-
Posts
1041 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by porterin
-
No proszę, kogo ja widzę? :D
-
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
[quote]Wnuki Wiktora sa na allegro aktualnie. [/quote] No to, to mi się wcale akurat nie podoba - mam na myśli allegro. Ale nie wnikam, bo nie jestem w formie. [quote]Tak go zachwalacie, ze jesli nie zobacze bohatera na jakiejs wystawie, to chyba do porterin sie wybiore osobiscie[/quote] No dobrze, zdradzę wam, że zglosilam go na klubową do Nowego Dworu, ale nie wiem czy nas przyjęli. -
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
[quote]Czy tu się wszystko musi kojarzyć z prokreacją? [/quote] A jak! Sami zboczeńcy tu przesiadują. [quote]A ta Miśkowa szyneczka i łabądź to adult czy już jakiś light?[/quote] Hgh Energy - czyste bialko. Nie licząc trawy, którą się wypelnia - pasibrzuch jeden. A latem adult - bo sąsiedzi chude psy mają. W sumie ekonomiczny pies. Wszystkie osiem zjadają 2kg labędzia dziennie. -
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
[quote]A jak go wyprowadziła, to mi szczena opadła.[/quote] I to jest w sumie dolujące powiem wam. Bo żaden pies go nie zastąpi. A wrażenie robil zawsze, jak już wspominalam szczególnie na facetach. Notorycznie zdażalo mi się, żę ktoś mówil - ja chcę takiego! A sam też powinien być w rękach jakiegoś faceta. Bo on podrywa, a wlaściwie podrywal, dziewczyny na ulicy. I nie myślcie sobie, że wszystkie - tylko te ladne i mlode. A jak mnie zdarzalo się, że musialam wyjechać, to nie myślcie sobie, że suczki przeżywaly. Misiek przeżywal. A kiedy mi ktoś otworzyl furtkę i psy mi zwjaly z podwórka, to tylko Misiek nigdzie nie poszedl. Dobrze, wystarczy, bo to brzmi jakby nie żyl, a on ma się bardzo dobrze. -
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
A jeszcze co jada? Jadlospis I marcheweczka surowa, 10 dkg szyneczki, 10 dkg serka, kawka z mleczkkiem i lody na deserek Jadlospis II Łabędź z pobliskiego jeziora. Jadlospis III Pies sąsiadów A jak z Panią jest wszystko ok to je suchą karmę i popija wodą. Dzisiaj byl jadlospis nr I -
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
nooooo, on by chętnie z nimi powspólżyl, szczególnie z tą starszą - jest jego platoniczną milością. Drugiej - mlodszej udaje, że nie zna. Trochę bardziej skomplokowane są te relacje na lini yorki pozostale dziewczynki. Tu istnieją dwie pary, które się nienawidzą. Ale na szczęście przy mnie jest ok, tylko jak wychodzę, albo ktoś przyjeżdża, muszę kogoś zamknąć - zawsze yorki torturuję w klatce. Yorki są rozwżeszczane i nakręcają staffiki. -
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
[quote]A na jakiej wystawie mozna zobaczyc Wiktora??????? Gdzie sie z nim wybierasz moze do kielc w maju???[/quote] Sorry, do Kielc za daleko i w ogóle nie wiem gdzie ja się na wystawy wybiorę, a szczególnie z tym czolgiem, jakim jest Misiek. -
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
No wiadro normalne. Jak kogoś interesuje jego glowa i fazy rozwoju to tu jest trochę zdjęć. Nie ma co prawda podpisów, w jakim jest wieku, ale tak mniej więcej: 1, 2, 3, 5 - 7 lat; 4 - 1,5 roku, 6- 7 tyg.;7- 6 miesięcy; 8- 4 miesiące. [url]http://port-erin.webpark.pl/glowa.htm[/url] -
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
No ja to mierzę tak: centymetr przez czolo, policzki i pod gardlem się kólko zamyka. [quote]Mówiąc szczerze z wielkim respektem podchodziłam do Wiktora, ale wystraczył moment i "byłam jego" - prawdziwy faffik[/quote] I to go uratowalo przed badaniami genetycznymi. :D :D :D Jeżeli ktoś mógl mieć wątpliwości czy to "jeszcze" staffik to charakter ma 100% staffika. A zdjęcie mnie się osobiście też podoba. -
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
To bylo tak dawno, że nie potrafię odpowiedzieć. Na pewno rósl i rósl ku mojemu przerażeniu - to dokladnie pamiętam. Pamiętam też, że w tym czasie po ringach biegaly takie psy, że teraz uznano by je za miniatury. To możecie sobie wyobrazić jak wyglądal w klasie szczeniąt w wieku ośmiu miesięcy? Jak ojciec calej reszty. Na pewno w czasie gdy go wystawialam ważyl 27 kg - już jako dorosly. Ile mierzy nie wiem dokladnie - trzeba spytać panią Kozlowską, która zawsze do niego z centymetrem podchodzila. ale co to za miara? Mnie też za każdym razem inny wzrost wychodzil. Dalam sobie spokój. Zresztą wyleczylam się już dawno z kompleksów na tym punkcie. Ale na pewno ma 54 cm obwodu glowy. Wiem, bo często zakladam się z wlaścicielami psów Amstaffów, że mój pies ma większą glowę od ich psów. I tak jest. -
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
[quote]mam nadzieję porterin, że nie masz nic przeciw, że umieszczę to zdjęcie po raz drugi, bo ostatnio podobno różni ludzie mają pretensje o wstawianie zdjęć ich psów, ale on tu tak super wyszedł)[/quote] hehehe nie mam pretensji. Jestem trochę stuknięta, ale nie pod tym względem. A przy okazji, ostatnio ktoś przyslal mi to zdjęcie na maila pisząc, że przeprasza, że nie jest najlepsze. A ja się do dzisiaj zastanawiam dlaczego nie najlepsze. Przecież to mój MIsior zwany też Niedźwiedziem lub Wiktorem. [quote]Ale sama masa to nie wszystko - popatrz na tego psa na zdjęciu - jest ciężki, masywny, ale w żadnym razie nie jest gruby. I o to chodzi[/quote] No jest tlusty, jest. Ale nie będę weterana ganiać po polach jak mu się nie chce. -
Największy i najcięższy pod wzg.wagi staffik w poland
porterin replied to staffior9's topic in Staffordshire Bull Terrier
Oj naiwny, naiwny. Co Ty jeszcze nie wiesz, że mój MIsiek? :D -
no to ja też nie wytrzymalam i postanowilam pokazać Wam moje "ostatnie" dzieci. Tylko te, których mam zdjęcia. [url]http://port-erin.webpark.pl/111205.htm[/url]
-
[quote]Dorotka, chyba też na ciebie nagadam, jak mogłaś mi sprzedać psa uczulonego na mięso i osy!!! [/quote] Nie wiem, ale obiecuję poprawę. :wink: Następnym razem sprzedam Ci psa uczulonego na roztocza. Może być? :D Tak, tylko, że takie wsiadanie jest spowodowane tym, że my hodowcy mamy brzydki zwyczaj wychwalanie swoich psów i krytykowania innych w taki sposób, że nóż się w kieszeni otwiera. Malo profesjonalni moim zdaniem jesteśmy. A prawda jest taka, że tylko ten kto jest hodowcą wie, że cuda się mogą zdarzyć w każdej hodowli. Trochę pokory jest potrzebne wszystkim. Może dziwnie to zabrzmi, ale dla mnie nie liczą się wygrane wystawy, miejsca na pudle i BISy, ale to czy moim zdaniem zbliżam się do mojego wlasnego idealu. I większość sędziów nie jest mi potrzebna do potwierdzenia wartości moich psów. Ale również znam dokladnie ich wady. Nie opowiadam o nich nikomu (prawie), ale też nie tworzę takiej "aury" wokól mojej hodowli, żeby naiwniacy myśleli, że jest najlepsza. Bo ja NIC NIE WIEM. I im dlużej hoduję, tym bardziej wiem, że NIC NIE WIEM.
-
[quote]Hu Hu... To może i reproduktorem zostanie ? [/quote] Zależy w jakiej konkurencji będzie startowal.
-
[quote]A może qwerta na MP wyślemy?? Tam są sprawne handlerki[/quote] Mnie się wydaje, że najpierw wyślemy go na PT, potem dopiero na JH, potem CHWG, a [b]na końcu[/b] :wink: zrobimy BIS :D
-
[quote]a będziesz stał spokojnie jak sedzina będzie sprawdzać ??[/quote] Bo jak nie będziesz stać spokojnie, to Cię trochę poszarpiemy! :lol:
-
[quote]Faceta poznać po tym jak kończy a nie jak zaczyna [/quote] :D :D :D :D :D To może znaczyć tylko, że mlody jesteś. I wybralbyś sobie inny wzór do cytowania :wink: Ale Cię podziwiam, że jeszcze stąd nie zwialeś. Nadajesz się na wystawy - nie posikasz się jak Ci na wystawie w Krakowie samolot przeleci kolo nosa. Mocną psychikę masz. A jak tam ze zgryzem u Ciebie? A te, no jak im tam.... masz dwa?
-
Czyli [b]qwerty [/b]zwyczajnie powinien poprzestawiać kolejność swoich postów. Najpierw trzeba się przedstawić, potem poznać, a na końcu wyrażać opinie o inych ludziach. A tu wyskakuje facet, wyraża opinię o znanej wszystkim osobie jakby ją dobrze znal, potem przyznaje się, że jej nie zna, ale ma nadzieję poznać, potem stwierdza, że może przesadzil, przeprasza i na końcu się przedstawia. Co to jest forum wszyscy wiedzą, ale są jeszcze granice przyzwoitości.
-
Myślę, że ten pies jest kluczem do calej historii. Gdyby nie ten pies, Miśka traktor by nie przejechal. Gdyby nie ten pies, a Miśka traktor by przejechal, to na pewno nie wyszedlby z tego calo. A tak, to zrobil się twardy jak kamień i nic mu się nie stalo. A pies? Jak go Misiek wyplul, to wystrzelil w dlugą jak z procy. Nie martwcie się - żyje i ma się dobrze.
-
Hehehe. A do mlodzieży - nie pchajcie bula pod walec.
-
[quote]pamietasz jak mi opowiadałas o sasiadach i ich psiakach ,wiekszych od Miśka ,widłach itp. [/quote] To byly grabie, GRABIE, nie widly. I wszystkich przepraszam za moją pisownię, ale z nieustalonych przyczyn nie mam malego Ł. Tylko duże - co to może znaczyć?
-
Staff-ka zainspirowala mnie wlaśnie o rozpoczęcia nowego wątku. Mam nadzieję, że nie powielam tematu. Otóż przypomnialam sobie, jak to mojego kochanego Miśka przejechal traktor. A bylo to tak: Szlam sobie polną drogą z trzema psami - Mają, Peny i Misiorem w piękny październikowy dzień. Nagle patrzę, jedzie traktor. Więc zeszlam z drogi na pole, stoję i gadam do psów, żeby nie przyszlo im do glowy wpaść pod ten piękny pojazd. Stoję tylem do drogi, więc traktor tylko slyszę, a nie widzę i wiem, że jest już prawie za mną. Nagle, Misiek biegnie do mnie. Ja chcę go zlapać, ale on oczywiście jak to staffik jest taki śliski, że nie latwo go zlapać. Przebiegl kolo mnie, odwracam się i widzę, że obok tego ciągnika biegnie pies. Tu niestety trzeba przyznać, że żaden pies nie ma prawa sobie biegać w okolicy Miśka. Misiek do psa w celu zlapania gnoja, pies w tyl, czyli centralnie pod traktor między przednim, a tylnym. kolem. Misiek za nim i.............. to wielkie kolo Miśka przejechalo. Obrócil się przy tym wokól wlasnej osi - wiem, bo jajka widzialam jak się kręcą, i wyskoczyl z tylu z psem w zębach, tuż przed naczepą, w którą wyposażony byl ciągnik. Dopadlam Miśka, uratowalam psu życie i myślę, co teraz będzie. A traktor i jego pan nawet się nie zatrzymal. Wracam do domu i nic. Myślalam, że chociaż następnego dnia jakiś obolaly będzie, a tu nic. Zero jakichkolwiek obiawów przejechania przez traktor do dziś. No i co? Ktoś przebije Miśka?
-
[quote]I Bamber - podczas "ustawiania" na wystawie - prosze spojrzec na ogon ,nawet mu wtedy sedzina napisała - O WYBITNYM TEMPERAMENCIE [/quote] To po tatusiu :D :D :D Tylko teraz żeby mamusia się nie poczula urażona. Jestem zalamana, okazuje się, że Misiek nie potrzebuje samolotu żeby się wysikać. I po co znalazlam dom na trasie samolotów, które sobie lecą do Wroclawia? Wyprowadzam się!
-
No to cieszę się, że Ci trochę przeszlo. Będziesz w Opolu? :drinking: :drinking: :drinking: To idę spokojnie poszarpać Miśka. Tylko najpierw sprawdzę, czy samolot nie leci.