właśnie dzwoniłam, żeby potwierdzić wizytę na 14.15... ja się strsuję jak ona sobie z nim poradzi... chyba będzie musiała go uśpić na czas zabiegu :roll: On jest naprawdsę bardzo ruchliwy i nie sądzę, żeby pozwolił jej spokojnie trymować czy strzyc... aha, mam wziąść normalną smycz, żeby go mogła przywiązać?