na tyłach, też nie jest zbyt szczęśliwy, bo tam schodki zwykle robią :roll: Czy może się coś zmieni w tym roku? :diabloti: W każdym razie, dzięki SH za informację, znaczy się- rondowej tradycji stało się zadość ;)
-
Ja mam takie może trochę dziwne pytanie do organizatorów (SH? :cool3: ) Czy rondo przy Spodku jest nadal w remoncie?:roll: Przepraszam, jeśli pytanie jest głupie, ale jakoś tak przywykłam do tego remontu, że wolę się zapytać :p
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Canis_lupus_husky'] ale fakt faktem, że są na ringach wystawowych psy, które mają krótkie-jak na wzorzec, nie w porównaniu do czeskich chudzielców-nogi, plus kątowanie takie, że go brak, plus są ciężkie, bo są takie, i dla mnie, gdybym miała oceniać, który pies jest lepszy-szkieletor czy wałek, wybrałabym z dwojga złego szkieleta... [/quote] I na tym między innymi polega DOBRE sędziowanie. Każdy ma swój typ- to oczywiste. Ale patrząc na psy, trzeba umieć zauważać nie tylko pierwsze wrażenie, ale i szczegóły. W mojej opinii, nawet jeśli pies stanowi na pierwszy rzut oka okaz, a przy oględzinach okazuje się, że ma wadę, która we wzorcu jasno jest określona, jako takowa, to nie ma zmiłuj- dla mnie taki pies jest summa sumarum, gorszy od psa "zwykłego", bez polotu i nie w moim typie, ale poprawnego, nie wykazującego wyraźnych wad. :roll: I czasem wystawcy się buntują, bo pięknie przygotowany pies, robiący wrażenie, przegrywa ze zwykłym Huskaczem, który tyle tylko, że został wyczesany. Sama byłam świadkiem takiego zdarzenia- wśród publiczności aż zahuczało, ale trudno było sędziemu odmówić racji, skoro ten "piękny" pies nie potrafił normalnie biegać (zbyt krótka sylwetka, w stosunku do kątowania tyłu). Niestety, takie niuanse najładniej wyglądają na dużych prestiżowych wystawach, gdzie pięknych psów jest przynajmniej kilka, a często i kilkanaście (Europejska, Światówka). W Polsce, gdzie typ jest nadal zróżnicowany, wciąż zdarza się, że sędzia musi decydować, która wada jest cięższa. Pamiętam, jak jeden z sędziów zapytał mnie kiedyś, którego psa oceniłabym wyżej-tego z krzywymi przednimi łapami, czy tylnymi, bo taki miał wybór. :p Zróżnicowana stawka, w przypadku sędziów nie dających się zwieść pozorom i wyłapujących drobne niuanse, często powoduje, że na czołowych lokatach robi nam się taki trochę przekładaniec. Dlatego tego typu sędziowie są często uważani za takich, "co to nie wiadamo, co lubią". Ależ wiadamo- lubią psa poprawnego przede wszystkim :diabloti: Wszelkie ozdóbki typu ładny fryz mogą w ich oczach, jedynie dodać psu punktów, ale tylko temu, co do którego nie ma wyraźnych zastrzeżeń. Ja tam takich sędziów lubię :p -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Miśka']mi na tym zdjeciu to sie bardzo podoba... zielen trawy i roslinnosci w tle :) przyznacie, ze zdjecie samo w sobie jest ladne :p[/quote] A tak, tak- zdjęcie ładne :p Choć trochę zbyt chamsko tę ringówke mu w PhotoShop'ie zapaćkali Wiem- świnia jestem- idę sobie już :diabloti: -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Ale powiem Ci, Miśka, szczerze, że akurat amerykańskie Husky to nie bardzo mają czego szukać ani w Anglii, ani w Niemczech, ani tym bardziej w Skandynawii.... :roll: Tam z reguły przywiązuje się wage do ruchu. To zupełnie inny typ. Wydaje mi się, że trzeba mieć po prostu wyczucie, bo wzorzec wzorcem, a typy są różne. Co nie zmienia faktu, że zwycięzca tegorocznego z Crufts'a ma po prostu wady widoczne gołym okiem ;) A to, to już powinno się zauważać bez względu na preferowany typ :cool1: To co? Kto jedzie? :razz: -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Nitor-Nivalis']Kasiu a ty sie jak zwykle czpeiasz - nie widzisz jego zalet :) [/quote] [quote name='NigdyNigdy']No fakt, że dobrze kątowany, o świetnej szyi,[/quote] Wymieniłam dwie- to i tak nieźle :diabloti: -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Miśka']tegoroczny zwyciezca Cruftsa [SIZE=3][B]Ch. Forstal Nikitinka[/B] syn zeszlorocznego Best of Breed[/SIZE][url]http://www.siberianchamps.org.uk/nikitinkastand.jpg[/url] [/quote] :shake: O jejku.... Spadzisty grzbiet, okrągłe oko, płytka klatka piersiowa, bardzo suczy w wyrazie.... No fakt, że dobrze kątowany, o świetnej szyi, ale.... To co? Kto jedzie w przyszłym roku na Crufts'a ;) Rozumiem, Miśka, że te zdjęcia to tak na zachętę? :p -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Miśka']przyjechal konczyc Intera... Spala nas na stosie... jak nic...[/quote] Ojej no.... Nikt nie powiedział, że Interchampionat kończy się ot tak hop siup :p Jak się chce walczyć to się ryzykuje. Jest jeszcze opcja, żeby wygrać bez walki, ale wtedy jedzie się na przykład do Zambii- tam prawdopodobieństwo spotkania konkurencji w rasie Siberian Husky jest minimalne ;) -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Uffff.... To się krew polała :roll: Tak sobie patrze, że Vaygach mógł się czuć nieco osaczony przez polską gwardię :diabloti: P.S. Nitor-Nivalis, żartowałam :p