-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[quote name='Dardamell']Holy ucieka od gumowej ręki i trzyma się za fotelami, na których siedzą właściciele.[/QUOTE] chodzi o moment gdzie Holly nie je a Milan siega po reke z murka i na ten widok cofa się za fotele? A co w tym dziwnego? Na tym etapie jest uczona ze gumowa ręka oznacza odejdz od miski, więc juz siegniecie po nia wyzwoiło to zachowanie a poniewaz jeszcze nie jadła nie była w konflikcie ze sobą więc natychmiast odeszła akurat tam jej było najbliżej. Nie była spanikowana nie była zjezona była w trybie oczekiwania. A kiedy Milan zawołał ja przybiegła ochoczo. Wielu z Was co chwila próbuje uchodzić za znawce psów rozbierajac na czynniki pierwsze spojrzenia psa i inne sygnały i zabawne ze wszystkie z nich sa odczytywane w kontekscie piesek oblizał sie, zawarczał znaczy biedny piesek źle się czuje i się go boi. Zły Milan. Pokazanie uległości, oddanie przestrzeni to jest normalna komunikacja. w Swiecie zwierzat tak jest jeden pokazuje uległość drugi nie a jezeli oba nie pokazuja to dochodzi do walki i albo jeden zacznie albo skończy się źle. pokazywanie tzw CS jest komunikacją ale nie wystarczy pokazac bo drugi pies moze chciec aby oddac mu więcej przestrzeni . I jezeli ten nie odda to dochodzi takze do walki mimo wczesniejszych CS
-
[QUOTE][COLOR=#3E3E3E] To co widzę, to włożenie ręki do miski, którą on cały czas trzyma. Nie wiem jakie masz doświadczenie z psami pilnującymi zasobów, ale u dużej części z nich zachowanie nie przejawia się, gdy to właściciel trzyma miskę, bo to jest jego a nie psa. Ten sam pies nie pozwoli Ci podejść do siebie, gdy z miski sobie coś wyciągnął i odszedł na odległość, na której to już jest jego. Taki drobny szczegół a jak wiele zmienia.[/COLOR] nie bardzo moge zlokalizowac moment gdzie sie chowa bo jak juz przyjechali do osrodka to nie ma pokazane gdzie odchodzi [/QUOTE] Mam wystarczająco duże aby wiedziec ze cała praca z psami polega na pewnych trikach tylko trzeba miec wyczucie które zastosowac do których psów i Milan ma to wyczucie. Przeciez nie chodzi o to aby wprowadzac psa w stan agresji i walczyc z gryzacym psem ale aby wyprowadzac. To ze tak sie stało z tym labem to był wypadek przy pracy dalsze postepowanie miało na celu aby nie pokazac psu ze jej działanie jest skuteczne bo byłoby potem gorzej. [QUOTE][COLOR=#3E3E3E]Z chęcią zobaczyłabym w wykonaniu Milana tę samą akcję z psem podobnym gabarytowo, ale o twardym pysku i bez inhibicji gryzienia[/QUOTE] Błednie zakładasz ze MIlan z kazdym psem postepuje tak samo. On reaguje na to co zrobi pies, ale w przypadku psów problemowych nie ma takiego samego postepowania bo to nie instrukcja jak nauczyc psa siad. Miał rózne psy o róznym stopniu agresji i twardosci i tylko raz czy dwa trafił na psy ktore w koncu były uspione. Bez wzgledy jakim jest showmenem ma duza wiedze i doskonale odczytuje psy. A to ze jest showmenem nie jest wada bo jego program fajnie sie oglada. W Polsce byl psi psycholog i szybko zniknał bo był poprostu nudny [/COLOR]
-
[quote name='isabelle301']opisałam tam cały odcinek - znowu kłania się to samo... nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - udowadniam ci to już 3 raz[/QUOTE] Jeszcze raz Ci to napisze nie omówiłas całego odcinka. Skupiłas sie na pierwszych minutach i napisałaś z tego powieść zajmując się rysem psychologicznym własciciela , Cezara i kilka innych mało znaczacych rzeczy a to co było najważniejsze czyli już po zamknieciu bramy opisałaś jednym zdaniem z którego nic nie wynikło. Ludzie kupują psy nie mając o nich pojecia i robiąc masę błędów w wychowaniu ale ich psy nie wykazują agresji, więc nie opowiadaj bzdur ze to jest normalne u szczeniaka 5 mies. Nie jest bo sztuczna selekcja tego nie chce. A jeżeli to się trafi to jest to problem a nie koniecznie wina właściciela ze nie potrafił temu zapobiec. Pozwole Ciebie zacytować : [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Verdana]babka opowiada i chwali psa jak się ładnie zachowuje przy dziecku – zapewne dziecko to jedyna istota w domu, która nie walczy z psem. Mimo takiego wzorowego zachowania psa – zostaje on izolowany od dziecka – w przyszłości sprawi to, że dziecko będzie traktowane jako wróg numer jeden na calutkim świecie. [/FONT][/COLOR][/QUOTE] skad taki wniosek? Moze matka dopilnowała aby dziecko nie kreciło sie przy misce psa . [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Verdana] pies dostał jedzenie a facet mu łazi za plecami zataczając krąg…. Błąd. Pies je bardzo łapczywie, próbuje jednocześnie obserwować co jest wokół. To wprowadza nerwową atmosferę. Pies rzuca nerwowe spojrzenia – człowieku, przestań! Wkurzasz mnie! Czego chcesz? Facet nie widzi, nie rozumie…[/FONT][/COLOR][/QUOTE] nie facet tylko własciciel. Czyli co pies ma prawo rzucic sie na obcego bo ten jest obcy i na swojego jak go wkurza i za blisko chodzi? [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Verdana]CM przyprowadza dwa psy ze sobą… wprowadza dwa obce psy na teren suczki. BŁĄD. Aby sprawdzić czy suczka jest dominująca czy podległa, jak się zachowuje w stosunku do innych psów takie próby przeprowadza się na terenie neutralnym. Nigdy na terenie konkretnego psa. [/FONT][/COLOR][/QUOTE] A czemu ? Uległy, niekonfliktowy pies takim pozostanie takze na swoim terenie. [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Verdana]Bardzo marni byli ci szkoleniowcy skoro żaden nie poradził tego co najprostsze. Weź człowieku pajdę chleba do ręki. Usiądź na ziemi, zawołaj psa i dawaj mu po kawałeczku z ręki, syp obok siebie na ziemię…. A karmę zamień na coś, co da się dawać z ręki, lub dosypuj po parę granulek siedząc wygodnie koło psa. Karm go chrupkami w czasie zabawy, nauki. Nie zabieraj mu miski, nie wyrywaj żarcia. Naucz go że nie stanowisz żadnego zagrożenia. Pozwól by ci zaufał. Wtedy ty będziesz mógł zaufać jemu. [/FONT][/COLOR][/QUOTE] No popatrz jakie to proste ech Ci marni szkoleniowcy. A poznałas kiedyś psa który rzucał się na ludzi za to ze podawali mi jedzenie bo ja tak. Zamiast złagodniec bo mu podaja jesc nie odbieraja dostawał furii i rzucał się na człowieka. A pamietasz to ? [QUOTE][COLOR=#000000]Parys miał dwóch szkoleniowców - dwóch specalistów wydało jednoznaczne i jednogłośnie brzmiące opinie. Dostał niemal rok... na niemal rok zajął miejsce i pieniadze innym psom - psom adopcyjnym ( i póki co zamuje nadal). W tym czasie pogryzł 6 osób. Statystycznie wychodzi raz na poniże 2 mieięcy. I nie były to osoby przypadkowe, nie potrafiące zachować się przy psie. Dla mnie aż nadto dużo czasu.[/COLOR][/QUOTE] Ci szkoleniowcy nie znali Twojej prostej metody jak zdobyć zaufanie psa? A jak się nie da Twoją metodą to godnie trzeba pozwolić psu odejsc w zaswiaty i eutanazja. [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Verdana]Po miesiącu Holly wraca do kontaktów z oprawcą… tym razem na jego terenie. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]17.00 suczka boi się wejść za bramę – widząc stado nieznanych psów. Jednak wchodzi – bo weszli tam jej ludzie. Jak bardzo musiała im jednak ufać? Suczka jest zestresowana, boi się. Nikt jej nie broni przed namolnym wielki ciemnym samcem. Zdaniem CM najlepszą terapią będzie jak „jej stado pokaże czego tolerować nie będzie” … Podziwiam głupotę tych ludzi… godzą się na to co być może się stanie. Ja bym się nie zgodziła. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Dalej oglądamy jak Holly podejmuje jedzenie po czym spłoszona ucieka natychmiast od miski na każde szszz, widok większego psa… widzimy psa który na każdym ujęciu jest zastraszony. I nadal atakuje sztuczną rękę. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Widzimy tak naprawdę tylko krótkie ujęcia jej życia w wiecznym piekle – zostawiona przez kochanych ludzi w obcym miejscu, wśród stada obcych psów, z człowiekiem który jej nie rozumie, który ją atakuje. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]22.48 – pies niby rozluźniony ale reakcja na sztuczną rękę – panika. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Pies już nie wróci do swojego domu… [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]…[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Jakie to melodramatyczne. A koniec nie nadaje sie do Twojej analizy ? Kiedy własciciele odwiedzają Holly Milan karmi ja trzymając swoją dłoń w jej misce, Holly sie nie rzuca, nie jezy. A kiedy Milan odchodzi i Holly może zostać przy włascicielach to co robi Holly? Zostawia swoich włascicieli i podaza za swoim oprawcom Milanem. No tak, ale to sie już nie nadaje do analizy bo psuje cały wczesniejszy tragizm. [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Verdana]A wszystko można było zrobić zupełnie inaczej gdy Holly miała 5 miesięcy. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]W momencie gdy miałą 2 lata też można było zrobić inaczej – widać było masę momentów świadczących o tym[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Oj no tak można było , szkoda ze taka mądra to nie byłas przy Parysie, tam mogłas sie wykazac. Mogłas pewnie sie wykazywac jeszcze setki razy gdyby Ci poglądy pozwalały. No ale trudno z takimi pogladami ratowac agresywne psy. [QUOTE][COLOR=#000000]1. tak - uważam że nasze prawo jest źle skonstruowane. Psy trafiające do schroniska czy fundacji powinny być sprawdzane pod względem adopcyjności. Psy agresywne powinny byc oceniane przez specjalistę. Jeżeli ocenia że być może da się to przepracowac to praca przez 2-3 miesiące góra i kolejna ocena - jeżeli się nie udało = eutanazja. Psy stare i chore powinny być poddawane eutanazji po 2-3 tygodniach. Psy bardzo chore oraz skrajnie agresywne = eutanazja natychmiastowa. Psy pozostałe po 6 miesięcznym przebywaniu w svhronisku = eutanazja.[/COLOR] [COLOR=#000000]W ten sposób z 400 psów w schronisku w ciągu tygodnia pozostałoby 50 i wszystkie miałyby realne szanse na nowy dom. W tej chwili znikają wśród tłumu zwierząt których nikt nie chce i nikt nie zechce nigdy.[/COLOR][/QUOTE] No tutaj własciwie to się z Tobą zgadam i masz racje . Bo Twoje ,metody zawodzą w prawdziwej agresji, a nie ma tutaj Milana który podejmuje sie walczyc o kazdego agresywnego psa. I pewnie szybciej by dał rade z agresywnym Parysem i nie trzeba by marnowac tyle kasy na metody szkoleniowe które zawiodły. I jeszcze by mu stworzył miejce w którym pies mógłby szczesliwie zyc do konca swoich dni.
-
[quote name='Dardamell']Laluna, ale co znaczy, że "widzisz po psach Milana i tych które wychował"? Poznałaś te psy na żywo? Miałaś z nimi kontakt? Czy opierasz się tylko na tym co Milan zechciał Ci pokazać w swoich programach? Bo to jest ogromna różnica.[/QUOTE] Widzę po zachowaniu tych psów kiedy znajdują sie po raz pierwszy w danej sytuacji i jak reagują w innych nawet kiedy pies nie jest stabilny. Jest tego pełno i wystarczająco dla mnie. Dardamell a dlaczego nie chcesz porozmawiac o konkretach na podstawie całosci filmu? Czemu omijasz ten temat? Nie pasuje to do Waszych wczesniejszych wypocin? Pytanie było o film o labku a drugie pytanie Ile minut widziałas z całosci odcinku o dogach ?
-
[quote name='isabelle301']Znalazłam... tak Laluno - to cały odcinek. [URL]http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=50768#50768[/URL] Nie chce mi sie analizowac i opisywac tego jeszcze raz... Nie chce mi sie również ogladac tego programu - niewiele wnosi. Jedyne co mogę z tego wyciagnąć to edukacja dziecka pt. "jak postępować z psem nie wolno" plus ładnie i bardzo wyraźnie pokazane w niektórych odcinkach sygnały wysyłane przez psy. Labka sygnalizuje tak wyraźnie że aż dziw bierze że ten palant tego nie czyta[/QUOTE] odnisoe sie do niego pozniej
-
[quote name='isabelle301']Dardamell... na BS omawiałam gdzies cały odcinek z labką... minuta po minucie. Pomożesz mi to znaleźć? :-)[/QUOTE] Sama nie umiesz znaleźć ? Wstawiłam Ci cały odcinek z labkiem takze po tym jak zamkneli za nim bramę. Wystarczy kliknać w moim poscie nie potrzeba do tego duzego intelektu. Klinkij obejrzyj dokonca i sama go omów, ale takze to co było po zamknieciu bramy
-
[quote name='isabelle301'] 1. nie naprawił labradorki. olał wszystkie sygnały które mu wysyłała i został przez nią dotkliwie pogryziony. na koniec nie wykonał żadnej pracy - wsadził ją do stada obcych psów i na tym sie film skończył[/QUOTE] Na YT ?? A Ci niedobrzy przeciwnicy Milana nawet nie potrafią puścić całosci filmu No to sorki ale musisz mieć do nich pretensje ze nie mogłas zobaczyć do konca film i swoja opinie tylko wysnuć na połowie odcinka tej bardziej krwawej. Hmm no to widać tutaj tą róznice między tym co ja oglądam a tym co Ty. Ale na plus to Ci nie wychodzi. [QUOTE]2. na filmiku z kotem... kobieta ucieka w stronę domu a nie leci za psem...kierunki ci sie pomyliły. mamy najpierw ujecie z jednej kamery samego dziecka. potem ujecie z drugiej kamery samego psa. potem wracamy znowu do kamery numer 1... super system tam mają... samo sie montuje . Pewnie dlatego że amerykańskie. Pies poszarpał ta nogę i ani kropli krwi tam nie ma... tez ciekawe to... amerykańskie dzieci to jednak coś zupełnie innego niż nasze rodzime - bo polskiemu dziecku krew zalewa pół łydki od samego mocniejszego otarcia kolana..[/QUOTE] Po pierwsze to nie wiem który jest dom tej kobiety ale dziecko jest po prawej stronie auta i po prawej stronie wczesniej jest też drzewko i z tego kierunku przybiega kobieta . Pies jest po lewej stronie auta i obchodzi auto z tyłu i ta sama drogą wraca na lewa strone. Kobieta biegnie na lewa strone auta czyli tam gdzie uciekł pies. Co do krwi , no cóż moze każ sciąć drzewko to pewnie zobaczysz litry krwi. A no nie nie zobaczysz. Bo to troche inaczej działa jak ugryzie pies. Zapewne potem te ugryzienia tez zostały spreparowane.
-
[quote name='Dardamell'] To do czego on psy popycha to strach. [/QUOTE] Uległość zawsze idzie w parzę z jakimś tam strachem , respektem, presją. A może powiesz na czym jest oparta hierarchia w stadzie wilków ? Tylko na pozytywnych relacjach bo nizej stojące wilki szanują alfę i tak już jest do końca życia ? No to moze konkrety jak Milan kopie biednego labka [url]https://www.youtube.com/watch?v=RO1LoZTmLOY[/url] Powiedz w którym momencie ten pies jest stłamszony sparalizowany ze strachu ? To ze go ugryzł , no cóz stracił na sekunde czujnosć, ale nie piszcie ze po to pies ma zęby bo to obcy, bo tak samo gryzł swoich włascicieli. [QUOTE]I dlatego właśnie zaprzeczę. Po miesiącu to ja se mogę sprawdzić czy mi sie lody w zamrażarce już rozpuściły a nie czy pies zaniechał zachowań agresywnych. Praca z psem agresywnym nie polega na stłamszeniu go, aby za chwilę wykazał się jeszcze silniejszą agresją, bo ta na dotychczasowym poziomie jest niewystarczalna. [/QUOTE] No to łapka w górę kto obejrzał tylko 3 minuty na YT z agresywnym labkiem i tutaj sie wypowiedział jaki to Milan jest be a kto obejrzał cały film i jego zakończenie? Dla tych setki łapek które nie oglądały w calości tutaj jest cały odcinek. [url]https://www.youtube.com/watch?v=tpPNhjD7Mg4[/url] No i proszę powiedzieć w którym momencie było to zastraszenie psa aby sie nauczył nie gryźć ? I dlaczego ten pies w dalszej częsci nie okazywał paralizujacego strachu kiedy Milan był w pobliżu ? Czy pies na końcu filmu był juz tym samym psem co na początku odniósł jakies straszne blizny psychiczne które nie pozwoliły mu na normalne funkcjonowanie ?? [QUOTE][COLOR=#000000]Zmiana zachowania nie polega na nieprzejawianiu go, gdy ktoś bardziej agresywny od Ciebie jest w pobliżu. A tak działa Milan.[/COLOR][/QUOTE] A co widzisz w dalszej czesci kiedy faktycznie Milan odczulal labka na agresje przy jedzeniu? Gdzie widzisz te techniki zastraszania psa ? I agresji Milana ? [QUOTE][COLOR=#000000]Widziałam przepiękny filmik na yt jak CM broni się przed dwoma dogami niemieckimi, które doprowadził do ataku na siebie. Te psy jakoś nie uległy jego urokowi i sam siebie postawił w bardzo niebezpiecznej sytuacji. [/COLOR][/QUOTE] No to z ręką na sercu . Widziałes cały odcinek czy tylko 3 minuty urywku na YT ? [QUOTE][COLOR=#000000]Oburzam się na metody Milana właśnie dlatego, że mam kontakt z psami agresywnymi. Z jednym z takich żyję pod jednym dachem i nie uciekam się do zastraszania, tłamszenia, bo wiem jakie konsekwencje będzie miało takie działanie. [/COLOR][/QUOTE] [COLOR=#000000]Widzisz ja też sie zajmuje agresywnymi psami i agresja agresji nie równa i widać jeszcze mało widziałaś skoro nie widziałas przypadków psów na których pozytywne metody nie działają tylko ze w naszych warunkach takie psy się usypia bo nigdy nie będzie można im zaufać.[/COLOR]
-
[QUOTE][COLOR=#000000]szkoda tylko że to co osiaga trwa kilka sekund, pies zaczyna swirowac i staje sie tykajacą bombą zegarowa[/COLOR][/QUOTE] Nie, nie na parę sekund bo jest pokazane kilka sesji. Ale oczywiście zawsze można dać morbital skoro pies jest tykającą bombą. Tykajace bomby zawsze mają to do siebie że mogą odpalić w każdej chwili. [QUOTE] [COLOR=#000000]Ale co pokazują? Jaki okres? Po tygodniu? Po dwóch? o czym ty wogóle mówisz?[/COLOR][/QUOTE] Nawet i po paru miesiącach. Chyba że nie oglądasz całego odcinka tylko informacje czerpiesz z wyrywkowych odcinków na YT [QUOTE][COLOR=#000000] za to są nieliczni, którzy opiosują to co sie potem stało i optymizmem to raczej nie napawa, niestety[/COLOR][/QUOTE] Dlaczego w ostatnim odcinku pies nie dawał sie brac na rece, wchodzic do torby bagazowej po paru miesiacach było pokazane jak kobieta bierze tego psa na ręce wczesniej gryzł ją. Takich rzeczy nie da się sfabrykować. [QUOTE][COLOR=#000000]A w tym momencie to chyba Ty też masz problem z odczytywaniem sygnałów... umiejętność czytania przez CM widac bardzo szczególnie na filmiku z labradorkopodobną suczką która atakuje przy misce.... [/COLOR][/QUOTE] I co było dalej obejrzałas do końca ? Czy na końcu była pokazana zmiana zachowania labradorki? Dawała dojść do miski i ja odbierać? Może Ci się nie podobać pokazówka Milana, ale ten pies to samo robił bez kamer właścicielom . Moze to wina włascicieli ze denerwowali labradorkę podejściem do miski ? Fakty są takie był problem , był niebezpieczny problem bo w domu było małe dziecko. I Milan problem rozwiązał. [QUOTE][COLOR=#000000]A w razie czego to mam zęby - jestes obcym i nic nie znaczacym nikim szczególnym - to jest normalne zachowanie dla psa. [/COLOR][/QUOTE] I zazwyczaj taki pies nie nadaje się dla przeciętnej rodziny bo stwarza niebezpieczeństwo. Bo broni swojego terytorium broni swoich domowników, swoich rzeczy nawet an neutralnym gruncie. [QUOTE][COLOR=#000000]Ciekawie ta praca wyglada. Jak juz zdobedzie zaufanie to rzuca o glebe, przydusza i terroryzuje... on nie uczy respektu - on powoduje paralizujacy strach u psa.[/COLOR][/QUOTE] Psy maja do siebie że się gryzą , poddaja i nie paralizuje je strach szczególnie u tych waleczniejszych. Moze podaj przykład który to pies z odcinków był tak sparaliżowany że potrzebował kozetki u behawiorysty aby sie z tego podnieść. [QUOTE][COLOR=#000000]tak tak... jak łatwo dac się zmanipulowac - kamery przemysłowe ładnie nakręciły akcje z róznych stron i ujęć, potem to ładnie zmontowały. Naprawde wierzysz w to, że rozjuszony ast ucieka przed koteckiem? I ta interesujaca akcja kobiety - widzi dziecko gryzione, jak pies zaczyna uciekac to ona ucieka tez... przed dzieckiem. Koń by sie usmiał[/COLOR][/QUOTE] Nie no faktycznie , to zapewne wielka mistyfikacja i grafika komputerowa. A co tu jest sfabrykowanego ? Które ujęcie ? Co nagrali kota jak biegnie, potem psa i jeszcze dołozyli dziecko potem to nałozyli na siebie i dodali czas. A na koniec jeszcze sfabrykowali skaleczenia i szwy. Chyba sie za duzo filmów szpiegowskich naoogladałas ze takie rzeczy sie fabrykuje. Przeciez widac że kamery są zainastalowane na jednym podjezdzie i na drugim i cała akcja była jednoczesnie , a w chwili kiedy dochodzi do ataku psa na dziecko i atak kota i ucieczka psa jest to jedna scenka z jednej kamery. Więc co tutaj jest sfabrykowane ??? To ze matka potem pobiegła za psem? Ludzie rózne rzeczy robią w takich sytuacjach, może nie dosżlo do niej że pies tak mocno chwycił dziecko. Na logikę też trudno zrozumiac jak ojciec mógł zapomniec o dziecku w aucie i iść na 8 godzin do pracy. To też nie miesci się w żadnym logicznym wytłumaczeniu ale jeszcze nie oznacza ze zostało sfabrykowane. A przy okazji, Kobieta nie ucieka przed dzieckiem, podbiega do leżacego dziecka sprawdza czy kontaktuje dzieciak i biegnie za psem. Moze myslała ze pies jest z włascicielem. Co to ma do rzeczy dla wiarygodnosci filmu? pewnie sfabrykwoali aby dostac sie do TV [url]https://www.youtube.com/watch?v=Dw9AwaJaVGU[/url] [QUOTE][COLOR=#000000]on jest świetnym showmanem i nic ponadto... pracy tutaj zadnej nie widac[/COLOR][/QUOTE] No tak to główny zarzut jest showmenem. Przeszkadza Ci to ? Bo mi nie. Przynajmniej filmy się lepiej ogladają i ma pieniadze na swoje osrodki dla trudnych psów . Pracy nie widzisz ? Ja tam widzę chociazby po psach które wychował i psach które wziął do ośrodków.
-
[QUOTE][COLOR=#000000]Na szybko to można zacząć kontrolować otoczenie psa i unikać sytuacji problemowych[/COLOR][/QUOTE] On własnie nie unika tych sytuacji ale się z nimi zmierza i nie zaprzeczysz ze osiąga stan w którym pies zaprzestaje złych zachowań. [QUOTE][COLOR=#000000] a praca z psem nad zmianą jego zachowań to proces długotrwały.[/COLOR][/QUOTE] Oczywiście i dlatego po jakimś czasie pokazują jak sobie radzą właściciele. I widać że jego zalecenie przynoszą efekt chociaż nie zawsze osiągają taki 100 % efekt który on uzyskuje w tych pierwszych dniach. Ale to też normalne bowiem on od razu odczytuje sygnały psa, potrafi się z nim zmierzyć i pokazać że pies musi okazać szacunek i respekt co do jego osoby. Ale jest dla psa osobą nową która od razu wyznacza granice i respekt. Właściciele na brak szacunku pracowali często latami i nie potrafią sie zmienić wyłapać wszystkich informacji które im wysyła pies. [QUOTE][COLOR=#000000]Ja nie zauważyłam, aby psy, z którymi on pracuje były podporządkowane.[/COLOR][/QUOTE] I znowu mamy zbyt ogóle określenie. Pracuje z różnymi psami i lękowymi, nieufnymi i agresywnymi. Te pierwsze nie podporządkowuje ale pracuje nad zdobyciem zaufania. Te agresywne do ludzi czy innych zwierząt są przez niego zepchnięte do poziomu uległości - respektu wobec niego. To podporządkowanie zaczyna się na najmniejszym poziomie. Pies nie musi być położony aby okazał mu podporządkowanie. Już samo zaprzestanie ataku, obniżenie przy nim ogona, nie wpadanie w ekscytacje to już element podporządkowania. Wiele osób oburza się na metody Milana. Tylko że zapomina się że on pracuje z dużą ilością psów naprawdę problemowych i niebezpiecznych dla ludzi. W necie krążył film jak kot uratował dziecko przed psem [url]http://www.deon.pl/po-godzinach/michalki/art,235,kot-bohater-ratuje-malego-chlopca.html[/url] Dzielny kot. Co by było gdyby kota zabrakło. Spokój w jaki atakuje ten pies dzieciaka jest porażający. Piesek który nie był nauczony respektu wobec człowieka. Osobiście byłabym pewniejsza gdyby Milan swoimi metodami zajął się pieskiem zanim zaatakował i pokazywał swoje skłonności może na początku całkiem niewinne "tylko" gonienie rowerzystów, dzieci niż długofalowe niezdarne próby właściciela który nie jest w stanie przewidzieć jakie mogą być skutki złego prowadzenia i nie reagowania na najmniejsze sygnały. Dla wielu ludzi samo oszczekanie psa obca osobę na spacerze jest normalne i zwykle to się kończy nie zmianą zachowania ale tłumaczeniem : proszę się nie bać on nic nie zrobi
-
[QUOTE][COLOR=#000000] z jakiej paki wg niego pies ma się podporządkowywać obcej osobie?[/COLOR][/QUOTE] Bo psy którymi się zajmuje są psami problemowymi i w zetknięciu z każdym człowiekiem powinny być podporządkowane. [QUOTE][COLOR=#000000] przecież, jeżeli do stada np. wilków podszedłby obcy osobnik i próbował któregokolwiek ze stada zdominować to zostałby dotkliwie poturbowany albo i zagryziony.[/COLOR][/QUOTE] Tak samo jak szczeniak który chciałby dominować nad dorosłym osobnikiem, a jednak w stadzie ludzkim pies dorosły ma być poniżej "ludzkiego szczeniaka". Nie ma co tak sztywno przekładać relacje wilków na relacje pies - człowiek. I nie ma co każdy przypadek psów który Milan próbuje wychować porównywać do swoich do psów czy spotykanych na co dzień. W tych przypadkach co ma chodzi o to aby pies szybko przestał się zachowywać i liczy się zarówno skuteczność jak i czas. Ale to nie są metody które się stosuje na co dzień i do każdego psa. [QUOTE][COLOR=#000000]Więc, czemu z jednej strony mówi, że to są "naturalne zachowania" a z drugiej później tych zachowań nie respektuje. Albo jedno albo drugie a nie robienie psu wody z mózgu.[/COLOR][/QUOTE] NAtuarlne zachowania to pogoń za kotem, to krycie suki w cieczce a mimo iz są naturalne nie pozwala sie na nie.
-
Dwu miesięczny szczeniak - JA potrzebuje kilku rad :)
LALUNA replied to Lina_20's topic in Wychowanie
[QUOTE][COLOR=#000000]Co mogę z tym zrobić? [/QUOTE] Zacząć wychowywać - może psie przedszkole? [QUOTE]Mały skutecznie wie jak mnie ubłagać, aby wpuścić go na łóżko czy wziąć na rączki.[/COLOR][/QUOTE] To co oczekujesz ? Skoro zdajesz sobie sprawę w czym problem to go zmień zaczynając od siebie. -
[COLOR=#0000cd][SIZE=3][FONT=arial black]Ukazał się wywiad z dr Januszem Bieżyńskim . Jest dostępny online na stronie zkwp.pl : [URL]http://zkwp.pl/zg/pies/numery/pies_2014_2.pdf[/URL][/FONT][/SIZE][/COLOR]
-
[quote name='a_niusia']czyli co 2 miesiace po operacji nie moze jeszcze zasuwac tak jak przed nia? [/QUOTE] Nie, nie może także i w TPLO. Biologii nie da się oszukać. Potrzeba czasu aby kość się zrosła. A etapy gojenia złamań są takie : [B][FONT=arial black]Etapy gojenia się złamań:[/FONT][/B] [LIST=1] [*][FONT=arial black]Pierwszy okres - okres tworzenia się krwiaka, trwa zwykle kilka dni. Powstaje przekrwienie, obrzęk i przesiek na skutek wydzielanych enzymów z uszkodzonych tkanek.[/FONT] [*][FONT=arial black]Drugi okres – resorpcji krwiaka - trwa około 10 dni, następuje stopniowe wchłanianie krwiaka. W jego sąsiedztwie pojawiają się odwapnienia, a resztki krwiaka są wysycane solami wapnia (powstaje tzw. ziarnina).[/FONT] [*][FONT=arial black]Trzeci okres - powstawania tkanki podkostnej - trwa około 15 dni, występuje unaczynienie ziarniny i wnikanie do ogniska złamania komórek kostno- i chrzestnotwórczych.[/FONT] [*][FONT=arial black]Czwarty okres - tworzenia się tkanki kostnej, trwa 5-10 tygodni. Jest to kość mało wytrzymała pod względem mechanicznym i w tym momencie przerwanie unieruchomienia może spowodować wytworzenie stawu rzekomego.[/FONT] [*][FONT=arial black]Piaty okres - następuje przebudowa, dojrzewanie i powstawanie tkanki kostnej. Jego długość zależy od kontaktu odłamów, od wieku chorego oraz od miejsca złamania.[/FONT] [/LIST] W TPLO masz blachę która z zewnątrz wzmacnia kość po przecięciu, dzięki niej pies może biegać ale nie znaczy że w przeciętej kości nastąpił zrost po dwóch miesiącach. U ludzi blachę stabilizującą wyjmuje się po roku. Jeżeli zbytnio będzie się forsować psa i blacha nie wytrzyma mocowania bo po 2 miesiącach nie zrośnie się całkowicie kość to powikłania będą paskudne do naprawy. [FONT=Verdana][B]W nie powikłanych złamaniach kości długich do połączenia odłamów ziarniną dochodzi w ciągu 3 tygodni, do zrostu przez pierwotną tkankę kostną w 2—3 miesięcy, zaś do ostatecznej konsolidacji w 4—5 miesięcy. Tkanka gąbczasta zrasta się z reguły szybciej. Jednakże złamania tego samego typu u osób w tym samym wieku i identycznym stanie zdrowia mogą się różnie szybko goić. Dlatego nie ma żadnych sztywnych reguł w leczeniu złamań i lekarz musi polegać na swej wiedzy i doświadczeniu. Choremu zezwala się na zdjęcie opatrunku unieruchamiającego wówczas, gdy badaniem nie stwierdza się elastyczności i sprężynowania miejsca złamania oraz miejscowej bolesności Są to objawy tzw. klinicznego zrostu. Na radiogramie odłamy połączone są tkanką kostną słabo wysyconą solami Ca, cechy przebudowy kości ujawniają się dopiero po upływie kilku, a nawet kilkunastu miesięcy. Są to radiologiczne objawy zrostu.[/B][/FONT] [FONT=Verdana][B]Proces regeneracji kości jest wynikiem zarówno prawidłowego nastawienia i unieruchomienia odłamów, jak i istnienia w organizmie równowagi między wchłanianiem a wydalaniem wapnia i fosforu, równowagi kwasowo-zasadowej, wydzielania hormonów (przytarczyce, przedni piat przysadki mózgowej, tarczyca i gruczoły płciowe), dowozu witamin C i D oraz aktywności enzymów.[/B][/FONT]
-
[FONT=verdana]W czerwcowym numerze Psa ZKwP ukaże się wywiad z dr Januszem Bieżyńskim na temat zerwanego więzadła krzyżowego przyczyny zerwania i możliwości naprawcze i ewentualne komplikacje po różnych metodach.[/FONT]
-
Tłuszczak się wycina i nie czeka aż urośnie. Chyba ze to nie tłuszczak ale jakiś inny nowotwór. Można podać jad tarantuli moze trochę zmniejszyć tę zmianę i odseparować od zdrowej tkanki. I wtedy ocenić czy nadaje się to do wycięcia. Ale ja bym jeszcze skonsultowała to z innym weterynarzem. Z jakiego miasta jesteś?
-
Zależy od wielkości implantu i od naszej złotówki bo są z zagranicy ściągane. Jakiej wielkości to pies i czy rozważasz podróż z nim naprzykład do Wrocławia? ( Odbierz priv)
-
[QUOTE][COLOR=#000000]to powinny pojawic sie stany zwyrodnieniowe [/COLOR][/QUOTE] Po pół roku od zerwania
-
na zdjeciu rtg nie jest widoczne, niekiedy trzeba podac psu narkoze aby wyczuc szufladę, nie musi być łapa opuchnięta
-
Jeszcze jedno. Jeżeli pies dostał przeciwbólowy środek to nie możesz go puszczac aby biegał. Bo to nie likwiduje schorzenia tylko ból i pies może pogorszyć sobie stan łapy lub kręgosłupa bo nie wiadomo co mu jest. NIe bedzie oszczedzać chorej kończyny bo go nie boli za spara zastrzyku
-
To albo w Poznaniu poszukaj ortopedy, albo przyjedz do Wrocławia na konsultacje do BIeżyńskiego z tym że trzeba by zadzwonic bo być moze nalezałoby sie umowic na kliniki aby Atamaniuk porobił zdjecia. Z tym ze jezeli to wiezadło krzyzowe to i tak na zdjeciu nie wyjdzie robi sie test szufladowy manualnie
-
A z jakiego jesteś miasta?
-
[QUOTE][COLOR=#000000]Bo?[/COLOR] [COLOR=#000000]Czasem wciskanie na siłę pomaga przezwyciężyć kryzys i pies zaczyna jeść sam.[/COLOR][/QUOTE] Bo ten pies ma 17 lat i jego stan zaczął się drastycznie pogarszać (niedowład łapy) i od tego aby wzmocnić stan psa są kroplówki bo na siłę można tylko robić krzywdę psu. [QUOTE][COLOR=#000000]Tylko właśnie po karmieniu robi taki ciemny, wręcz czarny stolec [/COLOR][/QUOTE] Ja wiem że chcecie pomóc, tylko że niekiedy można zaszkodzić takimi radami. Przy takich objawach, w takim wieku psa tylko weterynarz jest w stanie cokolwiek zrobić tak aby pomóc psu a nie zaszkodzić. O ile w ogóle jest coś w stanie zrobić. Ale jeżeli ktoś ma pomóc to tylko weterynarz, ma leki , bada psa jego serducho i ma dostęp do leków , może podać kroplówki, ale nawet on nie jest cudotwórca.
-
Sabathani może po prostu sunia odchodzi. Nie można jej na siłę pchać jedzenia. Możesz jej podać kroplówki, ale i tak musisz zdać się na weterynarzy. Szynka ani kaszki to też nie jedzenie dla psa. Słone konserwanty w szynce i kaszka to nie psie jedzenie. Tego nie powinnaś dawać. Mozna suni zmielić ugotowaną wołowinę, drób ale i tak nie możesz wciskać na siłę.
-
[quote name='annanar']A to moja Misia po podaniu - duży uszczerbek na urodzie :)[/QUOTE] A ile upłynęło czasu od podania? Czy jest ktoś kto minimum jest już rok po podaniu komórek ?